Jump to content

skybert

Members
  • Posts

    1064
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16

Everything posted by skybert

  1. Ja dodaję czasem nawet 10 ml aby zejść 1-.5 2 stopnie. Wszystko zależy od składu wody. Woda (pewne składniki) mogą buforować pH utrzymując stałą wartość pomimo dodawania kwasu. Poczytaj tu o alkaliczności może Ci to trochę rozjaśni. Dodatkowo dochodzi temperatura o której wcześniej pisaliśmy. PH brzeczki możesz sprawdzić na początku pierwszego gotowania i oczywiście pod koniec i wtedy koryguj. Nic nie zakazisz, to jest wrzątek no i dodajesz kwas mocno stężony.
  2. Tak, jak wyżej pisałem, można sypnąć nawet 1/4 zasypu, ale sam tego nie wymyśliłem, tylko wyczytałem. Dry stout'y to stosunkowo proste piwa. Jeśli będziesz trzymał się z grubsza powyższej receptury to piwo Ci wyjdzie. To jest klon Guinessa (przeze mnie receptura minimalnie zmodyfikowana - zaokrąglone wartości). Piwo to uważane jest za wyznacznik stylu ale nie jedyny wyznacznik. Musisz zrobić kilka piw żeby się przekonać - rób z 20% płatków a później z 25%. Więcej płatków da piwu więcej "pełności" chlebowości, aksamitności, mniej płatków - powinno być bardziej wytrawne w odczuciu może trochę gorsza piana.
  3. U mnie daje radę, tzn pH metr trzyma do 2 miejsc po przecinku po kalibracji przez cały sezon. Jak warzę to czasem trzymam końcówkę w kubeczku z chlorkiem potasu jak Ty. Poza sezonem w szczelnym worku, a jak sobie przypomnę to namaczam żeby elektrody były wilgotne.
  4. Guinnes nie zawsze był wyszynkowany azotem i ludziom smakował. A poza tym wysycenie azotem jest bardzo trudne. Tego azotu to się, rozpuszcza tyle co nic, dlatego w barach są specjalne systemy do wyszynku gdzie mieszankę podaje się w czasie nalewania piwa i wymyślono ten widget który "otwiera" się w momencie otwarcia puszki. Aksamitności dodaje, to prawda, ale nie zgodzę się że to tylko azot. To tak jakbyś napisał że, tort jest zajebisty bo ta wisienka na nim jest przepyszna. Azot i ta piana to taka wisienka na torcie właśnie - dopracowane piwo, piwowarzy/właściciele jeszcze ulepszyli. Edit. właśnie zobaczyłem reakcję użytkownika @Pingwinhona mojego posta wyżej, to jeszcze się odniosę. To że wypiłeś w UK parę piw nie znaczy, że wiesz jak uwarzyć klon Guinessa. A piw domowych uwarzonych w tym stylu śmiem twierdzić że w ogóle nie piłeś. Podaj dla przykładu dwa piwa jakie piłeś w tym UK i receptury.
  5. Różnica między temp. 25C a zacierania to ok 0.3-0.4 pH. Tak, odjąłem nie w tą stronę, mój błąd. Wraz ze wzrostem temp spada odczyt pH. pH 5.7 w 25C => to 5.4 w 65C i 5.3 w 76C W zacytowanej książce autor pisze 5.2 - 5.6 w 25C to ok 4.9-5.3 pH w ok 67.C. Czyli dobrze pisze. Na szybko wyszło mi to 5.7 i zareagowałem...a będzie 5.1 czyli ok. Przy kwasach, bo tego dotyczy wątek, może być trochę więcej na tym etapie bo później jeszcze raz obniżamy pH w czasie gotowania. Całkiem zwykle pH metry wytrzymują spokojnie 70C. Elektrody rozkalibrowują się ale po tysiącu pomiarach i trzymania długo w wysokich temperaturach. Kupiłem płyny do kalibracji za parę złotych i roztwór w którym trzymam końcówkę. Kawałek waty wtykam w końcówkę i namaczam w płynie i pH-metr wkładam do worka foliowego. Robiąc parę (parędziesiąt) pomiarów na rok, pH-metr przeżyje całą warzelnię. Wrzącej brzeczki pH metrem już nie mierzę tylko schładzam.
