Jump to content

kopyr

Members
  • Content Count

    3614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kopyr

  1. Generalnie, @Undeath masz rację, że wypadłem z obiegu. Ja po prostu nie warzę. Z kilku powodów - brak czasu, brak motywacji, nie mam kiedy tego spijać, imprez już się nie robi, żeby innych raczyć. Co do piwa na WWP, no to raczej był performance z cyklu, patrzcie można zrobić piwo w 5 czy tam 7, czy 9 dni. Piwo nie aspirowało do wzorcowego. Co do wylewania @dziedzicpruski, to wylewany był RIS, nie ze słodów, a z ekstraktów. Ten ze słodów był rozpity na jakiejś imprezie, chyba w Obornikach Śl. Dlaczego wylałem SRISa, bo nie miałem czasu go przez 9 miesięcy rozlać, a może inaczej nie chciało mi się go rozlać. Dodatkowo, RIS warzony w sierpniu, więc i tak byłem zdziwiony, że rozpuszczalnik to jego jedyny problem. Tak więc, nie obrażam się, pozdrawiam Was. Natomiast za 7+7 nie będę przepraszał, bo wiele razy mówiłem, że chodzi o piwo <16 Blg górnej fermentacji i zdania nie zmieniam. Zrobiłem tak dziesiątki warek i mówię to co sam przerobiłem. Natomiast w takiej Anglii, standardem jest 4 dni fermentacji + jakiś tydzień w casku i do sprzedaży. I oczywiście, te ich piwa często mają aldehyd, ale tak robią.
  2. kopyr

