Jump to content

leonek

Members
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Na Leonowym Wzgórzu
  • Liczba warek
    3
  • Miasto
    Jelenia Góra

Recent Profile Visitors

115 profile views
  1. leonek

    grainfather

    Nie dopuściłem ani na chwilę do obniżenia poziomu brzeczki poniżej górnego sita, pilnowałem cały czas, nawet więcej, w koszu zaciernym cały czas było więcej płynu niż na dole w kotle. Wydaje mi się, że niedostatecznie rozmieszałem słód w początkowej fazie i dlatego później były problemy(jechałem na oryginalnym wyposażeniu bez dodatkowych sit). Wody też użyłem zgodnie z obliczeniami z GF uwzględniając dodatkowe 3,5 litra na wolną przestrzeń pod koszem. No nic następnym razem bardziej się przyłożę i będę dokładniejszy. Dzięki.
  2. leonek

    grainfather

    Następnym razem dam sobie poprostu więcej czasu na mieszanie i ułożenie złoża i odczekam te 10-15min zanim przejdę do następnego kroku. Dzięki
  3. leonek

    grainfather

    Może te 10 minut jest kluczowe, nie miałeś nigdy problemów z filtrowaniem/wysładzaniem? Czy udaje Ci się podczas zacierania otwierać zawór pompy na pełną moc czy też nie nadąża się przefiltrwować przez złoże? Dzięki
  4. leonek

    grainfather

    Wczoraj uwarzyłem 3 warkę na moim GF, kolejna odmiana IPA z zestawów surowców z TB. Pierwsze dwie przebiegły praktycznie bezproblemowo, natomiast z trzecią z domieszką 0,4kg pszenicy pojawił się problem z wysładzaniem/filtracją. W moim przypdaku postąpuję tak: Ustawiam na sterowniku recepturę, dobijam do zadanej ok 68, sterownik krzyczy dawaj ziarno, więc powolutku wrzucam ciągle mieszając. Po dodaniu całego słodu mieszam jeszcze trochę aż do momentu gdy mam wrażenie że cały słód jest równomiernie namoczony i pod wodą. Wydaje mi się że w tym momencie popełniam błąd bo praktycznie od razu po dobrym wymieszaniu zakładam górne sito i zaczynam zacieranie. Dodam że na początku pompa mocno skręcona(może 1/5 przepływu), zresztą przy całym zacieraniu nie odkręcam jej więcej niż ok połowa przepływu bo momentalnie zalewa mi rurkę przelewową z sitkiem od herbaty. Cały proces dodania słodu, z zamieszaniem, zakryciem sita i włączeniem pompy trwa u mnie około 3-5min, może to błąd? Jak u Was wygląda opisany przez mnie początek warzenia? Wczorajsza warka, która mi praktycznie staneła przy wysładzaniu: Składniki: Pale ale 4,2kg Pszeniczny 0,4kg Karmelowy 30EBC 0,25kg Chmiel Puławski 30g Chmiel Oktawia 30g Chmiel Chinook PL 30g Chmiel Cascade PL 100g Chmiel Iunga 25g
  5. leonek

    grainfather

    Dlatego pytałem czy stosujecie tą siatkę solo czy właśnie na tym oryginalnym sicie.
  6. leonek

    grainfather

    A ja w temacie dodatkowego sita od Lewatywy, stosujecie je solo w GF? Czy kładziecie poporostu na to standardowe sito dostarczane ze sprzętem? Siatka od Lewatywy wygląda bardzo solidnie, na środku ma tuleję na rant mógłbym przełożyć silikonową uszczelkę z oryginału, ale jednak to siatka i jest trochę podatna na zgięcia, nie chciałbym żeby mi cały słód wyładował w kociołku np. podczas wysładzania.
  7. leonek

