Jump to content

quadi

Members
  • Content Count

    70
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

quadi last won the day on July 12 2019

quadi had the most liked content!

About quadi

  • Birthday 09/06/1977

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Outpost 3J
  • Rok założenia
    2013
  • Liczba warek
    20+
  • Miasto
    Kraków

Kontakt

  • Imię
    Wojtek

Recent Profile Visitors

648 profile views
  1. Tak jak napisał kolega 'zasada'. Porter na pierwszy raz to raczej kiepski wybór, nawet z brewkita. Nie tylko długo przetrzymywać. Trzeba je też długo leżakować nim otworzy się pierwszą butelkę. Masz zamiar czekać pół roku żeby spróbować swojego pierwszego piwa??? Robienie piwa i robienie wina to zupełnie dwie różne rzeczy. Niby to alkohol i tamto też. Jedno i drugie się fermentuje. Jednak technologia wyrobu jest zupełnie inna. Zacznij od czegoś prostszego i opanuj różnice. Poznaj różne style. Zobacz jakie są drożdze i jak się z nimi obchodzić (z Twojej pierwszej wiadomości wynika że nic o drożdzach piwnych nie wiesz). Na portera przyjdzie czas.
  2. Przy krótkotrwałym kontakcie z brzeczką nie ma problemu. Gorzej jeśli chodzi o kontakt długotrwały np. elementy fermentatora. Tutaj to już ma znaczenie, bo środowisko jest kwaśne i będą zachodziły róznorakie reakcje: metal<->kwas (brzeczka) oraz metal<->elektrolit (brzeczka)<->metal w przypadku gdy będziesz miał dwa różne metale (elektrokorozja). Generalnie w spożywce stosuje sie nierdzewke/kwasówke bo jest obojętna chemicznie i łatwo ją utrzymać w czystości używając środków z którymi inne metale by reagowały. Fakt, nierdzewka tania nie jest, ale jeśli chodzi o różnorodność złączek to jest całkiem nieźle - podstawowe złączki są dostępne, problem jest z jakimiś dziwnymi przejściówkami, ale czasami coś można takiego znaleźć u kolegów z Chin (nierdzewka u nich też jest około 20-30% tańsza). Dodatkowo jest masa różnego typu złączek stosowanych typowo w przemyśle spożywczym, których nie znajdziesz w ogóle w mosiądzu.
  3. Tutaj masz przykładowy schemat: http://blog.homebrewing.pl/porter-baltycki-relacja-z-warzenia/ Akurat w tym przypadku od samego początku poszło wszystko do gara. W Twoim przypadku wrzuciłbym też wszystko oprócz barwiącego. Jego wrzuciłbym na całą przerwę w 72°C. Nie za bardzo rozumiem tą metryczkę - słodu jest ponad 10kg, przy stosunku wody do słodu 3,5l/1kg jak to jest napisane, nijak nie wychodzi 28l.
  4. Ale co chcesz osiągnąć zmieniając te składniki? Wadą którą wytknął Ci sędzia to obecność estrów owocowych - jak słusznie zauważył anteks jest to wina fermentacji, a nie zasypu. Pewnie fermentowałeś w zbyt wysokiej temperaturze i drożdze naprodukowały Ci estrów. Tak na marginesie to troche zacieranie wydaje mi się dziwne. Wg. mnie w 62°C troche za krótko, w 72°C zdecydowanie za długo. Ciemne słody też wrzucałbym nieco w innym momencie. Na oko to wyszło raczej słabo alkoholowe i nieco za słodkie. Kolor może i wyszedł dobry, ale aromatów od ciemnych (czekoladowy,carafa) w 10 minut to podejrzewam że niewiele przeszło. edit: > lecz mniej pilznenskiego ja tam w ogóle nie widze pilzneńskiego w zasypie. Jaka to jest wielkość warki?
  5. Wody ze starsanem będzie w miarę upływu czasu ubywało (parowanie). Dopóki będziesz czuwał i dolewał to ok. Jak chcesz mieć bardziej bezobsługową wersję to lepiej użyć gliceryny.
  6. Da się. Gdzieś widziałem zaworek wraz z gniazdem do kupienia. Trzeba tylko wywiercic otwór o odpowiedniej średnicy i dać do pospawania. Nie wiem czy nie taniej jest kupić pokrywę już z zaworkiem, bo jak policzysz cene zaworka z gniazdem, przesyłke, usługę spawania to może wyjśc na to samo (lub nawet taniej - spawanie nierdzewki jest dośc drogie)
  7. Zależy o ile chcesz 'podkręcić'. Jak pare IBU to tzw.herbatka wystarczy, jak więcej to tylko izomeryzowany ekstrakt chmielowy.
  8. A tak w ogóle to zakończył się już ten projekt czy nadal trwają prace, bo odnoszę wrażenie że nic się nie dzieje w tym temacie?
  9. Na skórce każdego owocu żyje sobie niezliczona ilość mikroorganizmów, wśród nich także drożdze. Więc i na śliwkach też je będziesz miał. Pewnie będą to inne szczepy niż na winogronach, ale na pewno jakieś są.
