Skocz do zawartości

ijonus

Members
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. ijonus

    Porterówka

    Wracam po raz kolejny do tego tematu, tym razem pochwalić się ciekawym eksperymentem który sylwestrowej imprezie został oceniony bardzo wysoko przez wszystkich i to podawany wtedy, kiedy jeszcze nikomu nie było wszystko jedno Otóż robiłem dotychczas mniej więcej według przepisu Anteksa (czyli z dodatkiem setki rumu a w mojej wersji z cukrem trzcinowym zamiast zwykłego), ale tym razem jak już zgromadziłem wszystko i zabrałem to zorientowałem się że rumu mam za mało. Spojrzałem więc do barku i wzrok mój padł na pękatą, czarną butlę... Porto! Rewelacyjnie wyszła i to od strzału, bo ta resztka co mi się w słoju do przegryzania nie zmieściła to została skonsumowana od razu i już wtedy była świetna. No i nazwałem ją "Portorówka", więc dodatkowo fajna gra słów weszła. Skład, jakby ktoś chciał przetestować: 1l Grand Imperial Porter (grzany prawie do wrzenia) 0,5l Spiryt sklepowy Szklanka cukru (zwykłego, ale trochę trzcinowego się tez zaplątało, bo trzymamy je w domu w jednym słoiku 1 cukier wanilinowy 150ml Porto Jedną flaszkę podałem z "mułem", drugą była przeciśnieta przez watę i jednak ta druga w zgodnej opinii została oceniona wyżej.
  2. ijonus

    Porterówka

    A tymczasem ta moja, od której opisu pozwoliłem sobie ożywić w lutym ten wątek, rozeszła się już w 2/3 I wszystkim smakuje. Co do efektu użycia cukru trzcinowego zamiast zwykłego - aromatem trochę się do kukułek przybliżyła, ale wciąż czuć, że to porterówka.
  3. ijonus

    Porterówka

    Nastawiłem właśnie porteróweczkę z grubsza według przepisu Anteksa, najbardziej mi się spodobał bo zawiera rum, a ja ogólnie mieszanie piwa z rumem uważam za niezły pomysł (za to kwasu chlebowego z rumem - za znakomity). Użyłem porterów Grand Imperial (pogrzałem do 75stopni), polskiego rumu Golden Rum (mam też Kapitana Morgana, ale ten wydawał mi się mniej odpowiedni), a największym odstępstwem od przepisu było to, że zamiast zwykłego użyłem cukru trzcinowego (a co, jak jest rum to i cukier może być trzcinowy!) Zlałem do słoja, zamknąłem, opisałem, to co się do słoja nie zmieściło stanowi próbkę kontrolną - na świeżo smakuje znakomicie, zobaczymy co będzie jak całość postoi trochę.
×