Skocz do zawartości

pogo

Members
  • Zawartość

    423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2014
  • Liczba warek
    25
  • Miasto
    Warszawa

Kontakt

  • Imię
    Jacek
  • Strona www
    http://www.netdo.pl/beerworks

Ostatnie wizyty

412 wyświetleń profilu
  1. Przed gotowaniem było 24l - 14°Blg. Różnica miedzy 16 a 1 to między dnem a tym, co było na powierzchni już po gotowaniu i chłodzeniu. Zlałem łącznie 25,5l, ale w garze zostało jeszcze trochę rzadkiego, tak ze 2-3cm w tym osad, nie próbuję nawet szacować ile tam jest samego płynnego.
  2. Mam drobny problem. Zrobiłem piwo i podczas chłodzenia okazało się, że poszła mi uszczelka na chłodnicy i do piwa wlała się bliżej nieokreślona ilość wody z kranu. Tu jestem optymistą i zakładam, że kranówka u mnie jest sterylna. Problem natomiast mam z pomiarem Blg. Pierwsza próbka z dna gara dała wynik 16°Blg. Druga, gdy kolor gwałtownie pobladł dała już zaledwie 1° (słownie jeden). Nie wiem ile się wlało tej wody z wierzchu, ani czy dobrze ściągnąłem to, co jeszcze było gęste. Próbowałem wymieszać to w fermentorze, kołysząc na piłce. Nic to nie dało, próbka pobrana przez kranik to wciąż 16°Blg. Ma ktoś jakiś pomysł jak oszacować startowy ekstrakt dla całości? Jak się nie da, to mówi się trudno, to tylko brak wiarygodnych cyferek do wpisania w notatnik...
  3. pogo

    Chmielenie w "ociekaczu"???

    Praktycznie każdy tego typu druciak to ocynk. Często jest napisane, że jest nierdzewny, ale w rzeczywistości nie rdzewieje tylko dzięki tej powłoce... No czasem jest jeszcze chrom. Ogólnie jak chcesz mieć jakąś pewność, że to prawdziwa nierdzewka, to upewnij się, że gdzieś jest podany gatunek stali, albo przynajmniej w opisie "stal nierdzewna/kwasoodporna", bo częstym zabiegiem jest opis "druciak nierdzewny", co właśnie oznacza, że jest tylko pokryty czymś zapobiegającym rdzewieniu, co często łatwo uszkodzić (moje doświadczenie z półek pod prysznic, nie mam jakiejś fachowej wiedzy na ten temat).
  4. pogo

    American Brown Ale - ultra kwaśne :/

    Nie obwiniałbym tu oplotu. Sam stosuję podobny zabieg, choć uważam, że oplot za szybko się zabija chmielem, więc mam raczej coś w stylu prowizorycznej bazooki z bardzo gęstej stalowej siatki, ale w środku i tak jest jeszcze kawałek oplotu. Tego samego później używam do usuwania resztek po chmieleniu na zimno. Jakoś do tej pory unikam zakażeń z tym związanych, ale zawsze przed użyciem leży to kilka-kilkanaście minut w starsanie. Nie liczyłbym na namierzenie źródła zakażenia. Zwyczajnie wszystko co miało kontakt z tym piwem powinno popływać w 2-molowym roztworze NaOH... oraz sprzęty, które miały kontakt z tym sprzętem - tak w dużym uproszczeniu. (Nie wiem czym zastąpić NaOH jeśli ktoś nie posiada... )
  5. pogo

    skraplanie się wody/przykrycie

    Obniżenie temperatury nie uruchomi drożdży. One zwykle lubią temperaturę ok 25-30°C (zależnie od szczepu, bywają i większe odchyły), ale o ile drożdżom wtedy dobrze, to nie koniecznie nam podoba się to co produkują w takich warunkach. Zwyczajnie jak im za dobrze, to robią się mniej ostrożne i zaczynają produkować fuzle. Lubiane przez nas efekty mają gdy mają lekki stres z powodu odrobinę zbyt niskiej temperatury, czyli właśnie liczby z opakowania Najważniejsza część fermentacji minęła, obniżenie teraz temperatury już nie da zbyt wiele. BTW. Przy mojej drugiej warce to przy 23°C w mieszkaniu było 27°C w wiadrze, ale intensywność grzania zależy również od Blg, im więcej tym intensywniejsza fermentacja na początku (oczywiście tu też są limity). U mnie wtedy było chyba 18°Blg. Była to moja ostatnia warka bez jakiegoś dodatkowego chłodzenia.
  6. pogo

