Skocz do zawartości

g8k7

Members
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. g8k7

    Co mogę zrobić z tych składników?

    No i zrobiłem taki zasyp. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Dzięki.
  2. g8k7

    Co mogę zrobić z tych składników?

    Witam, na weekend planuję 2 warki. Jedna to coś ala Polskie Ale lub FAH na safale 05, a druga sam nie wiem co na brewgo-02, bo mam 2 saszetki, którym się ważność kończy. Mam ze słodów: pilzneński, karmelowy ciemny i pszeniczny po 5 kg i jeszcze pszeniczny barwiący 1100-1500 z Optimy chmiele: Iunga i marynka po 100g, lubelski, magnum po 50-60g Pierwsza myśl to była taka: 5kg pilzneńskiego do tego po 0,3 pozostałych i za 2 miesiące zobaczyć co wyszło, ale sam nie wiem czy to ma jakiś sens. Zwłaszcza oba pszeniczne.
  3. g8k7

    problem z coopersem pszenicznym

    Ja do mojego sypałem podobnie, (wyszło mi chyba, że wagowo na butelkę to była ta miarka z lekkim czubem). Teraz po ponad 3 tyg. przy otwarciu mam "psyknięcie i dymek", a po przelaniu jakieś 5-6 cm piany, czego i Tobie życzę. Pierwsze otwarłem po niecałym tygodniu, żeby sprawdzić jak się zachowuje.
  4. g8k7

    problem z coopersem pszenicznym

    u mnie stało 2,5 tyg na burzliwej, poczekać jeszcze z 2-3 dni chyba nie zaszkodzi, a może jakiś bardziej doświadczony piwowar się wypowie w tym czasie.
  5. g8k7

    problem z coopersem pszenicznym

    Witam u mnie było to samo: http://www.piwo.org/...ie/page__st__20 do dziś nic mi nie wybuchło, właśnie popijam a w fermentorze drugie na glukozie i bez początkowego gotowania zeszło już do prawie 1 Blg
  6. g8k7

    Pierwsze piwo rozlewać czy jeszcze nie?

    Witam suchy ekstrakt, taki sam jak na zdjęciu http://img08.allegroimg.pl/photos/oryginal/46/24/61/85/4624618571 Jeśli to coś pomoże to zrobiłem dokładnie tak: Kit „Better Brew” rozpuściłem w 5 litrach gorącej wody, dodałem ekstrakt i potrzymałem około 10 min. na ogniu. Następnie schłodziłem do ok. 45C w wannie, dodałem przegotowanej wody tyle co ubyło. Przelałem to do fermentora i dodałem trzy 5-litrowe butle wody. Było jeszcze powyżej 30C więc chłodziłem do 27C. Wtedy zamieszałem wszystko tak, że się trochę spieniło (mogłem mieszać około minutę). Rozsypałem drożdże i je delikatnie wymieszałem tak żeby nie zostały na tej pianie. Zamknąłem i potem już tylko obserwowałem co się dzieje. Jak już pisałem po 8h godzinach drożdże już wyraźnie pracowały, a po 24 było maks.6 cm piany, mierzyłem. Na 4 5 dzień zaczęła opadać. Po 9 praktycznie nie było. Jeszcze jedno przed każdym sprawdzaniem przepłukiwałem kranik spirytusem, czy to mogło mieć jakikolwiek wpływ na pomiar areometru?
  7. g8k7

    Pierwsze piwo rozlewać czy jeszcze nie?

    Tak raczej następnym razem nie powtórzę takiego błędu. W ogóle dzięki wszystkim za rady. Teraz zastanawiam się czy jest bardzo głupim pomysłem przelać piwo do innego fermentora, przy okazji zabutelkować z 2-3 butelki żeby zobaczyć co się będzie działo, powiedzmy przez następny tydzień?
  8. g8k7

    Pierwsze piwo rozlewać czy jeszcze nie?

    Przed zadaniem drożdży jedynie wymieszałem mieszadłem dość mocno. Po dodaniu też delikatnie je wymieszałem. Potem już nic nie ruszałem.
  9. Witam Piwowarki i Piwowarów Pod wpływem przeglądania forum ja również odważyłem się na swoje własne piwko. Piwo to Irish Stout z brewkit'u. Polską instrukcje wywaliłem, posiłkowałem się angielską, drożdze zadane przy 27C po 8 godzinach spadek do 23C i widoczna piana, po 12h spadek temperatury do 19,5-20C i tak do teraz, nie otwierałem i nie grzebałem. 13.09 start, 27.09 pierwszy pomiar Blg = 5, wczoraj też było 5. No i mam dylemat zlewać do butelek czy jeszcze czekać? Jeśli zlewać to ile cukru dodać na refermentacje w takim przypadku 80g czy lepiej mniej? Piwa mam około 23 litry. Areometr sprawdziłem w wodzie, a wszystkie pomiary robiłem przy 19,5-20C. Jeszcze dodam, że za pierwszym pomiarem w ogóle nie zwróciłem uwagi na nagazowanie tzn. jak zacząłem próbować, to zauważyłem, że nie ma gazu, ale to było po jakiś dobrych 20 min od pobrania próbki. Za drugim razem po takim czasie było widać wciąż bąbelki. W smaku czuć goryczkę i drożdże. Za drugim razem drożdże były zauważalnie mniej wyczuwalne.
×