Skocz do zawartości

Slonx

Members
  • Zawartość

    362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

4 obserwujących

O Slonx

  • Urodziny 23.07.1988

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Gościniec
  • Rok założenia
    2012
  • Liczba warek
    8
  • Miasto
    Kraków

Kontakt

  • Imię
    Piotr

Ostatnie wizyty

340 wyświetleń profilu
  1. Slonx

  2. Odchodzę od piwa na dłuższy czas :-(

    Bullshit piwo nie ma tak wysokiego indeksu glikemicznego - 110 to wartość maltozy - w piwie prawidłowo przefermentowanym ( nie licząc bardzo mocnych piw ) maltozy powinno nie być. Też mi się coś nie zgadzało, jednak mimo wszystko, jak pisał jaras, piwo, ogólnie alkohol pobudzają niekoniecznie potrzebnie w tym wypadku pracę trzustki. Tego muszę unikać. Dziękuję wszystkim za wsparcie.
  3. Witam kolegów piwowarów i koleżanki piwowarki. Dawno na forum nie zaglądałem, chociaż kiedyś było istotną częścią mojego życia. Było to spowodowane tym, że nie potrzebowałem już porad, dobrze radzie sobie sam, natomiast sam miałem zbyt mało czasu, by poświęcać go innym piwowarom. Mimo wszystko, czasem czytałem na szybko jakieś wpisy, bo zawsze radowała mnie rewelacyjna atmosfera tego forum. Niedawno jednak zdołała mnie pewna wiadomość. Na pewien czas koniec z piwem ( i nie tylko ). Mam bardzo poważny z poziomem cukru i insuliny. To jeszcze nie jest cukrzyca, ale jest to stan, który rychło do niej prowadzi. Poziom insuliny po godzinie od wypicia glukozy skacze znacznie ponad normę i ponad rltą normą zostaje kolejną godzinę. Endokrynolog powiedział, że nie wie kiedy, ale bez leczenia i zmiany diety, trzustki w końcu mi wysiądzie i wtedy do końca życia zostanie mi jedynie pompa insulinowa. Nie, piwo nie jest tutaj winowajcą, natomiast jest od chwili postawienia tej nieszczęsnej diagnozy jest absolutnie zabronione. Bo przechodzę na dietę opartą na minimalnym spożyciu węglowodanów, a produkty dozwolone to takie z indeksem glikemiczny wyższym niż 50 rano i 35 popołudniu odpadają. Piwo ma indeks glikemiczny 110, więc chyba jasne, że muszę się z nim pożegnać. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, jak bardzo piwo lubię. I jak lubię to forum,warzenie piwa, czekanie na koniec fermentacji, na nagazowanie i wreszcie na ten magiczny moment degustacji swojego wyrobu. Pewnie od czasu do czasu się złamie i po piwko sięgnę. Na razie kończę jednak z warzeniem, bo nie ma sensu robienie piwa w takich ilościach, żeby sięgnąć po jedną butelkę na miesiąc. Nie wiem, kiedy unormuje mi się sytuacja z insulinowa. Jestem dopiero na początku drogi. Piszę o tym, bo poczułem, że muszę się tym z kimś podzielić, z osobami obcymi. Wiem, że w stosunku do niektórych innych problemów to problem trywialny, sam bywałem w gorszych tarapatach. Mimo wszystko, cieszę się, że to z siebie wyrzuciłem. Do zobaczenia, mam nadzieję, że to nie potrwa długo.
  4. Nie rozumiem... Wziąłeś butelkę, odkapslowałeś, wypiłeś łyka na spróbowanie i zakapslowałeś z powrotem?
  5. Chmielenie koźlaka

    Lobby słodownicze
  6. Browar Domowy Gościniec (Slonx)

    Nie miałem czasu pisać wcześniej. Roggenbier i Witbier już dawno w butelkach stymże Witbiera zabutelkowałem nieco za późno i uleciały z niego aromaty. I tak jest pijalny, więc tragedii nie ma, smakuje głównie kobietom.
  7. No jak niedofermentowane? To bym miał granaty lub gushing we wszystkich butelkach a nie tylko w dwóch. W pozostałych jest cienki, bardzo mocny, zwarty i zbity osad na dnie, który nie podrywa się przy przelewaniu.
  8. 2013.11.16 V Śląski Konkurs Piw Domowch

