Skocz do zawartości

keisan

Members
  • Postów

    151
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Aktywność reputacji

  1. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od ATizequeM w Dogrzewanie fermentacji w piwnicy   
    Jako, że zima zbliża się nie ubłaganie i temperatura w mojej piwnicy już wynosi 16st, chodzi mi po głowie temat dogrzewania fermentującej brzeczki.
    Pierwsze krok to izolacja styropianem fermentora (rozwiązanie czasowe, jak temp otoczenia spadnie do np. 8 st już to nic nie da, ale będę mógł robić dolniaki bez lodówki)). I co dalej? Przeglądając Aliexpress trafiłem na takie coś http://www.aliexpres...1568766404.html
    Nie chodzi tu o sam pojemnik, ale zastosowane dogrzewanie.
    Zastanawiam się nad zastosowaniem podobnego rozwiązania w normalnym wiadrze do fermentacji.
    Rura ze stali nierdzewnej zamontowana w pokrywie, wewnątrz woda i grzałka do akwarium (już mam).
    Jak myślicie dobre rozwiązanie? Zda egzamin?
  2. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od Syreniak w czego nie lubicie w warzeniu   
    klejącej się do kapci podłogi
  3. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla Dziajl w Pytania techniczne o zapiski receptur   
    Witam,
    mam już podwaliny pod aplikację, wszystkich chętnych zapraszam do testowania, na razie nie ma jeszcze wielu funkcjonalności ale tak:
    - rejestracja + logowanie użytkownika
    - dodawanie parametrów, oraz surowców
    - tworzenie własnych surowców
     
    Bardzo proszę o wszelkie sugestie - na ten moment najbardziej cenne będą te na temat czego jeszcze brakuje w dodawaniu surowców tak aby receptura była jak najbardziej pełna i elastycznie mogła dostosować się do każdej tworzonej warki. Aplikacja będzie sukcesywnie otrzymywać nowe funkcjonalności o których będę informować w tym wątku.
     
    Aplikacja na ten czas wyświetla się prawidłowo w przeglądarce chrome - ale niedługo zostanie to naprawione dla innych przeglądarek.
     
    http://kohana-marek.esy.es/
     
    dla tych którzy nie chcą się rejestrować
    login: test
    hasło: test123
  4. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla Krzysztoń w Jak zamontować filtrator z oplotu do kociołka z Lidla?   
    W związku z tym, że pojawiło się ostatnio parę wątków nt. "lidla" z pytaniami jaki zawór, jak zamontować filtrator, to wrzucę parę zdjęć z moich dokonań.
    Zdjęcie nr 1. Zawór taki jak do pralki lub spłuczki, plus kilka redukcji, uszczelki z oryginalnego "lidlowego" zaworu.
     
    1
     
    Zdjęcie nr 2. Zmontowany zestaw. Redukcja chromowana i spustowa skręcona na uszczelkę.
     
    2
     
    Zdjęcie nr 3. Wnętrze garnka - redukcja do przykręcenia filtratora. Jak ktoś używa filtratora 1/2 cala, to największa redukcja jest niepotrzebna.
     
    3
     
    Zdjęcie nr 4. Tak to wygląda zamontowane do garnka. Otulina na garnku to karimata.
     
    4
     
    Zdjęcie nr 5 i 6. Jak już się rozpisałem, to wrzucę mój sposób na zamontowanie mieszadła. Materiały: Kawałek pleksi 5 mm, dwa małe zawiasy, parę śrubek nierdzewnych.
     
    5
     
    6
     
    Zdjęcie nr 7. Tuleja ze stali nierdzewnej do przykręcenia mieszadła.
     
    7.
     
    Zdjęcie nr 8 i 9. Dwie skręcone płyty pleksi. Dolna płyta o mniejszej średnicy wchodzi dość ciasno do garnka.
     
    8
     
    9
     
    Mieszadła jeszcze nie mam, jest w trakcie realizacji. W pleksi (za silnikiem) wywiercę otwór w którym umieszczę zaspawaną od dołu rurkę z nierdzewki, o średnicy 8mm. W rurce będzie siedział czujnik temperatury.
     
    I to byłoby na tyle. Bardzo Państwu dziękuję. Bardzo.
  5. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla Krzysztoń w Jak zamontować filtrator z oplotu do kociołka z Lidla?   
    Tak jak napisał kolega gigo, chromowana redukcja ma gwint zewnętrzny 3/8 cala.
    Aby wszystko było jasne, szczególnie dla osób mniej sprawnych technicznie - uzupełnię opis.
    Redukcje ze zdjęcia nr 1 zaczynając od lewej:
    1 Gwint wewnętrzny 1/2, zewnętrzny 3/8.
    2 Gwint wewnętrzny 3/8, zewnętrzny 1/2.
    3 Gwint wewnętrzny 1/2, zewnętrzny 3/4.
    4 redukcja spustowa 1/2.
  6. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla fazzou w etykiety piw domowych - uzupełniamy galerię   
    Nowy stuff ode mnie:




  7. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od eattek w słodzik w drażetkach   
    Nie spełni. Gdyż słodziki są cukry niefermentowalne. Piwo będzie słodsze, ale nie gazowane. Słodzik możesz dodać do piw owocowych ( i nie tylko) żeby je posłodzić.
  8. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla Daniel Kałuża w PPPP - Polskie Proste Piwne Porachunki - już do pobrania   
    Witajcie,
     
    Kolejna aktualizacja PPPP do wersji 2.1 już dostępna, a w niej:
     
    ​Uaktualniono dane ekstraktu i koloru produktów Bruntál, Optima, Strzegom dla zbioru 2014
     
     
     
    Zapraszam do pobierania:
     
    http://www.piwo.org/files/file/46-pppp-polskie-proste-piwne-porachunki/
     
    Pozdrawiam
    Daniel
  9. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla 101k w Kadź zacierno-filtracyjna (warzelna też) z kega   
    Obiecałem, to i napisałem. Sporo miałem gotowego, bo mailowo tłumaczyłem majstrowi o co mi chodzi, ale ze dwa tygodnie to pisałem przy porannych kawach Tak się umęczyłem przy ty projekcie, że postanowiłem oszczędzić innym tej zabawy. Komentujcie, dopisujcie, będziemy edytować.

     
    Budowa kadzi zaciernej / zacierno-filtracyjnej z KEGa 50l
    - ALL IN ONE TUTORIAL -


     
     
    Całość od rozpoczęcia kompletowania gratów, do uruchomienia zajęła mi 5-6 miesięcy. Nigdzie się nie spieszyłem, czekałem na okazje.
     