    Suszona śliwka do gose

    Będą się moczyć w brzeczce jeszcze przez całe chłodzenie, a na koniec i tak jeszcze wycisnę to jakoś ręcznie i jeszcze raz przegotuję, aby było bliżej sterylności. Moim zdaniem to powinno wystarczyć. Oczywiście chętnie bym zrobił ekstrakt z pomocą spirytusu, aby uzyskać najwięcej jak się da... ale boję się, że wtedy może wyjść trochę za mocne piwo
  7. pogo

    Suszona śliwka do gose

    Dzięki @Jankasper Ponowna fermentacja jest wręcz pewna. Suche śliwki to jakieś 33% cukru. Poza tym bałbym się zakażenia dodając do zimnej brzeczki/piwa. Zastanawia mnie to namaczanie, czy nie wystarczy opłukać, by pozbyć się śmieci i taką drobno posiekaną wrzucić aby już brzeczką nasiąkała?
  8. Mam w planach zrobienie gose z dodatkiem suszonych śliwek (ale nie wędzonej). No i mój główny problem to: ile tego dodać? W planach jest ok 25-28l piwa. Wstępnie planowałem wrzucić 2kg suszonych śliwek, ale wciąż zastanawiam się czy to nie będzie za dużo lub za mało. Chciałbym uzyskać intensywność owoców porównywalną ze śliwkowym kwasem z browaru Szałpiw. Zakładam, że 1kg suszonej śliwki to mniej więcej odpowiednik 3kg świeżej, choć oczywiście to już inny smak.
  9. pogo

    black ipa cold steeping czy mash out

    Dawno temu użyłem 300g CSIII na cold stepping przy Black IPA i potem przy wysładzaniu przykryłem tym wężyk zanim włożyłem resztę zacieru. Efekt jaki uzyskałem, to całkiem czarne piwo... i bardzo palone. Wciąż nie wiem dlaczego wtedy był taki efekt, więcej nie próbowałem robić w ten sposób. A to było moje 4 piwo w życiu. Inna sprawa, że popełniłem też kupę błędów przy fermentacji i pewnie też przy zacieraniu, ale nie sądzę by miało one wpływ konkretnie na odczucie paloności.
  10. pogo

    piwo bezalkoholowe/niskoalkoholowe

    @Jancewicz Korzystałem ze 2 razy, ale raczej w piwach, gdzie nie miał szans na dominację... żytnie IPA i RIS. Dałeś mi do myślenia. Chętnie bym wypróbował ten słód w piwie, gdzie ma szansę na dominację, ale nie w tym. Dzięki.
  11. pogo

    Start Fermentacji

    Dobra... JAK dodane drożdże? Osobiście polecam ulanie odrobiny piwa na pomiar aktualnego Blg, jeśli nie ruszyło, albo prawie nie ruszyło to zlać do gara, zagotować i dodać świeżych drożdży S-04, bo chyba najbliższe specyfiką i proste w użyciu. Jak coś się zmieniło... napisz co i jak, wtedy będziemy myśleć. Mojej rady nr 1 też nie stosuj bez opinii kogoś bardziej "normalnego". Ja tu uchodzę za oszołoma :]
  12. pogo

