Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'fermentacja' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Kategorie

  • Piwowarstwo domowe
  • Piwowarstwo rzemieślnicze
  • Konkursy piwowarskie
  • Wydarzenia
  • Artykuły, ciekawe linki

Forum

  • Piwowarstwo amatorskie
    • Piaskownica piwowarska
    • Wsparcie piwowarskie
    • Artykuły i opracowania
    • Receptury
    • Surowce
    • Sprzęt
    • Zapiski piwowarów domowych
    • Degustacje piw domowych
    • Imprezy, spotkania i konkursy
    • Sklepy dla piwowarów domowych
    • Kupię, sprzedam, odstąpię, praca
    • Piwowarskie wieści
  • Piwowarstwo rzemieślnicze
    • Polskie browary rzemieślnicze
    • Wyposażenie, surowce, formalności
  • Tłumaczenia i większe opracowania
    • BJCP 2008 PL
    • BJCP 2015 PL
    • Charakterystyka szczepów drożdży
    • Charakterystyka odmian chmielu
    • Charakterystyka słodów
    • Inne surowce dodawane do piwa
  • Przy kuflu własnego piwa
    • Poznajmy się :)
    • Konferencje piwowarskie
    • Domowe specjały
    • Fotografia
    • Komputery, Internet
    • Hyde Park
    • Konkursy i promocje
    • Nie w temacie
  • Techniczne
    • www.piwo.org
    • Nowe kategorie

Blogi

Brak wyników

Brak wyników

Grupy produktów

  • Licencje BeerSmith 3
  • Konta pocztowe
  • Abonamenty BREWNESS

Categories

  • Browary tradycyjne
  • Browary pół/automatyczne
  • Browary typu RIMS/HERMS
  • Browary typu Speidel

