Jump to content

Mr_Kasztan

Members
  • Posts

    119
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mr_Kasztan

  1. Raz na spotkanie piwowarów kolega przyniósł domowe barley wine leżakowane 24 lata. Właściwie to smakowało jak brandy Da się, piłem, było wspaniałe i na pewno jest to do zrobienia.
  2. Ja dodałem środek, na którym było wyraźnie napisane, że jest to Na2CO3 - washing soda. No chyba, że sprzedwaca z ebaya coś poknocił. Butelki domyło bez żadnego szorowania i to osady, które wyglądały na skamieniałe Na koniec przepłukałem wodą i jak dla mnie git. Z całą pewnością nie była to tylko zasługa wody. Leję to samo do termosu kiedy robi się czarny w środku od osadów i po 30 minutach wygląda jak nówka nieśmigany. Przy butelkowaniu flaszki przemyję star sanem i tyle.
  3. Super! Dzięki za uspokojenie. Swoją drogą dodam, że czyści spleśniałe butelki doskonale. Tani jak barszcz więc polecam.
  4. No to niezłego faila zaliczyłem Prznyajmniej tyle, że dobrze myłem swoje poprzednie warki bo już używam Star Sanu. Panowie czy zwykły węglan sodu Na2CO3 - czyli ten czyszczący jest szkodliwy dla zdrowia? Użyłem go wczoraj do wyczyszczenia speśniałych butelek (ćwierć łyżeczki na butelkę), ale wszystie butelki przepłukałem jeszcze star sanem.
  5. kamilg20 ciesz się, że tego pytania nie zadałeś na browar bizie Ja na tamtym forum umieściłem jeden post, a właściwie to dwa. Pierwszy i ostatni
  6. Jeśli angielski ci nie obcy to tuaj znajdziesz aż nadto informacji:) http://perfectpint.blogspot.co.uk/
  7. Vaxel temat wałkowany po tysiąckroć. Na prawdę poszukaj na forum, a znajdziejsz aż nadto wiedzy. W wielkim skrócie. Przed butelkowaniem sprawdza się czy BLG nie schodzi przez 3 dni z rzędu i jeśli nie to do butelek. Poczytaj o próbach FFT i jeszce jedno. Ja raz miałem granat, bo źle rozprowadziłem materiał do refermentacji. Z twojego opisu niestety bez kryształowej kuli nikt ci w 100% nie odpowie. Jeśli nie masz infekcji i dokonałeś dobrych pomiarów, to granaty ci raczej nie grożą. Jeśli po dwóch tygodniach piwo będzie bardzo przegazowane, to schłódź i rób imprezę, żeby wysztko poszło.
  8. Nie wiem ile litrów robisz, ale na 20L wychodzi 300ml więc chyba dobrze. Nigdy nie warzyłem takiego mocnego piwa, a tym bardziej dolniaka, więc poza tym co mówi kalkulator nic więcej ci nie pomogę
  9. Nie wiem czy dobrze liczysz, ale zdecydowanie zbierz krem. To co niżej to jakaś martwota. Przemycie nic ci tak na prawdę nie da w tej chwili bo wzburszysz to co i tak martwe i odseparowane.Takie moje doświadczenie po 15 warkach, ale może chłopaki mają inne zdanie.
  10. Czesław Dziełak gdzieś pisał/mówił, że jak kombinował z ostrym underpitchingiem to mu wyszedł bananowy bitter Nie wiem tylko jak duży był ten underpitching, ale podejrzewam, że spory.
  11. Boniek ten wygląda konkretnie Dzięki. Kordas może i masz rację. Być może zbyt dużo uwagi przywiązuję do pierdół. Jestem jednak w dokładnie identycznej sytuacji co ty. Mi też się nie chce Stąd praktycznie w 100% korzystam z refraktometru. Po fermentacji też, bo łatwiej przeliczyć niż znów skalować ten biowinowski. Ale ten termoareometr z hombrewing to może sobie sprezentuję bo wygląda na taki, co będzie służyć długo albo do stłuczki.
  12. BretBeerman chyba się krajami zamieniliśmy Tyle, że ja nie długo wracam już na stałe. Dzięki chłopaki. Musze kupić jakiś areometr i tak sobie pomyślałem, że termoareometr będzie lepszy. Refraktometr mam, ale trochę się słabo nadaje do pomiaru na koniec. Niby wszystko fajnie, można policzyć poprawkę, ale najpierw potrzebny jest Wort correction factor. Tego bez dobrego areometru dokładnie nie policzę.
  13. Witam! Wiecie gdzie można kupić dobry termoareometr? Na alledrogo jest jakaś lipna wersja z Biowinu nie pokazująca o ile trzeba dokonać poprawki. Do tego mam zwykły areometr z Biowinu i za każdym jednym razem muszę go skalować bo się skala odlepiła i jest dość upierdliwy. Te z USA są spoko, ale koszt wysyłki jest niepoważny Pozdrawiam