  6. Co to znaczy ma być? Ty rób jak chcesz. Rozwiń temat. Może czegoś się dowiem ale ludzkość zaciera słody już od stuleci więc raczej niczego nowego się nie dowiem. Wg Ciebie, mam mieć np. 5.4 w temperaturze pokojowej? tak? To ile to będzie w np. 68C? 5.7. To dobrze czy źle? Nie mieszaj jak nie wiesz tylko doczytaj pierwszą lekcję o zacieraniu. No i dlaczego mam schładzać zacier do 20C do pomiaru? Przecież wygodniej jest wtyknąć pH-metr do zacieru i po 3 sekundach mam wynik. Dlatego podaje się pH zacieru.
  7. Jak się zabierasz za kwasy to pH metr to raczej niezbędny przyrząd pomiarowy. Koszty warki która poszła w kanał liczone ze straconym czasem będą wyższe niż najprostszy pH -metr. PH metr lub paski używamy na kilku etapach: 1 - w czasie zacierania - jeśli za wysokie to korekta (wg mnie najlepiej kwasem mlekowym bo to ten sam kwas co produkują bakterie), pożądane 5,2-5,5 pH (mierzone w temp. zacierania) 2. woda do wysładzania - tak aby w zacierze było jak wyżej (lepsza wydajność i wstępne przygotowanie pod bakterie) 3. pierwsze gotowanie pH 4,5-4,7 - ewentualna korekta pod koniec gotowania (nie na początku) mierzone w 20C 4. zakwaszanie w fermentorze lub kotle (2-5 dni) (lepiej krócej niż dłużej, jeśli nie spada to 2 dni wystarczy, zawsze można delikatnie dodać kwasu mlekowego jeśli zależy nam na wysokiej kwasowości) - pożądane pH 3,2-3,6 - bakterie przestają działać w granicach pH 3-3,2. Mierzymy ostrożnie starając się nie natleniać lustra brzeczki np. po 24 godz. i później co 12 godz. Aby nie doszło do zakażenia (pamiętamy że mamy brzeczkę o temperaturze 30-tu paru stopni) najlepiej "przedmuchiwać" lustro CO2 w czasie pomiaru, zawijając później szczelnie fermentor lub gar warzelny folią lub szczelną pokrywą.
  8. Dzięki za odpowiedz, za małe. A czy masz możliwość wycięcia pod inny wymiar? Ok 450 mm, no i jakieś podpory (cybanty) by się przydały.
  9. No nie wiem czy ok 12 stopni C różnicy zrobi spadek ciśnienia ponad 10 barów...(z tego co widzę to ok 12,5 barów jest mniej) Moim zdaniem masz nieszczelność. Kup piankę - "wykrywacz nieszczelności instalacji gazowych" w budowlanym i sprawdź wszystkie połączenia. Warto to zrobić raz i mieć spokój. Ewentualnie później sprawdzać przy wymianie butli tylko połączenie butla- reduktor. Mimo że mam wszystko na wężach niby szczelne to jak mi się nie śpieszy z gazowaniem to strzelam CO2 i zamykam zawór ale ten pod reduktorem. I tak powtarzam wielokrotnie bo mam często obawy o połączenie szybkozłączka króciec na niektórych kegach.