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Imię


Komunikator


Strona www


Skype


Nazwa browaru


Rok założenia


Liczba warek


Miasto

Znaleziono 147 wyników

  1. Czołem koledzy, potrzebuję Waszej wiedzy Jako drugą warkę (pierwszy brewkit jest kwaśny, ale ja nie o tym) postanowiłem zrobić milk stouta z ekstraktów z zaparzaniem (steeping) słodów specjalnych. Mój problem jest taki, że odfermentował do 7 blg i nie chce zejść dalej. Początkowe blg 13. Wielkość warki 12l Jak go zrobiłem: Do 12 wody w 70 stopniach dodałem w woreczku po 200g słodów Cararoma, Carafa II i czekoladowy. Parzyłem tak przez 30 minut. Potem do gara dodałem 1,7kg WES ciemny i 0,5 WES bursztynowy. Chmiel: na 60 minut 17g Iunga, na 15 minut 10g chmiel Iunga 15 minut przed końcem gotowania: 250g laktozy Odparowało kilka litrów, więc uzupełniłem wodą do 12l. Drożdze Safale S-04 - uwodnione w ok 100ml wody 28°C, odczekane godzinę. Drożdże zadane w 28°C. Fermentacja od 16.06 w 16-18°C (styropianowa lodówka z mrożonymi PETami). No i do rzeczy: fermentacja była bardzo mało burzliwa. Pojawiła się piana, ale rurka nie bulkała. Ale skoro była piana i zapach uznałem, że nie ma co grzebać i pewnie drożdże ruszyły. Po trzech dniach w piątek 19.06 jednak nie wytrzymałem i pobrałem próbkę (kranikiem) by się upewnić. Wynik - 7-7,5 blg. Uprzedzając pytania - w czystej wodzie 20°C przyrząd pokazuje 0blg. Edit: sprawdziłem, fermentor jest szczelny. Sprawdziłem to tak, że na klapie postawiłem butelkę piwa i obserwowałem zmianę poziomu wody w rurce przez dłuższy czas. Utrzymuje się na tym samym poziomie, więc CO2 nie ucieka bokami. Następne pomiary niedziela 21.06 - 7blg poniedziałek 22.06 - 7 blg No nie chce zejść niżej. Dla porządku pytania numerowane. 1) Czy takie 7 blg z początkowych 13 może być normalne? 2) Czy poruszać fermentorem, by w środku się zamieszało, by ewentualnie wznowić pracę drożdży? 3) Z moich obliczeń wynika, że latkoza podniosła poziom blg o 1,4. Dobrze liczę? 4) Czy jeśli nie spadnie w ciągu kilku następnych dni poniżej 7blg to butelkować, ale dać mało glukozy do refermentacji? Ile? 1,5g na butelkę? 2g? 5) A może podnieść temperaturę fermentacji i wyjąć fermentor z "lodówki"? Temp pokojowa to 24-25°C Drugi wątek dotyczący smaku. Słodyczy z laktozy w ogóle nie czuć! W większości receptur podaje się 500g na 20l, ja dałem 250g na 12l. Nie przypomina to milk stouta. Raczej jest wytrawne, czyli wyszedł dry stout. Ale już na etapie brzeczki mi smakuje Pytanie: 6) Czy wytrawność może pochodzić z tanin? Z polskich filmików na YT, na których się wzrowałem (w tym u Kopyry) nie wynikało, że słody nie mogą być parzone w ponad 75°C. Tę informację znalazłem dopiero potem u amerykańskich piwowarów, którzy radzą zagrzać wodę do 70°C, wrzucić słody na 30 min i wyłączyć palnik. Czy ta wytrawność to taniny, które mogły wydzielić się w większej temperaturze? 7) A może laktozy było po prostu za mało? Piłem ostatnio milk stouta Mlekołak i tam słodycz była bardzo mocna. Podzielcie się proszę doświadczeniem i pomóżcie nowemu, bo po pierwszej kwaśnej warce chciałęm, aby coś fajnego z tego wyszło. Zajarałem się piwowarstwem i kurcze zależy mi na tym stoucie W ząłączniku fotki pomiaru BLG - z piątku 19.06 i z dzisiaj 22.06
  2. Cześć! W sobotę (2.2.19) nastawiłem Witbiera. 12 blg, na FM 20. 12 litrów. Temperatura otoczenia 20°C. Dziś, środa (6.2.19) i Wit stoi od wczoraj (nie bulka), Blg 8. Macie jakieś pomysły, czemu stanął? Pzdr! Ps. Link do recepty: https://brewness.com/pl/recipe/witbier-mini/view
  3. Mam do sprzedania szklaną kolbę 1l (taka jak w linku poniżej).Praktycznie nówka sztuka, użyta jeden raz, w dniu dzisiejszym. Stwierdziłem, że jednak przyda mi się większa. Najchętniej odbiór osobisty w Warszawie, ale może być też wysyłka. Koszt: 20zł http://piwoszarnia.pl/kolba-szklana-simax-1l-p-927.html
  4. Szanowni. Zlałem właśnie do butelek Belgian Blond Ale. 16,5 BLG na start, do tego gęstwa z Belgijskich Pagórków (2 pokolenie) Problem mam taki, że po zakończonej fermentacji (z 16,5 do 2,6 BLG w ciągu około 20 dni) po powierzchni prawie całe drożdże. Jeszcze mi się to nie zdarzyło... W smaku i zapachu piwko jak najbardziej OK, a w dodatku po raz pierwszy wyszło mi tak klarowne (mech irlandzki na 10 minut gotowania). No i teraz problem - zebrałem te drożdże, licząc na to że będzie z nich jeszcze gęstwa, a w słoiku po 4 godzinach wygląda to słabiutko. Piwo już w butelkach, a ja się właśnie zacząłem zastanawiać czy tam jeszcze jakieś grzybki przeżyły, i czy piwo mi się w ogóle nagazuje :( Mieliście kiedyś taką sytuację? Doradźcie proszę dobrzy ludzie...
  5. Witam serdecznie! Jest to mój pierwszy post na tym forum. Zauważyłem dziwne zjawisko przy mojej 5 warce. Przy poprzednich fermentacja burzliwa trwała zazwyczaj 7-10 dni piana opadała, blg spadało znacznie i przelewałem na cichą, tym razem cały proces trwa 3 tygodnie i nie widać końca. Zacieranie pełne, słód pilzneński + 5% słód karmelowy, blg początkowe 13, drożdże Gozdawa Czech Pilsner 10g, 23l brzęczki, przy zacieraniu dodałem również 100g płatków owsianych, temperatura fermentacji 10-12 stopni. Jak wcześniej wspomniałem minęło 3 tyg i na wierzchu nadal utrzymuje się nieznaczna piana natomiast Blg spadło tylko do 7. W smaku wydaje się w porządku. Wydaje mi się że przy zadawaniu drożdży mogłem nieodpowiednio napowietrzyć brzęczkę, czy to może być powód takiego stanu rzeczy? Standardowe pytanie, co według Państwa mogło pójść nie tak, ewentualnie jakieś rady jak dalej postępować? Za mało drożdży? Przestawić w cieplejsze miejsce? Czekać cierpliwie aż blg spadnie? Z góry dziekuję za odpowiedzi, pozdrawiam gorąco.
