Skocz do zawartości

Posulus

Members
  • Zawartość

    47
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2013
  • Liczba warek
    17
  • Miasto
    Opole

Kontakt

  • Imię
    Szymon
  1. Wyprzedaż chmieli z 2014

    A jakieś pozytywne? Mam trochę starszego, zamrożonego chmielu i zastanawiam się czy jest sens użyć go na coś więcej niż goryczkę. Po otwarciu w zapachu praktycznie niczym się nie różni niż ten z nowszych zbiorów.
  2. Dzięki wielkie, tak teraz myślę, to zassało mi się trochę drożdży podczas dekantacji, może one też mają wpływ na wyraźność tego zapachu/smaku. Po otwarciu fermentora, czuć było znacząco chmiel, może nada się do szybkiego wypicia przez lato. Najbardziej mnie teraz zastanawia czemu Nottinghamy praktycznie w ogóle się nie zbiły na dnie, już raz tak miałem w jednym piwie i było ewidentnie niedobre, a z czasem robiło się wręcz coraz gorsze.
  3. Spotkał się ktoś z jakby posmakiem i aromatem wosku w piwie? Po raz drugi użyłem chmielu cluster i mam taki dziwny efekt - zakażenie z chmielu? W smaku niby ok, nie licząc tej pozostałości i jakby lekkiego odczucia kwaśności. Po piwie nie było widać śladów infekcji, ale Nottinghamy w ogóle się nie zbiły, są luźne jak wióry. Stawiam, że to znowu jakieś dzikie drożdże.
  4. Iunga

    Wszędzie podają, że Iunga jest odmianą goryczkową, a nie uniwersalną. Jak to jest z jej bardzo przyjemnym, przynajmniej bezpośrednio, aromatem? Próbował ktoś jeszcze użyć jej na zimno w single hop? Widzę, że pewne warki powstały już ze 2 miesiące wcześniej, więc można by coś więcej teraz powiedzieć gdy piwo się ułożyło.
  5. Osad drożdżowy w butelkach po poprzednim piwie

    Ja mam takie kropki, jak do tej pory po dwóch różnych odmianach drożdży. Przy innych odmianach nie miałem z tym nigdy problemu, ale może to i kwestia czegoś więcej, bo zauważalne w dwóch ostatnich warkach. Ciężko domyć, soda kaustyczna sobie radzi, ale tak jak ktoś wcześniej pisał - zostaw najlepiej nawet na 5-6h. Ja mimo, iż użyłem mocnego roztworu 3-5% to w paru butelkach lekka mgiełka została jak trzymałem przez 2-3h.
  6. Butelki poinfekcyjne

    Czy ług będzie tracić swoje właściwości jeżeli zostawimy go na parę dni w otwartym fermentorze? Zrobiłem roztwór nieco ponad 2% i widzę, że zimny bardzo wolno działa, więc zostawiam zalane butelki na 24h. Nawet jakaś mała muszka mi wpadła do wiadra, lecz przez 2-3 dni tylko z czarnej zmieniła kolor na jasno brązowy, ale za nic w świecie roztwór nie chce jej w pełni skonsumować.
  7. kadź zacierno-filtracyjna

    Mógłbyś jeszcze napisać jak to jest z lodówkami co mają wkłady? Dla nas to chyba działa na niekorzyść jeżeli jest ich więcej, dobrze rozumuję? Szkoda, że nie ma takich zwykłych, prostych lodówek o większych gabarytach, ale pewnie dla zwykłych użytkowników są zbyteczne. Nie wiem czy warto się bawić w rurkowanie przy 35L, ile wtedy zostanie pojemności efektywnej 28-30l?
  8. kadź zacierno-filtracyjna

    Poparzyć się pewnie można jak ktoś będzie niedostatecznie ostrożny, temu też używają dosyć długiego węża, aby to ryzyko zmniejszyć. To działa jak zwykły filtrator rurkowy, tylko, że nie jest przykręcany do zaworu spustowego przed zacieraniem. O ile przy wysładzaniu gdzieś nam utknie to pewnie trzeba będzie zaciągać ponownie, tak to myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Trzeba tylko sporo uważać aby wysładzanie przebiegało płynnie.
  9. kadź zacierno-filtracyjna