    Co potrzeba:
     
    1. Keg 50l ze stali nierdzewnej
    2. Kawałek blachy nierdzewnej na mieszadło, pokrywę i fałszywe dno.
    3. Silnik od wycieraczek z jakiegoś auta
    4. Zasilacz ATX lub przystawka Pamel
    5. Sterownik/regulator mocy (Bolecki lub Pamel)
    6. Grzałki 220V
    7. Człowieka lub firmę, który/a to potnie i pospawa.
    8. Opcjonalnie zaparcia, żeby zrobić regulator obrotów mieszadła i samemu to poskładać do kupy.
     
    Dzielę moje przejścia na w/w podpunkty.
     
    1. KEG
     
    Niektóre hurtownie mają niższą kaucję, niż ceny wolnorynkowe (np. 170zł, allegro 190zł). Warto spytać też handlarzy, jest ich pełno na allegro, OLX, czy Gumtree. Czasem mają np. KEGi ogumowane, które są trudniej sprzedawalne. Mi się udało kupić KEG totalnie nieszczelny, z dziurą i zaworem u góry za grosze, a od handlarza mogłem wyrwać w kwietniu 50l za 120zł. Bez pośpiechu, warto czekać na okazję. Drugi, ogumowany 50l z nieszczelnym fittingiem kupuję w październiku od handlarza za 90zł.
     
    Otwieranie
    Kilka słów o systemach z nieistniejącej strony piwowarstwo.eu znajdziecie tutaj http://www.piwo.org/...-piwowarstwoeu/ Tutoriali do rozebrania fittingu nie brakuje w internecie, jednak odcięcie góry to już wyzwanie.
     
    Można gumówką, ze specjalną tarczą do stali nierdzewnej. Jak to zrobić jest fajnie pokazane na tych dwóch filmikach:
    oraz - gdzie pokazane też jest, jak osadzamy w najprostszy sposób zawór. Nie jestem pewien, czy tego typu zawory są u nas, bo wszędzie pisze się o wspawywaniu. 
    Wygodniejsze i szybsze jest cięcie plazmowe. Za odcięcie góry takim palnikiem we Wrocławiu wołają sobie 50-150zł w zależności od tego, ile im zejdzie czasu. Fajną opcją jest pozostawienie "rączek" jak na filmikach - znacznie ułatwia to przenoszenie sprzętu.
     
    Otwory
    Kolejna rzecz to otwory na grzałki, jeśli planujesz grzać prądem (warto zamówić przykręcane pudełeczko z cienkiej blaszki lub plastiku chroniące styki przed wodą, z dławikiem na przewód u dołu - jak na zdjęciu).
     

     
    W zależności od grzałek (o których dalej) musisz wywiercić odpowiedniej wielkości otwory. Powinny być na tyle nisko, żeby móc robić także mniejsze warki, kiedy zacier sięga połowy KEGa. Ostatnia rzecz to zawór do zlewania na dole. Na drugim filmiku jest zawór, który mocuje się analogicznie do kranika w fermentorze, jednak w polskich źródłach zawsze czytamy o wspawaniu. Co jest ważne – wspawujemy mufę, czyli rurkę z gwintem w środku, a nie sam zawór. Pozwala nam to na jego wymianę w przypadku awarii. Jeśli chodzi o umiejscowienie zaworu patenty są trzy: ja mam pierwszy, drugi wydaje się najlepszy i jest najbardziej popularny w US, a trzeci najprostszy, ale pozostawia dobre 3-4l zacieru/brzeczki w garnku.
     

     
    Minimalna wielkość zaworu, jeśli chcemy spuszczać nim rozrzedzone młóto to 3/4 cala, zawór 1/2 się zatyka i trzeba dmuchać ostro w wężyk . Najlepiej ze stali nierdzewnej.
     
    Wykończenie
    Spawy i ostre krawędzie cięcia warto spiłować pilnikiem, a potem papierem ściernym, choćby dla bezpieczeństwa. Firma, która robiła mój sprzęt poddała KEG piaskowaniu - jest matowy, wygląda estetycznie, kolor jest jednolity. Mam też przyspawane nóżki z gumowymi stopami - podnosi wygodę użytkowania, ale obniża mycia. Radzę sobie jak zawsze, stolik IKEA za 19zł, których mam parę i ustawiam niezłe piramidy - korzystam z jednego także do mycia – stawiam obok wanny, myję prysznicem, a dolnym zaworem przez wężyk woda i brudy idą do wanny.
     
     
    2. Blacha
     
    Kawałek nierdzewnej blachy kupiłem na złomie, za 30zł. Wystarczyła na fałszywe dno i mieszadło. Pokrywę zmontowała mi firma, która robiła spawy.
     
    Mieszadło
     
    Mieszadło turbinowe, łopatkowe, czy śmigłowe pojawia się na forum najczęściej. Jedno-, dwu- lub trzypiętrowe, jak na obrazku by mrblaha:
     

     
    Niestety według nieistniejącej chwilowo strony Zakładu Inżynierii Procesowej "Mieszanie to nasza pasja", jak i w według własnych obserwacji, działa tylko przy bardzo szybkich obrotach, a napowietrzania zacieru staramy się unikać. Sprawdzałem mieszadło kolegi, po 3 łopaty na dwóch poziomach - różnice temp. przy włączonym mieszadle w różnych miejscach garnka 40l na taborecie gazowym 7,5kW dochodziły do 7st.
     
    Trzeba zrobić mieszadło kotwicowe lub ramowe, czyli mieszadło wolnoobrotowe.
     

     
    Ja mam hybrydę turbiny i ramy, czyli ramowo-łopatowe z łopatami ukośnymi i jestem zadowolony - niezależnie od prędkości działa fajnie i wyrównuje temperatury. Robiłem na wzór tego u góry. Dobrze, jak na dnie coś je trzyma w osi. U mnie jest zrobiony centralny wspornik pod fałszywe dno, sito ma otwór, a w nim jest taki korek z płyty PE, z zagłębieniem, w które wchodzi oś mieszadła. Na zdjęciu niezamawiany przeze mnie prototyp - sito otworowe, które dostałem w gratisie - może do pszenicy się sprawdzi, bo normalne zaciery dramat - błoto.
     
    Trzpień silnika wycieraczek jest nagwintowany. Osadzenie mieszadła wymaga wykonania nagwintowanego otworu na górnym końcu. Mieszadło podczas pracy musi się dokręcać, więc (przynajmniej w moim przypadku) obracać się w prawo patrząc z góry - trzeba to uwzględnić przy projektowaniu nachylenia łopat - powinny podrywać młóto z dna.
     

     
     
     
    Fałszywe dno
     
    W toku wertowania wątków ustaliłem, że jedyny słuszny sposób filtracji przy ogrzewaniu elektrycznym to fałszywe dno w postaci sita szczelinowego. Jest wydajne i się nie zatyka, używane jest najczęściej też przez browary. Inne patenty to miedziane rurki ponacinane od dołu i przykręcone do kranu, poskręcane w taki sposób, że tworzą okrąg, kwadrat lub kratę przy dnie (najlepsze przy grzaniu gazem - minimum 1cm od dna, bo pod spodem lubi się przypalić). Używane są też dłuższe oploty, które lubią wkręcać się w mieszadło oraz sita otworowe, które lubią się przytykać, szczególnie przy pszenicy i niesłodowanych surowcach.
     