    Skoro jesteśmy w temacie konkursu i wysyłania nań swoich butelek, to mam dosyć istotne pytanie, związane z tematem. Czy jest jakaś firma kurierska, która przyjmie ode mnie paczkę w sobotę lub niedzielę tak, by móc ją doręczyć na poniedziałek? Z Krakowa do Chorzowa?
  9. Czy juz rozlewac? Zeszlo tylko do 5 Blg

    Drożdże piekarnicze inaczej odfermentują, niż np. S-04. Ponadto, zależy jak robisz ten test. Ja wlewam do naczynia w którym przeprowadziłem rehydratację - na taką ilość brzeczki jest znacznie więcej drożdży, niż jest to potrzebne, więc bardzo szybko kończą robotę. Nie ma potrzeby trzymania ich w cieplejszej temperaturze.
  10. Tak. Zrobiłem syrop cukrowy, wlałem go do wiadra z kranikiem, zdekantowałem na niego zielone piwo, wprawiając je w ruch wirowy, aby dokładnie wszystko wymieszać. Zawsze tak robię. Użyłem wiadra z kranikiem. Butelkowanie jednak trwa, piwo było zimne, bo wyciągnąłem je tuż po lagerowaniu. Osad bardzo szybko opadł. Czy chodzi o coś takiego? http://www.homebrewing.pl/rurka-do-rozlewu-zaworkiem-grawitacyjnym-p-96.html Mam właśnie takie urządzenie.
  11. Mam taki mały problem, nie wiem, gdzie go opisać, więc piszę tutaj. Zabutelkowałem tydzień temu Schwarzbiera, ale nieumiejętnie zdekantowałem piwko do rozlewu. W ostatnich 3 butelkach pozostało bardzo dużo osadu drożdżowego, jakaś centymetrowa warstwa. Przedwczoraj otworzyłem jedną butelkę i było wszystko ok, nagazowanie w porządku itp. Wczoraj zapragnąłem otworzyć drugą i erupcja piany! Porwało mi cały osad z dna, wraz z połową butelki piwa. Otworzyłem kolejną i to samo! Przerażony sięgnąłem po 3, stojącą w skrzynce. Piwo w niej było bardzo klarowne, osad na dnie zwarty i zbity. Otworzyłem ją ze strachem i tu zaskoczenie - nic się nie wydarzyło. Nalałem zgrabnie do szklanki, osad się nie poderwał. Kolejna ze skrzynki tak samo. Jakie mogą być przyczyny takiego zachowania piwa w dwóch moich butelkach? Infekcję wykluczam, ponieważ ani piwo przelewane do butelek nie nosiło jej śladów, ani też butelki nie były niedomyte. W smaku było wszystko w porządku, jak się chwilę odczekało, to osad opadł z powrotem na dno, dało się to pić, piana się robiła jak należy, smak i zapach jak już mówiłem, jak najbardziej prawidłowy. Wykluczam też nadmierną dawkę cukru - zrobiłem syrop, dokładnie się wymieszało. Na pewno nie zabutelkowałem niedofermentowanego piwa - pomiar już nie spadał, kiedy przeniosłem do lagerowania, zgadzał się z testem odfermentowania. Czy sprawcą całego zamieszania mogła być w jakiś sposób zbyt duża liczba drożdży w danej butelce? We wszystkich butelkach osad jest delikatny, zaś w tej był aż centymetrowy. Czy dobrze rozumuję, że może drożdże bardzo szybko i gwałtownie przerobiły cukier w butelce na alkohol i dwutlenek węgla tak, że gaz nie zdążył się rozpuścić i odpowiednio nasycić piwa?
  12. Czy juz rozlewac? Zeszlo tylko do 5 Blg

    FFT powinno się wykonywać z użyciem tych samych drożdży i w tych samych warunkach, w jakich przebiega główna fermentacja, aby to było miarodajne.
  13. Browar domowy "Na Szlaku"

    Przecież taka właśnie ma być i to cały urok tego piwa! Nie narzekam z tego powodu
  14. Browar Domowy Gościniec (Slonx)

    Szybki test odfermentowania Roggenbiera zmierzony dzisiaj wskazał 2 BLG. Drożdże zeszły głęboko. W smaku już nie tak oleiste piwo, dużo nut weizenowych, odrobina bananów i goździków, nieco cytrusów w aromacie (od Cascade), kolor pomarańczowy. Jutro zmierzę BLG w fermentorze, jak pokaże to samo to znak, że czas butelkować.
  15. Zależy jakie piwo chcesz robić. Ja uwarzyłem Schwarzbiera zadając drożdże Wyeast 2352-PC Munich Lager II ACTIVATOR i wydaje mi się, że są całkiem niezłe.
×