Skocz do zawartości

q600

Members
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia q600

  1. Orajt Zrobiłem filtrator ze sracz-wężyka tak jak w punkcie A: Teraz potrzebuję tylko usztywnić konstrukcję. Widziałem na niektórych chłodnicach zanurzeniowych taki plastikowy stelaż pomagający w stabilności chłodnicy. Czy możecie podpowiedzieć jak to może się nazywać i gdzie to dostanę? sugarsweet - czy uważasz że oplot jest również dobry do odfiltrowania chmielin po gotowaniu? Innymi słowy - dlaczego zamieniłeś oplot na druciaka?
  2. No dobra - ale i tak ten garnek muszę przygotować, bo to jest tylko garnek. I tak muszę wydać kasę na filtrator, ogarnąć inne rzeczy, typu łopatki, wiaderka, chłodnicę itd. No i jestem na tyle kumaty żeby widzieć ze im zawiesina gęstsza tym łatwiej o pola ciepła i trzeba mieszać, co robiłem. Uczę się raczej szybko. Poza tym trudno opanować proces pilnowania temperatury gdy termostat ma bezwładność 10 stopni Powaga - zagrzałem wodę do wrzenia i lekko ściągnąłem potencjometr i wyłączyło. Dopiero po dojściu temperatury do około 90 stopni znów mogłem doprowadzić do wrzenia. Więc termostat muszę i tak wywalić.
  3. Może rura pcv? albo kominowa? są różne rozmiary. może jacyś budowlańcy odstąpią ci 50 cm takiej rury?
  4. OK - bo może za bardzo się pałuję. Chcę zamontować kran i trójnik 3/8" do którego zamontuję wąż do filtracji, bo akurat taki otwór ma kociołek. Musi to być kwasiak? Czy może być ocynk? Ewentualnie stal zwykła albo chromowana?
  5. Zasadniczo to sie zgadzam, ale (i tu może wrócę do mojego pierwszego warzenia) a) nie mam własnego sprzętu - wiec muszę go kupić/zrobić. Skoro już kupuje/robię to wg mnie lepiej skoczyć na głębszą wodę i próbować przynajmniej z porządniejszym sprzętem. W grę wchodzi tylko elektryczny garnek. Wiec kombinują. Pierwszą warkę uwarzyłem pod okiem mojego kolegi 101k On robił pilsa na gazie a ja tłukłem witbiera w kociołku niemieckim innego kolegi. b) z temperatura były problemy bo okazało się później ze być może termometr się uszkodził i pokazywał złe temperatury, inny termometr tez nie zniósł lekkiego zamoczenia. Postanowiłem szukać czegoś na co nie wpłynie zbyt duże zanurzenie, czyli najlepiej sondę odseparowana. c) no tu jest problem i wszystko przede mną. d) tutaj nie wiem co powiedzieć bo nie wiem co obserwować. e) mi się wydawało ze tak, jeśli np podniosłem temperaturę za dużo w pierwszym procesie to moglem zabić jakieś enzymy, później również być może przesadziłem i zabiłem, gdy zacier doszedł chwilowo do 80 stopni. Wiem tez ze przesadziłem z wysładzaniem bo piwo jest trochę lżejsze niż zakładano (miało być 11blg a wyszło coś kolo 10). A jaki tutaj może być problem? Nie ma żadnych "infekcji". Piwo jest smaczne, wersja z herbatka chmielowa pewnie potrzebuje trochę więcej czasu na dojrzenie. Jeśli chodzi o 101k - on mi wbijał do głowy ze dezynfekcja i czystość jest bardzo ważna i sam również nie miał nigdy infekcji. Myślałem ze trawa czy jakieś siarki to naturalny proces. Zresztą nie wiem dokładnie co wącham bo nie mam porównania.
  6. Kiedyś ktoś sie mnie pytał na forum o takim wyglądzie i nie widziałem pytania czytając 3 razy Więc sobie pogrubiłem żeby wszyscy czytający widzieli które pytanie jest dla mnie najważniejsze Z reguły tego nie robię, no ale tutaj zrobiłem bo rzecz szalenie ważna
  7. Dzięki wszystkim - na razie wszystko już jasne - jest nad czym pracować. Odezwę się z jakimś problemem albo rezultatem
  8. hehe wspaniale bo mam ten sam gar Czyli żebym dobrze skumał - kolanko w środku ustawia wężyk "równolegle do ściany gara" O jakim druciaku mówisz? Sprawuje się tak samo albo lepiej niż np po whirlpoolu? Skąd kapilara z czujnikiem? Rozumiem że to osobny zestaw i nie ma związku z Pamelem? Zastanawiam się właśnie jak wmontować czujkę do Pamela...
  9. No ale mam już kociołek z grzałą za małe pieniądze - będę się rozwijał to pokombinuje Dzięki Ten Pamel jest na prawdę fajny. PRM+ DUO. Szkoda że nie ma logów temperatury ale to nie jest nie do zrobienia Już mi iskrzy w głowie Chyba do nich zadzwonię.
  10. Sorki - to stare przyzwyczajenia z IRCa i wcześniej raczej nikomu to nie przeszkadzało. Też tak uważam - 3 pojemniki w wersji mobilnej wystarczą do uwarzenia piwa