    grainfather

    I stało się, kociołek zakupiony, pierwsza West Coast IPA z gotowego zestawu z TB siedzi w fermentatorze Sprzęt tak jak pisaliście wykonany super, robota z nim to czysta przyjemność, no i ten czas na zrobienie piwa... po 5,5h byłem po robocie łącznie z myciem, super sprawa. Popełniłem kilka błedów z obsługą, może się przyda kolejnym użytkownikom co można spitolić, przez ciekawość i głupotę: 1. Podczas wysładzania przechyliłem delikatnie kosz zacierny na jedną stronę opierając całą jego masę na jednym tylko uchwycie z czterech i okazało się że ten pręt potrzymujący jest wsadzony w szczelinę i działa rozprężająco. Jak dostał pełną masę kosza poprostu się zsunął i gdybym nie złapał go na czas byłoby niedobrze(moja głupota, ciekawy byłem ile litrów jest brzeczki). Byłem pewny, że ten element jest umocowany na stałe, już wiem że nie. 2. Kolejna głupota to podczas gotowania zostawiłem kosz zacierny po wysładzaniu na uchwytach, mysląc sobie jeszcze pewnie coś dokapie, skończyło się tym że poszła piana pomiędzy koszem zaciernym i kotłem, oprócz uwalonego całego kociołka nic się na szczęście nie wydarzyło gorszego... 3. Uszczelka pomiędzy dwoma śrubami do których dokręcana jest rurka przelewowa z chłodnicy jest z bardzo miękkiego silikonu, jak to podczas pierwszego użycia człowiek ciekawy, przekręcają rurkę przelewową na bok "żeby zajrzeć do środka" obracała się górna śruba powodując dokręcanie tej uszczelki pomiędzy nimi i ostatecznie rozszczelnienie i znowu trochę brzeczki wylądowało na podłodze Poza tym obyło się bez przygód, zakładane BLG 14 wyszło 14,5, zamiast 25l gotowego nastawu, otrzymałem 24l. Jak na pierwszy raz jestem mega zadowolony, sprzęt naprawdę robi robotę, przypominajki na telefonie i tworzenie recepturek... bajka. Piwko pracuje już w fermentatorze, zapach w pomieszczeniu...bajka To dzieki Wam przekonałem się do zakupu i powrotu do starego hobby, Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Domowych Piwowarów.
  8. leonek

    grainfather

    Dzięki wielkie, po Waszych opiniach widzę, że jednak warto dołożyć niż później żałować. Dla mnie tym bardziej będzie to przeskok kosmiczny z garów, worów filtracyjnych, wężykach z oplotem na mercedesika wśród kociołków. Jeszcze raz dzięki, po zakupie podzielę się moimi wrażeniami.
  9. leonek

    grainfather

    Decyzję podejmę sam, bardziej interesowałaby mnie opinia kogoś kto pracował z tańszymi wersjami jak również z GF i mógłby się wypowiedzieć czy warto wydać 2x więcej kasy. Z tego co wiem GF ma chłodnicę przeciwbieżną, nowy programator połączony z aplikacją i z tego co wyczytałem jest wykonany z grubszej blachy i to chyba tyle z innowacji(lub aż tyle) w stosunku do reszty. Nie mam doświadczenia z kociołkami automatycznymi dlatego pytam.
  10. leonek

    grainfather

    Kociołek ponownie dostępny na stronie Twojego Browaru w"promocyjnej" cenie 3329.10zł. Cały czas się łamię nad zakupem, czy naprawdę wart jest swojej ceny w porównaniu do klonów tańszych o połowę lub jeszcze mniej? Im więcej czytam, tym więcej wątpliwości... - 10%
  11. Cześć, Widzę, że nikt dawno nie pisał w tym temacie, chciałem się przywitać i zagaić co nieco. Przymierzam się do zakupu jakiegoś zautomatyzowanego gara do warzenia piwa, a że moje doświadczenie skończyło się na palniku gazowym, garze, chochli i worach filtracyjnych, chciałem podpytać Was, kolegów z okolic Jeleniej Góry, czy ktoś taki gar posiada i warzy piwo i miałby czas się spotkać, pogadać? Podpytywałem w innym temacie o kotły zacierno-warzelne i nie odbiegają jakoś specjalnie od siebie obsługą, ale przed wyborem dobrze byłoby zobaczyć, może poasystować przy procesie warzenia. Jestem z okolic Jeleniej Góry, jak ktoś ma w planach warzenie w najbliższym czasie, lubi towarzystwo i oczywiście ma chęć podzielić się swoją więdzą i doświadczeniem będę wdzięczny za kontakt w tym temacie. Pozdrawiam. Leon
  12. leonek

