Jump to content

radekam

Members
  • Content Count

    73
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Piątkowy
  • Rok założenia
    2005
  • Liczba warek
    ????
  • Miasto
    Siedlce

Kontakt

  • Imię
    radek

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ostatnio pilzner ze słodu MEP Lager wyszedł mi jakoś bardzo ciemny - coś jak koźlak majowy. Widać taki słód. Po za tym wszystko ok. Zacieranie, przełom itd. Ja słodów Amber Malt używam od dawna. Pamiętam jak z 12, czy 13 lat temu podjechałem do słodowi po słód, to się patrzyli na mnie jak na jakieś dziwadło - no bo po co komu może być słód - może dla gołębi? No ale nic - sprzedali kilka worków sypanych przy mnie "z górką" i nawet jeden dali gratis. Generalnie zawsze byłem z ich słodu bardzo zadowolony - jakość słodu porównywalna z tymi najdroższymi. Tylko ostatnio coś ciemny taki. A może to był jakiś monach, czy coś takiego? No i piwo wyszło dobrze słodowe. Coś jak by "marcowe mocno chmielone premiantem i trochę sazem". W każdym razie do wypicia.
  2. radekam

    radekam

  3. I bardzo dobrze robisz Nie zamienia to jednak faktu że ryzyko zakażenia bez drożdży w brzeczce jest większe niż z tymi drożdżami.
  4. Przy tego typu problemach miej zawsze na uwadze to, że każda chwila przegotowanej brzeczki bez drożdży niesie za sobą ryzyko infekcji. Pomijając techniczne aspekty dodawania drożdży, powieneś je dodać jak najszybciej.
  5. Ja od jakiegoś czasu zaprzestałem cichej - po prostu mi się nie chce. Jak skończy się burzliwa, po prostu przestawiam regulator temperatury w lodówce z 10 na 4 st C, i jak mnie najdzie to po miesiącu, dwóch czy trzech wystawiam beczkę na stół na kilka dni (aby drożdże po tym manewrze się uspokoiły), zlewam do drugiej beczki, dodaję cukier i rozlewam do butelek. Pamiętam przy tym aby zaciągnąć do rozlewanego piwa trochę gęstwy - co by gaz się w butlach zrobił z cukru (raz nie zaciągnąłem i z pół roku się nie chciało się nagazować). Podzielam zatem pogląd tych, którzy uważają że cicha ma sens tylko wtedy, kiedy jest potrzebna szybko gęstwa.
  6. Używam regularnie do bohemskich lagerów (mam kilka paczek kupionych przed laty) i jestem zadowolony. Do innych piw munichy lub bawariany - zależy co się kupi.
  7. U mnie takie ubytki są typowe: Brzeczka nastawna - 42 ltr + ok 0,5 ltr gęstwy. Po burzliwej, zebraniu gęstwy, przelaniu na cichą, co trwa od 1 do 1,5 miesiąca do butelek idzie ok 35 ltr piwa. Dekiel od beczki szczelnie zakręcony, nie ma żadnych durnych rurek, beczka w zimnej piwnicy. Mam tak zawsze.
  8. Stwierdziłem u siebie że piwa mocno odfermentowane są takie wodniste - jakby wyprane ze smaku. Odfermentowanie z 18 do 4 Blg wydaje się być sporym. Mi tak odfermentowują piwa o ekstrakcie 12 - 13 Blg
  9. Nie mam zamiaru wywoływać jakiejkolwiek rewolucji, jednak zauważyłem że na forach piwowarskich istnieją jakieś "dogamty", które przegrywają z praktyką. Trudno mi jest podawać tutaj konkretne posty, czy wypowiedzi konkretnych osób - bo nie oto chodzi, jednak odnoszę wrażenie że osoby te upierają się przy czymś, o czym tyko czytali lub gdzieś usłyszeli, a nie potwierdzili tego przez doświadczenie. Oto garść subiektywnych mitów - popartych moją praktyką (wybór z pamięci i przypadkowy). 1. Konieczność stosowania rurki fermentacyjnej - moim zdaniem jest ona absolutnie zbędna. 2. Drożdże płynne w saszetkach aktywuje się przez tyle dni, ile miesięcy minęło do daty na opakowaniu - ja 3 letnią saszetkę aktywowałem przez tydzień, tak napuchła że zrobiła się okrągła, starter bardzo szybko ruszył. 3. Słód aktywny enzymatycznie nie nadaje się do dłuższego przechowywania - u mnie leżał 3 lata i nie było po tym czasie zauważalnego spadku wydajności. 4. Podobnie z chmielem - mi się zdarzyło go przechowywać dłuższy czas - bez zauważalnych ujemnych efektów. 5. Dolniaków nie należy przechowywać w ciepłych temperaturach - u mnie w piwnicy bywa latem 25 st C - ajlowych posmaków nie dostają. 6. Glukoza jest lepsza do refermentacji niż zwykły cukier - ja nie widzę różnicy. 7. Piwo robione w technice HG jest gorsze niż robione normalnie - ja nie widzę różnicy. To tylko kilka przykładów.
  10. Nie jest wodnisty w smaku? Mi z 21 Blg zszedł do 7. Skład na 80 ltr: pilznieński - 15 kg monach - 11 kg cara 50 - 1 kg czekoladowy castle - 0,5 kg (lubię jak jest ciemny) klasyczne zacieranie infuzyjne z 2 przerwami. Drożdże - bavarian lager Za bardzo słodowy to on nie jest, ale sypałem do gara to co miałem i brak było czasu na zabawy z zacieraniem.
  11. E tam... Jakich szkód? Piwko nalane wysoko, bez piany, spokojnie. Potem lagerowane w miarę możliwości w chłodzie, ciemności i spokoju. To chyba jakiś kolejny mit z tym tlenem w butelce. Ja wiem że tlen szkodzi piwu - nie należy napowietrzać, mieszać itd - ale bez przesady. Kilkutygodniowe nagazowanie raczej go nie zepsuje.
  12. A po co gazować piwo w 5 dni? I tak do picia po za nielicznymi wyjątkami nadaje się po kilku miesiącach. No chyba że ktoś czuje nieodpartą wewnętrzną potrzebę zwiększenia ilości promili we krwi - wtedy rozumiem (chociaż są tańsze i szybsze rozwiązania).
  13. Wg mnie: 1. Pierwsze otwarcie lagera powinno nastąpić po 2 tyg od zabutelkowania - wyłącznie celem sprawdzenia nagazowania. 2. Drugie otwarcie po ok 1 miesiącu - celem sprawdzenia dokąd zmierza jego smak. 3.Trzecie otwarcie po 2 miesiącach celem sprawdzenia czy jest pijalne (w 100 % przypadków wychodzi że tak). 4. Po 3 miesiącach można zapraszać kumpli tłumacząc jednocześnie że to piwko jest jeszcze za młode. Powyższe nie dotyczy koźlaków - zaczynają się układać się po pół roku od butelkowania. Co do porterów nie wiem - nie robiłem.
  14. Moja beczka fajniejsza, bo ma takie ruchome zewnętrzne rączki :D - o wiele wygodniej się to nosi. No i mam też beczki 80 ltr (niestety do lodówki nie wchodzą). Ściankę wewnętrzną drzwi lodówki zrobiłem z arkusza z "plastikowej szyby" z NOMI.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.