Jump to content

Veniek

Members
  • Content Count

    45
  • Joined

  • Last visited

About Veniek

  • Birthday 05/13/1988

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Brouwerij Venom
  • Rok założenia
    2012
  • Liczba warek
    100+
  • Miasto
    Dąbrowa Górnicza

Kontakt

  • Imię
    Veniek

Recent Profile Visitors

496 profile views
  1. Veniek

    Veniek

  2. Nie wiem jaką masz temperaturę w piwnicy/pomieszczeniu, w którym fermentujesz ale przy obecnych warunkach otoczenia musiałbyś mieć idealne pomieszczenie żeby warzyć dolniaki. W okresie ciepłym przerzuć się na ale
  3. A te rączki Wam się czasem nie nagrzewają? Domyślam się, że przy krótkim kontakcie nie ma takiej opcji i raczej też nigdy nie zostawiam łygi wewnątrz gara no ale jakby co... Druga kwestia, często "zamiatam" warzechą (bodajże 80cm) trzymaną w 3/4 długości ze względu na spory opór przy dużym zacierze. Na pewno przy tym pomaga szeroka "szyjka" warzechy. Może się mylę ale chyba wąski uchwyt będzie mniej komfortowy?
  4. Z czego miałaby być wykonana rączka?
  5. Trochę czasu minęło - 3 tygodnie temu problem został rozwiązany. Stosując wiele metod stwierdzam, że najlepszym rozwiązaniem są igły do znieczuleń podpajęczynówkowych. Igły i pomysł podsunął jeden z forumowiczów na WorkPlace. Jan uratował 11 butli 0,75L - wielkie podziękowania dla niego! Wrzucam poglądowy film dla potomnych. To się sprawdza idealnie. VIDEO0030_3.mp4
  6. Byłem na miejscu i odbierałem nagrody w dwóch kategoriach. Wszystko co napisałeś się pokrywa. Jedynie w miejsce pendrive, dostałem warzechę z VM więc tak jak piszesz - pewnie zależy od kategorii. Pytałem o nagrody bo wydawało mi się, że właśnie coś z Polish Hops miało być w pakiecie ale nie mogłem się do tego dokopać. Dzięki za instrukcję odbioru vouchera z Browamatora!
  7. Panowie a jakie nagrody tak na prawde były? Bo szczerze mówiąc nigdzie nie mogę znaleźć info na ten temat...
  8. Witam! Od dwóch dni bawię się brewpiless i nie mogę znaleźć rozwiązania dla jednego problemu. Zamierzam robić sour ale, do którego potrzebne jest dodanie lactobacillus i przetrzymywanie brzeczki w temp 30-40'C przez 48h. Do sterownika podłączyłem pas grzewczy do terrariów 80w i przestawiłem urządzenie w tryb grzania. Testowo 5L wody w słoiku wstawiłem do pojemnika styropianowego, na spodzie zamontowany pas i wszystko działa pięknie - przez całą noc utrzymywana była zaprogramowana temperatura. Jeden termometr zanurzony w wodzie, drugi swobodnie w komorze. Problem polega na tym, że nie jestem w stanie ustawić temperatury powyżej 30'C - to jest maksymalna wartość, którą mogę zaprogramować. Czy są to jakieś ograniczenia oprogramowania czy coś robię źle? Nie do końca jestem techniczny w kwestii budowy urządzenia ponieważ go nie składałem. Po powrocie do domu mogę wrzucić zrzut ekranu z błędem przy ustawianiu wyższej temp. Ktoś pracował na wyższych temperaturach z brewpiless?
  9. Korzystałem z dwóch hopsiderów, pończochy, hopbag, szczotki do czyszczenia i sraczwężyka. Poza sraczwężykiem zawsze coś zostawało co powodowało gushing pomimo cold crush. Mówię tutaj o mocnym chmieleniu, czyli 200-300gr/24L na cichą. Na ten moment moim absolutnym numerem jeden to gąbka do mycia naczyć - odcinasz "tą twardą" stronę. Przecinasz środek przebijając się na ok 3/4 długości gąbki uważając żeby nie naruszyć ścianek. Gąbkę trzeba prawilnie kilka razy przegotować wymieniając wodę. Później wkładasz wężyk, zawiązujesz sznurem i do fermentora. Dynamika dekantacji pozostawia do życzenia bo idzie wolno ale nie dostaje się ani jeden mikro kawałek chmielu.
