Skocz do zawartości

ijonus

Members
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

28 wyświetleń profilu
  1. ijonus

    Porterówka

    Wracam po raz kolejny do tego tematu, tym razem pochwalić się ciekawym eksperymentem który sylwestrowej imprezie został oceniony bardzo wysoko przez wszystkich i to podawany wtedy, kiedy jeszcze nikomu nie było wszystko jedno Otóż robiłem dotychczas mniej więcej według przepisu Anteksa (czyli z dodatkiem setki rumu a w mojej wersji z cukrem trzcinowym zamiast zwykłego), ale tym razem jak już zgromadziłem wszystko i zabrałem to zorientowałem się że rumu mam za mało. Spojrzałem więc do barku i wzrok mój padł na pękatą, czarną butlę... Porto! Rewelacyjnie wyszła i to od strzału, bo ta resztka co mi się w słoju do przegryzania nie zmieściła to została skonsumowana od razu i już wtedy była świetna. No i nazwałem ją "Portorówka", więc dodatkowo fajna gra słów weszła. Skład, jakby ktoś chciał przetestować: 1l Grand Imperial Porter (grzany prawie do wrzenia) 0,5l Spiryt sklepowy Szklanka cukru (zwykłego, ale trochę trzcinowego się tez zaplątało, bo trzymamy je w domu w jednym słoiku 1 cukier wanilinowy 150ml Porto Jedną flaszkę podałem z "mułem", drugą była przeciśnieta przez watę i jednak ta druga w zgodnej opinii została oceniona wyżej.
  2. ijonus

    Porterówka

    A tymczasem ta moja, od której opisu pozwoliłem sobie ożywić w lutym ten wątek, rozeszła się już w 2/3 I wszystkim smakuje. Co do efektu użycia cukru trzcinowego zamiast zwykłego - aromatem trochę się do kukułek przybliżyła, ale wciąż czuć, że to porterówka.
  3. ijonus

    Porterówka

    Nastawiłem właśnie porteróweczkę z grubsza według przepisu Anteksa, najbardziej mi się spodobał bo zawiera rum, a ja ogólnie mieszanie piwa z rumem uważam za niezły pomysł (za to kwasu chlebowego z rumem - za znakomity). Użyłem porterów Grand Imperial (pogrzałem do 75stopni), polskiego rumu Golden Rum (mam też Kapitana Morgana, ale ten wydawał mi się mniej odpowiedni), a największym odstępstwem od przepisu było to, że zamiast zwykłego użyłem cukru trzcinowego (a co, jak jest rum to i cukier może być trzcinowy!) Zlałem do słoja, zamknąłem, opisałem, to co się do słoja nie zmieściło stanowi próbkę kontrolną - na świeżo smakuje znakomicie, zobaczymy co będzie jak całość postoi trochę.
×