Skocz do zawartości

Kibi

Members
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kibi

  1. Kibi

    Kibi

  2. Mój piwowarski Guru, Kentaki pomimo przekroczenia stu dwudziestu warek nadal je nazywa i etykietuje. Przy tym nazwy i projekty graficzne są równie kreatywne jak receptury piw. Kto widział jego etykiety, wie o czym mówię. Tym którzy nie widzieli musi wystarczyć kilka nazw, bo grafiki nie będę opisywał: "Pa-ta-taj", "Jasiek smaży", "Chmielbardowanie", "Ino sykło", czy "Spocony oddech smolarza" to te, które w tej chwili przychodzą mi do głowy. Nagrodzony w tym roku w Żywcu dymiony porter nazywa się chyba "Wyciągnij nogi", a wspaniały różany ejl z nutką chilli "Nie ma róży bez ognia"
  3. Ja bym rozlał wszystko. Wylać zawsze zdążysz, najpierw spróbuj co Ci wyszło, potem zdecydujesz co z nim zrobić.
  4. Moje pierwsze piwo z brewkita po dwóch tygodniach od zabutelkowania ma ładny kolor i wspaniałą trwałą pianę, W smaku jest nieco płaskie, ale po brewkicie niewiele się spodziewałem. Problem jest z zapachem. W tle wyczuwalny nieprzyjemny zapach, podobny trochę do siarkowodoru. Nie dominuje, niemniej dość wyraźnie go czuć. Mam nadzieję, ze z czasem będzie znikał, a nie narastał. Następny krok to piwo z niechmielonych ekstraktów. Mam w sumie 2,9 kg jasnego Wesa, Marynkę i Lubelski oraz drożdże Danstar Nothingam. Chciałbym otrzymać dobrze nachmielone piwo, około 11-12 blg Gdzieś na forum znalazłem przepis: 20g Marynki + 40g Lubelskiego gotować 30-45 min, 20g Lubelskiego 5 minut. Moje pytania: 1. Czy dodać 20l wody jak w przepisie, czy trochę mniej? 2. Jak podzielić Lubelski, bo mam go 50g a nie 60? 3. Czy te ilości chmielu dotyczą granulatu? 4. Czy chmiel dodać do gorącego roztworu, czy dopiero jak się zagotuje? 5. Rozumiem, że nie ma potrzeby gotować brzeczki dłużej niż to potrzebne do chmielenia? 6. Chmiel usuwam po zakończeniu gotowania, czy dopiero po wystudzeniu? Wydawało mi się, że z ekstraktów to takie proste a tu tyle pytań .
  5. Wiem że to tylko podpowiedź, ale nasycenie jest bez wątpienie powiązane ze stylem, a ja nie wiem czego się po Coopers Lager spodziewać. Wiem tylko tyle, że nie lagera .
  6. Bardzo ładny kalkulator, dzięki! Zatem kilka pytań z nim związanych: Brewkit Coopers Lager - pod jaki styl można go podciągnąć? Kalkulator liczy ilość sacharozy - czy glukozy ma być tyle samo? W jakiej ilości wody ją rozpuszczać? Czy syropu ma być tyle ile kalkulator wylicza rezerwy?
  7. Po ośmiu dniach w temperaturze 19 stopni Blg spadło z 11 do 3. Na razie i tak nie mam czasu na rozlew więc poczekam jeszcze ze trzy - cztery dni, sprawdzę jeszcze czy przestało spadać. W związku z rozlewem dwa pytania. W fermentorze nastawiłem 21,5 litra. Ile z tego rozleję, czy inaczej jaką objętość zajmą pozostałe osady? Z jakiej ilości glukozy zrobić syrop do refermentacji?
  8. I ja myślę, że mam szansę na pijalne piwo, pomimo nieprecyzyjnego pomiaru blg początkowego. Ponieważ jednak warzenie z brewkitów to przedszkole piwowarskie, chciałbym zrozumieć dlaczego tak się stało, żeby uniknąć błędu w przyszłości. Sprawdziłem ballingometr w wodzie o temperaturze 20 stopni i wygląda na to, że odejmuje około 3 blg. To koryguje pomiar do 10-11 blg, to nadal mało, szczególnie, że mierzyłem przy 25 stopniach. Nie mam jakoś szczęścia do ballingometrów. W zestawie, który dostałem w prezencie miernik i probówka były potłuczone. Wraz z innymi zakupami zamówiłem kolejny i tym razem stłuczona była tylko probówka, za to cukromierz źle wyskalowany. Z braku odpowiedniego naczynia, zanurzyłem wysterylizowany ballingometr wprost w fermentorze, ale to chyba nie wpływa na wynik pomiaru?
  9. Podstawowa wiedza teoretyczna, jaką nabyłem między innymi na tym forum nie nakazywała posiadania drugiego termometru, poza tym naklejonym na fermentor, podczas warzenia z brewkitu. W czystej wodzie ballingometr zatrzymał się na poziomie odpowiadającym mniej więcej minus 3 blg.
  10. Rozpocząłem dziś praktyczną przygodę z piwowarstwem domowym. Na pierwszy ogień poszła otrzymana wraz zestawem startowym pucha 1,7 kg Coopers Lager plus 1,1 kg mieszanki glukozy z suchym ekstraktem. Całość zagotowałem w 5 litrach wody i uzupełniłem w fermentorze zimną wodą. W sumie mam ok. 21,5 litra nastawu. Po wystudzeniu do około 25 stopni dodałem drożdże. Wcześniej zmierzyłem blg i tu niespodzianka: aerometr pokazał zaledwie 7-8. Zapewne nie jest dobrze wyskalowany bo po włożeniu do czystej wody zatrzymał się poza skalą, na końcu papierowej wkładki, czyli na oko sądząc jakieś 3-3,5 kreski powyżej zera. Nie znam temperatury tej wody, bo jedyny termometr jakim na razie dysponuję jest naklejony na fermentorze ale była mniej więcej pokojowa. Trochę mnie zmartwiło to wskazanie aerometru, czy to na pewno można złożyć na karb temperatury pomiaru i złej skali, czy też mogłem popełnić jakiś błąd?
  11. Rozumiem, ze gdyby syrop wlać do fermentora , gdzie odbywała się cicha, to przy mieszaniu podniosą się osady i klarowanie diabli wezmą? Mam po prostu dwa pojemniki - z kranikiem i bez więc kombinuję jak to zrobić: - bez cichej; fermentacja bez kranika, dodanie glukozy i rozlew z kranikiem - z cichą: burzliwa z kranikiem, cicha bez kranika, rozlew ponownie z kranikiem Nie wiem czy jest jakaś trzecia droga?
  12. Czy zatem cicha może się odbywać w fermentorze z kranikiem, służącym następnie do rozlewu?
  13. Jeśli delikatnie zdekantuję piwo znad osadów to czy po tygodniu cichej znów będą osady do pozostawienia na dnie, czy rozlewam do butelek wszystko?
  14. Tak sobie czytam tu i gdzie indziej i widzę, że spór między zwolennikami fermentacji cichej i tymi, którzy widzą w niej większe zagrożenie niż korzyść jest nierozstrzygnięty. Ja mam zamiar w swojej pierwszej warce zdecydować się na cichą, choć przy warzeniu z brewkita to ma chyba mniejsze znaczenie. Przyszło mi do głowy, żeby podczas zlewania na cichą część warki zabutelkować z dodatkiem glukozy i sprawdzić organoleptycznie różnicę. Co o tym myślicie? Czy to ma jakieś słabe strony, których nie dostrzegam?
  15. Kibi

