Jump to content

Bogi

Members
  • Posts

    2088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Bogi

  1. Kontynuacja oferty 4+4 czyli Lidl szaleje Minister, Nasty Crab Dużo owoców, marakuja, pomarańcza, trochę pszenicy, nuta słodka, limonka, orzeźwienie, bardzo lekko, ale nie buchnęło aromatem. Nuta dolna więcej limonki, ale to zapach skórki. W smaku lekkie, trochę jak pils, nuty mineralne, goryczka też taka dolnofermentacyjna, ale jest grejpfrut albo pomelo na finiszu. Ogólne wrażenie w zapachu może ipa, ale smak skręca na pilznera, czysty mineralny profil. Hybryda? Trzech Kumpli, PanIPAni Mango, marakuja, banany, owsianka, lekko nuty ziołowe i żywiczne, tymianek, tuja. W nucie dolnej mango. Jestem na tak, w smaku gęste, goryczka albedo stonowana, owoce w tyle, charakter pszenicy zachowany. W punkt. Dodatkowo 3,40zł w Lidl'u Minister, Ein Minister Cytryna i belgia, nawet dość mocno, nuta dolna owocowo-kwiatowa. W smaku lekkie, nie ma już tej belgii, ale jest wyrazisty chmiel z długą goryczką. Smakuje jak grodziskie z cytryną, mało berliner'a, dużo weisse, bardzo przyzwoite. Jan Olbracht, córa Koryntu Bez piany, mętne, bure i nawet kosmate, bo coś pływa w kuflu, ale za to dużo chleba razowego, melasa i tona pszenicy, przez nuty banana jak rum. W nucie dolnej sam chleb. Smak mocno korzenny, palony-ale nie spalony, kakao, imbir, kontra kwaskowata, więcej Urweiss niż koźlaka, ale smakuje dużo lepiej niż wygląda. Świetne.
  2. Wrężel znów, Tropical IIPA Lidl, 6,99. Grejpfrut, sok pomarańczowy, lekko żywica, ananasa nie czuję, mało mango, ale bardzo owocowe. Nuta dolna ananas, jak w plastrach z syropem, więcej mango, ale bez żywicy. W smaku słodkie, klejące od mango, goryczka kaskadowa, albedo, dużo grejpfruta i sosny. Duża pijalność, troszkę pikantne na finiszu-pieprz, dominują owoce. Ja bym je zasugerował chmielami, a zostawił charakter imperial. Za słodkie, za mało orzeźwienia. Jakby było IIPA, to można orzeźwić się paroma, a tak przez owocowość staje się zbyt słodkie i ciężkie. Butterfly wypada lepiej.
  3. IBSP weszło już w strefę gazu i jest wybornie, jeśli wierzyć recenzjom. Korsarskie nadal na etapie nagazowywania się, więc trzeba liczyć na sierpień.
  4. Wrężel, Butterfly DDH APA, parametry lekutkie 12 i 5,3 W Lidl'u w ramach 4+4. Dużo cytrusów, odrobina żywicy, skórka grejpfruta, mango, winogrono. Lekko, rześko i egzotycznie. w nucie dolnej więcej grejpfruta, ale w formie soku. W smaku 2/3 piwa wypija się od razu, goryczka ładna, kaskadowa, piwo bardzo lekkie, bardzo orzeźwiające, a cytrusowa robota tylko jednym simcoe. Ładnie, a nawet zacnie. Kolejne piwo z Wrężla, które krytyki nie nadwyręża
  5. Dalej Lidl, oferta 4+4, Browar Stu Mostów, najpierw Baran czyli Schöps, a później Pils Schöps, 14,5 blg 4,8% (było 4,3) 3,5zł w Lidl'u, choć w przypadku tego piwa, z czystym sumieniem można dać za nie dużo więcej. Wygląda jak domowa pszenica z małą pianą. Aromat bardzo słodki, morele, brzoskwinie nawet, wino lodowe, lekko piwnica, kwaskowate, ale nadal bardzo słodko i winnie. Nuta dolna bardziej puree morelowe i karmel. Pachnie jak old ale z beczki. W smaku bardzo pełne, gęste, ale bardziej pod belgię, tripel, tylko bez tego wysycenia, dużo owoców, nie ma tej nuty pszenicznej, a bardzo gładkie, finisz taniczny, lekki ocet-jak z beczki. Dla mnie bomba! Ta wersja ma 4,8% deklarowane, poprzednie miały mniej, podejrzewam, że w tej materii najwyżej może się różnić od oryginału. Pils, 12,5blg 5,0% Również 3,5zł w Lidl'u. Trochę zielonkawy nie żółty, w zapachu bardzo łąkowo, kwiatowo, jakaś lekka odmiana chmielu, może słoweńska albo któryś Hallertauer, czarny bez, nie jest agresywnie. W nucie dolnej odrobina miodu. Smak myślałem, że będzie bardziej gorzkie, a tutaj tylko na finiszu i ziołowo, nawet przymierzam się, że to Helles, tzn. ma taki posmak odbiegający od typowych niemieckich pilznerów. Oczywiście Baran dużo lepszy, ale browar ma potencjał.