    kopyr

  3. W nocy z poniedziałku na wtorek zmarł piwowar domowy i rzemieślniczy Wojtek Trześniowski. Zmarł w wyniku komplikacji po oparzeniach, jakich doznał tydzień wcześniej podczas wypadku w browarze BeerLab w Łoziskach pod Warszawą, gdzie był głównym piwowarem. Wcześniej był piwowarem w Bierhalle. W tym samym wypadku oparzeń doznał też Marcin Pietranik - piwowar browaru Inne Beczki. Jest w szpitalu, ale nie ma zagrożenia życia. Miejmy nadzieję, że wyjdzie z tego bez większego szwanku. Nie znam szczegółów wypadku, trwa dochodzenie, ale z tego co wiem obaj piwowarzy zostali poparzeni gorącą brzeczką. Pogrzeb odbędzie się w piątek 12.08 o 12:00 w Zamościu w parafii Michała Archanioła. Pomódlcie się za niego i wypijcie piwo za spokój jego duszy. To wielka strata dla środowiska piwowarów domowych i rzemieślniczych. PS: Nie wiem czy Wojtek miał konto na piwo.org.
  4. Nie, Browamator nie będzie miał obiekcji. Nikt nie ingeruje w to, co na ten temat nagram. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że potrafię mówić prawdę prosto w oczy i nie mam z tym problemu, że to kolega czy nie kolega. Oczywiście, jeśli ktoś uważa, że "kopyr się sprzedał" i powie wszystko co mu na kartce napiszą, to ma prawo tak uważać, po prostu wówczas nie powinien mnie oglądać, albo nie powinien wierzyć w to co mówię. Dopóki nie będzie tego sugerował w komentarzach na blogu żadna przykrość go nie spotka. Jeśli jednak będzie tak pisał na moim blogu, to dostanie bana, bo nie pozwalam się obrażać we własnym domu.
  5. Nie ma o tym słowa. Rzeczywiście, ta scena wyleciała przy montażu. Autentyk. No ale jestem świadom tych wad i będę się starał je zweryfikować. To widzę liczą się tylko pozytywne opinie, a nie obiektywne. Tak jak nie pozwalam na swoim blogu obrażać moich rozmówców, nie godzę się na obrażanie ludzi, z którymi robię sobie fotkę (vide KuźniarGate) tak samo nie będzie zgody na wulgarne komentowanie produktów czy firm z którymi współpracuję.
  6. Samo słówko jest może i niezbyt wulgarne, ale liczy się kontekst. Gdybyś napisał, że Braumeister to nawóz, albo odchody to też bym to usunął. Przy okazji, możesz mi zdradzić, ile warek uwarzyłeś na Braumeisterze?
  7. w dodatku nie opodatkowana Prowadzę działalność gospodarczą, w ramach której odprowadzam podatek dochodowy, a także VAT, więc wypraszam sobie takie insynuacje. A co do komentarza Mariusza CH - wystarczyło powściągnąć klawiaturę i nie używać wyrazów typu "shit" a komentarz by nie zniknął. Gdybyś obejrzał film, to wiedziałbyś, że wspomniałem o tych wszystkich wadach - jak wysoka cena, niska wydajność i niemożność warzenia piw >18 blg.
  8. Jak to mówią "typowa omyłka pisarska". :-P 3 zamieniło się miejscami z 2.
  9. Ja stoję tam gdzie stałem, ale kto stoi tam gdzie stało ZOMO?
  10. Ja czegoś nie kumam. Co jest zdrożnego w tym, że inwestując 5 mln zł, chcesz te 5 mln zł odzyskać i jeszcze zarobić? Przykład z nieruchomością oczywiście jest skrajnym wypadkiem, ale kryzys z którym się borykamy wywołany został właśnie przekonaniem, że ceny nieruchomości będą rosły w nieskończoność. Podstaw sobie za nieruchomość flotę samochodów. Załóżmy, że masz firmę spedycyjną. Czy inwestując w 25 ciągników siodłowych, powinieneś ujmować w cenie transportu amortyzację, czy jedynie koszty paliwa. Przecież masz 25 samochodów.
  11. Właśnie o to się rozchodzi, żeby oderwać się od tego faktycznego zużycia. W moim wpisie chodzi przede wszystkim o drugie znaczenie z przytoczonej definicji. Co do Twojego pytania - wyobraź sobie, że KP kupuje od GŻ markę Specjal. Nie kupują fabryki, tylko same prawa do marki i znaku. Płacą za to powiedzmy 5 mln. zł. I teraz produkując piwo Specjal w jego kosztach będą ujmować amortyzację tej marki. Co ma sens o tyle, że wydali 5 baniek i trzeba to wrzucić w koszty. I z tego powodu ich piwo Specjal będzie droższe, niż gdyby wypuścili nowe piwo np. Kompanijne, ale za to mają piwo, które jest już znane na rynku i na dzień dobry sprzedadzą go więcej. Ostatnio np. mówi się, że producent wódek Belvedere chce sprzedać markę Sobieski, ale nie chce sprzedać fabryk. Normalna sprawa.
  12. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Powodzenia. Wasze zdrowie.
  13. Dumpingowo to jest Artezan sprzedawany w Warszawie. Fama taniej niż kupiła nie sprzedawała. No żartowałem z tym dumpingiem.
