Jump to content

HumanistaNG

Members
  • Content Count

    29
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Nożeszkur
  • Rok założenia
    2014
  • Liczba warek
    6
  • Miasto
    Ząbki k.Warszawy

Kontakt

  • Imię
    Radek
  • Strona www
    http://humanista-na-gieldzie.blogspot.com/

Recent Profile Visitors

401 profile views
  1. Ja też warzę pod siebie, ale, jak napisałem, mam 200 butelek w piwnicy i kolejne trzy zasypy już w poczekalni, więc zaczynają się tego robić dość spore ilości. Część mniej udanych pójdzie na podlanie grilla, ale i tam spodziewam się, że nie będę konsumował więcej niż 20-30% tego, co uwarzę. No, chyba że wyjdą jakieś rarytasy na 2 lata dojrzewania
  2. W sumie od razu wiedziałem, że będę warzył na poważnie. Dlatego od razu kupiłem gar o pojemności 50 litrów oraz zacząłem od zacierania zamiast puszek czy ekstraktów. BrewKit wziąłem tylko dlatego, że był w zestawie startowym w BA. Pierwsze zacieranie było wesołe. Kur*y i chu*e słały się tęgo... Problemy przy pomiarze temperatury, niekontrolowane odparowanie, rozsypane na podłodze słody etc. Generalnie kilka godzin działania w trybie gaszenia pożaru. Później poszło piwo drugie, następnie trzecie i ze trzy kolejne do dnia dzisiejszego. Do pewnego momentu rodzina traktowała to jak szajbę
  3. Nie sądzę, żeby to było przyzwyczajenie do koncerniaków, ponieważ od jakiegoś czasu pijam już tylko te ciekawsze piwa. Koncerniaków praktycznie nie piję. Piwo zabutelkowane 2,5 miesiąca temu. Żaden mocarz, bo dry stout 12 blg, więc bez rewelacji. Później to samo miała IPA na S-04. Mam na tych samych drożdżach jeszcze AIPĘ 16 blg, ale już po CC i żelatynie. Tydzień od zabutelkowania, więc dzisiaj spróbuję, zarówno dla smaku, jak i testu nagazowania. Na razie obwiniam drożdże, bo raczej z sanitacją sprzętu problemu nie ma.
  4. Witam, Mam na koncie ok. 5 warek, w tym pierwsza od ok. 2 miesięcy w butelce. W smaku piwa od początku (tj. od końca fermentacji, jeszcze przed butelkowaniem) pojawia mi się pewna wada. Lekko drożdżowa nuta, piwko smakuje jak podpiwek. Pojawiła się w dwóch-trzech pierwszych zacieranych warkach. Drożdże S-04. Moim skromnym zdaniem są to drożdże zawieszone w piwie, ale pytam, żeby się upewnić. Ostatnią warkę zrobiłem z żelatyną i cold crashingiem, więc mam nadzieję, że uda mi się pozbyć tego problemu. Pierwsza warka postała ok 2 miesięcy w butelkach i mam wrażenie, że nuta ta jest już mn
  5. Czasem jest to litr, a czasem więcej Ostatnio zatrzymałem dekantację, jak już zasysało chmieliny, a po przefiltrowaniu przez pończochę wyszło mi dodatkowe 4 litry. Moim zdaniem jest po co się schylić No chyba, że jakiś mały stout, który zasypuje się 30g chmielu
  6. Oddzielam po cichej przez pończochę na dolnym końcu węża. Przecież nie jest nigdzie powiedziane, że pończocha przy przelewaniu musi się znajdować wysoko nad dolnym fermentorem. Trzymam ją zanurzoną z chmielem w dolnym wiadrze, a jak już przeleci co miało przelecieć, powoli wyciągam, pozwalając naturalnie odcieknąć resztkom piwa.
  7. Przecież ponowne zagotowanie i chłodzenie brzeczki zajmie znacznie więcej czasu niż odczekanie tych 20 minut aż chmieliny opadną. Poza tym po co kombinować z dzbankiem? Nie lepiej wygotowaną pończochę założyć na końcówkę wężyka? Namoczone w brzeczce 180g granulatu daje na oko jakieś 500-1000 ml błota chmielowego i to już pod częściowym odsączeniu. Gdyby to miało zwisać z wężyka, miałbym coś w rodzaju butelki coli 2l wiszącej na końcu, Poza tym nie ma szans, żeby taka ilość chmielu przeszła przez wężyk, chyba że będę świadomie zasysał chmieliny dekantując brzeczkę do fermentora. A w