  10. Receptur w sieci jest mnóstwo. Moja klasyczna receptura wygląda tak: DRY IRISH STOUT OG - 11 BLG Kolor - 53 EBC Alko - 4,2% FG - 2.8 BLG - 70% Maris Otter - 20% Płatki jęczmienne - 10% Jęczmień palony - bardzo drobno zmielony, prawie na mąkę. Dodany na koniec zacierania, bardzo dokładnie mieszamy (jeśli dobrze nie zamieszamy to mogą być problemy z filtracją) następnie podnosimy temperaturę i 10 min mash out. - EKG - ilość tak aby uzyskać 40 IBU - dodany podczas gotowania, gotujemy 60 min. - Mech irlandzki lub whirlfloc (cała tabletka na 50L) - dodane na ostatnie 15 min - Drożdże 1084 Irish Ale lub WLP004 lub inne płytko odfermentowujące (3 opakowania lub starter) - robiłem kiedyś na S04 i były ok. - Zacieranie jednotemperaturowe 90-120 min 64-65 C - mash out 10 min - 75C - Woda do wysładzania powinna mieć ok 5,6 - 5,8 pH - mierzone w temp zacierania (wymagany dodatek kwasu mlekowego, lub słodu zakwaszającego, można też jak robili onegdaj w Irlandii dodać bakterie kwasu mlekowego na fermentację ale to inny rozległy temat) Modyfikacja wody - woda powinna być bez chloru (jeśli w wodzie jest go dużo i nie mamy możliwości filtracji można dodać pirosiarczyn potasu) - wskazany gips, dokładne parametry wody dostępne są w internecie - Szybkie chłodzenie brzeczki po gotowaniu, - wysokie natlenienie 8-10 ppm, - drożdże zadać w temp. 19-20C - Na ostatnie 3 dni fermentacji burzliwej podnieść temperaturę do 21-22C (tak przy ok 4-4,5 blg) - Wskazana żelatyna do klarowania. Dodana do fermentora na cichą na 3 dni lub ja daję po burzliwej od razu do kega. - Sztuczne nasycanie (1-2 tyg dobrze robić w temperaturze 2-5C. To jest klon ale można kombinować dodając kawę, wanilię, ja dodawałem płatki dębowe, witaminę C, jakieś aromaty orzechowe itd. Polecam.
  11. Ja bym powiedział że kilka rzeczy: - płatki jęczmienne w zasypie ok 20- 25% - "Irlandzkie drożdże (np. WLP004) - muszą być drożdże o niezbyt dużym odfermentowaniu - brak lub bardzo mały zasyp słodów karmelowych - niefermentowalny słód karmelowy będzie mieć negatywny wpływ na wytrawność którą tu chcemy - jęczmień palony powinien być zmielony bardzo drobno (prawie na mąkę) i dodany na ostatnie 15 min zacierania - piwo nie musi być czarne jak smoła - odpowiednie ph brzeczki (zalecany dodatek kwasu lub słodu zakwaszającego) - "neutralny" chmiel np. EKG i odpowiednia modyfikacja wody aby chmiel nie zwiększał palności i nie dawał nierzyjemnej goryczki - wyszynk mieszanką z azotem ale to nie jest kluczowe aby piwo było gładkie i czekoladowe
  12. Oczywiście zgadzam się że tlen odgrywa bardzo ważną rolę po zadaniu drożdży. Prawidłowe natlenienie jest kluczowe podczas "rozwoju" drożdży w fazie tlenowej jednak na rozwój/podział w fazie tlenowej i później na fermentację olbrzymi wpływ mają aminokwasy. W dobrze natlenionej brzeczce drożdże bardzo szybko zużyją wewnętrzny glikogen i tlen, tworząc jak wspomniałeś @Oskaliber sterole, co skutkuje silnymi ścianami komórkowymi. Mocne ściany komórkowe umożliwiają swobodny transport aminokwasów do wnętrza komórki. Przy dużej