  6. Cześć Jakiś czas temu wpadł w moje ręce używany dystrybutor wody. Taki jaki można spotkać w biurach czy też miejscach użyteczności publicznej. Prezentuje się tak: Na drugim zdjęciu widać zamontowany agregat. Nie jest to urządzenie zbyt ciche nie jest też energooszczędne (klasa N). Klasa wynika ze sposobu chłodzenia. Mocny sprzęt chłodzi kilku litrowy kielich z wodą. Zaizolowane jest to cienkim styropianem. Pomyślałem, że muszę to przerobić na komorę fermentacyjną (skąd była inspiracja, to na dole wpisu). Po zdjęciu obudowy w górnej części widać kielich/michę z wodą. Dookoła tej michy nawinięta jest rurka miedziana. Jest to parownik układu chłodniczego. To on odbiera energię/ciepło. Ten brązowy dzbanek na dole to grzałka i pojemnik na ciepłą wodę. Grzałka jest przepalona, ale nie mam zamiaru jej używać. Zdemontowałem wszystko oprócz układu chłodniczego, delikatnie przegiąłem parownik na bok. Chciałem aby urządzenie było kompaktowe i cały układ chłodzenia był zamontowany w podstawie komory fermentacyjnej. Jeszcze nie widziałem jak bardzo źle zrobiłem. Czas na test, jest całkiem fajnie. Po kilku minutach temperatura osiągnęła -20°C. Będę chciał tam zamontować wiatrak, aby wymusić obieg powietrza. Naszkicowałem wygląd komory (będzie stała w kącie i mam tam bardzo ograniczoną ilość miejsca: 48 cm x 60 cm x 80 cm). Nie udało mi się kupić lodówki w takim wymiarze, która by zmieściła wiadro. Stąd pomysł zrobienie własnej komory. Jako pierwszy krok podstawa. Będzie podobnie jak w szawkach kuchennych schowana na 4-5 cm. Fajna rzecz użytkowa, można podejść bliżej. Ma to znaczenie jak podnosi się pełen fermentor, bo planuję zwykłą nakładaną klapę. Sterownik STC-1000 będzie sercem lodówki. Chciałem go mieć zamontowanego w podstawie. Po to by wszystkie elementy były blisko siebie i w łatwy sposób można było zdemontować w razie naprawy. Sprawne i doświadczone oko już pewnie zauważyło, że zrobiłem kolejny błąd. Powinienem zamontować go niżej, bo na podstawie będzie skrzynia i przez to będzie utrudniony dostęp do przycisków. Ale już po ptakach. Jako, że używam tylko narzędzi ręcznych, to nierówne cięcia maskuję listwami aluminiowymi. Czas na pierwsze testy i podłączenie. Przeżyłem pierwsze chwile grozy, bo po podłączeniu elektryki agregat się nie włączał. O dziwo grzanie tak. Winny był sterownik. Miał zepsuty przekaźnik. Na szczęście mam dwa na stanie, więc wielkiej biedy nie było. Zepsuty przekaźnik też już wymieniłem. Czas na cięcie styropianu. Chciałem to zrobić ostrym nożem introligatorskim. Ani to było równo ani czysto. Po pierwszym cięciu drobiny styropianu były wszędzie. Mocno to diablestwo naelektryzowane. Koty w styropianie, ściany w styropianie ogólnie styropianowy armagedon. Trzeba było zapytać wujka Google jak podejść do sprawy. Rozwiązanie wygląda tak jak na poniższym zdjęciu W sklepie budowlanym kupiłem skleję (mają takie fajne skrzynie z odpadami po cięciu. W nich takie elementy są bardzo tanie) i drut oporowy, to on będzie częścią roboczą. Prąd go rozgrzeje do takiej temperatur, że styropian z łatwością się podda. Reszta to przewody i kawałek listwy aluminiowej. Źródło napięcia to zasilacz z mojego mieszadła z kadzi warzelno/zaciernej. Jest regulowany zatem nawet nie liczyłem oporów, po prostu ustawiłem najmniejsze napięcie, by uzyskać odpowiednią temperaturę. Zasilacz ma dużą obciążalność prądową i dał bez problemu radę. Trochę czasu upłynęło, zanim nauczyłem się tym ciąć i odpowiednio mocno naciągnąłem drut oporowy,. Możesz to zobaczyć na pierwszej linii cięcia. Po prostu fale Dunaju. Nie jest źle, i tak będę pianką uszczelniał. Tutaj tego nie widać, ale w parowniku jest zamontowany niskoobrotowy wentylator ze starego zasilacza. Będzie wmuszał obieg powierza. Po zabudowaniu układu chłodniczego wygląda to już całkiem fajnie. To szare to podstawa na której będzie stał fermentor. Będę go stawiał bezpośrednio na czujniku. Biały kabel to wyprowadzone napięcie do pasa grzejnego. Jest też już ramka, na której będzie się opierała skrzynia. Te dziury w podstawie to wlot i wylot powietrza. Mniejsza z tyłu to wlot, szeroka to nawiew zimnego powietrza. Jeszcze nie wiedziałem jak się bardzo myliłem :). Skrzynię zrobiłem z paneli podłogowych kupionych na promocji. Cenię miały małą, ale też były w kiepskim stanie. Koniec końców z dwóch paczek udało się coś wybrać. Ponownie, długie i nierówne ręczne cięcia maskowałem ceownikiem aluminiowym. Przytwierdzałem go na klej montażowy. Czas na styropian. Wyszło nawet równo. Małe szczeliny będę zalepiał pianką. Na plecy użyłem styroduru 3 cm. Ze względu na to, że musiałem uzyskać 38 cm, by wlazło wiadro. Styrodur o takiej grubości ma właściwości termiczne blisko dwukrotnie grubszego styropianu. Niestety też jest drogi. Jedna płyta ~0,6m2 kosztuje prawie 20 zł. Teraz wygląda to tak: Klapa jest nakładana na górę. Jest ciężka i szczelnie dociska styrodur doklejony do niej. Brakuje jeszcze listw maskujących i takich nasadek na śrubki. Ale zaczyna już to wyglądać. Jak się przyjrzysz to lustro i ściana jest jeszcze w styropianie Czas na próbę. I jęk zawodu. Po kilku minutach pracy niemiłosierne bulgotanie w układzie chłodniczym. Działa, ale jest strasznie głośno. Po rozmowie z wujkiem Google okazało się, że parownik powinien być zamontowany nad kompresorem. Na szczęście robiłem tak, że dostęp do układu chłodniczego jest prosty. Skrzynia też jest wystarczająco szeroka by przenieś parownik na bok. Trzeba było rozmontować delikatnie przegiąć rurkę miedzianą, by parownik trafił na boczną ściankę oraz jakoś to zamocować. Nie miałem większego pomysłu zatem użyłem pianki i resztki styroduru. Nawet wyszło lepiej, bo pojemnik na skraplającą się wodę mógł być większy i umieszczony centralnie pod parownikiem. Prawie koniec, brakuje jeszcze trochę listw maskujących. Jest dość kompaktowy. W zasadzie rozmiar małej lodówki, ale bez trudu mieści się tam standardowy fermentor. Z wad urządzenia to jednak dość głośna praca. Myślę, że za jakiś czas użyję zamiast układu z jakieś malutkiej chłodziarki. W końcu dystrybutory wody nie są projektowane jako urządzenia do komór fermentacyjnych. Na szczęście skrzynia jest dość szczelna i agregat włącza się rzadko. Praca jest częstsza w okresie fermentacji burzliwej, potem włącza się co 2-3 godziny na kilka minut. Układ sterowania agregatu w tym modelu ma wbudowane zabezpieczanie przed zbyt częstym włączaniem. Empirycznie wyszło mi, że jest to około 5 minut. Zatem sterownik STC-1000 przestawiłem na opóźnienie 10 minut. Histereza 0,5 stopnia. Fermentor stoi bezpośrednio na czujniku. Na chwilę obecną po jednym przefermentowanym piwie mogę powiedzieć, że działa. Robiłem też cold-crash. Temperatura piwa z 18°C do 2°C, przy temperaturze otoczenia 23°C spadała w czasie poniżej 16 godzin. Temperatura 10°C była już po 6 godzinach. Potem wiadomo idzie coraz wolniej. Jest to całkiem przyzwoity czas. Myślę, że wiatraczek, który ciągle gania powietrze wewnątrz jak tylko agregat pracuje podnosi znacznie sprawność. Na pomysł zbudowania wpadłem po tym jak zobaczyłem jak koledzy z zza wielkiej wody przerabiają lodówki na komory fermentacyjne na kilka butli (używają najczęściej fermentorów better bottle). Przykład masz tutaj. Ogólnie miałem frajdę przy budowaniu tego. Ale jak masz miejsce na lodówkę, to po prostu ją kup. To tyle, jak masz jakieś pytania, to śmiało. Pomogę jak będę znał odpowiedź.
