Skocz do zawartości

Syndi

Members
  • Zawartość

    92
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Syndi

  • Urodziny 22.02.1969

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2014
  • Liczba warek
    pow. 80
  • Miasto
    gmina Nieporęt

Kontakt

  • Imię
    Syndi

Ostatnie wizyty

164 wyświetleń profilu
  1. Syndi

    Syndi

  2. Syndi

    Sorachi Ace

    posiłkując się wpisami powyżej nie używałem tego chmielu na goryczkę tylko tak: piwo 1. chmielenie na whirpool i na zimno - czuć agresywny aromat kokosowy - i choć lubię kokos w potrawach i słodyczach, to ten aromat mi wyraźnie przeszkadza, ale piwo testowałem z kolegą, który powiedział że jest rewelacyjne - więc to zależy widocznie od gustu, na gorycz był Hercules, piwo 2. tylko whirpool - nie czuć w ogóle kokosa, ciekawe aromaty, których nie potrafię do końca określić (bardziej przyprawowe niż kwiatowe), dobrze komponuje się z Iungą na gorycz - zdecydowanie pasuje mi.
  3. np. tu: http://www.fermentis.com/wp-content/uploads/2016/12/SafAle-US-053.pdf producent napisał, że 20 st. to minimalna temp. dla US-05 dzięki - Obiecuję, że to mój ostatni wpis na forum
  4. No nie tak do końca. Chodzi o to że próbowałem kilku sposobów: 1. tego co pisałem - już nie komentuję, 2. uwadniania drożdży w temp. ok. 30st. i wlewania do brzeczki ok. 22 st. - czyli "książkowo" - i efekt słaby 3. wsypywania drożdży bezpośrednio na pianę ale do ciepłej brzeczki - czyli ok. 22 st. - efekt podobny jak w pkt. 2, tylko więcej zabawy I moje wpisy nie wynikają TYLKO z tego co wyczytałem, ale z też tego co eksperymentowałem. 4. NIE ROBIŁEM - uwadniania drożdży w temp. 30 st. - schładzania - zadania do zimnej brzeczki! Ale chcę zauważyć, że wszyscy hejterzy mojego wpisu na początku upierali się przy sposobie wymienionym w pkt. 2 - czyli tak jak przewiduje LITERATURA. Twierdząc (może słusznie a może nie), że zasadniczy wpływ na jakość piwa ma ilość drożdży które przeżyło, a nie to - jak przebiegała fermentacja. Z 2-giej strony też wyczytałem (może słusznie a może nie) że lepiej jest jak temperatura fermentacji lekko wzrasta, a nie jak spada (zresztą z moich doświadczeń wynika, że jest w tym jakaś prawda) - reasumując nadmienię, że mniej mi smakują piwa fermentowane od 22st. do 20st. niż od 15st. do19st. (na górniakach). TAK MAM i może dlatego te napinki. Natomiast powtarzam, że zauważyłem podobne wady w piwach robionych sposobem 2 i 3, dlatego preferuję 1. DOBRA - a teraz możecie jeszcze mnie zbesztać i temat do zamknięcia
  5. Już sobie odpuściłem, ale drodzy forumowicze, czytając wpisy nt. "kombinacji alpejskich połączonych z 5-ciobojem nowoczesnym" dotyczących uwadniania drożdży, mam pytanie: Jak można wyjaśnić takie karygodne według Was postępowanie, polegające na wsypaniu drożdży górnej fermentacji do brzeczki 12-14 st. bezpośrednio na pianę i okazuje się że warka rusza po samo-ogrzaniu się do ok. 16 st., wychodzi czysty profil i po burzliwej trwającej niestety długo, bulka ok. 6-9 dni, odfermentowuje z 12 do 2 i na dnie zbiornika jest 2 cm zdrowej gęstwy? Przecież wszystko jest źle: - drożdże bez uwadniania - połowa ginie. - zadane w 12-14 st. - druga połowa ginie. Cud, czy fermentują dzikusy? - pewnie dlatego że głupi ma zawsze szczęście 1. Jeszcze raz powtarzam, że nie upieram się na mocne piwa - do nich wykorzystuję gęstwę z warki 10-12 BLG. 2. Kiedyś uwadniałem jak na etykiecie było napisane i zadawałem do brzeczki ok. 22 st. jak było napisane, bulkało jak wściekłe max 3 dni a czasem krócej, i wychodziło dużo estrów - takie kwiatki w piwie. Dlatego przy obecnym moim doświadczeniu, wynika - jak wynika. Pierwsza warka idzie na zrobienie gęstwy, a następne 5 robione jest już na gęstwie i nie ma kłopotu. Ale tę pierwszą robię tak wynika z mojego doświadczenia i eksperymentów smakowo-zapachowych. Trudno. Pozdrawiam.