     
    Moje FD opiera się na wspornikach, które widać na zdjęciu poniżej - dospawanym kołnierzu po obwodzie oraz trójnogu w środku. Jeszcze nie wiem, jak w praktyce, bo jutro odbieram, ale robiłem według tego projektu http://www.piwo.org/...dno-1-atebo/��z tą różnicą, że przecięte na pół - inaczej grzałki nie pozwoliłyby na wyciągnięcie go. W kołnierzu mam 4 otworki (widać je trochę w prześwicie między grzałkami), a do sita dospawane 4 bolce, które wchodzą w otwory i pozycjonują oraz unieruchamiają połówki sita. Moje mieszadło jest tuż nad sitem, zbierając i podrywając młóto do góry - niby dobrze, ale nie pozwala to na dospawanie rączek do wyciągania. Trzeba trochę wprawy lub jakiś widelec, żeby sprawnie je unieść. Warto zrobić mniejsze mieszadło i jakieś łapki na sicie do wyciągania.
     
    Cięcie szczelin samemu to niełatwa sprawa, ciężko też znaleźć odpowiednio cienką tarczę. Najlepiej zlecić wycięcie laserem. Rozrzut cen jest ogromny, nawet do 320zł netto + 50zł za wprowadzenie pliku CAD do maszyny. Polecam firmę http://www.amaprofil.pl/ - 5 dni roboczych od zaksięgowania wpłaty i 100zł netto + ewentualnie 30zł materiał. Nawet z przesyłką kurierem większości z was będzie się kalkulować.
     

     
    Pokrywa
     
    Jeśli w twoja kadź będzie również służyła za kadź warzelną, warto mieć dwie. Jedna jako stelaż dla mieszadła, druga jako zwykła pokrywka – dobrze sprawdzi się odcięta góra kega po dospawaniu extra rantu, a dziura po fittingu zapewni odpowiednie odparowanie DMSu. U mnie pokrywa zrobiona jest extra, z możliwością przykręcenia motylkami, z klapą na zawiasach, która zupełnie spoko się sprawdza przy wsypywaniu słodu. Odważam do worka na śmieci, odpalam mieszadło na prawie full i sypię pomału z worka. Grud brak.
     
    W pokrywę wspawane są dwie rurki nierdzewne, różnej długości. Jedna wypełniona jest pastą termoprzewodzącą i do niej włożona jest sonda temperatury, której kabel zakleiłem silikonem, żeby trzymała się na samym dole. Drugą można wykorzystać na drugą sondę lub tradycyjny termometr dla kontroli zawodnej wszakże elektroniki (do rurki wlewam wodę i wkładam termometr analogowy).
     

     
    Standardowy kabel sondy był dla mnie za krótki i upierdliwy przy myciu. Pamel wykorzystuje tylko 4 żyły w RJ-45, więc zrobiłem tak, że sonda idzie do gniazdka telefonicznego RJ-11 (gniazdka RJ-45 nie udało mi się znaleźć), a potem wpinam kabel, który ma dwie wtyczki - RJ-11 do gniazdka i RJ-45 do sterownika.
    Gniazdko 6zł, wtyczka 50gr, kabel telefoniczny 3 metry 10zł w markecie budowlanym, zaciskarkę pożyczyłem od kolegi.
     

     
    Najlepsze miejsce do odłożenia pokrywy na bok z całym osprzętem to fermentor (czyli beczka na karmę dla psów) o pojemniości 42l - nic się nie wygina i nic mi nie kapie na podłogę. Większość firm pet-foodowych korzysta z tych samych dostawców co sklepy piwowarskie, można wyrwać fajne fermentory za free.
     
     
    3. Napęd mieszadła
     
    Silnik od tylnej wycieraczki trafiłem na targu "mydło i powidło", od Forda Escorta za 10zł. Polecam giełdy samochodowe, pchle targi itp oraz wymienione wcześniej strony ogłoszeniowe - 20-30zł max. Z silnikiem miałem największe przejścia - ma dwa kabelki wychodzące ze środka - zielony i czerwony, więc uznałem, że to plus i minus. Chodził pięknie po podłączeniu + i - do tych kabli, jednak mocno się grzał i pobierał przy 12V około 8-11A. Wyczytałem na forum, że tak ma być, że te silniki pobierają dużo prądu. Po zamianie miejscami rzekomego + i – kręcił w drugą stronę, co upewniło mnie w kwestii biegunów, ale brał jeszcze więcej prądu. Wszystko było pięknie do momentu instalacji na KEGu, kiedy obudowa silnika zaczęła mieć kontakt z uziemieniem kadzi...
     
    W jedną stronę stop, w drugą 19A. Masakra, zjarałem niezliczoną ilość tranzystorów w regulatorze obrotów PWM, a nawet jeden zasilacz ATX, tęgie głowy myślały i nic nie mogły wymyślić...
     
    Okazało się w końcu, że jeden kabelek to 1 bieg (szybki), drugi to 2 bieg (wolny), a masa, tudzież minus jest na obudowie/korpusie silnika. Moja kadź ma przypięte uziemienie do obudowy, czyli ścianki KEGa, które w instalacji 220V jest połączone z minusem, stąd problemy. Co więcej, właściwy kierunek obrotów (gwint na trzpieniu silnika „dokręca się”) osiągałem przez przyłożenie 12V do masy, a nie do plusa, więc cały KEG byłby pod napięciem 12V, a to powoduje elektrolizę i (sic!)rdzę na nierdzewnej stali.
     
    Rozwiązania są dwa:
     
    Jeśli grzejesz gazem, podepnij minus z zasilacza do obudowy, na przykład w taki sposób, jak na zdjęciu. W zależności od podpięcia konektorów, masz do dyspozycji 2 biegi, a jeśli pociągniesz 5V od zasilacza kolejne dwa wolniejsze.
    W tym układzie 12V daje powera, który rozbije każdą grudę przy zasypywaniu kadzi słodem i zrobi niezły wir, na obu biegach. 5V za to pozwala na spokojne mieszanie zacieru na dwóch wolnych prędkościach.
     

     
     
    Jeśli grzejesz prądem i masz podłączone uziemienie do KEGa, musisz przerobić silnik. Otwarcie to kilka zatrzasków i 2 śrubki, łatwizna. W środku są trzy szczotki - najpierw musisz zlokalizować tą od masy (jest połączona z korpusem silnika) i odciąć od niej kabelek (u mnie z plecionki).
     