  6. Lidl przechodzi samego siebie, w tamtym tygodniu piwo z Norwegii, w tym ma być z Danii (Mikkeller) Lervig, Konrad's Stout, 0,33, 12zł kolor bardzo pod porter, piana też, etykieta się odkleja, zostaje goła puszka, mogliby profesjonajniej do tego podejść. w aromacie prażone orzechy, lukrecja, ciemny chleb wileński, pieczone jabłka, lekko cynamon. N.dolna bardziej owocowa i lekko, za lekko kakao, ferrero rocher noir. W smaku niestety znowu lekko, kwaskowata czekolada, piwo jest wodniste, mało słodkie, finisz troszkę goryczki, ale takiej jak kakao, a właściwie kakao z chilli. Żadna z tych nut nie jest rozbudowana, alko ukryty, ale gęstość raczej niższa, imperial Schwarzbier albo Keeping Porter. Za tę cenę można kupić, ale jednorazowo Mikkellera ma być (w identycznej cenie) Berliner Weisse z malinami
  7. Kolejne dwie rzeczy z Lidl'a, jedna już należycie wyleżakowana (Gościszewo), inna z ostatnich łowów i potwierdzająca regułę, że Ale Browar trzeba sobie raz na zawsze darować. Motyw przewodni właściwie kwas 1) Gościszewo, Pestka w piwie, Berliner Weisse z wiśniami, data grubo po czasie Barwa naturalna, zgaszona czerwień, odcienie brązu, mała piana. Zapach kompotu wiśniowego, takiego ciepłego, świeżego. W nucie dolnej wiśnie z pestkami, marcepan, bardzo naturalnie i przyjemnie. W nucie dolnej odrobina octu balsamicznego. Smak powinien nie rozczarować. Likier migdałowy, pestkówka, wiśniowe wino, lekko odfermentowane, słodycz miesza się z kwaśnością, ale ta jest zaznaczona, ale nie przesadzona. Bardzo udane, niesamowicie pijalne. 2) Ale Browar, Mash Face, Sour AIPA, raczej świeże Pod kapslem #jestem hopheadem, normalnie tymbark dla ubogich, piany brak, w zapachu cytrusy, cytryna, mleko, nalewka farmaceutów, nuta dolna samo mleko, kawy brakuje (sarcasm alert), nawet jogurt. W smaku bardzo kwaśne, do tego ziemisto-owocowa goryczka, w kategorii wynalazków, ale od Ale nawet Browaru oczekujemy PIWA, im dalej, tym więcej soku z cytryny, a jeszcze mniej piwa. Zakwaszona lemoniada, tudzież lemoniada ze skiśniętych cytryn.