    piwo bezalkoholowe/niskoalkoholowe

    Odkopuję. Wstępnie mój plan to: Zasyp: - 1kg wiedeński (enzymy, ale bez przesady z fermentowalnością) - 1kg carapils, lub analogiczny (wypełniacz smakowy) - 0,5kg żytni karmelowy (trochę "mięska", odczuwalnej gęstości + kolor) - płatki... jeszcze nie wiem jakie i ile... (sam nie wiem... piana? więcej do smaku?) - może jeszcze skromny dodatek jakiegoś palonego słodu na kolor? Mam ochotę na jasny bursztyn, ale to nie jest coś specjalnie istotnego. Chmiel: Nie mam jeszcze planu, ale ten element pomińmy na tym etapie. Mówię serio, mam jeszcze czas na myślenie o tym. Drożdże: S-04, chcę coś neutralnego i w miarę niezbyt łakomego. Wiem, że mam tylko 1kg słodu enzymatycznego na 2kg innych, ale chyba(!) jestem świadomy ryzyka. Zacieranie tylko 72-74°C przez 15 minut i wygrzew do 78. Pierwsze 4-5l brzeczki chcę dać od razu na palnik i gotować na full aż skończę resztę wysładzania, aby uzyskać maksymalnie dużo karmelu. Dalsze gotowanie też na max mocy ile daje moja indukcja... przez godzinę. Planuję wysładzanie zakończyć na 25l brzeczki, a po gotowaniu to rozcieńczyć tak, by uzyskać 6°Blg. Zrobię refermentację na rezerwie. Co pewnie będzie oznaczało pół lodówki zajęte przez brzeczkę. Licząc bezczelnie, że uzyskam na koniec 35l brzeczki 6°Blg i koniec fermentacji na 4°Blg to, tak na oko, bez kalkulatora, daje 12l rezerwy by uzyskać sensowne nagazowanie (będę to jeszcze liczył, jestem z tych lepszych z matmy). Plan jest by po ok 2tyg zmierzyć blg i ewentualnie dolać część rezerwy do wiadra, gdyby zeszło niżej niż planowałem. I odczekać aż drożdże zrobią swoje. Chcę by nagazowanie było dość wysokie, bo zauważyłem, że ten element, w moim prywatnym odczuciu, potrafi nieco ukryć "płytkość" smaku. Jak ten plan się uda to następne low-alko zrobię kwaśne... A jak się nie uda, to spróbuję z kwachem... Jakieś opinie, sugestie co do zasypu i zacierania? Sądząc po poprzednich postach w tym wątku nie zostanę aż tak zjechany jak zwykle raczej mam pomysł w miarę porównywalny do poprzedników. Taki tam trik do obsługi forum... Zauważyłem, że często używacie * zamiast ° Aby uzyskać ° wystarczy wcisnąć lewy alt i wpisać 248. Łatwo zapamiętać, bo to kolejno: 2^1, 2^2, 2^3 Jak wytrzeźwieję, będę żałował niektórych elementów tego wpisu...
  13. pogo

    Desprej w fermentorze!

    Chyba metanol Ale tak, są to nieszkodliwe ilości propanolu. Osobiście jednak używam ostatnio spirytusu rozrobionego z wodą, tak aby miał ok 70%. Zwyczajnie kiedyś jak mi się skończył desprey, to nie miałem czasu na zamawianie i na szybko skoczyłem do spożywczaka i jakoś tak już zostało.
  14. Tak też zrobię. W wiadrze jest 25l, więc nie będę aż tak płakał, to i tak więcej niż się spodziewałem. Do tego dochodzi 1,5l w rezerwie na refermentację, choć to są odzyskane resztki z dna gara, więc może być jeszcze więcej osadu. Na chwilę obecną wydaje się, że osad jeszcze się ubił, sięga może 2l... albo drożdże ruszyły i poderwały go z dna. Za 1-2 tyg będzie wiadomo. Dzięki.
  15. Zrobiłem głupotę i potrzebna mi rada, a może nawet bardziej bezpośrednia pomoc. W sobotę robiłem piwo, 50/50 pilzneński i niesłodowany owies. Dodałem do tego Lacto i zostawiłem na 2 dni w temperaturze ok 40°C (to chyba nieistotna sprawa w tym momencie). Skisło prawidłowo. Wczoraj wygotowałem, schłodziłem, dodałem S-04 i po kilku godzinach zauważyłem na dnie grubą warstwę osadu. Takie kluchy, może ścięte białko (?). Jest tego blisko 5l, więc to nie drożdże. Mam podejrzenie, że to gorące osady, których nie oddzieliłem prawidłowo. I teraz co robić? 1. Olać, niech fermentuje, pozbędę się przy butekowaniu? 2. Zlać już teraz, najlepiej przez pieluchę czy pończochę i dodać świeżych drożdży? Główny problem w opcji 2 jest taki, że nie mam drożdży, nie pomyślałem by kupić saszetkę na zapas Jakieś inne opcje? Jeśli dojdzie do realizacji 2, to pewnie będę musiał znaleźć kogoś z zachodniej części Warszawy, kto ma gęstwę lub zbędną saszetkę do odsprzedania.
×