     
    Nie jestem specem, więc nie wiem, czy tak jest zawsze, ale mój silnik wymagał też całkowitego odpięcia jednej szczotki od biegów (wybrałem tą od wolnych obrotów i nie była to szczotka vis a vis, jak w znalezionych przeze mnie w necie tutorialach, ale ta "obok" masy) - inaczej nie startował.
     
    Tą szczotkę po lewej na zdjęciu poniżej potraktowałem tak, że rozciąłem plecionkę i zaizolowałem oba końce, żeby się nie stykały z niczym. Po odkręceniu tej brązowej płytki od korpusu i prześledzeniu trasy jaką idzie do niej prąd (lub za pomocą miernika w trybie dioda/buzz), dowiesz się, który kabelek masz teraz wolny w kostce. Odlutowujesz go i przylutowujesz do masy, jak na górnym zdjęciu. Nieużywaną szczotkę zablokowałem tak, żeby nie tarła o komutator.
     

     
    Wcześniej i czytałem i notowałem prądy rzędu 6-15A. Teraz, po właściwym podłączeniu +/- mam max. 2,8A przy zasypie 12kg i 30l wody. Po zagrzaniu silnika jeszcze mniej. Przewody zamieniłem miejscami w kostce, żeby kierunek obrotów był właściwy. Używam regulatora obrotów, więc 5V jest w sumie niepotrzebne, ale że miałem kabel trzyżyłowy, jest też doprowadzone do silnika.
     
     
    4. Zasilanie mieszadła
     
    Zasilacz komputerowy ATX
     
    Kupiłem używany za 29zł, Feel 400W z cichym wentylatorem i włącznikiem. Przerobiłem go według tej instrukcji http://majsterkowo.p...asilacza-atx/2/ Rezystory do obciążenia 5V są konieczne - ja ze spalonego starego zasilacza (przez źle podłączony silnik ) wyciągnąłem radiator i do niego pastą termoprzewodzącą doczepiłem rezystory 2x12 Ohm (5W), połączone równolegle. Hula i się zupełnie nie grzeją. Żeby było praktyczniej wywierciłem w obudowie dziurki i zrobiłem gniazda na wtyki bananowe. Z jednej strony mam banany, z drugiej kostkę, a 3m kabel wypinam i zwijam osobno, a nie wokół zasilacza. Koszty oporników, bananów i kabla zamknęły się w 10-15zł
     

     
    druga opcja to
     
    Zasilacz od X-Box
    wytrzymuje 16A, bez wentylatora, za około 60zł używany
     
    a trzecia to
     
    Nowy wynalazek Pamela [reklama]
     
    Pamel okazał się bardzo otwartym gościem i w efekcie naszych rozmów właśnie do oferty trafia zasilacz do mieszadła z silnika od wycieraczek:
     
    PROS 12:
     
    Przystawka umożliwia współpracę urządzeń firmy PAMEL z wyjściem 230V
    z silnikami prądu stałego np. mieszadłami. Posiada wyświetlacz wskazujący nastawę
    prędkości. Doskonale nadaje się do współpracy z silnikami wycieraczek stosowanymi
    jako mieszadła podczas warzenia piwa. Bardzo prosty montaż. Wystarczy podłączyć
    dwoma przewodami ze sterownikiem, a drugą parą przewodów z silnikiem.
    Jest w tej samej obudowie co PRM, więc można ustawić jedno urządzenie na drugim.
     
    Cena 79zł http://www.pamel.pl/...zaworu-12v.html
     
     
     
    5. Sterownik/regulator mocy
     
     
    Ja wybrałem Pamela PRM +, ze względu na cenę - z jedną sondą ze stali nierdzewnej, okablowaniem i bez wyjścia na zawór to koszt ok. 200zł. Sterownik Boleckiego jakoś 350zł – nie używałem, więc nie potrafię nic powiedzieć, ale opinie ma bardzo dobre. Jeśli chodzi o PRM+, jakość i spasowanie obudowy, głośność wentylatora itd. wskazuje dosadnie, skąd różnica 150zł, ale działa jak należy i złego słowa nie mogę powiedzieć.
     
    Wbrew pozorom lepiej wybrać opcję z przyciskami, a nie gałką – przytrzymanie przycisku powoduje ciągłą zmianę np. temperatury, a przy tej dokładności ustawień kręcenia pokrętłem nie byłoby końca. Miałem plan wykorzystania wyjścia na zawór jako wyzwalacza szybszego biegu silnika mieszadła przy „alarmowej” temperaturze, dostałem nawet w gratisie przekaźnik. Odpuściłem jednak – sterownik po odpowiedniej konfiguracji idealnie wytraca moc na grzałkach przy zbliżaniu się do zadanej temperatury i przegrzanie zacieru jest niemożliwe.
     
    Instalacja
    Wystarczy podłączyć grzałki do wychodzącego gniazda 230V, sondę lub dwie do gniazd RJ-45 i gotowe. Ja niestety przesłałem instrukcję, w której nie ma tej informacji znajomym elektrykom, którzy zobaczyli zamieszczony w niej schemat i skonstruowali kosmiczną plątaninę kabli, którą musiałem potem rozbierać
    Co mnie trochę wkurza to pikanie – zamiast alarmować o zmianie etapu, piszczy od drugiego etapu non stop oraz mega głośny wentylator. Obiecana poprawka softu.
     
    O samym kontrolowaniu temperatury i obsłudze napiszę na koniec. Kabel był dla mnie za krótki, wiec odciąłem fabryczne gniazdo i dosztukowałem 3m przewodu 3-żyłowego 2,5mm, który zakończyłem tymże gniazdem.
     

     
     
    6. Grzałki
     
    W US nazywa się je ULWD (Ultra Low Watt Density),a chodzi generalnie o to, żeby oddawały jak najmniejszą moc na jednostkę powierzchni i nie przypalały zacieru. Prosta grzałka od boilera jest tania, ale krótka i grzeje bardzo mocno – przypalenie gwarantowane. Ja mam dwie grzałki po 165cm i 1750W każda. Moc 3,5kW to maksymalne obciążenie klasycznej instalacji w domu, więcej się nie powinno obciążać. W praktyce bez izolacji kadzi (w planach) daje to grzanie w tempie około 1°C na minutę, więc zupełnie znośnie.
    Z licznikiem jeszcze nie sprawdzałem, ale według kalkulatorów 3,5kW na pełnej mocy przez 3 godziny przy cenie kWh z dystrybucją 0,6543zł (czyli w przybliżeniu i zacieranie i gotowanie i na dobrą sprawę podgrzanie wody do wysładzania w garnku typu Lidl) daje koszt na poziomie 7zł brutto. Butla propanu 11kg za 60zł starcza mi na ok. 7-8 warek, czyli drożej – zastanawiam się nad przejściem całkiem na prąd.
     