  7. HI mam nastepujace pytanie Wczoraj udalo mi sie uwarzyc mojego pierwszego pilsa. wyszlko tego jakies 27l dodalem 1 paczke drozdzy W34/70. Piwo jest od wczoraj 23:00 w lodwoce z termolegulacja na 9,5C Moje pytanie po jakim czasie widac ze drozdze zaczely swoja robote? bylem teraz po 12godzinach i nic nie widac zeby tam sie cos dzialo ale juz jest mily zapach. Dziekuje wszyskim za informacje
  8. Przymierzam się do uwarzenia mojego pierwszego w życiu lagera. W związku z tym mam pytanie o temperatury fermentacji burzliwej, cichej oraz o samo lagerowanie. Zasyp i zacieranie oraz chmielenie pomijam ponieważ na forum jest mnóstwo receptur i porad w tym zakresie jednak odnośnie temperatur fermentacji informacji jest bardzo mało a te które są nie rozwiewają moich wątpliwości... 1) Jaka powinna być temperatura brzeczki w momencie zadania drożdży (normalnie jak dla ale 20-25°C)? 2) Czy można uwadniać drożdże dolnej fermentacji w podobny sposób jak górnej (woda temp 20-25°C)? 3) Jaka powinna być maksymalna temperatura fermentacji burzliwej / cichej (w sensie: otoczenia)? 4) Jaka może być minimalna temperatura fermentacji burzliwej / cichej? 5) Jak długo fermentować? Wiem, że aż BLG nie będzie spadało przez kilka dni ale jak to wygląda w praktyce? 6) W jakich temperaturach lagerować piwo w butelkach? Tak, wiem, że w możliwie bliskich 0°C ale czy można w normalnej pokojowej również (tak jak trzymam ale po zabutelkowaniu)? Jak długo lagerować? Moje pytania związane są z tym, iż nie mam możliwości fermentowania w piwniczce ani na balkonie ale normalnie w lodówce w której temperatura wynosi około 5-7°C, odbyła by się w niej fermentacja burzliwa i cicha natomiast piwo po po zabutelkowaniu stałoby sobie w normalnej pokojowej temperaturze...
  9. Cześć wszystkim, W zeszłą niedzielę rozpocząłem moją przygodę z piwowarstwem, zacząłem jak pewnie większość z Was od warzenia piwa z brewkitu. Wcześniej sporo czytałem, oglądałem filmików i zabrałem się do pierwszej warki. Miałem z zestawu startowego Brewkit Coopers European Lager plus drożdże dodane do tego zestawu plus glukoza. Droższe uwodniłem ale w wodzie nieprzegotowanej. Pracowały. W niedziele wszystko przygotowałem, po około 16h godzinach rozpoczęła się fermentacja, ale to co mnie, jako amatora zmartwiło to praktycznie zupełny brak piany. Są tylko takie małe placki. Piwo fermentuje, w rurce się przewraca, początkowe blg piwa wynosił 11, wczoraj zmierzyłem i wynosiło 5blg. W smaku piwo było ok, na pewno jeszcze nie przefermentowane, ale zastanawiam się, czy to jest normalne? Czy może jakoś drożdży jest słaba stąd brak obfitej piany? Czy jest się czym przejmować? Zanim napisałem tutaj na forum, szukałem wcześniej odpowiedzi ale nie mogłem nic podobnego znaleźć. Będę wdzięczny za podpowiedź, czy nie ruszać tylko czekać, czy może dodać nowe drożdże?
  10. Witam. Zastanawiam się czy aby uniknąć zbędnego stresu związanego z zakażeniem możliwym podczas dodawania suchych dodatków na fermentację cichą można je spróbować wysterylizować w piekarniku o temperaturze 100 stopni C. Co o tym sądzicie?
  11. Cześć, Wczoraj warzyłem pierwszy raz z zacieraniem. Po tym procesie pojawiło się kilka pytań na które chciałbym znać odpowiedź. Piwo które warzyłem to Polskie Ale. Po pierwsze: Wyszła mi słaba wydajność. Nie wiem do końca czym to jest spowodowane, ale skopałem proces wysładzania, chmielenia bądź chłodzenia. Po wysładzaniu otrzymałem ~23l brzeczki 12 blg, więc tak, jak planowałem. Wysładzałem metodą wysładzania ciągłego. Problem (a może i nie?) polegał na tym, że filtracja przebiegała bardzo szybko (zacier podgrzałem do ~77'C na 5 minut pod koniec). Filtracja zakończyła się u mnie po ~15 minutach. Otrzymałem jednak brzeczkę taką, jaką zakładałem (~23l 12 blg), więc tutaj chyba nie tkwi problem. Potem chmielenie trwało 60 minut. Garnek w 1/4 odkryty, wrzenie na maksa (czy optymalne jest takie wrzenie, czy brzeczka powinna tylko lekko wrzeć? Garnek 50l). Nie wiem, ile tam odparowało wody, ale wrzenie było bardzo mocne. Następnie chłodzenie - garnek do wanny z zimną wodą (woda raz wymieniana). Wanna oraz jej okolice umyte, potraktowane domestosem wcześniej, więc chłodziłem bez przykrywki (czy to błąd) ~1h do temperatury ~21'C. Potem dekantacja brzeczki z gara warzelnego do fermentora. Na dnie pozostawione osady chmielin oraz mętna brzeczka (przed dekantacją zamieszałem brzeczkę, czyli tzw. whirpool). Wyszło mi na koniec ~16l 14 blg, dolana woda źródlana do 18l i troszkę ponad 12 blg. Zestaw był na 20l, więc 2l za mało. Pytanie tylko, gdzie mi te 2l uciekły? Czy te ~23l 12blg po filtracji to było za mało? Na co zwracać następnym razem uwagę? Jak dobrać ilość wody do wysładzania? Miałem ~14l wody do wysładzania i zabrakło mi w pewnym momencie (szybko w czajniku elektrycznym dorobiłem 2l wody o temperaturze ~76'C) . Do zacierania użyłem 14l wody. Po drugie: czy chmielenie zawsze tak śmierdzi? Zacieranie pachniało cudowanie, jednak po dodaniu chmieli (30g Marynka 60', 15g Lubelski 15' oraz 20 Lubelski na 0') zapach był nie do zniesienia. Może to te chmiele po prostu tak "pachną", czy inne również będą wydawały takie "zapachy"? W całym procesie wytwarzania piwa ten aspekt zdecydowanie najmniej mi się podoba. Po trzecie: pierwsze piwo z brewkitu fermentowało w zbyt wysokiej temperaturze, dlatego zbudowałem lodówkę ze styropianu. Teraz brzeczka ma troszkę powyżej 16'C, a w instrukcji zalecane jest 18'C. Czy mogę zostawić taką temperaturę, czy lekko podnieść? Drożdże US-05, zalecana temperatura fermentacji 15 - 22'C Po czwarte: posiadam taki termometr elektroniczny. Aby dobrze i szybko mierzyć temperaturę zacieru, zostawiam go na druciku w garze zaciernym. Czy pozwala on na takie warunki pracy, czy zaopatrzyć się w termometr analogowy, a tym sprawdzać inne rzeczy (temperatura wody do uwadniania drożdży, brzeczki itp.)? Pozdrawiam, Cybul26
  12. HetmanNG