ilości tlenu drożdże pochłoną kluczowe aminokwasy i zaczną pączkować już w pierwszych godzinach. Bez dodatkowego natleniania proces ten będzie dłuższy - zajdzie mniejsze pączkowanie (i tak jakiś tlen w brzeczce będzie) ale ściany komórkowe moim zdaniem będą się wzmacniać do późniejszej beztlenowej fermentacji i "konsumpcji" innych kluczowych aminokwasów. Ale pamiętamy że mamy odpowiednią ilość komórek i nie potrzebujemy już zwiększyć ich ilości. Zakładam oczywiście że te 6 paczek to jest ta optymalna ilość z tej zależności: 1 milion komórek/°Plato/mL. Tutaj generalnie temat faktycznie nie jest jednoznaczny. Na pewno przy 6 paczkach i odpowiedniej ilości komórek nie trzeba robić startera ale natleniać choćby trochę należy. O natlenianiu piszą wszyscy i to nie ulega wątpliwości ale też nikt raczej nie zadaje 6 paczek drożdży do lagera i 10 litrowego fermentora. Ciekawe jest pytanie o nienatlenianie przy odpowiedniej ilości drożdży. W jednej książce Gordon Strong wspomniał że albo starter albo wiele paczek bez kontekstu napowietrzania i to mnie zastanowiło. Ja osobiście wolałbym zadać 6 paczek drożdży i nie-napowietrzać niż zadać jedną paczkę i napowietrzać... Może jak będzie okazja to zapytam Magdy - specjalistki od drożdży, autorki kilku artykułów w Piwowarze. Co do ilości podziałów to muszę poszukać.
  13. Jakaś nowa teoria widzę. Masz jakieś swoje doświadczenia w tym temacie czy gdzieś to wyczytałeś. Możesz podać źródło? Chriss White, właściciel white lab, Gordon Strong i kilku innych autorów - ma kompletnie inne zdanie. Spora ilość estrów w czasie namnażania? - czyli ile? Jakie estry? Masz na myśli też lagery? To połowa ś‌wiata piwnego. Pożądamy tu też sporą ilość estrów? Jakich, po co? W czasie namnażania? Estry powstają głównie w czasie fermentacji (prawidłowej lub nieprawidłowej) jako produkt uboczny a ich "stężenie" zależy głównie od gatunku drożdży i temperatury fermentacji (plus inne, jak ciśnienie fermentacji, ilość drożdży itd) a nie w czasie namnażania. Czyli co? Jak zadamy odpowiednio dużo gęstwy i drożdże nie będą się namarzać to nie powstanie "spora" część estrów? Wymiana pokoleń? - Jaka wymiana pokoleń? Przecież komórki z tego pierwszego pokolenia w czasie namnażania jeszcze nie giną, następuje tylko podział a nie żadna wymiana pokoleń. A to kolejna teoria. Przecież im mniej podziałów tym lepiej dla fermentacji, powie Ci to każdy kto choć trochę liznął tematu. Uważam całkowicie odwrotnie (choć nie tylko ja) - piwo fermentowane przy tej samej ilości komórek np. z 6 paczek drożdży wyjdzie lepsze niż np. ze startera lub gęstwy.
  14. Ta podana przez Ciebie ilość drożdży na litr to ta minimalna odpowiednia ilość. Przy tej ilości drożdże dominują nastaw i zdrowo zaczynają się namnażać w otoczeniu tlenu. Czyli do prawidłowej fermentacji danej objętości jeszcze potrzeba kilka podziałów. A więc można zadać 6 paczek i nie natleniać. W teorii wyjdzie na to samo. Bez tlenu zacznie się od razu konsumpcja cukrów i fermentacja z pominięciem podziałów. Choć myślę że z jeden podział i tak wystąpi.