    Sam zakup grzałek, wszystkie szczegóły, projekt, namiary na sprawdzoną firmę (która do szybkich co prawda nie należy) w tym wątku http://www.piwo.org/...ia/page__st__80 Najważniejsze to zamawiać jednocześnie większą ilość, bo cena spada o kilkadziesiąt %. Jak doczytacie w wątku - 354zł za dwie, a przy ok. 20 sztukach 140zł za dwie. Oczywiście stal nierdzewna. Patenty na uszczelkę są różne, ponoć miedziane najlepsze, ja mam pierwsze lepsze z marketu budowlanego gumowe, póki co się sprawdzają.
     
    Po osadzeniu grzałek w wywierconych wcześniej otworach trzeba je podłączyć równolegle. Zrobiłem to najpierw za pomocą takiej płytki/kostki, a potem w celu poprawy bezpieczeństwa za pomocą puszki natynkowej, która dodatkowo chroni przed wodą. Użyłem kabla 3-żyłowego 2,5mm i konektorów, które porządnie zalutowałem i zabezpieczyłem.
     

     
     
    Dwa lewe bolce to jedna grzałka, dwa prawe druga. Gwint, na którym jest mocująca do obudowy grzałkę nakrętka jest na tyle długi, że przykręciłem jeszcze jedną nakrętkę, a pomiędzy nie włożyłem przewód PE, uziemiając tym samym obudowę. Płytka łącząca ze sobą grzałki jest w plastikowej puszce, a puszka w metalowym "pudełku", z którego przez dławik wystaje krótki kabel, na którym zamontowałem wtyczkę (poprzednie zdjęcie). Łatwiej nosić i myć bez długiego kabla, a i można też grzać na 100% omijając sterownik. Wtyczka i gniazdo wodoszczelne to na pewno dobra opcja, ja mam póki co takie, jakie mam.
    Wtyczka 5-15zł, konektory 5zł, kabel 4zł za metr, chciałem miękki, a puszka chyba 4zł.
     
     
    7. Firma
     
    Ja miałem to szczęście, że znajomi produkują meble ze stali nierdzewnej. Majster w wolnym czasie sobie dłubał, zajęło mu to jakieś 1,5 miesiąca, ale wydłubał. Rozliczenie barterowe w usługach IT, więc ciężko mówić o kosztach. Do poprawy chyba tylko mieszadło, które skrzywiłem, albo było krzywe od początku i trochę za długie (opór) oraz dospawanie rączek do przenoszenia - reszta pełen wypas.
     
    Dzwonienie do ślusarzy też przeszedłem, bo w/w firma jest kilkadziesiąt km ode mnie – wszyscy zarobieni i walą ceny, które mają odstraszyć. Warto wpaść osobiście i zarazić gościa pomysłem, wyjdzie kilkaset % taniej .
    Duże firmy, które mają laser i plazmę nastawione są na masowa produkcję, z reguły nie chcą nawet rozmawiać. Najlepiej rozmawiało się małymi firemkami, które zajmują się balustradami oraz jak wyczytałem na forach z blacharzami, mechanikami samochodowymi – mają spawarki tig, czasem palniki plazmowe. Tutaj również pośpiech złym doradcą.
     
    8. Regulator obrotów mieszadła PWM
     
    Trochę mi zeszło polutowanie wszystkiego i złożenie do kupy, ale co się nauczyłem, to moje. Znajomy majsterkowicz za parę piwek złożył mi w niewielkiej obudowie uniwersalnej, którą mam przykręconą do zasilacza ATX, regulator obrotów silnika. Jest on zrobiony dokładnie według tego schematu http://www.sentex.ca...irc/pwm555.html i działa rewelacyjnie. Co prawda parę razy tranzystor w nim wymieniałem, bo złe podłączenie silnika go nadmiernie obciążało, ale teraz działa jak trzeba. Przewody z zasilacza, połączone w pary, żeby było "grubiej" wychodzą do pudełka z regulatorem i wracają do środka, gdzie są doprowadzone do gniazd bananowych. Koszt samodzielnego wykonania to jakieś 10-20zł, gotowy zestaw do samodzielnego montażu około 50zł. Do kupienia w sklepach elektronicznych i w necie. Polecam - regulacja od 0 do ok. 120 obrotów na minutę.
     
     
    9. Tips and Tricks
     
    PAMEL PRM+
    Jeśli chodzi o sam sprzęt, to jestem bardzo zadowolony. Sterownik ma kilka banków pamięci, gdzie mam zaprogramowane kolejne czasy i temperatury przerw, których może być do 10. To, co musiałem zrobić przy moich grzałkach, to ustawić współczynnik przekazywania mocy (PID) w sterowniku z 4 na 30. Regulator zmniejsza stopniowo moc na grzałkach, kiedy dochodzi do zadanej temperatury. Grzeje około 1°C/min, po czym ostatnie pół stopnia głupieje i przez 10-15 min nie może osiągnąć temperatury zmniejszając i zwiększając moc o kilka %. Po zmianie współczynnika dochodzi 0,5°C przed, zatrzymuje się na moment, po czym dopala na ok. 20-30% mocy osiągając zadaną temperaturę po chwili. Musiałem też skalibrować sondę, bo zaniżała o 2° i osiągałem wrzenie przy 103°C według wskazań. Moc maksymalną grzałek obniżyłem też do 90%, bo raz zdarzyło mi się przyjarać lekko zacier.
     
    Kociołek Lidl
    Warto zaopatrzyć się w elektryczny pasteryzator, zwany kociołkiem z Lidla. Na giełdach samochodowych podobno zrobiło się tego pełno w działach wszystko i nic, na targowiskach, graciarniach też można trafić sprawne gary 27l z regulacją temperatury. Ceny od 30 do 50zł. Oszczędzamy sporo czasu mając wcześniej przygotowaną wodę do wysładzania. Można go postawić wyżej (3 stoliki IKEA ) i spuszczać gorącą wodę wężykiem, można pomyśleć o jakiejś deszczownicy na końcu wężyka z nawierconych rurek PCV itp.
     
    Kadź warzelna
    Można pomyśleć o drugim KEGu na taborecie gazowym lub z tańszą grzałką do bojlera, do którego będziemy spuszczać filtrat i od razu go podgrzewać, nie czekając, aż się ochłodzi. Możemy ją podłączyć tym samym sterownikiem i w ostatnim banku pamięci ustawić jedną przerwę 70 min. w temperaturze 100°C. W tymże KEGu możemy na stałe zamontować chłodnicę zanurzeniową z szybkozłączkami oraz filtrator na dnie, zrobiony z ponacinanej cienkim brzeszczotem rurki owiniętej sprężynkową myjką do naczyń – przetestowany przez forumowiczów patent do odfiltrowania chmielu lub kosz do chmielenia z siatki nierdzewnej.
     