    Chiński Grainfather

    No to to już są mocno zaawansowane modyfikacje, rozumiem że podyktowane koniecznością. Dziwi mnie trochę ta schowana pompka w Royalu, ale pewnie po kilku warzeniach i poznaniu sprzętu będę wiedział co robić żeby się nie zatykała. Muszę poczytać jeszcze trochę zanim się zdecyduję na zakup. Patrzyłem też na Cobrę 50l plus chłodnica, fakt że pare stów drożej ale większy sprzęt, pompa na zewnątrz i chłodnica w komplecie. Sporo się rozwinęło piwowarstwo domowe od mojego ostatniego czasu, jeszcze parę lat temu wszystko trzeba było kompletować osobno a teraz są gotowe zestawy ze słodami i chmielami, takie trochę gotowce/brew kit'y . Dziękuję za duża dawkę wiedzy. Pozdrawiam
  13. leonek

    Chiński Grainfather

    A powiesz co za modyfikacje robiłeś, ze standardowych dostępnych akcesoriów czy jakieś recznie modyfikowane konkretnie pod Ciebie i Twoje preferencje zacierania? Druga rzecz ta pompa wewnątrz czy to znaczy, że jeżeli zatka się podczas zacierania nie będę w stanie jej wyciąć i wyczyścić? Gdzieś czytałem, że w tym kociołku w trakcie ważenia da się wyczyścić jakoś pompę i trwa to ponoć 2-3 minutki. Dzięki
  14. leonek

    Chiński Grainfather

    5h czyli jesteśmy w stanie zrobić warkę w dobre popołudnie, a nie od rana do nocy, Marchelli gdybyś stał ponownie przed wyborem, bogatszy o doświadczenie czy Twój wybór padł by ponownie na ten kocioł? Ew. może zagląda ktoś z okolic Jeleniej Góry i chciałby się podzielić tajemną więdzą kiperską, pokazać mniej doświadczonemu kociołek w akcji, ten czy inny? Dzięki
  15. leonek

    Chiński Grainfather

    Cześć, Podepnę się pod temat, powiedzcie mi jako użytkownicy tych kociołków warzelno-filtrująco-gotujących, jak wygląda u Was proces warzenia przy użyciu kotła pod względem czasu. Parę lat temu zacząłem zabawę z warzeniem, super sprawa, ale full manual w moim wykonaniu czyli zacieranie w zwykłym garze na palniku gazowym, wysładzanie dosłownie ręczne w worach filtracyjnych, poparzone paluchy, no i ten przeklęty czas przy najprostszych warkach dochodzący do 11-13 godzin od rozpoczęcia grzania do zlania gotowej 15-20 stopniowej brzeczki do fermentatora(późniejszego mycia już nie wliczam). Nie mam super doświadczenia ale kilka warek udało mi się wykonać własnoręcznie i jak sobie przypomnę ten smak...... i zaraz potem całą zmarnowaną niedzielę i kazanie od żony.... oba bezcenne. Kociołek jak każdy sprzęt ogarnę z czasem, natomiast zastanawia mnie czas jaki wam zajmuje zrobienie jednej wareczki od A do Z. Zainteresowany jestem kociołkiem RCBM-40N ale to pierwszy sprzęt tego typu, na który się natknąłem i wybór nie zapadł. Dzięki za wszelkie sugestie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.