  15. W jednym z wywiadów Chris White mówił że drożdży teoretycznie można używać w nieskończoność... Jednak mowa jest tu o warunkach laboratoryjnych. Jeśli chodzi o browary komercyjne to zaleca nie ilość "gęstw" a okres czasowy - mianowicie 2 miesiące. W browarach przeważnie robi się warka za warką i po zebraniu gęstwy zadaje się ją praktycznie od razu do następnego piwa. Robili badania i na taki okres gwarantują bardzo dobrą kondycję drożdży. W piwowarstwie dobowym wspominał o 4-6 warkach. Ale kluczowy jest odstęp między warkami. 2 tygodnie to max (mówimy tutaj o zdrowej, silnej populacji drożdży). Im krótszy odstęp tym lepiej. Ciekawe że nie zaleca przemywać gęstwy wodą aby drożdże nie miały dostępu do tlenu, bo coś im wtedy metabolizm rusza. Po zebraniu wstawić do lodówki i tyle. Wiemy też skądinąd że po przemyciu niewielkiej ilości drożdży, można je przechowywać dużo dłużej ale jak wiemy ilość żywych komórek maleje z czasem. Jeśli nie przesadzimy z ciśnieniem to myślę że z drożdżami postępujemy tak samo jak przy normalnej fermentacji.
  16. Od jakiegoś czasu przeglądam internety dotyczące fermentacji pod ciśnieniem. Temat mnie mocno zainteresował w związku z czym kupiłem sprzęt i zacząłem zgłębiać temat. Wydaje się że fermentacja pod ciśnieniem ma dużo zalet ale czy na pewno? Chciałbym zebrać w tym wątku nasze doświadczenia w tym temacie. Tytułem wstępu: Fermentacja w nadciśnieniu znana jest od lat 60-tych - kiedy to zaczęto stosować wysokie tanki w dużych browarach. W wysokim tanku przy dnie, z samego słupa piwa powstaje ciśnienie ok 1 bara (to tzw. ciśnienie hydrostatyczne). Każde 0.6 metra wysokości słupa piwa/wody daje ok 1 psi czyli ok. 1/15 bara. Tak więc w 10 metrowym tanku przy dnie mamy powyżej 16 psi czyli ponad jedną atmosferę. Tu od razu tu uwaga że w domowym piwowarstwie również powinniśmy na to zwracać uwagę. Przy wysokich fermentorach. Czasami ten 1 psi może zrobić różnicę. Wracając do tematu. Jest sporo filmów na youtubie i informacji w internecie o fermentacji po ciśnieniem ale mało jest informacji stricte "naukowych" z danymi itd. takich namacalnych danych, dowodów że coś jest lepiej a coś wychodzi gorzej a nie tylko obiektywna informacja youtubera. Niektórzy robią lagera w 5 dni niektórzy w 12. Mi nie chodzi o to żeby walczyć o te kilka dni tylko o nowy sposób podejścia, nowy fun. Poniżej skupię się na fermentacji lagerów pod ciśnieniem. Na "ejle" przyjdzie pewnie pora później. Trochę teorii: Drożdże lagerowe (Saccharomyces pastorianus) produkują mniej estrów w tradycyjnym sposobie fermentacji z 3 powodów: ponieważ jest to niejako inny gatunek drożdży niż drożdże ejlowe i jak wiemy zdolne są do fermentacji w dużo niższej temperaturze. 2. przez niską temperaturę rozwój i podział drożdży jest spowolniony/przyhamowany (w niższej temp. fermentacja zwykle trwa dłużej niż w wyższej) oraz 3. związane jest to głównie z innym metabolizmem aminokwasów i generalnie wolniejszym metabolizmem. Wolniejszy wzrost/rozwój - mniej estrów. W czasie fermentacji lagera w brzeczce mamy 2-3 podziały drożdży, w ejlach 5-6. Okazuje się że aby spowolnić podział/wzrost drożdży oprócz obniżenia temperatury można zwiększyć ciśnienie fermentacji i niejako przyhamować ich podział przez wywołanie lekkiego stresu. Przy dosyć wysokim ciśnieni i wysokiej temperaturze drożdże w pewnym momencie rozerwiemy i zabijemy. Za