  11. Tutaj chodzi o: 1) Wysoka skuteczność zacierania. Kontrola temperatury jest dla mnie bardzo ważna. Po tym jak pałowałem się na prawdę mocno żeby nie przegrzać witbiera ale w efekcie i tak zacier bez mieszadła nage dostał 10 stopni więcej. Termometry też nie są jakieś super i oszukują - więc szukam rozwiązania. Kompleksowo. A że lubie sie bawic w rożnego typu wynalazki to tego tematu nie odpuszczę 2) Mobilność i kompaktowość. Nie mamy domu, tylko mieszkanie, w którym żona jak na razie nie zgadza się na warzenie piwa, chyba że jej udowodnię że zajmuje mało miejsca i jest "czyste" - wiecie - panele podłogowe, etc. Mobilnosc - bo piwo fajniej sie robi w 2 osoby - kazdy robie swoje i dzielimy sie na zywca efektami a przy okazji mozna milo spedzic czas - wiec laduje gary do auta i jade do kumpla robic piwo Generalnie do idealnego rozwiazania to mi daleko bo musialbym chyba zrobic hermsa, a ja chce rozwiazanie na moje obecne mozliwosci - kocioł, filtrator, fermentator - więc dlaczego nie szukać udogodnień jeśli są one dostępne?
  12. Oooo Pamel - poczytam - i nawet tanio A czy miedziana rurka nie filtruje słabiej? Gdzies tu na formum czytalem opinie ze generlanie skutecznosc od najlepszej to FD/laser -> rurka -> miedz OK To teraz takie cos - wybralem opcje a) (w sumie juz wczesniej sie lamalem z tym ze zabawa z FD i pompami to nie ta wielkosc kociolka i nie na ten czas) - i np nie chce mi sie kombinowac i przelewac jakimis chochlami zacieru z gara do filtratora. Czy moge to zrobic grawitacyjnie? Rurka 1/2 cala to chyba za malo zeby cala zawartosc sobie splynela? Jak wy myjecie takie gary zwazywszy na to ze pod spodem jest elektryka nie nie chce sie jej zamoczyc, zewrzec, zepsuc etc. Jak mylem gar po pierwszym zacieraniu to strasznie sie pałowałem zeby woda tam nie wpadla. Mysle tez o falszywym dnie zrobionym laserem w kwasiaku i wrzuconym z uszczelka do wiadra/filtratora. tez by dalo rade a skutecznosc slyszalem ze superdobra.
  13. Czesc! Jak do tej pory zrobilem tylko jedno piwo, witbiera, lezy drugi miesiac i dojrzewa, bo duzo trawowo-siarkowych zapachow bylo ale powoli zanikaja. Po tym pierwszym warzeniu stwierdzilem ze (dla mnie) kontrola temperatury zacierania ma najwieksze znaczenie. Kupilem wiec sobie kociolek, 29 litrow, 1,9KW, za 110 zl. No i chce go sobie porzadnie przygotowac, zwlaszcza pod katem kontroli temperatury i czasu. Oczywiscie znalazlem informacje nt sterownika boleckiego. Ale znalazlem tez inne rzeczy, np. BrewPI albo BrewTroller. Ale o tym później. O chłodzeniu po gotowaniu również później. Teraz głowne zagadnienie - Co zrobić z kociołka? a) Kadź zacierno-warzelną? b) Kadź zacierno-filtracyjną? a) Jeśli zacierno-warzelna to w sumie prosto - mieszadło, sterownik, izolacja obudowy (żeby nie tracić ciepła), zmiana kranika i wiadro do filtracji. b) Jeśli zacierno-filtracyjna - tu robią się schody. - bo jakie filtrowanie? fałszywe dno czy przewód? Jeśli przewód, to czy wytrzyma on później gotowanie, czy może myśleć o demontażu przed gotowaniem? Bo przecież w czymś muszę jeszcze później to zagotować. Jeśli fałszywe dno to pozostaje kwestia mieszania bo zacier być może będzie wpadał pod fałszywe, może się przypalić - musi być pompa czy mieszadło wystarczy (raczej nie wystarczy)? Jeśli pompa to jaka i czy w ogóle ma sens przy zabawie z takim małym garnkiem? Powyższy temat jest najważniejszy dla mnie na tym etapie. Kolejny temat - STEROWNIK a) bolceki b) BrewPI/Troller/jakieś inne opcje? Dobrze by było gdyby kontroler rejestrował również temperaturę. Na stronach politechniki warszawskiej znalazlem fajna prace dyplomowa: http://repo.pw.edu.pl/docstore/download.seam;jsessionid=4DBAF6621F0036830CCF200CCED7BC72?fileId=WUT308019 Mowi ona bodajze o przerobce BrewPI (bo standardowo brewPI kontroluje temperature podczas np fermentacji) pod wlasny program kontrolowany z poziomu komorki z Androidem. Trzeci temat: chłodzenie Oczywiscie zasilanie woda z kranu, z tym ze aby zintensyfikowac chlodzenie, oprocz ladnie zwinietej podwojnej spirali z kwasiaka cienkosciankowego, chce zamontowac rowniez mieszadelko ktore by wprawialo goraca ciecz w ruch wymuszajac jeszcze szybsze chlodzenie. To wszystko, na stelazu wkladalbym przed koncem gotowania do dezynfekcji. Co wy na to? Pomozcie poczatkujacemu pozdr Q
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.