  8. Wrężel Obibock Z Lidl'a no bo skąd, przecież nie z Piątnicy, więc za 7zł. Piana jest, w barwie lekko rdzawy, nuta górna chleb, karmel, trochę pod strong'a, ale też nuty trawiastego chmielu. Pełne. W nucie dolnej lekko cukier kandyzowany, ziemisto. W smaku mocno chlebowy, grzanka z masłem, finisz chmielowy, do degustacji, mało majowy, bliżej do doppelbock'a, ale i tak jest bardzo dobrze.
  9. Tenże ris Bez piany-normalne, wiśnie, wanilia, kardamon, czekolada, ale belgijska, ocet balsamiczny, pieprz kubeba. W nucie dolnej rozmaryn, ciasto z karmelem. W smaku czekolada, cynamon, i znów czekolada, ale z chili. Duża pijalność, trochę za słodki. Ogólnie dobry.
  10. Komes Imperial IPA, Lidl 5zł Do imperiala brakuje, nawet nie double, prędzej single, ugrzeczniony w zapachu, choć jest żywica i sosna, ale w goryczce tego nie ma. Taka, żeby pogłaskać, a nie przylutować. Alkohol również czuć. Poprawne. Jak wspomnę Grand Championa IIPA, to się łza w oku kręci. Cena bardzo a propos, 5zł w Lidl'u. Ale jednak nawet 3 razy tyle by wydał, żeby sobie przypomnieć tego smoka z Almy czy to takie angielskie też Almy i najdroższe wówczas (Great Heck Yakima IPA). Tutaj jest ambiwalentnie. Z Komesa nabyłem jeszcze poczwórnego, również 5zł i tego nowego RISa 30 blg (ten już 9zł)
  11. Amber Classic, stylizowane na dawne czasy, Żabka, 0,33 Trochę za klarowne i za duże wysycenie. W aromacie ziołowo-tymianek, ale też i nuta owocowa, lekko korzenny sznyt. W nucie dolnej więcej słodowości. W smaku żelaziste, goryczka również taka, ale ma taki urok dawnych, dobrych czasów, nieprzechmielone, z gatunku "jasnych pełnych." W Żabce za 3,50zł przy zakupie dwóch-bo tam przecież inaczej nie można. No i pewnie nie na stałe. Jeśli miałbym sięgać te 20 lat wstecz, to wolałbym reedycję Kipera ( w każdym razie u nas z bączków to właśnie ten był dostępny)
  12. Oryginalne jopejskie było bardzo słabe, dlatego używano go jako syropu (auch Joppenbier genannt), welches dick wie Syrup, und sehr nährend ist) do zwykłego piwa. Miało gęstość, ale z alkoholem nie przesadzano: Eine Analyse des Jopenbieres ergab:Alkohol......... 3,52 Proz.Wirklicher Extrakt...... 45,04 „Scheinbarer „ ...... 43,20 „Berechnete Stammwürze . . . 49,94 „Scheinbarer Verganingagrad . . 13,49 „Wirklicher „ . . 9,81 „" Wg analizy Otto Helma (analiza z roku 1865), przeciętne miało 4,3%, zaś ekstraktu 45,39-46,2, z książki von Noordena z roku 2013 wynika, że ekstraktu było 50-60, ale alkoholu poniżej 1%. Wszystkie możliwe opracowania opisują napój jako syrop piwny, który choć zapachem może przypominać porter, pozostaje nadal bardzo słabo-odfermentowanym ekstraktem słodowym. Myślę, że to jest najistotniejsza informacja, na jakiej należy się skupić przy próbie odtworzenia.
  13. Wiele ziół (skoro "jakich"?)Czy jedno ziele/zioło czy z jednej grupy (astrowate np.)?
  14. Był po 35zł, czyli cena przyzwoita biorąc pod uwagę co w środku. Warto wziąć więcej, wtedy tradycyjnie można odstawić na leżak.