     
    Zacieranie i warzenie
    U mnie w tej chwili wygląda to na przykład tak:
     
    - wlewam wodę
    - ustawiam przerwy wraz z temperaturami na sterowniku:
    białkowa 12min
    maltozowa 40min
    dekstrynująca 30min
    mash out 5min
    - po osiągnięciu temperatury 52°C regulator zaczyna piszczeć, ustawiam mieszadło na prawie full i zaczynam wsypywać słody odważone wcześniej do wora na
    śmieci. Chwilę to trwa, także w sumie białkowa to może 6-8 pełnych minut
    - po wsypaniu słodów ustawiam obroty mieszadła na bardzo wolne i oddalam się na 1,5h – regulator sam pilnuje przerw, a mieszadło dba o rozkład temperatur
    - przed mash out robię próbę jodową i odpalam Kociołek Made in Germany za 30zł (Szrot Drobiazg w Nowiźnie Rulez) szykując wodę do wysładzania
    - jak jest kiepsko, dodaję kilka-kilkanaście minut nie przerywając programu
    - jak jest ok, po mash out wyciągam mieszadło, odłączam cały sprzęt, kładę na górę pokrywkę od garnka, mocuję wężyk z kociołka i zaczynam vorlauf
    - filtrat spływa do drugiego kega (póki co do fermentorów w karimatach) i pomału zaczynam gotować to co odebrałem, a reszta się filtruje nadal
     
    Sama przyjemność
     
     
    10.Koszty
     
    Wrzuciłem moją wersję i taką powiedzmy uśrednioną rynkową kogoś, komu się spieszy:
     

     
    *sterownik dostałem na urodziny , czyli opcja full wyniosła mnie 620zł rozłożone na 5-6 miesięcy.
     
     
    Korzystajcie, poprawiajcie, dodawajcie.
     
    Filmik z testów:

  10. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od motoswinia w czego nie lubicie w warzeniu   
    klejącej się do kapci podłogi
  11. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od zibi666 w Ciekawe aukcje na allegro.   
    Zawsze można zamówić tu, nowy z lcd.
    Albo tu
  12. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od PiotrekU w czego nie lubicie w warzeniu   
    klejącej się do kapci podłogi
  13. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od GTB w OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !   
    Po zadaniu drożdżami rozwadnianie brzeczki jest chyba nie wskazane.
    A co teraz? Nic, będziesz miał mniej piwa, ale za to mocniejszego. Zmieni się trochę piwo w smaku.
    Nie jest to problem.
  14. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od watson w Co kupić na start - Poradnik zakupowy początkujących   
    Witam,
    jestem nowy na forum, a już kilkukrotnie widziałem powielające się posty z pytaniem "Co kupić?".
    Postanowiłem napisać taki mały poradnik (choć pewnie dużo tego na forum) dla tych, którzy chcą zacząć warzyć
    Piszę to nie z pozycji eksperta, lecz z pozycji osoby, która ten krok ma właśnie za sobą.
    Może pomogę komuś.
     
    A więc zaczynamy, najpierw wymienię wszystko później uzasadnię:
    1. Fermentor z kranikiem oraz bez kranika (wiadomo z rurką)
    2. Garnek
    3. Filtrator z oplotu
    4. Taboret gazowy
    5. Kapslownica stołowa (+ kapsle)
    6. Termometr
    7. Łycha drewniana
    8. Chłodnica zanurzeniowa
    9. Waga
    10. Areometr
    11. Wąż silikonowy i igelitowy po 2m
    12. Środki do dezynfekcji
     
    To na tyle z listy zakupów. Można inaczej, taniej drożej, profesjonalniej. Wg mnie jest minimum do wygodnego warzenia piwa w domu, garażu lub piwnicy.
    Teraz postaram się uzasadnić wybory sprzętu. (powtarzam to jest wg mnie)
     
    ad 1. Dwa fermentory, dlaczego? Fermentacja z kranikiem może przysporzyć wielu problemów na początku przygody. W moim przypadku okazało się, że kranik cieknie bo spawy są za wysokie i uszczelka nie dociska się dobrze do kranika. Do fermentacji fermentor bez kranika z pokrywą z rurką fermentacyjną. Drugi fermentor z kranikiem do wszelkich innych czynności jak filtracja, przelewanie na cichą oraz do rozlewu.
    Nie jest to jakiś wielki koszt, a jest wygodne. Można kupić wiadro z kranikiem jako wielofunkcyjne, a do samej fermentacji petainer, beczkę, balon, kanister, baniak po wodzie czy drugie wiadro. Wszystko zależy od planowanych warek. Sam używam wiader z Castoramy o pojemności 15l. Tę opcję stosuje sam przy warzeniu i jest wygodna. Zawsze mam wiadro z kranikiem wolne, a drugiem mam obłożone matą do zacierania.
    Celowo nie wklejam linków do serwisów aukcyjnych, bo za jakiś czas przedmioty znikną, a nie ma nic gorszego niż nie aktywny link
     
    ad 2. Tu filozofii nie ma. Gar służy do warzenia (gotowania piwa), ewentualnie może być keg. Wielkość, kształt, kolor, materiał - wszytko zależy od zapotrzebowania i funduszy.
    Garnek można wykorzystać do zacierania albo zacierać tak jak ja w fermentorze z kranikiem lub też w lodówce turystycznej.
     
    ad 3. Filtrator z oplotu jest tanią i wygodną opcją. Mój kosztował mnie 10 zł w markecie budowlanym oraz 10 minut na przygotowanie go. Z powodzeniem można wykorzystać wąż prysznicowy (oczywiście po przeróbkach), zrobić filtrator z rurek (pvc lub miedzianych) albo zrobić/kupić fałszywe dno. Nie będę się rozwodził nad wyższością jednej metody nad drugą, ale oplot jest najtańszy i najłatwiejszy w wykonaniu
     
    ad 4. Taboret gazowy, a co za tym idzie butla z gazem. Opcja kosztowna - sam taboret od 50 zł do 150 zł, Plus butla (ja dostałem, ale koszt butli to ok 150zł. Można kupić pustą butlę za 85zł w markecie budowlanym oraz tam też ją nabić za chyba 50 zł, nie wiem jak w punktach z gazem, ale u nas na wsi to 150 zł z kaucją za butlę). Jeżeli ktoś ma w domu kuchnię gazową nie musi kupować taboretu. Ja musiałem. Kupna taboretu nie żałuję, natomiast żałuję, że nie dołożyłem parę złotych i nie kupiłem lepszego. Za swój dałem 50 zł i na pierwszy rzut oka widać chińskie wykonanie, aż strach się bać
     
    ad 5. Kapslownica. Mam Gretę i młotkową. Z żadnej nie jestem zadowolony. Młotkowa jest "głośna" i istnieje duże ryzyko uszkodzenia butelki. Greta ma problem z butelkami z niskim kołnierzem, i może zmienić się w gilotynę do szyjek Polecam zakup od razu stołowej, bo tak jak w moim przypadku wydam pieniądze trzy razy. Każdy kto warzy regularnie sięga po kapslownice stołową. Kapslowanie jest szybkie i obywa się bez większych problemów. Kosztowo jest jest to wiele więcej, bo jakieś 30 zł, a wydajność i wygoda wzrastają niepomiernie. Najtańsza stołowa to ok 80 zł.
     