    Witam!

    Dzięki za miłe przyjęcie. Lokalizację w profilu już uzupełniłem. Mieszkam w wiosce znanej z tego, ze tu właśnie Wołodyjowski pojedynkował się z Bohunem. Po trzech minutach jazdy rowerem jestem w prawdziwej puszczy, a jednocześnie przy dobrej pogodzie widać stąd Pałac Kultury.
  16. Kibi

    Witam!

    Witam wszystkich! Moje piwne zainteresowania trwają od wielu lat i powoli ale systematycznie ewoluują (jak mi się wydaje we właściwą stronę). Zaczęło się od kolekcjonowania etykiet, później kapsli, które zresztą zbieram do dzisiaj. Jako kolekcjoner trafiłem na browarbiz, gdzie znacząco poszerzyłem swoje piwne horyzonty. Porzuciłem picie "koncerniaków", poznałem i polubiłem nowe style i smaki piwa, dowiedziałem się o istnieniu piwowarstwa domowego, wreszcie poznałem osobiście piwowarów i spróbowałem ich piw. Od siedmiu lat, trzeci weekend czerwca spędzam zawsze w Żywcu i jestem świadkiem przekształcania się międzynarodowej giełdy kolekcjonerskiej w Festiwal Birofilia i coraz większego zainteresowania organizatorów homebrewingiem. Pozostawałem biernym obserwatorem tego zjawiska, do chwili, kiedy na 50(!) urodziny dostałem od przyjaciół zestaw startowy z brewkitem. Pomyślałem sobie, że nigdy nie jest za późno. Skoro na nartach zacząłem jeździć po czterdziestce, mogę zacząć warzyć piwo po pięćdziesiątce. Stąd moja obecność na piwo.org. Na razie czytam i obserwuję, ale moja pierwsza warka zbliża się wielkimi krokami. Sam jestem ciekaw, co z tego może wyniknąć...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.