  6. @jacer - dzięki za obeznanie mnie z wiedzą naukową - niestety dalej bardziej wierzę temu co widzę, niż temu co przeczytam na necie... tak już mam ...i pewnie mój gatunek niedługo zaniknie
  7. być może - nie wykluczam tego T
  8. widzę różnicę i daej z uporem maniaka śmiem twierdzić, że gorszym szokiem dla drożdży jest ich uwodnienie w 25st i zadanie do brzeczki 18st, niż wsypanie sucharów bezpośrednio... znowu się nie znam
  9. no właśnie też tak na początku robiłem, a później okazało się, że lepszy (czystszy) profil wychodzi jak się zadaję w niższych temperaturach - niż zaleca producent ... ale powoli przekonujecie mnie - że się nie znam i to co widzę, to nieprawda ... czyżby "radyjko babuni z Władców Móch"?
  10. @bartek_z - widzisz - właśnie chodzi i o to, że wręcz odwrotnie. Dlaczego tępo słucha się producentów i "tzw. amerykańskich naukowców" skoro na własne oczy albo na własny język można się przekonać że dzieje się trochę inaczej? a do produkcji diacetylu przez kolejne pokolenia drożdży jak się ma to wyliczanie ilości gęstwy do zadania - żeby nie przesadzić i ąeby fermentacja za szybko się nie skończyła? ja nie wiem - i nie wierzę we wszystko co napiszą w internecie - dlatego założyłem ten topic - bo z MOJEGO doświadczenia wynika inaczej... cóż widocznie się mylę i w tym stanie będę sobie trwał - skoro piwa mi wychodzą
  11. hm... tak sobie myślę, że nie określiłem założeń początkowych dla suchych drożdży: więc - sprawa dotyczy 1 paczki US-05 lub S-04 dla małej wareczki 20 litrów albo W34/70 dla 15 litrów lagerka. Może faktycznie jak chcemy jedna paczką opękać np. 40 litrów to zaczyna być to istotne. Może.... edit. to przykład z dziś: 2 tyg temu zadałem S-04 na 24 litry brzeczki bittera 12 BLG - oczywiście bezposrednio na pianę - burzliwa ok. 10 dni bulkała rurka - przebiegała w 18-19 st. - dziś przelałem na cichą żeby odzyskać gęstwę. Drożdży na dnie było ok. 0,5 l.
  12. ten wykres dalej mnie nie przekonuje - z wykresu wprost wynika, że piwa powinno się fermentować (dla komfortu drożdży) w temperaturach 25st+ A my - skurczybyki - obniżamy im tę temperaturę, bo estrów za dużo narobią... i nam smakuje piwo jak one sobie pracują w niekomfortowych dla nich temperaturach - czyli (dla ejli) 18-20st Czyli z założenia chcemy, żeby drożdże pracowały w niekomfortowych dla siebie warunkach.czy nie? @bartek_z sorki, ale jestem zielony w pszenicach i nie mam doświadczenia z nimi - bo mi nie smakują. ale wiem, że profil drożdżowy w nich jest bardzo istotny - więc zgadzam się, że dla tych piw uwadnianie drożdży to istotny element. ale dalej upieram się że dla bitterów, aip i innych chmielonych piw - jest to nieistotne lub powiedzmy marginalne. BTW ciekawa dyskusja się zrobiła
  13. nie zgodzę się: jakbyś napisał, że nie jest IDEALNA - to OK ale jest dobra (może nie idealna ale DOBRA) skoro z mojego skromnego doświadczenia wynika że drożdże spokojnie sobie radzą wysypane z paczki na brzeczkę. Fakt - nigdy nie sypałem sucharów na mocne piwa, z reguły te pierwsze (przed gęstwą) to były 10-12BLG.
  14. 10g na litr - to cirkaebałt 1 BLG - czyli może na śniadanie nie golonka, a kanapka bez masełka, więc jednak może wsypywanie sucharów do bezpośrednio do brzeczki (ale takiej co ma 12BLG i mniej) to nie jest żaden błąd? PS Brawo Kamil, Brawo Drużyna!
  15. jacer, z tego artykułu: 2. Do uwadniania nie należy stosować wody destylowanej. Ciśnienie osmotyczne może spowodować uszkodzenie komórek. Najlepsza jest czysta, przegotowana woda z kranu lub butelkowana. Jeśli chcemy przeprowadzić rehydratację idealną to powinniśmy do wody dodać odrobinę cukru, dosłownie 1g/100ml wody, wówczas uzyskamy ciśnienie idealne do rehydratacji. podkreśliłem to co wydaje się ciekawe - 1 g na100 ml - czyli zdecydowanie więcej niż zaleca się na refermentację (średnio 3g na 0,5l)
×