    ad6. Termometr ważna sprawa przy zacieraniu. W tym miejscu również nie polecam oszczędności i zakup porządnego termometru (najlepiej z sondą dla wygody).
     
    ad 7. Nie wymaga komentarza, zacier mieszać trzeba, a drewno jest trwalsze niż "plastik". Koszt 6zł
     
    ad 8. Dwie pierwsze warki zrobiłem bez chłodnicy metodą no chill. Mało wygodne, wzrasta ryzyko itd... Czasami ciężko doczekać się, aż brzeczka sama wystygnie do temp zadania drożdży (a później tematy na forum "nie wytrzymałem dałem drożdże przy 30° i co teraz?") Można bez chłodzenia, można chłodzić w wannie z wodą, ale użycie chłodnicy daje najlepsze efekty. Kupiłem chłodnicę ze stali nierdzewnej (do niej węże i obejmy) i jestem bardzo zadowolony. Chłodzę warkę 12l do 21° w 20 min , przy zużyciu ok 40l wody, którą potem wykorzystuje do mycia sprzętu. Nie muszę czekać, zadaje drożdże i mam po robocie. Chłodzenie w wannie trwa dłużej i zużywa się więcej wody. Chłodnica to wybór z którego jestem zadowolony. koszt 130 zł
     
    ad 9. Waga w piwowarstwie jest niezbędna. Oczywiście można zamawiać odliczone ilości, ale zawsze się to sprawdzi. Polecam kupić nawet najtańszą wagę kuchenną. Koszt od 10 zł do 50 zł (są droższe, ale po co?)
     
    ad 10. Areometr komentarza nie wymaga. Potrzebny i kropka. Nie jest drogi, za swój płaciłem ok 10 zł.
     
    ad 11. Wąż silikonowy jest bardzo pomocny przy filtracji, a igelitowy do przelewania na cichą oraz rozlewu. Średnica wew. 10mm, aby pasował do kranika. Koszt zakupu takich węży to ok 15 zł (10 zł silikon i 5 zł igelit).
     
    ad 12. Higiena najważniejsza Sprzęt trzeba utrzymywać w czystości wolny od zarazków i bakterii. Na początek Oxi lub pirosiarczyn sodu/potasu. Koszt 10 zł, do cięższych zabrudzeń jak np. wiadro po fermentacji, Kret do rur lub podobny środek zawierający wodorotlenek sodu. Koszt od 3 zł do 10 zł.
     
    Uff, poszło. Można by ten cały zestaw powiększyć o refraktometr i śrutownik, co zwiększy koszty o ok 400 zł. Ja zamawiam słody już ześrutowane, a o refraktometr poproszę Świętego Mikołaja
    Mam nadzieje, że będzie to przydatne i że liczba temat "co kupić na pierwszy raz" zmaleje.
    Trochę tego jest i jest dość spory wydatek, ale jak to hobby i nie ma co kasy sępić. Hobby musi kosztować.
    Pozdrawiam Jakub
  15. Super!
    keisan otrzymał(a) reputację od panta_rei w Co kupić na start - Poradnik zakupowy początkujących   
    Witam,
    jestem nowy na forum, a już kilkukrotnie widziałem powielające się posty z pytaniem "Co kupić?".
    Postanowiłem napisać taki mały poradnik (choć pewnie dużo tego na forum) dla tych, którzy chcą zacząć warzyć
    Piszę to nie z pozycji eksperta, lecz z pozycji osoby, która ten krok ma właśnie za sobą.
    Może pomogę komuś.
     
    A więc zaczynamy, najpierw wymienię wszystko później uzasadnię:
    1. Fermentor z kranikiem oraz bez kranika (wiadomo z rurką)
    2. Garnek
    3. Filtrator z oplotu
    4. Taboret gazowy
    5. Kapslownica stołowa (+ kapsle)
    6. Termometr
    7. Łycha drewniana
    8. Chłodnica zanurzeniowa
    9. Waga
    10. Areometr
    11. Wąż silikonowy i igelitowy po 2m
    12. Środki do dezynfekcji
     
    To na tyle z listy zakupów. Można inaczej, taniej drożej, profesjonalniej. Wg mnie jest minimum do wygodnego warzenia piwa w domu, garażu lub piwnicy.
    Teraz postaram się uzasadnić wybory sprzętu. (powtarzam to jest wg mnie)
     
    ad 1. Dwa fermentory, dlaczego? Fermentacja z kranikiem może przysporzyć wielu problemów na początku przygody. W moim przypadku okazało się, że kranik cieknie bo spawy są za wysokie i uszczelka nie dociska się dobrze do kranika. Do fermentacji fermentor bez kranika z pokrywą z rurką fermentacyjną. Drugi fermentor z kranikiem do wszelkich innych czynności jak filtracja, przelewanie na cichą oraz do rozlewu.
    Nie jest to jakiś wielki koszt, a jest wygodne. Można kupić wiadro z kranikiem jako wielofunkcyjne, a do samej fermentacji petainer, beczkę, balon, kanister, baniak po wodzie czy drugie wiadro. Wszystko zależy od planowanych warek. Sam używam wiader z Castoramy o pojemności 15l. Tę opcję stosuje sam przy warzeniu i jest wygodna. Zawsze mam wiadro z kranikiem wolne, a drugiem mam obłożone matą do zacierania.
    Celowo nie wklejam linków do serwisów aukcyjnych, bo za jakiś czas przedmioty znikną, a nie ma nic gorszego niż nie aktywny link
     
    ad 2. Tu filozofii nie ma. Gar służy do warzenia (gotowania piwa), ewentualnie może być keg. Wielkość, kształt, kolor, materiał - wszytko zależy od zapotrzebowania i funduszy.
    Garnek można wykorzystać do zacierania albo zacierać tak jak ja w fermentorze z kranikiem lub też w lodówce turystycznej.
     