  14. 1therion dziękuję bardzo za tę wypowiedź. Już wiem skąd miałem autolizę i to nie jest czcze gadanie, tylko metryczka od dwóch sędziów BJCP.
  15. Mateusz twój nick zobowiązuje Dawaj drożdże i bądź kozak. A tak na serio. Nie znam się na tym bo początkujący jestem, ale czytam to forum dość intensywnie i gdzieś się chyba raz pojawił temat o 30 BLG. Ris z tego co się orientuję ma około 22BLG na starcie, a to chyba górna lub "górnawa" granica. Nie bądź mną - dolej wody
  16. Problemów ze sterylnością póki co nie ma. Podłączam gorącą wodę z kranu na mycie przed i zaraz po pod wysokim ciśnieniem i płucze się cały syf. Później zalewam star sanem na chwilę i jest git. Na koniec pierwszy litr, dwa puszczam bez chłodzenia. Raczej trzymam się teorii Dagome, że najlepszym środkiem dezynfekcyjnym są silne drożdże. Robiłem z tego filmiku, ale bez miotacza ognia
  17. Tak was czytam i dochodzę do wniosku, że następnym razem jak "za szybko" wysłodzę to się nie będę przejmował, doleję kranówy i zgodzi mi się i objętość, i gęstość, i nie będzie tanin Bardziej mnie tylko zaskoczył sam fakt, że miałem za mało zbyt ekstraktywnej brzeczki bo z reguły jest na odwót
  18. Nie wiem w co mam wierzyć Być może bezwiednie powtarzam to, czego nauczyłem się od mojego nauczyciela z Uniwersytetu Jutuba prof. dr hab. Tomasza K. Liczę jednak na to, że ktoś kto ma ponad sto warek więcej ode mnie trochę mnie naprostuje. Niektórzy na forum wysładzają do 4 BLG, a spotkałem się nawet z postem, że do 6 BLG. Dr2 rozumiem więc, że to na jakim poziomie kończę wysładzanie zależy od zakładanego BLG? Przy grodziszu mogę kończyć przy 1BLG?
  19. A to nie jest tak, że poniżej 2 BLG wypłukują się garbniki i jest blee?
  20. Panowie mam głupie pytanie odnośnie wysładzania. Robiłem w sobotę moją 15 warkę (wszystkie ze słodów) i po raz pierwszy miałem następującą sytuację. Zasyp: 3kg Marris Otter (sam śrutowałem) 250g Krystal 100 EBC (ześrutowany w sklepie) Chciałem otrzymać końcowo 21L 9BLG, wyszło 19L 11.5BLG. Wysładzałem ciągle do 2BLG (wszystko mierzone refraktometrem) i tu mam problem. Zawsze miałem jakieś 4 litry więcej niż to co chciałem uzyskać akurat na gotowanie i do odparowania. Teraz musiałem dolewać sporo wody bo cały cukier ze słodu wypłukał mi się "za szybko". Do tego dolałem za mało wody bo nie przewidziałem, że aż tyle odparuje i mam trochę mocniejsze niż planowałem. Czy ja coś zrobiłem źle, czy wręcz odwrotnie - po raz pierwszy dobrze? Chodzi mi o to, czy wy też musicie dolewać kranówy do gotowania i czy to normalne? P.S. Do wody do wysładzania poszło 2 ml kwasu mlekowego.
  21. Ja wczoraj robiłem swojego bittera i chłodziłem domowej roboty przeciwbieżną. Na całe szczęście wyszło mi za mało piwa o zbyt wysokim ekstrakcie to mogłem sobie już do fermentora dolać wrzątku bo planowałem zacząć w 16C, a termometr pokazywał 13C. Wydajność mojej chłodnicy to około 1.5-2.0 L/min. Zależy tylko i wyłącznie od tego jak wysoko/nisko ją ustawię.
  22. Dzięki chłopaki! Robię angielskiego bittera, stąd eliminacja z mych rozważań Citry
  23. Witam! Za chwilę wysładzam, a tu zonk. Warzę bittera o zasypie: 3kg Maris Otter Pale ale 250g Crystal 100 EBC Planuję 20L 9BLG. Zonk polega na tym, że miałem na goryczkę dawać Iungę, a na smak EKG, ale się okazało, że EKG (było otwarte, ale szczelnie zamknięte i w zamrażarce) rozwinęło piękne aromaty dojrzalej skarpety i pleśniowego sera. Muszę zrobić ersatz, ale mam tylko: Marynkę, Sybillę, Citrę, Equinox. Dwa ostatnie odrzucam z miejsca. Pytanie więc brzmi: Sybilla czy Marynka? Oba świerze, nieotwarte, przechowywane w zamrażarce. Pozdrawiam!
  24. Doświadczenie to ja mam za małe, ale lepiej poczekać moim zdaniem. Nawet jeżeli bezpiecznie jest butelkować, to zawsze coś ci tam drożdże jeszcze dojedzą i piwo będzie lepsze. Trochę się wyklaruje etc. Daj mu spokój do weekendu i będzie pan zadowolony.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.