  8. W minioną niedzielę stanąłem przed problemem odfiltrowania chmielin z piwa, które warzyłem z użyciem 180g chmielu. Jako że dekantacja nie mogła w tym wypadku być skuteczna, sprawdziłem nowy sposób. Na plastikowy dzbanek z uchem o pojemności 3l naciągnąłem pończochę, której używam do filtrowania chmielin po chmieleniu na zimno, a następnie powoli wlewałem resztkę z dna kotła do środka. Jak płynu było ok. 2l, wyjmowałem pończochę, dokładnie płukałem i powtórzyłem operację, odbierając kolejne 2l brzeczki. W ten sposób praktycznie idealnie oddzieliłem chmieliny, bez konieczności długotrwałego
  9. Mój błąd, miało pianę 3cm, ale teraz już wszystko opadło, a fermentacja stygnie. W sumie nigdzie mi się nie spieszy, więc spokojnie mogę to zostawić na dłużej, ale zwyczajnie sądziłem, że jednak będzie trochę niżej z tym ekstraktem. Do ilu może zejść taki porter? Pewnie okolice 6-7 blg to maks. Czy możliwe jest odfermentowanie piwa >20 blg do poziomu <4 blg?
  10. Niedawno nastawiłem porter bałtycki. Zasyp: monachijski, wiedeński, caramunich III, carafa III + ekstrakt w płynie dodany do kotła. Zacierane: 10 min w 52°C, 40 min w 62°C i 15 min w 72°C. Ekstrakt brzeczki nastawnej to 22,5 blg. Drożdże (2 uwodnione saszetki s-23) zadałem w temp. 16°C i piwo pracowało przez 9 dni w temp. 16-15-14°C. Dzisiaj (po 9 dniach burzliwej - piana 3 cm, bulkało dobre 8 dni) zmierzyłem blg celem przelania na cichą i wyszło mi 9 blg. Balingometr skalibrowany. Czy to jest typowe odfermentowanie dla takiego zasypu, zacierania i drożdży? Sądziłem, że zejdzie niż
  11. Witajcie, Jak pewnie duża część z nas wie, wysładzamy do pewnego minimalnego poziomu. Niezależnie czy jest to 4, 3 czy 2 blg, jakoś trzeba to zmierzyć. I teraz pytanie, jak to robicie? Aerometrem trzeba odbierać próbkę, zatrzymywać filtrację, chłodzić próbkę i dopiero spuszczać kolejny litr lub dwa. Macie może jakieś inne sposoby w tym zakresie? Zastanawiam się nad sensem zakupu refraktometru tylko do tej czynności. Z drugiej strony wysładzanie do objętości niby ma sens, ale chciałbym dokładnie mierzyć wydajność warzelni, więc np. wysładzałbym do 2 blg, żeby odebrać wszystko dobre
  12. Temperatura 15-16°C to już odczyt z termometru ciekłokrystalicznego na wiadrze. Mam głęboką piwnicę, gdzie mogę trzymać piwo w 10°C. Miałem trochę za słabe drożdże, więc musiałem dać wyższą temperaturę, żeby uniknąć niedofermentowania lub ogólnie umożliwić dobry start drożdżakom. Do refermentacji dam trochę gęstwy zebranej z tego piwa po burzliwej. Może nie będzie rewelacyjna po 22 Blg i później miesiącu w lodówce, ale może da radę.
  13. Odgrzewam temat, ponieważ w ostatni weekend popełniłem porter bałtycki 22,5 Blg. Chodzi mi o burzliwą, cichą i ewentualnie dodanie drożdży/gęstwy do refermentacji. Nie dysponuję lodówką, burzliwa pracuje w 15-16°C. Drożdże S-23. Planuję zrobić 10-14 dni burzliwej, później 3-5 tygodni cichej. Do lagerowania nie mam warunków, więc pewnie od razu pójdzie do butelki. Pytanie, czy dodać jakiejś gęstwy, czy też jeszcze w piwie uchowa się trochę drożdży do nagazowania. W końcu będzie leżało przez pół roku, zanim zacznę próbować (o ile wytrzymam).
  14. Odgrzewam temat, bo potrzebuję w miarę szybkiej odpowiedzi. Czy drożdże Saflager S-23 uwadniać w jakichś niższych temperaturach niż drożdże górne? Z racji tego, że lagerowe etc? Czy może robić standardowo ok 25°C?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.