  15. Bornem Dubbel Mało gazu, mało piany, wiśniowo-mirabelkowo, słodko i ziemiście zarazem. Nuta popiołowa i odrobinę wyłażący alkohol. Nuta dolna stonowana. W smaku owocowo-kwaskowato, bardzo ładnie zaznaczona i rozwojowa nuta palonego jęczmienia. Może nie jest to jakiś wspaniały dubbel, ale dość dobry. Bornem Tripel ładna czapa piany, przejrzałe owoce, jabłka, nawet trochę kierunek cydru, ocet, kolendra. Zapach nie do końca przyjemny, ale belgijski, tylko że to nie lambik. W smaku ostry, jabłkowy, gęsty. Bardzo poprawny, żeby nie rzec marny.
  16. Tym razem porównanie smoków, jeden chyba jest farbowany i nie mówię o karmelu. Gulden Draak zwykły Syczy, smok to przecież, nie ucieka, oswojony, jak ten waran co po Tajlandii zap....Prażone migdały, daktyle, kardamon, suszone jabłka, w nucie dolnej trochę lakieru. W smaku jest ostro, smok na głodzie, dziewicy nie przydybał, tatarak, imbir, susz owocowy, mocne wysycenie nie dodaje uroku. Nieszczególnie do degustacji, ok, ale leżakować. Ewidentnie marka się popsuła albo skomercjalizowała. Gulden Draak 9000 (czyli marka samochodu) w ogóle bez syku, bardzo jasne jak nie przymierzając koźlak majowy, bursztyn. W aromacie skórki cytrusów, goździki, kardamon i creme brulee, lekki powiem kwiatów bzu. Może pomylili flaszki, bo to zwykły pasuje bardziej do quada. Nuta dolna kolendra i goździki. W smaku słodko, ale też wytrawnie, dość wyrazista goryczka, prędzej tripel jak już, albo pod duvel'a. Znakomite, choć szata graficzna chyba nie jego.
  17. A teraz dla odmiany regularny Piraat, czyli ten typowo belgijski, w składzie ma być i kolendra i skórka pomarańczy. A nowym dodatkiem jest ryż. Syczy, ale bez gushing'u, choć piana wyższa niż w triple hop. W aromacie dużo cukru kandyzowanego, świeżo startej skórki pomarańczowej, odrobina kolendry i lekko pikantny charakter. W nucie dolnej marsala, figi, nawet kierunek rumu z Bermudów. Jest belgijsko, bogato, bardziej jak w cukierni. Smak pikantny, ale zarazem lepiący, na finiszu przyjemna ziołowo-kwiatowa goryczka. Odfermentowany prawie do zera, przez to pozorna słodycz staje się doskonałym, wytrawnym piwem. Alkohol troszkę wyłazi, tak w okolicach 7-8%, ale oferta bardzo solidna, wyjątkowo w przypadku zwykłego Piraat'a większym zmian nie czuć, zwłaszcza inkryminowanego ryżu.
  18. Produkt z Lidl'a, w gazetce ani słowa, sztuk mało, 0,75, numerowane butelki na kapsel, 20zł, do wyboru beczka po whisky Bowmore i po czymś, co nazywa się Slyrs. Wrężel Tropical Wild Bowmore BA Piana niska, ale jest, aromat belgijski również, dębowa beczka, torf i sok pomarańczowy. W oddali mango, pachnie jak owocowe, ale nie lambik, koń nie kopie mocno. W nucie dolnej więcej belgii, wino sherry, kandyzowane owoce. W smaku ostre, kwaskowate, ananas, goryczka dębowa, taniczna, wędzonka lekka, kwas, ocet balsamiczny i torf, malo IPA dużo tropical i brett (Oficjalny styl w nazwie to Tropical Brett IPA). Ładnie zintegrowane nuty. Kwasu tyle, że nie wypijesz haustem, dwa łyki i drapie w gardle. Charakter Bowmore bardzo wyraźny w smaku, pieczone jabłka i dogasające ognisko. Ze względu na dodatek owoców, warto lekko schłodzić, czyli nie tyle z piwnicy, ale parę stopni niżej w lodówce. A dziś zaczniemy najnowszą belgię, oczywiście na pierwszy rzut najmniej trwałe, czyli Piraat Triple Hop (data do 23.02.2023) Piana jest, gushing'u brak. Solidnie chmielone, to pierwszy niuch, chmiele korzenne, pikantne, odrobinę owocowości, ale nie tropiki. Jest korzennie, ziemisty charakter, lukrecja. W nucie dolnej więcej belgii, kandyzu, znowu lukrecji. W smaku dość słodko, ale coś nowego, bo na finiszu goryczka chmielowa, przypominająca drapacz/tysiącznik, ziołowa, łodygowa, bardzo a propos, żeby nie wyszedł ulepek, alkohol wyczuwalny na granicy 5-6%-przypomina zapomniane już Palm Speciale. Jest nachmielony ten pirat i jest Belgiem. Aczkolwiek nie ma co trzymać, pić jak najświeższe.