    ad 3. Filtrator z oplotu jest tanią i wygodną opcją. Mój kosztował mnie 10 zł w markecie budowlanym oraz 10 minut na przygotowanie go. Z powodzeniem można wykorzystać wąż prysznicowy (oczywiście po przeróbkach), zrobić filtrator z rurek (pvc lub miedzianych) albo zrobić/kupić fałszywe dno. Nie będę się rozwodził nad wyższością jednej metody nad drugą, ale oplot jest najtańszy i najłatwiejszy w wykonaniu
     
    ad 4. Taboret gazowy, a co za tym idzie butla z gazem. Opcja kosztowna - sam taboret od 50 zł do 150 zł, Plus butla (ja dostałem, ale koszt butli to ok 150zł. Można kupić pustą butlę za 85zł w markecie budowlanym oraz tam też ją nabić za chyba 50 zł, nie wiem jak w punktach z gazem, ale u nas na wsi to 150 zł z kaucją za butlę). Jeżeli ktoś ma w domu kuchnię gazową nie musi kupować taboretu. Ja musiałem. Kupna taboretu nie żałuję, natomiast żałuję, że nie dołożyłem parę złotych i nie kupiłem lepszego. Za swój dałem 50 zł i na pierwszy rzut oka widać chińskie wykonanie, aż strach się bać
     
    ad 5. Kapslownica. Mam Gretę i młotkową. Z żadnej nie jestem zadowolony. Młotkowa jest "głośna" i istnieje duże ryzyko uszkodzenia butelki. Greta ma problem z butelkami z niskim kołnierzem, i może zmienić się w gilotynę do szyjek Polecam zakup od razu stołowej, bo tak jak w moim przypadku wydam pieniądze trzy razy. Każdy kto warzy regularnie sięga po kapslownice stołową. Kapslowanie jest szybkie i obywa się bez większych problemów. Kosztowo jest jest to wiele więcej, bo jakieś 30 zł, a wydajność i wygoda wzrastają niepomiernie. Najtańsza stołowa to ok 80 zł.
     
    ad6. Termometr ważna sprawa przy zacieraniu. W tym miejscu również nie polecam oszczędności i zakup porządnego termometru (najlepiej z sondą dla wygody).
     
    ad 7. Nie wymaga komentarza, zacier mieszać trzeba, a drewno jest trwalsze niż "plastik". Koszt 6zł
     
    ad 8. Dwie pierwsze warki zrobiłem bez chłodnicy metodą no chill. Mało wygodne, wzrasta ryzyko itd... Czasami ciężko doczekać się, aż brzeczka sama wystygnie do temp zadania drożdży (a później tematy na forum "nie wytrzymałem dałem drożdże przy 30° i co teraz?") Można bez chłodzenia, można chłodzić w wannie z wodą, ale użycie chłodnicy daje najlepsze efekty. Kupiłem chłodnicę ze stali nierdzewnej (do niej węże i obejmy) i jestem bardzo zadowolony. Chłodzę warkę 12l do 21° w 20 min , przy zużyciu ok 40l wody, którą potem wykorzystuje do mycia sprzętu. Nie muszę czekać, zadaje drożdże i mam po robocie. Chłodzenie w wannie trwa dłużej i zużywa się więcej wody. Chłodnica to wybór z którego jestem zadowolony. koszt 130 zł
     
    ad 9. Waga w piwowarstwie jest niezbędna. Oczywiście można zamawiać odliczone ilości, ale zawsze się to sprawdzi. Polecam kupić nawet najtańszą wagę kuchenną. Koszt od 10 zł do 50 zł (są droższe, ale po co?)
     
    ad 10. Areometr komentarza nie wymaga. Potrzebny i kropka. Nie jest drogi, za swój płaciłem ok 10 zł.
     
    ad 11. Wąż silikonowy jest bardzo pomocny przy filtracji, a igelitowy do przelewania na cichą oraz rozlewu. Średnica wew. 10mm, aby pasował do kranika. Koszt zakupu takich węży to ok 15 zł (10 zł silikon i 5 zł igelit).
     
    ad 12. Higiena najważniejsza Sprzęt trzeba utrzymywać w czystości wolny od zarazków i bakterii. Na początek Oxi lub pirosiarczyn sodu/potasu. Koszt 10 zł, do cięższych zabrudzeń jak np. wiadro po fermentacji, Kret do rur lub podobny środek zawierający wodorotlenek sodu. Koszt od 3 zł do 10 zł.
     
    Uff, poszło. Można by ten cały zestaw powiększyć o refraktometr i śrutownik, co zwiększy koszty o ok 400 zł. Ja zamawiam słody już ześrutowane, a o refraktometr poproszę Świętego Mikołaja
    Mam nadzieje, że będzie to przydatne i że liczba temat "co kupić na pierwszy raz" zmaleje.
    Trochę tego jest i jest dość spory wydatek, ale jak to hobby i nie ma co kasy sępić. Hobby musi kosztować.
    Pozdrawiam Jakub
  16. Super!
    keisan przyznał(a) reputację dla malymiki w Filtrator - Nowy pomysł!!!   
    Mały foto-poradnik jak wykonać filtrator z węża prysznicowego
     
    Co będzie potrzebne:
    - wąż prysznicowy
    - śrubokręt (z cienką końcówką)
    - kombinerki (czy też obcążki)
    Czas wykonania: 5-10 minut
    Koszt: 19,99 za 1,5m węża
     

     
    Wykonanie
    1. Należy odsunąć w dół (przy pomocy śrubokręta bądź innego ostrego przedmiotu) metalową tulejkę nachodzącą na plastikowy trzpień z gwintem.
     

     
    2. Plastikowy trzpień jest gwintowany (przynajmniej w tym ?modelu? węża był). Należy odkręcić trzpień.
     

     
    3. Kolejnym krokiem jest rozłączenie plastikowego trzpienia i metalowego nypla. Oba elementy podtrzymują gumowy wężyk.
     

     

     
    4. Usuwamy oba elementy
     

     
    5.Analogicznie postępujemy z drugim końcem węża
     

     
    6. Gdy już ?uwolnimy? oba końce bez problemu wyciągamy gumowy wężyk.
     

     

     
    7. Kolejny etap to ?złożenie? końcówek. W tym momencie należy wybrać którą końcówką chcemy podłączyć nasz filtrator do kranika. Ja wybrałem tę z krótszym gwintem. Wkręcamy plastikowy trzpień.
     

     
    8. Metalowy nypel, który pozostał jest zbędny (choć nie do końca). Po prostu bez gumowego wężyka wchodzi luźno w plastikowy trzpień i wypada.
     

     
    9. Pozostaje jedynie kwestia zatkania drugiego końca węża. W tym celu wykorzystujemy właśnie jeden z nypli zwyczajnie ściskając jego końcówkę obcążkami. Należy to zrobić z wyczuciem tak aby średnica zgniecionej końcówki była odpowiednia do plastikowego trzpienia.
     

     
    10. Wciskamy zmasakrowany nypel w trzpień i voila !
     

     
    Całość wykonania takiego filtratora (robiąc to pierwszy raz i jednocześnie fotografując) zajęła mi 16 minut.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.