Jump to content

kubek_77

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Spółdzielnia troli
  • Rok założenia
    2014
  • Miasto
    Wawa (południowe przedmieścia)

Kontakt

  • Imię
    Paweł

kubek_77's Achievements

  1. Spotkało mnie takie szczęście, że wyszła ni nadzwyczaj wysoka wydajność i z planowanych 26 litrów zrobilo mi się 31 prawie 32 litry. Muszę to gotować na dwa gary, teraz pytania: - czy gar z małą ilością 9 litrów muszę gotować długo -przysłowiową godzinę? Czy wystarczy krótsze gotowanie by uzyskać odpowiednie BLG (uwzględniając odparowanie). - Jak to jest z tym strącaniem się białek podczas gotowania/chmielenia, czy wystarczy w drugim garze zagotować i proces przebiegnie, czy należy pochmielić? Jeżeli pochmielić, to czy też można krócej gotować, np tak jakbym chmielił tylko na aromat lub smak? (powiedzmy 15 minut z chmielem).
  2. Dla wszystkich szukających odpowiedzi jest fajny artykuł na byo.com http://byo.com/hops/item/1882-fermenting-high-gravity-beers-techniques Znalazłem jeszcze kilka innych technik np. z dodawaniem stopniowo brzeczki/cukrów w odstępach kilkudniowych do fermentora. W moim piwie temperatura miała duże znaczenie dla spowolnienia fermentacji. obecnie podnoszona z 18 do 20C. Samo podniesienie i leciutkie zabujanie fermentorem dało bardzo dobry efekt. Poleciało jeszcze 250 ml zalewy z cukru kandyzowanego z dodatkiem witaminy B12. Po 13 godzinach od zadania takiego "dopalacza" na powierzchnię powróciła piana związana z fermentacją. Na razie nie szprycowałem tego innymi drożdżami, chciałem mieć powiedźmy czysty bez estrowy profil piwa (stąd niska temp przy fermentacji). Jednak mogę to sobie odpuścić by ustrzec się wybuchowej piwniczki... Mam dwie gęstwy, których mogę użyć, jednak jeszcze chwilę zaczekam bo fermentuje i zaczyna przyspieszać.
  3. No i chyba twoja wiedza nie do końca jest w tym temacie wystarczająca. Nie pytam o to co zrobić przed, a o to co zrobić gdy, lub co zrobić by... Zauważyłem, że większość odpowiedzi to wytykanie komuś błędów (co jest najprostsze), pomocy można spodziewać się od nielicznych i w bardzo okrojonym zakresie. Najczęściej jest tak jak się wszystko uda to jest piwo, jak coś idzie nie tak to do kibla z nim... tu widać też tą mentalność w twojej wypowiedzi. Z innych for można wyczytać jak się przygotować do fermentacji takiej brzeczki, co robić gdy fermentacja zacznie zwalniać, jak dofermentować do końca. W zasadzie już mam swój sposób i piwo sobie bulka znów bardzo przyjemnie...
  4. Przygotowanie merytoryczne przed warzeniem. A twój post miał na celu podbicie licznika, czy takie rozładowanie frustracji z życia codziennego w świecie wirtualnym? Pomijając pieniactwo, to chodziło mi o nieteoretyzowanie, a praktyczne doświadczenia. Widzę jednak, że o wiele lepiej wychodzi człowiek na czytaniu angielskojęzycznych for. Tam nikt nie musi udowadniać, że jest "wielki i przygotowany", a najnormalniej w świecie dzieli się pomocą i doświadczeniem. Pewnie wyjdzie kolejne dobre piwo, a ja zbyt ufnie podchodzę do for i pisania na nich.
  5. Zebrałem już cięgi z powodu nie wykonania startera drożdżowego, jednak jak poczytałem fora angielskojęzyczne to okazuje się, że nawet to (odpowiednia dawka drożdży) nie jest w stanie zapewnić nam bezproblemowej fermentacji tak gęstych piw. Podane są różne techniki pobudzania, a wręcz techniki przeprowadzania fermentacji dla piw powyżej 20BLG. Czy macie jakieś sprawdzone metody wspomagania fermentacji i metody fermentacji? Czytałem na wiki, tam jest krótko i w zasadzie nie zaspokoiło to mojej ciekawości. Panowie czy poza łajaniem świeżaków moglibyście wykazać się i ich wspierać?
  6. To nie nawyk tylko przymus i nie tylko do mocniejszych piw - starter powinno się robić z płynnych zawsze. Wybacz małą kąśliwą uwagę, ale czemu nie zapytałeś przed zadaniem drożdży bez startera skoro: Dziękuję za pomoc i dobre rady, pozdrawiam.