    Pierwsza Warka

    Witam to mój pierwszy temat a zarazem post, więc wypada się przywitać. (przepraszam stary avatar z battlefielda mi jakoś samo ustawiło?) 15.04.2018 popełniłem swoją pierwszą warkę, poprzedzoną "filtracją" informacji na temat sposobu produkcji. Najpierw myślałem o brewkitach, ale lubię wyzwanie i postanowiłem zrobić "jakieś" piwko zacierając słód. I tak: składniki: 4,5 kg słodu pilzneńskiego 1 kg słodu monachijskiego (typ I) drożdże - Saflager W-34/70 woda 17,5L (zacier) + 14,5L (wysładzanie)+ 3L (uzupełnienie) zacieranie: 50C wrzucony słód -> 62-64C (30 min.) -> 71-73C (45 min.) -> próba jodowa -> 76-78C (mash out) warzenie: 30 minut niwelacja DMS-ów 0' - 40g Premiant 25' - 30g Lubelski 10' - 30g Saaz Szybkie schłodzenie i filtracja (wyszło mi tak około 22,5L) brzeczka 12 blg w smaku jak dla mnie boska ambrozja Drożdże zadane w 28C bezpośrednio do brzeczki (rozsypane po całej powierzchni) - czytałem instrukcję i wyszło. Zbicie temperatury przez dwa dni do 15C i tak do kolejnej niedzieli. Ostro bulgało od poniedziałku tak do czwartku potem ucichło. Cierpliwość doprowadziła mnie do 22.04 kiedy to zmierzyłem blg - 5, przlałem na cichą i teraz mamy 26.04 pierwszy pomiar blg - 4. Mam zamiar potrzymać fermentator jeszcze do 29.04 codziennie mierząc blg. I tu moje pytanie pierwsze piwko jak na razie wszytko idzie ładnie nic się nie popsuło (odpukać) co to za odmiana bo jeszcze w rodzajach jestem zielonizna choć próbuję rozkminiać powoli co i jak (strzelam, że zrobiłem coś na wzór Lagera). Drugie - czytałem że owe drożdże przerabiają do 5 blg a tu nagle 4 czy to norma? I trzecie - użyłem do obliczenia cukru na refermentację brewunited.com i czy w polu temperature of the beer - chodzi o temperaturę fermentacji czy o temp. gdzie będzie piwo stało na te 2 miesiące? Nagazowanie myślę, że będzie dobre 2,4 vol. Dodam tylko, że wszytko robione z wysokimi standardami czystości zasięgniętymi z opini i sugestii tego forum
  13. Cześć, warzę od 2 lat z hakiem, jakieś tam pojęcie mam, choć głównie robię piwo górnej fermentacji - produkty są bardzo dobre, ale ostatnio spotkało mnie jakieś nieszczęście którego nie rozumiem. Wszystko zaczęło się od warki pilsa (zestaw z twojbrowar na drożdżach suchych BOHEMIAN LAGER M84 Mangrove Jack's) który z 12 blg zszedł do 5blg po trzech tygodniach fermentacji burzliwej. W czasie fermentacji, podczas mrozów piwo raz mi 'przemroziło' i temp spadła na dobę do okolic 7-8 stopni, wtedy przestawiłem fermentor do temp. 16 stopni, trochę wzbudzałem drożdże z dna, nic to nie dało, BLG stało w miejscu, w końcu przelałem na cichą, z lekkim napowietrzeniem przy przelewaniu, trzymałem jeszcze 3 tygodnie, blg spadło do 4,5 blg, tydzień temu piwo poszło w butelki, wygląda na to że się nagazowuje w normalnym, typowym dla dolniaka leniwym tempie. W smaku piwo jest słodkawe, brak oznak infekcji. Zanim dostrzegłem problemy zrobiłem z gęstwy po tej warce kolejne 2: Ćeský Ležák 12blg i Tropical Lager 12blg także zestawy z TB - tym razem jednak fermentory przeniosłem w inny rejon piwnicy, gdzie panuje stabilne 12 stopni. Obydwie warki po 3 tygodniach burzliwej stanęły na 5, 5,5 blg (w trzecim tygodniu kręciłem fermentorami i przeniosłem je do 15 stopni - nic to nie dało) po trzech tygodniach przelałem na cichą i czekam ale nic się nie dzieje. W sumie od warzenia tych dwóch warek minęło już 5 tygodni i nadal 5blg. Wywaliłem gęstwę M84 bo sądziłem, że z drożdżami jest coś nie bardzo i kupiłem 2 saszetki Saflager W-34/70 w lokalnym sklepie stacjonarnym aby zrobić nową serię dolniaków. Znów Pils, zestaw z TB, trzymałem się przepisu zacierania, wszystko poszło OK., blg 12 wyszło wzorowo, schłodzone do 19 stopni i zadane 2 szaszetki uwodnionych drożdży w34/70. Wiadro poszło do piwnicy do temp 12 stopni. Fermentacja ruszyła po ok. 24h, temp w wiadrze była 14 stopni, potem po mału spadała, mija 3-ci tydzień i właśnie zmierzyłem blg... 5,5 W fermentorze jest lekka piana, gruba 4-5 cm warstwa drożdży na dnie, pachnie ładnie, smak OK. Ale wygląda na to że znów nie odfermentuje. Tego samego dnia zrobiłem też Altbier'a na s-33, fermentuje już też 3 tygodnie w 16 stopniach i ma 5 blg Wczoraj sprawdziłem czy grainfather w którym zacieram nie jest uszkodzony i nie trzyma zbyt wysokiej temperatury zacierania ale nie, temperatura na sterowniku zgadza się z termometrem. BLG mierzę refraktometrem ale sprawdziłem kontrolnie też zwykłym aerometrem. Odczyty pokrywają się. Warzę i zacieram zgodnie z przepisem zawartym w zestawie, napowietrzam przez kołysanie fermentora (ostatnie 2 warki mieszadłem do farby+wkrętarka) Wyniki po zacieraniu są OK - BLG trafia tak jak ma wyjść. Przed zadaniem drożdży schładzam brzeczkę do ok 20 stopni. Jedyne czego nie robię (to przez automatyzację w GF), to już od dawna nie robię testu jodowego, zawsze wydłużam ostatni etap zacierania o 10 minut i wygrzew na 15 minut w temp 76 stopni - niezależnie od tego co przepis każe. Do tej pory to się sprawdzało. Nie wiem co jest grane.. Brak odfermentowania w tylu kolejnych warkach mnie załamuje. Co to może być? Mam jeszcze 3 zestawy "dolniaków" Marcowe, Bock i Porter, miałem je zrobić na gęstwie po pilsie ale teraz się boję...