bezpieczne ciśnienie uważa się do ok 15 psi. Pamiętamy, że refermentacja w butelce czy kegu to też fermentacja pod ciśnieniem... Eksperyment: Znalazłem ciekawy podkast Brada Smith'sa (autor Beersmitha) z Johnem Blihmann'em (gość od znanego za oceanem sprzętu piwowarskiego) i Chrisem White'em (właścicielem White Lab). Link umieszczę na końcu. W 2018 roku panowie wpadli na pomysł i zrobili ciekawy eksperyment, mianowicie uwarzyli 20 galonów monachijskiego hellesa (wyszło pewnie coś koło 50 litrów brzeczki) i podzielili ją na 4 części. Fermantacja odbyła się w tych samych warunkach i w takim samym w stożkowym fermentorze zaopatrzonym w spanding valve (zawór regulujący ciśnienie wewnątrz tanka) Jednak Pierwsze piwo fermentowane było klasycznie w 10 C bez ciśnienia, drugie w 20C bez ciśnienia, trzecie w 20C pod ciśnieniem 1 bara i czwarte w 20C pod ciśnieniem 2 barów 1 - lager 2 - 20C 0 bar 3- 20C 1 bar 4 -20C 2 bary Wszystkie piwa zadane były 4 fiolkami WLP833. Wszystkie były identycznie natleniane a więc można założyć że jedynymi zmiennymi była temperatura i ciśnienie. Jak piwo było gotowe przesłano je do white labs na analizę chemiczna oraz przeprowadzono ślepy panel degustacyjny z sędziami. Generalnie chodziło o porównanie i zbadanie zawartości estrów, fuzli, alkoholi wyższych, aromatów owocowych, siarkowych, perfumowych, alkoholowych - czyli wszystkiego co jest w lagerach niepożądane. Wnioski: wszystkie piwa odfermentowały do 1.009 z analitycznego punktu widzenia (gęstość, kolor, alkohol, odfermentowanie) wszystkie piwa były do siebie podobne. nie wykryto maślanu etylu (ethyl butyrate) i octanu butylu piwa 2,3 i 4 przefermentowały mniej więcej tak samo szybko, najszybciej piwo 2 - bez ciśnienia w 20C. piwa 3 i 4 przefermentowały oczywiście dużo szybciej niż piwo nr 1. produkcja lagera trwała 8 tygodni, piwa 2,3 i 4 ok 2 tygodni - od początku fermentacji do zakegowania Zawartość estrów: Octan etylu: 1 - lager - 33 ppb 2 - 20C 0 bar - 40 3- 20C 1 bar - 23 4 -20C 2 bary - 19 Diacetyl: 1 - lager - 32 ppb (0-50 to akceptowalna ilość) 2 - 20C 0 bar - 10 3- 20C 1 bar - 13 4 -20C 2 bary - 12 Octan izoamylu (estry odpowiedzialne za posmaki bananowe itp) 1 - lager - 2.2 ppb 2 - 20C 0 bar - 2.8 3 - 20C 1 bar - 1.7 4 - 20C 2 bary - 1.3 IBU: lager - 21 2 - 16.5 3 - 21 4 - 21 Generalnie wyniki potwierdziły to co piwowarzy już wiedzieli wcześniej... Fermentacja pod ciśnieniem zmniejsza produkcje estrów. Najmniej estrów daje fermentacja pod ciśnieniem 2 barów. Wady: Wygląda na to że nie ma (?) Jednak bardzo istotna jest kondycja i ilość drożdży zwłaszcza przy fermentacji pod ciśnieniem 2 bar. Panel degustacyjny: w lagerze wyczuwalna była charakterystyczna siarka co dla niektórych testerów było czymś pozytywnym wszystkie piwa były smaczne większość sędziów wskazywała na próbkę 1 że to "prawdziwy" lager... piwo 2 wskazywane było jak piwo z największą ilością estrów (co jest naturalne) najbardziej wyczuwalna goryczka była w piwie nr 4 ale była ona zarazem najbardziej szorstka i "mętna - muddy" (nieprzyjemna) na finiszu - może dlatego. piwa 3 i 4 wskazywane były jako piwa czyste bez estrów. piwo 3 czyli fermentowane pod ciśnieniem 1 bara większość uznała za najlepsze choć niektórzy wskazywali na 4. później wyciągnięto wniosek że 1 bar to najlepszy kompromis. Podsumowanie fermentacji pod ciśnieniem - Mocno skrócony czas procesu produkcji