  7. Nie nie spieszy mi się ;-) Wolę podpytać i nie spierdzielić tematu. Mam małe doświadczenie i nie mam ochoty eksperymentować, wolę zapytać i skorzystać z doświadczenia piwowarów.
  8. Ok to już wiem... Czy istnieje jeszcze jakiś bezpieczny sposób na tym etapie fermentacji? Czy teraz dodanie drożdży (świeżych) to zły pomysł? Kurcze muszę sobie wyrobić nawyk robienia starterów do takich mocniejszych piw.
  9. prosto z fiolki... wiem, wiem starter przy tej gęstości to byłby lepszy pomysł.
  10. No właśnie nie gęstwą, tylko świeże poszły. Może było ich przy mało... chociaż fermentacja poszła bez problemu i przez pierwszy tydzień mało dekla z wiadra nie urwało tak pięknie pracowały. Pracują do dziś co prawda ale jakoś straciły zapał... no i szczerze uwierzyłem w opis "słaba flokulacja" pełno ich unosi się w toni, bo piwo nie jest klarowne pomimo 2 tygodni a na dnie jest co prawda 1 -1,5 cm warstewka drożdża. W smaku tez wyraźnie czuć drożdże.
  11. Chciałem jak to się żartobliwie mówi o takich starych tematach "wygrzebać trupa"... Uwarzyłem Wee Heavy no i po dwuch tygodniach burzliwej fermentacji z 24 BLG zeszło jedynie do 12 BLG... Zacierane jedno temperaturowo na 68-66C. Zasyp bogaty. Brzeczka po filtracji, przed gotowaniem miała 16,5BLG. Gotowałem długo i intensywnie (wyczytałem, że ma się to skarmelizować) i po ostudzeniu pomiar wygląda jak na wstępie postu 24BLG. W zasypie było: Pal Ale - 76% całości, 15% crystal 4% Abbey i 4% Special B, około 2% słodu whisky light i brzeczka przed fermentacją miała bardzo przyjemny smak mocno karmelowy, tofii z taką nutą burbona/koniaku. Teraz zdecydowanie czuć wędzonkę taką od słodu whisky, no i czuć drożdże... Drożdże to FM10 (wiem, że FM ma typowe szkockie, jednak nie mogłem ich dostać), niby nadają się do wysokoalkoholowych piw i głęboko odfermentowywują, jednak to 12 BLG po 2 tyg... to lekka przesada. Co lepsze to one dalej pracują ale nie podoba mi się tempo tej fermentacji. Do tej pory fermentowały w niskiej temp 18C Czy można je jakoś wesprzeć, czy uzbroić się w cierpliwość. Obecnie przeniosłem fermentor bliżej źródła ciepła i temp podbiła do 20C spróbuję jeszcze podnieść do 22C na koniec. Proszę o jakieś sugestie.
  12. Koledzy zapomnieli o jeszcze jednej możliwości - infekcja. Jaki ta pianka ma wygląd, czy piwo nie ma dziwnego zapachu i smaku?
  13. Dzięki za rady, przekręciłem o pół obrotu i przestało ciec zupełnie. Znaczy się jest może jedna kropelka pod spodem. A fakt zaczął ciec i jest luźny po tym jak go wygotowałem by się ustrzec infekcji. Zostawię go... co prawda cholernie szkoda by mi było tej warki bo już teraz mam przekonanie, że to będzie bardzo dobre piwo. haha piszę tak bo nie dość, że sprawnie szło mi zacieranie, warzenie to i sam smak brzeczki i aromat po nachmieleniu bardzo pasował mi i mojej żonie. Także trzymamy kciuki za ten kranik i mam nadzieję, że nie wda się infekcja i warka się uda.
  14. Chciałem podpytać o kwestię cieknącego kranika. Wczoraj wysmarzyłem sobie warkę, zlałem do fermentora i dziś rano pod kranikiem jest mała plama z "piwa" (taka około 2 cm średnicy, no może mniej). Kranik cieknie nie na uszczelce, tylko na tym ostatnim ruchomym elemencie trzymającym kurek spustowy. Cieknie tak, że się poci lekko i kapią bardzo wolniutko kropelki. Jakie jest realne ryzyko, że będzie coś źle z tym piwem, że wda się przez to infekcja? Piwo stoi noc i może ewentualnie jest jeszcze szansa by to przelać do drugiego fermentora (bez kranika)? Co radzicie? Przeczekać tą burzliwą, czy coś się stanie? Jakie jest ryzyko przy tym jak to teraz będę przelewał (około 12h od rozpoczęcia fermentacji)?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.