  10. Jak zrozumiałem z tego filmu właśnie o to chodzi. Gość fermentuje ten swój produkt 'dzikusami' które sobie żyją na skórce winogron. Jak potraktujesz winogrona np. pirosiarczanem żeby wybić bakterie to wybijesz też dzikie drożdze. W takim wypadku będziesz musiał brzeczke zaszczepić innymi drożdzami. Nie należy się cukru bać. Są style piw w których dodaje się z premedytacją cukier (np. w belgach - kandyzowany). Czy tutaj jest konieczny tego nie wiem. Na pewno jak zwiększysz zasyp to wyrównasz w ten sposób niedostatek cukru, ale wprowadzisz też aromaty pochodzące od słodu. Cukier jest z zasady neutralny pod względem aromatu, a wydaje się że właśnie tu chodzi o balans pomiędzy aromatami 'winnymi' wprowadzanymi od winogron, a 'piwnymi' od słodu.
  11. Ja swojego (dokladnie takiego V2) kupilem za 129zl czy 139zl - już nie pamiętam zbyt dokładnie, ale było to coś w tych okolicach. Pamiętam że cena jeszcze nieco po moim zakupie spadła, ale nie nastawiaj się na to zbytnio. Wszyscy wiemy jaką popularnością cieszy się ten sprzęt. Z modyfikacji które poczyniłem to: wymiana tego plastikowego zaworu spustowego na normalny 1/2" ze stali nierdzewnej, 'ominięcie' zabezpieczenia przed przegrzaniem, dołożenie mieszadła z silnikiem od wycieraczek, dołożenie rezystora do czujnika temp (NTC) żeby móc osiągnać wrzenie. Zamierzam jeszcze przenieść czujnik temperatury ten co jest w dnie (bo to nie jest optymalne miejsce z uwagi na bliskość grzałek) w inne miejsce.
  12. Większość samoróbek tak, właśnie dlatego że miedż jest plastyczna i się łatwo wygina. Sporo jest jednak osób które wykorzystują chłodnice z nierdzewki (ze zdemontowanych chłodziarek) lub wymienników płytowych. Poza tym chłodzenie takie trwa wielokrotnie krócej niż zacieranie. To że nikt nie podnosi zagadnienia 'zdrowotności' nie świadczy o tym że jest to zdrowe tylko że nikt się tym nie zainteresował/nikogo to nie interesuje. Ph plynu ma tutaj znaczenie. Jak napisałem wyżej brzeczka ma odczyn kwasowy, a nie neutralny więc reakcje chemiczne zachodzą pomiędzy nią a miedzią. O ile same wolne jony może się wydalają o tyle sole miedzi niekoniecznie. Na zakończenie zacytuje słowa Paracelsusa: "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę". Tak, miedź jest potrzebna organizmowi do prawidłowego funkcjonowania, ale ilośc jej jest znikoma. Ja osobiście w miedzianym garnku kapuśniaku bym nie gotował, ani brzeczki bym nie warzył. Ale to Twoje zdrowie i Twoja decyzja.
  13. Miedź też nie jest obojętna. Pamiętaj że brzeczka ma odczyn lekko kwasowy. Uprzedzając Twoje pytanie: Dawniej robiono sprzęt do warzenia z miedzi tylko dla tego że łatwo się ją obrabiało (pomijam przewodnictwo cieplne).
  14. Pomysł z współdzieleniem jest całkiem ciekawy, ale wydaje mi się że jest możliwy do realizacji tylko w małych grupach osób które się już znają - odpadały by problemy z brakiem zaufania, dziwnymi kaucjami itp. Prościej byłoby też ugadać się co do terminów użytkownia/warzenia (nie każdy ma czas w tygodniu, a jeden cykl warzenia wiadomo ile trwa). Będąc posiadaczem Kociołka z Lidla (V2- ten z wyswietlaczem), mogę powiedzieć coś o nim choć jak użyjesz przeglądarki to sporo znajdziesz na forum. Plus to oczywiście cena. Minus to zbyt mała moc grzałki i zbyt mała pojemność gara jak chce sie zrobić 20L piwa o BGL>=19 Oczywiście po wyciągnięciu wprost z pudełka nie nadaje się on do warzenia - trzeba pare rzeczy pozmieniać.
  15. Cienkie wiertło może być za krótkie żeby przewiercić korek. Grubego bym nie stosował, bo efekt będzie taki sam jak przy otwieraniu, nagle uwolniony gaz spieni piwo i wszystko poleci otworem. Igła do strzykawki to dobry pomysł. Tyle ze zmodyfikowałbym nieco podejscie. Na czas wbijania w korek włozyłbym do środka drut (najlepiej stalowy) o w miarę dopasowanej średnicy zewnętrznej do średnicy wewnętrznej igły. Zapobiegnie to zapchaniu się igły. Żeby ciśnienie powoli zeszło zastosowałbym drut 0,4mm i igłę o takiej samej lub minimlnie większej średnicy wewnętrznej (0,5mm). Długość drutu powinna byc taka aby wychodził częścią ostro zakończoną igły do połowy długości ostrza. Jak cały zestaw będzie zbyt opornie wchodził w korek to nawierciłbym go do takiej głębokości aby zostawić 5-10mm nienaruszonego korka. Przez te zostawione 5-10mm zestaw igła-drut powinien już przejść bez większych problemów. PS. Do tej zabawy założyłbym rękawice i okulary żeby sobie nie uczynić krzywdy - to taka mała uwaga na marginesie.
×
×
  • Create New...