  14. Ale czy Ty nie jesteś w stanie pojąć, że knajpa kupuje tę koncernówkę po 2-2,5zł za 0,5L, takiej ceny ani Pinta, AleBrowar, ani nawet Ciechan nie jest w stanie dać. To tylko pokazuje, że ceny piw rzemieślniczych wcale nie są wygórowane.10% obniżka to będzie np. obniżka z 5,50 żł do 5zł za 0,5L. O ile myślisz knajpa obniży cenę tego piwa? A dla browaru to może być 30-40% jego marży. Tu jest ból. Że jest wąskie pole manewru. Nie zejdziesz poniżej kosztów surowców, opakowania, akcyzy, VATu. A nie wzięcie pod uwagę amortyzacji, mediów i robocizny to sposób na bankructwo. 7,5 zł za Widawę w Famie, to była cena dumpingowa, taniej niż w browarze, bo w browarze było co prawda 7 zł, ale za 0,4l.
  15. Ale jakim cudem browar rzemieślniczy ma osiągnąć cenę porównywalną do koncernowych lagerów. Przecież to jest postulat z księżyca.
  16. Kto zauważy korektę o 10-15%? Moim zdaniem jeśli piwo rzemieślnicze w knajpach kosztuje tyle co piwo w browarze restauracyjnym, przy uwzględnieniu analogicznego ekstraktu, to jest to normalna, uczciwa cena.
  17. Gdybym chciał być złośliwy, to bym napisał, że lepiej być analfabetą ekonomicznym niż zwykłym analfabetą. Podtytuł tego wpisu nie brzmi "dlaczego piwo rzemieślnicze jest drogie", tylko "dlaczego piwo rzemieślnicze nie będzie tanie". Nic tu nie zmieni liczba nowych browarów, bo te nowe też będą musiały zarobić na koszty inwestycji, czyli będą musiały uwzględnić amortyzację.
  18. Dzięki Ci za te słowa . Najśmieszniejsze jest to, że próbując przybliżyć problem czytelnikom, nie jestem uważany za idealistę-utopistę, a za bydlaka-krwiopijcę-wyzyskiwacza. Będę jednak dalej bił głową w mur. Co do meritum, to i tak i nie. Weźmy taką gdańską Brovarnię. W tej lokalizacji sprzęt jest wykorzystany optymalnie i sądzę, że realnie zwrócił się po 2-3 latach, a nie po 7. Mnie tylko dziwi to oburzenie, że zwrot inwestycji po 7 latach to jest jakiś wyzysk klienta? To ile byłoby uczciwie? 15? 25? a może dopiero 50? A jeszcze co do cen. Przed chwilą przeczytałem, że byłoby ok. gdyby piwa Pinty czy AleBrowaru kosztowały 4 zł. Tylko, że ponad 4 złote to kosztuje Redds, Desperados czy Heineken z wielkich mega fabryk, gdzie wyprodukowanie 0,5l piwa kosztuje kilkadziesiąt groszy. Z tego co wiem, to Pinta i AleBrowar jadą na minimalnych marżach, żeby po pierwsze promować takie piwo, po drugie żeby budować markę. Piwo rzemieślnicze w Polsce nie będzie tańsze niż rzemieślnicze zagranicą. Mamy te same koszty surowców, wyższe koszty sprzętu, powoli zbliżające się koszty robocizny i mediów. Zauważcie, że jeździmy sobie na piwo do Niemiec czy UK, kiedyś abstrakcja. Ale ten dobrobyt ma swoją cenę, u nas już nie będzie taniej.
  19. Kolego, czy wiesz czym się różni publicystyka od wykładu akademickiego? Ten artykuł ma na celu zwrócenie uwagi na problem wielkości inwestycji, jaką trzeba ponieść, żeby w ogóle móc warzyć piwo. Dane przyjęte do wyliczeń są jak najbardziej realne. Kwota 1 mln., jest bardzo ostrożnym szacunkiem. Nie kupisz browaru 10hl wybicia z taką liczbą tanków, żeby uwarzyć te 2000 hl w roku za te pieniądze. Amortyzacja jest najbardziej naturalnym sposobem uwzględnienia wielkości inwestycji w obliczaniu opłacalności inwestycji. Zarówno NPV jak i IRR bazują na przepływach pieniężnych, na które składa się właśnie amortyzacja + zysk.
  20. Z tego co wiem, to brał pod uwagę sprzedaż piwa na zewnątrz,.
  21. To jest zrozumiałe, nikt nie będzie wydawał pieniędzy na złe piwo. Natomiast jak czytam na browar.biz, że artykuł jest bez sensu, bo przecież amortyzacja to jest "koszt wirtualny" i służy jedynie zmniejszaniu dochodu przed opodatkowaniem, to ja nie pojmuję gdzie ja żyję. Jak można oczekiwać, że ktoś zainwestuje kasę nie ważne jaką - 200.tys., milion, dwa miliony i nie będzie oczekiwał, że tę kasę odzyska. Przecież to jest analfabetyzm ekonomiczny. Trzeba sobie jednak otwarcie powiedzieć, że nie jest realne, żeby wszystkie piwa z browaru rzemieślniczego, kontraktowego, kolaboracyjnego, restauracyjnego (niepotrzebne skreślić) były genialne, a jak nie są, to powinny być za pół ceny. Takie oczekiwanie jest naiwnością. Właśnie dlatego, że cena piwa wynika też z kosztów.
  22. Co do komisji to nie wiem, z organizatorem tylko mailowałem. Natomiast jak przbeiega egzamin, to można przeczytać na stronie bjcp.
  23. No certyfikat, mimo że mailem, to przyfrunął aż zza Oceanu.
×
×
  • Create New...