  10. 1. Brak warunków zmienia postać rzeczy 2 tygodnie to zupełne minimum. Poczekałbym do 3 tygodni (podobno autoliza to mit... :)) i obowiązkowo dekantował znad osadu. 2/3. Po przefermentowaniu temperatura już się nie będzie podnosiła, także w 18'C możesz zostawić, jeżeli nie masz innej możliwości. Tak, można dochmielać na cichej.
  11. 1. Nie widzę żadnego sensu przenoszenia z chłodniejszego miejsca do cieplejszego. Poza tym chcesz butelkować z tego wiadra, w którym odbywa się fermentacja? Jeżeli nie masz reduktora osadów (a pewnie i on niewiele pomoże) to wzburzysz osad i przy ostatnich butelkach będziesz mieć błoto. Poza tym nie dodasz do fermentora cukru/glukozy do nagazowania piwa (chyba, że będziesz wlewać do butelek). Dekantacja znad osadu do drugiego wiadra i tak będzie konieczna. 2. Wiele osób nie używa fermentacji cichej - możesz zostawić na 3 tygodnie w jednym fermentorze. Ja z kolei na cichą przelewam praktycznie zawsze i sobie bardzo chwalę. 3. 9 dni na całość przebiegu fermentacji to zdecydowanie za krótko. Samo zakończenie fermentacji to jedno ale drożdże muszą jeszcze mieć trochę czasu żeby po sobie posprzątać.
  12. Dla mnie lepszym rozwiązaniem byłoby: 1) Piwnica (temp 15-16'C) ok. tygodnia fermentacji burzliwej, później przelanie i zostawienie w tym samym miejscu przez 2tyg. na fermentację cichą. Jak jesteś hardcore to możesz zbijać przy fermentacji cichej temp. poprzez owinięcie kocem i wymieniane zmrożonych wkładów/butelek celem obniżenia temp i lepszego sklarowania brzeczki. 2) zostawić w cieplejszym miejscu, o którym wcześniej pisałeś. Kwestia ile tam dokładnie jest stopni. Jeżeli temp otoczenia to 18'C to bym w niej fermentował i później cicha w piwnicy. Jeżeli temp jest wyższa to pkt. 1.
  13. Wtrącę się trochę do dyskusji. Drożdze po tym czasie już nic nie dojadają, szczególnie po dwóch tygodniach. Jeżeli to jest piwo o ekstrakcie jakim kolega pisał to przy fermentacji ponad dwutygodniowej obstawiałbym zakażenie. Piwo po przeniesieniu do ciepłego już nie fermentuje - podnosi się temperatura, rozpuszczalność gazów się zmienia i stąd bulka. Co do zadawania drożdży lepiej faktycznie zadawać w niższych temp i stopniowo podnosić. W warunkach domowych można to zrobić za pomocą chłodnicy. Co do temp fermentacji i piwnicy to może to będzie nie fachowe co napisze i mnie wiele osób zjedzie ale ja przelewam piwo w piwnicy. Mieszkam w bloku, mam dużo warek na koncie i nigdy nie złapałem (chyba?) zakażenia przez przelewanie w tym miejscu. Zanim wyposażyłem się w lodówkę do piwa ze sterownikiem to fermentowałem w temp otoczenia ok. 19-23'C, przelewałem na cichą, znosiłem do piwnicy (temp. 14-18'C) i po fermentacji cichej znosiłem wiadro z kranem i wlanym roztworem glukozy, przelewałem i wnosiłem z powrotem do góry żeby butelkować. Eliminuje to ryzyko wzburzenia osadu. Niższa temp również lepiej klaruje piwo więc wg. mnie nie ma sensu tego wnosić do góry z drożdżami.
  14. Dzięki za podpowiedzi. Przewiercenie na wylot odpada. Przekłucie przy szyjce też. W większości butelek ten korek "rozszerza" się w dół więc i tak tam nie dojdę przy szyjce. Quadi, pomysł wydaje się sensowny i chyba z niego skorzystam. Faktycznie trzeba się przy tym ubrać jak na wojnę. Zanim jednak to zrobię kupię igły do nastrzykiwarek, które mają otwory po bokach więc może się uda dostać bez większych problemów - tak jak w załączniku
×
×
  • Create New...