  14. ....no i wczoraj popełniłem trzecią warkę, ale zapamiętam ją chyba dłuugoo. Chyba zwariowałem i porwałem się na żytnie ...no i wyszło jak miało wyjść, czyli jeden koszmar z filtracją Mam nadzieję, że smak piwa wynagrodzi mi te dwa dni spędzone przy całym procesie aż do zlania do fermentora. Po trudach i bojach otworzyłem jedno z piw Fuller`s - Bengal Lancer ( już wiem że następna będzie IPA) Piwo super. Nie mam się do czego przyczepić (no może nietrwała piana) ale goryczka i pełnia piwa bardzo, bardzo....i ten kolor..... Od tego też momentu postanowiłem opisywać to co poczyniłem...a więc do dzieła I warka - Geordie Brewkit Lager (pseudo bo w górnej fermentacji, ale taki był zestaw) opis tej warki pod tym linkiem. Tu jest całość aż do butelkowania. W weekend czyli ok. 2 tyg od butelkowania uczyniłem pierwszą degustację. Pierwsze wrażenia: Niskie nasycenie - myślę, że jeszcze powinno poleżeć ze dwa tygodnie i będzie ok. W smaku lekko wytrawne, w tle lekka goryczka, aromat delikatny chmielowy. Ogólnie lekkie piwo, bardzo pijalne. Wniosek - dodanie dodatkowo chmielu i gotowanie pomogło zestawowi. Jak na pierwsze piwo i z zestawu, całkiem przyjemne. Na pewno nie postoi długo SEZON 2013/2014 II warka - Stout Owsiany( podzielony na dwa fermentory i w sumie mamy dwa piwa - owsiany i sweet) III warka - Ry(e)ówka czyli Buszujący w Zbożu IV warka - IIPA "UNZIP`A" V warka - RIS "Trzy kontynenty" VI warka - Stout "Wiśnia w czekoladzie" VII warka - CDA "The Black Ink" VIII warka - Foreign Extra Stout "Foreigner" IX warka - Foreign Extra Stout "New Age" X warka - Robust Porter "Be me Coffe" # XI - Smoked Porter Świętokrzyski # XII - Rye IPA " Czerwone żyto" # XIII - American Wheat "Pszenżyto" # XIV - American Wheat ... - "Nelson Chinga" # XV - NZPA- "Pacific Walk" # XVI - Saison - "Al final de la temporada" # XVII - BIIPA - "WiT `s Belgian IIPA SEZON 2014/2015 # XVIII - Porter - "WiT`s London Porter"- wg. receptury z 1850 r. (Whitbread 's London Porter) # XIX - Sweet Stout - "Little BlacKnWhite Rabbit" # XX - Imperial Stout - " Sasquatch" (specjalne wydanie na przyszłoroczne urodziny, okrągłe 50 ) # XXI - Belgian Coffe Stout # XXII - Très légers sombre Grisette # XXIII - Iunga con Pimienta # XXIV - SMaSH - Little Conan # XXV - You`re My Hop Chocolate # XXVI - Ryenglish IPA # XXVII - Beerl Grey IPA # XXVIII - Dry Stout "Elemental" # XXIX - WiTBier #XXX - BSA "Elan" #31 - Red Sour "Breathe into me" # 32 - BSA "Killers" # 33 - APA "Stranger In A Strange Land" # 34 - BSA " Blood Red Diamond " # 35 Sour Belgian Brown " Deep " # 36 Belgian Dark Strong Rye Ale " End of the Beginning "
  15. Podczas zacierania zbyt podniosłem temepraturę w związku z czym nie mogłem otrzymać negatywnej próby jodowej. Jak dobrze rozumiem nie pozbyłem się całej skrobii tak? Minęły ponad dwa tygodnie od rozpoczęcia fermentacji burzliwej (pils) i sprawdziłem blg- wyszło 9. Zastanawiam się czy ta obecność skrobi może zawyżać pomiar? Czy może na tym etapie to już bez znaczenia i pomiar jest właściwy? Czy wie ktoś przy jakim blg przestawić na cichą i przy jakim w butelki? Z góry dziękuję za odpowiedź
  16. Dzień dobry wszystkim.Z góry przepraszam, jeśli podobny temat był już poruszany ale potrzebuję szybkiej odpowiedzi.Podjąłem się wyzwania uwarzenia pierwszego piwa. Starałem się poczytać na forach jak to robić, oglądałem filmiki. Wiadomym jest, że stworzenie dobrego piwa wymaga cierpliwości. Wiedziałem o tym a mimo wszystko w zderzeniu z rzeczywistością, pospieszyłem się.Do rzeczy. Zamówiłem zestaw składników do pilsa. Starałem się zrobić wszystko zgodnie z instrukcją i natknąłem się na pierwszy problem. Chyba troche przegrzałem w końcowych etapach gotowania co prowadziło do tego, że nie wychodziła mi próba jodowa. Tak wywnioskowałem czytając na forach. Wyczytałem również, że to nie jest wielki problem i można działać dalej, ulżyło mi, bo myślałem, że piwo do wylania Nastawiłem brzeczke na fermentacje burzliwą według instrukcji to 10-14 dni.Zastosowałem drożdże Fermentis W-34/70. Ruszyły troche późno bo chyba dopiero po 2 dniach ale podobno to normalne dla tego typu piw. Gdy pojawiła się piana byłem już spokojny. Niestety nie na długo. W poniedziałek (19.03.18) minęło równo 2 tygodnie a piana nadal się utrzymuje, może nie jest taka gęsta jak tydzień temu i może ma trosze więcej brązowego nalotu. Pomyślałem, że skoro drożdże ruszyły później to i okres fermentacji może też się przesunąć. Polecono mi żebym sprawdził balingometrem poziom cukru i ponownie zrobić pomiar po 2 dniach i jeśli nic się nie zmieni to można przelać na cichą. I TUTAJ MÓJ KOLEJNY BŁĄD. Nie wiem jak mogłem się tak nie przygotować ale nie mam balingometru a od kogo bym nie chciał pożyczyć to jest to ballingometr do mocniejszych alkoholi i nic mi nie pokażą. Dziś już środa czyli to już 16 dzień fermentacji, boję się, że to już za długo. Mieszkam na wsi i najszybiej ballingometr kupie dopiero jutro.Czy da się to jeszcze uratować? Bardzo szkoda by mi było wylewać to piwo. Codziennie zaglądam do piwa (przezroczyste wiadro bez konieczności otwierania) i za każdym razem jak przyjdę to poziom wody w rurce fermentacyjnej sie zmienia, pokrywka sie odkształca i trochę mu pomagam delikatnie jak naciskajac by uszło powietrze i poziom wody sie wyrównał. W instrukcji mam zapisane że fermentacja cicha również ma trwać 10-14 dni. Gdy poprosiłem o pomoc jedną osobę otrzymałem taką radę: "Zmierzyć BLG dziś i za dwa dni, jeśli nie spada fermentacja główna skończyła się. Można zostawić piwo w tym fermentorze na ok 7-10 dni fermentacji cichej, bez konieczności zlewania do innego fermentora." Problem z tym zmierzeniem BLG i jak się odnieść do tych 7-10 dni. Stosować się do tego czy do instrukcji?Z góry dziękuję za odpowiedź