  19. Produkt z Lidl'a, w gazetce ani słowa, sztuk mało, 0,75, numerowane butelki na kapsel, 20zł, do wyboru beczka po whisky Bowmore i po czymś, co nazywa się Slyrs. Wrężel Tropical Wild Bowmore BA Piana niska, ale jest, aromat belgijski również, dębowa beczka, torf i sok pomarańczowy. W oddali mango, pachnie jak owocowe, ale nie lambik, koń nie kopie mocno. W nucie dolnej więcej belgii, wino sherry, kandyzowane owoce. W smaku ostre, kwaskowate, ananas, goryczka dębowa, taniczna, wędzonka lekka, kwas, ocet balsamiczny i torf, malo IPA dużo tropical i brett (Oficjalny styl w nazwie to Tropical Brett IPA). Ładnie zintegrowane nuty. Kwasu tyle, że nie wypijesz haustem, dwa łyki i drapie w gardle. Charakter Bowmore bardzo wyraźny w smaku, pieczone jabłka i dogasające ognisko. Ze względu na dodatek owoców, warto lekko schłodzić, czyli nie tyle z piwnicy, ale parę stopni niżej w lodówce.
  20. Po długiej, bardzo długiej przerwie, powrót belgów do Lidl'a. Zestaw tym razem, 6 piw, 35zł, Piraat normalny i triple hop, GD zwykły i 9000, Bornem dubbel i tripel (nie znam). Na sklep dają bardzo mało, dwa pudełka po 4 zestawy, myślę, że w tych ciężkich czasach, warto się udać, nabyć i wystawić laurkę jak to czyniliśmy drzewiej; taka iskierka normalności.
  21. IBSP zaczyna mieć gaz, ale jeszcze brakuje pełni smaku, natomiast korsarskie odwrotnie.
  22. Myślę, że tak to można rozumieć, choć podejrzewam, że robisz 12 blg, a dolewasz do tej, która ma już np. 7 blg. Taki trochę piwny system solera, bo teraz niewiadomo czy to co zmieszałeś nie zostanie wzbogacone po raz kolejny? Tutaj jeden człowiek to testował: https://brulosophy.com/2019/07/15/the-impact-of-gradually-adding-wort-to-fermenting-high-og-beer-exbeeriment-results/ Poza tym o samych roszforach piszą, że warzą warkę, dodają drożdże, czekają 2 dni (znowu ta dwójka) i warzą drugą warkę, którą dodają do pierwszej.
  23. Jedną z metod, o jakiej wspominają sami mnisi jest dodawanie świeżej warki do już fermentującej. Poza tym dwa rodzaje chmielu, dwa rodzaje słodu, dwa rodzaje cukru, dwa rodzaje drożdży-idąc tym tropem można dodać dwa rodzaje przypraw (choć w ich nomenklaturze dodatek ten funkcjonuje jako "secret herb", czyli ziele, niekoniecznie przyprawa). Jeśli jest więc tak prosto, to znaczy że jest tak naprawdę bardzo trudno, ale do odważnych świat należy.
  24. Zdecydowanie się poprawił profil, zabutelkowano, alkohol 11,7vol. Będzie dojrzewać na lepsze czasy (tylko cytując:"kiedyż oni nadejdą?")
  25. Dzięki, pobrałem sobie 4 książki, których nie znałem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.