piwa, szczególnie dla al'a lagera. - nie jest wymagana kontrola temperatury fermentacji - piwa fermentowane pod ciśnieniem w temperaturze pokojowej mimo wszystko różnią się od tradycyjnych lagerów i konkursów wygrywać nie powinny - można sporo eksperymentować i kombinować co jest zaletą np. z niższą temperaturą np. 15C, innym ciśnieniem, fermentować ejle pod ciśnieniem (kilka psi) ale za to w wysokiej temperaturze (25-30?) itd, itp - dodałbym jeszcze zalety zbiorników ciśnieniowych, chmielenie na zimno bez dostępu tlenu, beztlenowy transfer itd. Zapraszam do dyskusji Usuń (!) po skopiowaniu linka: (!)https://www.youtube.com/watch?v=R9V5MzB7auM
  17. Jak nie chcesz iść w rozwiązanie z filmu to nie ma innego wyjścia jak "spuścić" ciśnienie ze zbiornika o dodać chmiel od góry. Robi się tak od dziesięcioleci... Piwo w tanku trzymasz aż przefermentuje + kilka dni i wtedy transportujesz do kega albo spijasz z tanka.... Mając stożek i zawór na dole możesz przecież otworzyć na sekundę zawór podstawiając coś i zebrać drożdże.
  18. Kup na allegro krótkie rurki - do co2 - albo obetnij te które masz.
  19. Piana jak piana, czasem się długo utrzymuje po zagotowaniu. Zwłaszcza jak masz słód pszeniczny. Ja czasem ją zbieram jak jest dużo ale późnij i tak wytrącam mchem czy whirlockiem (choć w gruncie rzeczy to jest to samo). Zasada podobna do zbierania białek (szumowin) z rosołu
  20. Dajesz elektozawór (jakiś dobry przeznaczony do gazu) na linię niskiego ciśnienia. Elektrozawór podłączasz do PID lub lepiej pod PLC. PID mierzy temperaturę w kotle lub przepływ - do przepływu potrzebny będzie jeszcze przepływomierz - i steruje zaworem. PID też musi być odpowiedni. Tak na szybko znalazłem - od 6:21. Szukaj PID valve working/adjustment. Tutaj gość zmienia moc palnika za pomocą PID
  21. Hmm... zawartość wodorowęglanów w wodzie i pH są ze sobą w jakimś sensie skorelowane. Ale, pH jak sama nazwa wskazuje to w uproszczeniu stężenie jonów H+ w wodzie. Jednak pH nie jest miarą zawartości wodorowęglanów a zawartość wodorowęglanów nie jest miarą pH wody... Ale, po dodaniu jonów wodorowęglanowych odczyn pH wody wzrośnie w wyniku reakcji HCO3 z wolnym wodorem (H+). Jony wodoru, które są mierzone za pomocą pH-metru zostaną usunięte i w rezultacie pH-metr wykryje mniej jonów wodoru i pokarze wyższe pH... Można więc domniemywać że jeśli pH jest wysokie to i wodorowęglanów jest wystarczająco do buforowania pH. Przy wysokiej ilość wodorowęglanów woda ma duży bufor dla zmian pH wody. Inaczej mówiąc woda miękka ma mało HCO3 a więc taka woda będzie niestabilna pod kątem pH (łatwo można zmieniać pH). W Twoim przypadku masz pH jakie masz + sporo innych jonów a więc można domniemywać że woda nie jest bardzo miękka i masz średnią ilość wodorowęglanów - 40-80 pph? Możesz też zrobić prosty test dodając kropla po kropli np kwasu mlekowego do 10 l wody - jeśli pH wody zmieni się dosyć szybko masz poniżej 20 pph HCO3. A jeśli dopiero po dodaniu ok 1-2 ml to raczej średnia lub wysoka. Z punktu widzenia procesu zacierania możliwość szybkiej modyfikacji pH zacieru a więc niska zawartość HCO3 jest z jednej strony korzystna przy założeniu że nic już nie modyfikujemy (woda dobra do pilsów). Jednak z drugiej strony pH takiej wody jest bardzo niestabilne i przy modyfikacji wody innymi solami (np. jonami magnezu, czy wapnie) jeszcze bardziej to komplikujemy.