  17. Cześć, Potrzebuję porady w sprawie oatmeal stouta, który fermentuje już 19 dzień, od tygodnia blg praktycznie bez zmian, stanęło na 6,5. Gęstość początkowa ok. 12,5 Blg, jedną saszetkę s-04 zadano do 20l schłodzonej brzeczki ok. 20st, fermentacja w temperaturze 19-20 st. Czy na tym etapie można coś jeszcze zrobić, żeby pobudzić drożdże do dalszej pracy? Chciałbym uniknąć sytuacji, gdzie drożdże zaczną znowu pracować w butelce i dojedzą zbyt dużo. zasyp: Pale Ale 55,97% Płatki owsiane 13,99% Castle Biscuit 9,33% Pale Crystal 4,66% Dark Crystal 4,66% Jęczmień prażony 4,66% Pszeniczny czekoladowy 6,72%
  18. Witam, chciałem coś uwarzyć ale okazało się, że mam w piwnicy zimniej niż myślałem - 12st.C. Czy fermentacja brzeczki 11-12Blg drożdżami US-05 jest możliwa i czy ma sens. W domu natomiast mam 20/21st.C w najzimniejszym pomieszczeniu ale to z kolei trochę za dużo Nie chciałbym czekać do wiosny...
  19. Witam, postawiłem brewkita zgodnie z instrukcją 5 dni temu i zapomniałem o jednej rzeczy- uzupełnić rurkę fermentacyjną wodą. Uzupełniłem ją dziś. Jestem w tej dziedzinie nowicjuszem, pytanie czy ma to duży wpływ na fermentację, czy to jej nie zepsuło?
  20. Witam forumowiczów! Mam drobny problem natury technicznej i zastanawiam się, co z tym fantem zrobić. Dokładnie miesiąc temu popełniłem Porter Bałtycki 22Blg - około 80% słodów podstawowych i 20% dodatków (słody ciemne, karmelowe, biscuit, płatki owsiane), zacieranie 50min w 63°C, 20min w 72°C, wygrzew 5min. Gęstwa po lekkim piwie na W34-70, tygodniowa. Pierwszym błędem, który popełniłem a którego nie przewidziałem, to była temperatura na zewnątrz - piwko fermentuje sobie w garażu w lodówce ze styropianu, podłączyłem ogrzewanie i ustawiłem termometry na poziom 10°C (temperatura mierzona sondą wewnątrz fermentora). Temperatura zadania drożdży za wysoka zdecydowanie, bo przez brak czasu musiałem zadać w 15°C i chciałem pozwolić mu się schłodzić na zewnątrz. Przy temperaturze na zewnątrz rzędu 8-10°C niestety gęstwa wystartowała znacznie szybciej, niż się spodziewałem i następnego dnia rano miałem 16°C. To pierwszy błąd. Obniżyłem tego samego dnia temperaturę fermentacji do 10°C, piwo sobie fermentowało i po 2 tygodniach osiągnęło 13Blg. Jako, że zwykła dwunastka fermentowała mi ponad miesiąc w tych temperaturach, to nie martwiłem się zanadto. I tu zaczyna się problem. Zmierzone dziś Blg pokazuje mi 12 Blg. Tydzień temu podniosłem temperaturę fermentacji do 11°C. Na wierzchu utrzymuje się piana drożdżowa i piwo cały czas sobie bulka, leniwie, ale wydaje się, że robi. Opcje widzę następujące: 1. Podnieść temperaturę o stopień, zostawić na kolejny tydzień i zmierzyć Blg. Jeżeli będzie dalej schodziło - a niech leży i dwa miesiące. 2. Spróbować podnieść gęstwę przez zamieszanie w fermentorze, podnieść temperaturę. 3. Dodać świeżo namnożoną gęstwę W34-70 z innego piwa w ilości ok. 100ml. 4. Pieprzyć to, dodać gęstwę US-05 i podnieść temperaturę do 16°C. Co byście doradzili? Bo ja tu widzę, że niestety drożdże powiedziały "STOP" zaraz po ochłodzeniu ich i zwyczajnie usnęły po przerobieniu kilku Blg, przez co fermentacja zachodzi bardzo powoli i skłaniam się ku opcji nr. 1 najbardziej. Edit. chyba zrobię jeszcze FFT na drożdżach piekarniczych.
  21. Witam. Jakiś czas temu uwarzyłem milk stouta wg przepisu https://brewness.com/pl/recipe/milk-stout-84/view W skrócie: 20 litrów na słodach (6,25 kg) - podstawa Strzegom Monachijski I 4 kg dodatek 500g laktozy drożdży Safele S-04. zacieranie na lenia, na słodko 68 stopni - 70 minut. Ekstrakt początkowy 17 blg (próbka przed zadaniem laktozy, a na 15 min. przed końcem gotowania - 15 blg), zakładam więc, że około 2 blg z laktozy Fermentacja w 18-19 stopniach otoczenia i po 22 dniach pomiar wskazuje 7 blg, czyli po odjęciu 2 blg z laktozy - 5 blg. Kalkulator na brewness wskazuje mi 5,7 % alko oraz odfermentowanie 67,8 %. I tak się zastanawiam nad takimi kwestiami: 1. Jak duże są różnice pomiędzy zacieraniem na słodko, a zacieraniem na wytrawnie? Czy przy takim piwie jak wyżej możliwe jest, że 2-3 blg pochodzi właśnie z dekstryn, które powstały w wyniku zacierania na słodko? I dlatego niżej drożdże nie zeszły? 2. Czy odfermentowanie na poziomie 67,8 % jest ok dla zacierania na słodko? 3. Brewness i jego wyliczanie zawartości alkoholu - wiem, że wzór zmienia się w zależności od ekstraktu piwa i jest bardziej skomplikowany niż ([Eks. pocz.]-[Eks. koń.])/1,938. Czy macie może linki do sprawdzonych innych kalkulatorów, abym mógł zweryfikować poprawność wyliczanych danych? A może jakiś link z krótkim opisem dlaczego tak jest?