    Dzięki za wytłumaczenie Vald. Wydaje się to być rozwiązaniem już zbyt zaawansowanym jak dla mnie. Co do Twojego pytania - sądzę, że odpowiedź może zależeć od zbyt wielu rzeczy: wielkość podbicia, zasyp, gęstość brzeczki, wydajność pompy. Nie myślałeś po prostu o dodaniu rurki na środek kadzi? Widzę, że przy gazie sporo problemów się pojawia, a jak przy warniku z fałszywym dnem? Gdzie trafiłem na warnik z ukrytymi grzałkami, może to być znaczący atut, czy raczej nic to nie zmienia w praktyce?
  10. kadź zacierno-filtracyjna

    Widzę, że w USA dosyć popularne stało się robienie fałszywego dna z mniejszym podbiciem, przy takiej konstrukcji standardowe mieszanie raczej odpada. Czy oni bazują wówczas tylko na pompie?
  11. kadź zacierno-filtracyjna

    Nie widziałem zbytnio tak dużej lodówki o jakiej piszesz, max to chyba 35L, ale pewnie pod pokrywę, czyli efektywnie trochę mniej. Mam teraz w planie dwie, trzy warki koło 8kg - na pewno o mash oucie należało by wtedy zapomnieć. Jak już lodówka to wiadomo, że filtrator rurkowy - prosto, tanio. Nie przepadam za przerzucaniem zacieru do fermentora, zawsze się coś chlapnie, oplot przygniecie jak większy zasyp. Oplotu używam od prawie roku, kolejny powód do zmian, że chyba jest w nim nikiel, na który jestem uczulony. Tylko nie wiem czy to nie trochę pół środek, pewnie ze 150-200zł trzeba na to liczyć. Obawiam się czy zacieranie w lodówce jest na tyle wygodne: ciężko sterować temperaturą, co innego jak jest ta lodówka duża - można skorygować ewentualne błędy.
  12. kadź zacierno-filtracyjna

    Od dłuższego czasu zastanawiam się aby pójść w stronę kadzi zacierno-filtracyjnej, która by mi w znacznym stopniu ułatwiła i skróciła czas warzenia. Problem w tym, że istnieją ze 3 popularne rozwiązania (kociołek lidlowy, lodówka turystyczna i keg), a jakoś nie mam przekonania do żadnego. Pasują mi warki po 25l, bo jest różnorodnie. Chmielę na gazie w garnku koło 40l, choć nie mam własnego. W co polecilibyście pójść, aby nie spłukać się przy tym zanadto? Korci mnie jakiś garnek/warnik z fałszywym dnem, ale to zwykle wymaga mieszadła z silnikiem, a tu już pojawiają się spore koszty jak ktoś nie jest zbyt uzdolnionym majsterkowiczem.
  13. [Pytanie] Warnik Hendi 30l

    Na kociołkach z lidla chyba było do 110C, a w starszej wersji i tak problemy bywały ze zbyt szybkim wyłączaniem się. Tylko, że w lidlowych to chyba tylko z mieszadłem można coś działać. Tak się zastanawiam jakie realne korzyści daje schowana grzałka, czy pozwoliłaby na rezygnacje z mieszadła przy fałszywym dnie?
  14. [Pytanie] Warnik Hendi 30l

    Myślicie, że dałoby się z tego zrobić kadź zacierno-flitracyjną? Zdaje się, że można by się zmieścić w kwocie 650zł i mieć bardzo wygodny, łatwy w użyciu sprzęt.
  15. Dzikie drożdże i wodorotlenek sodu

    Nie wiem czy to na pewno dzikie drożdże, czy może te szlachetne z Mangrove Jack's, jednak piwo nie jest zbyt dobre, dziwna gorycz i nieco apteczny aromat mieszający się z amerykańskim chmielem. Piwo jest definitywnie przegazowane i boję się, że jak ociepli się w piwnicy to porobią się granaty. Używałem już kilku odmian drożdży i po raz pierwszy spotkałem się z taką mgiełką w butelkach, chociaż niektóre z butelek były używane dopiero po raz pierwszy - niektóre już pewnie z 5-6 razy. Piszecie, że do butelki tylko około 100ml, a co z osadem, który znajduje się wysoko w butelce? Chyba, że działa to tak szybko, że wystarczy nieco przemieszać i też wszystko wyżre.
×