  22. Zobacz ogłoszenie Browar domowy, i inne Cześć, ponieważ przesiadłem się na większe garnki sprzedam swój stary browar + inne części do browaru domowego. Mogę to jakoś sprzedać na "części" ale najlepiej jakby ktoś wziął w całości. - śrutownik Porket z "napędem" + nowe tarcze żarnowe +butla do zasypu - 220zł - gar warzelny gruby 40L - emalia (stan jak nowy) - 120zł - kociołek do zacierania 27l (widoczne zadrapania od mieszadła, przy zacieraniu mi to nie przeszkadzało) - 60zł - mieszadło nierdzewne, zasilacz, silnik (2 prędkości), pokrywa, rurka na czujnik temp. - 200zł - wiadro do wysładzania z grzałką - 60zł - wiadro do filtracji z pompą - 80zł Całość 700zł. Na jednym ze zdjęć widać "konfigurację" browaru w czasie wysładzania. Podgrzana woda spływa do kotła zaciernego przez ala deszczownicę, następnie przefiltrowana brzeczka spływa do dolnego wiadra. Po uzbieraniu kilku litrów filtratu włączamy pompę i przepompowujemy brzeczkę do gara warzelnego. W tym układzie możemy wysładzać ciągle i nie trzeba ręcznie przenosić brzeczki. Na początku filtracji mętną brzeczkę zawracamy do zacieru. Na innym zdjęciu cały browar widać na regale. Po "złożeniu" nie zajmuje dużo miejsca. Jak ktoś chce to do całości dorzucę za darmo 2 wiadra/fermentory i 2 skrzynki z czystymi butelkami bez etykiet. Dodatkowo sprzedam: - głowica flach A - 80 zł (sprzedane) - balon do wina/piwa w koszu plastikowym 34L - 55zł - balon do wina/piwa w koszu plastikowym 10L - 25zł - balon do wina w koszu metalowym (stary) 40L - 60zł - zbiornik Speidel ROUND 120 L lub zamienię na Speidel'a 60L - 240zł Szczegóły na priv lub telefonicznie. Jeśli ktoś jest zainteresowany i mieszka blisko Rzeszowa zapraszam do oglądnięcia . Wysyłka: myślę że kurierem w 2 paczkach - pewnie około 2x 20zł. Drobne rzeczy do paczkomatu lub kurierem. Pozdrawiam Robert Ogłaszający skybert Data 29.03.2021 Cena 700,00 zł Kategoria Sprzęt
  23. Tak jest - do hermsa lub innych systemów nie ma co kombinować - niezła jakość do ceny. Zastanowiłbym się jedynie nad tym garem pod dużej mocny taboret gazowy. Do systemów z grzałką czy na indukcję czy kuchenkę gazową dno gara może mieć taką samą grubość co ścianka natomiast przy taborecie o dużej mocy grube dno to zaleta. W tym garnku dno nie jest cienkie ma z 1 cm ale jest cieńsze od tych dużo droższych - tam się firmy reklamują wieloma warstwami itd.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.