  22. Po przerwie spowodowanej przepełnieniem magazynowym warzyłem w ubiegłym tygodniu Pilsa i Pszeniczniaka (przepisy z wiki). Pils 12,5blg schłodzony do ok 8°C w tej temperaturze zadane drożdże FM 31 z startera 1200ml który był na mieszadle 48h. Fermentator miał w garażu ok10-11°C drożdże ruszyly dopiero po ok 48h lub więcej i po podniesieniu temperatury do ok 14°C. Z pszeniczniakiem podobna historia schłodzone do ok 14°C drożdże FM 42 12blg, fermentacja w pomieszczeniu gdzie panuje temp 17-19°C ok48h żadnej reakcji, podniosłem temperaturę o ok 2-3°C fermentacja wystartowała dość energicznie jak to bywa przy pszenicznym. W obu przypadkach fermentatory po starcie drożdży wróciły do temperatur początkowych i fermentacja przebiega bez zakłóceń. Jaka może być przyczyna takiego stanu rzeczy. Przy pilsie myślałem początkowo że ilość nastawu bo jest ok 27L ale pszenicy jest 21L i to samo. Mam teraz na mieszadle drożdże FM 50 i chce w piątek popełnić Kolscha, schłodzić go do ok 14°C i w tej temp zadać drożdże, Fermentować również chce w temp ok 14°C. Startery robię w temp pomieszczenia ok 25°C, 8-10blg. Drożdże bezpośrednio z mieszadła wlewamy do schłodzonej brzeczki. Gdzie robię błąd że fermentacja zaczyna się po tak późnym czasie i z koniecznością podniesienia temperatury.
  23. Witajcie, jest to moje pierwsze piwo. Zdecydowałem się na AIPA'e. Aktualnie piwo ma 4°Blg i chyba stanęło (ekstrakt 16,5°Blg) , czy mam go butelkować z glukozą, czy się wstrzymać ? Składniki: *słód Pale Ale: 2,60kg *słód karmelowy: 160g *gips piwowarski: 3g *mech irlandzki: 2,5g °Chmiele: Magnum, Mosaic, Cascade, Citra (w sumie 100g) Po kolei: * Zacierałem pod przykryciem 50min w temp. 66-67°C * Trzymałem 10min w temp. 75°C * Podgrzewałem ciągle mieszając do osiągnięcia temp. 78-79°C (zostawiłem pod przykryciem na 10 min) * Wysładzanie wodą podgrzaną do 76°C * Zagotowałem i warzyłem 70min z dodatkami chmieli * Gwałtownie schodziłem sterylną chłodnicą * Przelałem do sterylnego dymiona rurką, zadałem uwodnione drożdże safale US-05, kołysałem energicznie dymionem * Fermentowałem 9dni (+-21°C) * Przelałem na cichą na 7dni, dodałem drożdże na kolejne 4dni (ostatnie 2 dni obniżyłem temp. do 13°C - coś ala "cold crash") * Zlałem znad osadu do dymiona Problem wyszedł po czasie- mój "nowy" termometr laboratoryjny TFA (nieużywany 130zł) miał wadę- przez chwilę temp. była zgodna z termometrem wzorcowym, po chwili spadała i różniła się od wzorcowanego nawet o 5°C ... Piwo przed cichą miało 4°Blg cukru resztkowego, teraz po 11dniach cichej ma dalej 4°Blg. Bulka rzadko, ale po wstrząśnięciu jeszcze gazuje. Jest szkliste, klaruje się i ładnie pachnie. Mam go butelkować z glukozą (ile g na 1l ?), czy potrzymać jeszcze na cichej w temp. pokojowej ?
  24. Witam. Jestem początkującym piwowarem i napotkałem na pewien problem. Zakończyłem zacieranie PALE ALE późnym wieczorem w czwartek (28.12), w piątek nad ranem zaczęła się fermentacja burzliwa i przebiegała ona bardzo ładnie aż do niedzieli. O godzinie trzeciej nad ranem w poniedziałek z pewnych przyczyn byłem zmuszony przenieść fermentor w inne miejsce. W poniedziałek po południu zauważyłem, że z rurki fermentacyjnej nic się nie wydobywa i tak przez cały poniedziałek i prawie cały wtorek. We wtorek wczesnym wieczorem otworzyłem fermentor by zobaczyć co się dzieje (zdjęcia w załączniku), zapach był ok. Po około godzinie może dwóch od zamknięcia fermentora znów rozpoczęła się fermentacja (średnio jedno "bulgnięcie" na 2-3 minuty). Niestety dnia dzisiejszego, fermentacja znowu nie zachodzi, piwo ani razu nie "zabulgotało". Czy ktoś może pomóc? Co może to oznaczać? Czy jest możliwe, że wlana czysta wódka do rurki fermentacyjnej przy przenoszeniu dostała się do środka i mogło to zaszkodzić? Bądź piwo może zostało zakażone? A może wszystko jest w porządku? Proszę o pomoc Pozdrawiam
  25. Chciałbym się pochwalić moim ukończonym właśnie projektem. Komora fermentacyjna z przeznaczeniem na balkon lub do mieszkania z kontrolowaną temperaturą. Całość zbudowana jest z płyt styropianowych o grubości 5 cm, czyli standard. Wymiary wewnętrzne to 40 x 50 x 60 cm (szerokość, długość i wysokość), więc chyba nieco większa niż standardowe wyroby. Wyszedłem z założenia, że ekstremalne zmniejszanie komory nie wpłynie specjalnie na utrzymanie stałej temperatury. Czy miałem rację - o tym dalej. Za kontrolę temperatury odpowiada sterowany elektronicznie przewód grzewczy do terrariów i poczciwe wkłady do lodówek turystycznych. Sterowanie elektroniką - moduł Wemos D1 mini, przekaźnik 5V, 2 termometry i trochę pierdułek. Oprogramowanie napisane własnoręcznie. W odróżnieniu od większości tego typu projektów ten może być kontrolowany przez przeglądarkę internetowa z dowolnego miejsca dzięki stronce "thingspeak". Można odczytywać temperaturę zewnętrzną, temperaturę odczytywaną przez termometr naklejony na fermentor, stan grzałki (ON/OFF), można też wysyłać nastawy termostatu (gdyby ktoś chciał zwiększać temperaturę fermentacji w późniejszej fazie). Wczoraj wieczorem dokończyłem lutowanie układu i dzisiaj rano wszystko poszło na testy bojowe na balkon. Balkon mam od strony południowej, więc bardzo mnie ciekawił wpływ słońca na temperaturę w komorze (nie naklejałem żadnych folii NRC). No i się okazało, że słońce może sobie świecić Temperatura wody zmieniała się w przedziale 0,5 stopnia. Na wykresach widać dokładnie jak fajnie trzyma się temperatura. Godzinkę temu dla celów testowych włożyłem 2 wkłady chłodzące, żeby wreszcie uruchomił się termostat (nastawiony na 16 stopni). Tak wygląda w działaniu. Przez najbliższe kilka dni będę testował zachowanie komory. Gdyby ktoś chciał, to może podglądać na żywo - odświeżanie danych co 2 minuty https://thingspeak.com/channels/247229
×