Skocz do zawartości

KosciaK

Members
  • Postów

    1 189
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez KosciaK

  1. #8 Czerwony karzeł - Irish Red Ale 11,5°Blg Zestaw z Browamator.pl Data: 2013-03-30 Surowce: 66,7% - Pale Ale, Weyermann - 2,7kg 19,8% - Monachijski I, Weyermann - 0,8kg 12,3% - Carared, Weyermann - 0,5kg 1,2% - Palony jęczmień, Weyermann - 0,05kg Marynka, granulat - 20g Lubelski, granulat - 30g Safale S-04 Zacieranie: Ilość wody: 14l - 1:3,5 58°C - wrzucenie słodów (bez jęczmienia palonego) 63°C - 30' 72°C - 30' (po 15 minutach dorzucenie jęczmienia palonego) 78°C - 10' - mashout Wysładzanie: wysładzanie ciągłe do uzyskania 22-23l 10,5°Blg Gotowanie: 60' 55' - Marynka - 20g 30' - Lubelski - 30g Temperatura zadania drożdży: 19°C Burzliwa: 8 dni, temperatura 18-22°C Cicha: 13 dni, temperatura 20-21,5°C OG: 11,5°Blg / 1,046 SG FG: 3°Blg / 1,012 SG Objętość: 20,5l Rozlew: 2013-04-20 Refermentacja: 135g glukozy (rozpuszczone w 0,725l wrzątku) Uwagi: Czas pracy 5,5h, czyli bardzo dobrze! Zdecydowałem się na wysładzanie ciągłe. Odwrócony talerzyk i dolewanie po litrze wody gdy niewiele już zostawało. Trochę jest z tym więcej roboty niż przy wysładzaniu na raty, ale poszło o wiele sprawniej niż podejrzewałem, a czas pracy niesamowicie się skraca. Następnym razem muszę tylko sobie notować ilość dolewanej wody. Niestety wydajność nadal niezbyt dobra... Sam nie wiem z czego to wynika. Może trochę zbyt szybka filtracja? Trwała 1h10', na początku chyba zbyt duży przepływ ustawiłem, następnym razem jeszcze trochę zmniejszę. Chłodzenie ekspresowe - 15 minut. Do 40°C delikatnie zmniejszałem przepływ by na wyjściu mieć jak najcieplejszą wodę, potem prawie na full, cały czas mieszając Przydałby się dokładniejszy termometr, no i refraktometr by mieć lepszą kontrolę nad filtracją (chłodzenie próbki do pomiaru trwa zdecydowanie zbyt długo...) EDIT 2013-04-07: Przelane na cichą. Test FFT 3°Blg / 1,012 SG, a brzeczka podczas przelewania miała 3,5°Blg / 1,014 SG W smaku zapowiada się wyśmienicie, jedynie kolor mało czerwony, raczej taki mocnej herbaty, może za wcześnie wrzuciłem palony jęczmień? Niestety z powodu świątecznej śnieżycy nie byłem w stanie wrócić do domu by wymienić wkłady chłodzące w skrzyni fermentacyjnej i temperatura podniosła się do blisko 22°C EDIT 2013-07-15: Na samiutkim początku, gdy jeszcze próbowałem z butelek 0,3 zapowiadało się wyśmienicie - mocno słodowe, wręcz lekko karmelowe, z nienachalną przyjemną goryczką. Gdy zacząłem kosztować w butelkach 0,5 nastąpiło totalne rozczarowanie. Piwo było dużo bardziej wytrawne (czyżby w bączkach drożdże nie zjadły całego cukru dodanego do refermentacji i stąd ta słodkość?), goryczka jakaś taka niezbyt pasująca, drażniąca (nie wiem czy to wina chmielu czy problem z taninami i garbnikami) i w ogóle jakieś takie niezharmonizowane w smaku. Na razie za wiele się nie poprawia z czasem... EDIT 2013-09-28: Chyba powoli się ułożyło. Trochę zbyt wysokie wysycenie - piana niesamowicie wysoka i gęsta, nalewanie strasznie długo trwa, ale zniknął ten dziwny posmak. Może nie jest to piwo wybitne, ale przynajmniej z przyjemnością można je już wypić
  2. Biotit - to próba stworzenia stylu, więc przepisy mogą być różne. Popularnym przykładem jest choćby Full Aroma Hops z wiki.
  3. A jaki przepływ wody? Mieszasz podczas chłodzenia? Przed chwilą skończyłem warzyć i przy wodzie w okolicach 8-9°C, schłodzenie do 19°C zajęło około 15 minut. Do około 40°C bez mieszania delikatnie zmniejszając przepływ jak woda na wyjściu ochładzała się, potem przepływ prawie na maksimum mieszając w garze. Zużycie wody około 50-55l. Chłodnica z nierdzewki, 6 albo 8mm, około 10m.
  4. No to Oatmeal stout rozlany. Przy okazji zrobiłem mały eksperyment z papryczkami chilli, ciekawe co z tego wyjdzie. Jako, że chcę przed latem trochę przycisnąć z częstotliwością warzenia, jutro pora na IRA! By nie było nudno planuję poeksperymentować z wysładzaniem ciągłym. Ciekawe czy poprawi to moją wydajność w stosunku do obecnie stosowanego wysładzania na raty. Na pewno powinno trochę skrócić czas pracy. Mam nadzieję, że pójdzie w miarę sprawnie i nie zakończy się to żadną katastrofą organizacyjną.
  5. Gar 30l jest tylko odrobinę większy od 20l Kwestia organizacji pracy i nawet w dosyć małej kuchni da się bez wielkich problemów warzyć.
  6. Santa - z tego co widzę to popularnym przepisem na Polskie Ale jest Full Aroma Hops (znajdziesz na wiki). A co do pierwotnego tematu - sam w sumie jestem na podobnym etapie. Też mi po głowie chodziło zrobienie kilku eksperymentalnych warek według tego samego przepisu, ale mniejszych - 10-12l. Ale w sumie to czy robiąc normalną ilość, czy mniejszą roboty jest praktycznie tyle samo, trzeba by poszukać jakichś mniejszych wiader, no i byłoby sporo dosyć podobnego piwa. Już nie wspominając o tym, że na razie nie mam pewności czy różnice wynikałyby tylko z założonych zmian, czy też innych błędów które popełniam, a z których jeszcze nie zdaję sobie sprawy. Takie coś będzie mieć sens gdy będę w stanie osiągnąć jako taką powtarzalność. Dlatego zdecydowałem się jednak na to by po prostu spróbować się zmierzyć z jak najróżniejszymi stylami, które ze względu na swoją specyfikę i tak wymuszą sprawdzenie różnych schematów zacierania, chmielenia, czy fermentacji. Za każdym razem staram się spisywać dosyć dokładne notatki by potem wiedzieć co i jak dokładnie robiłem i móc wyciągnąć jakieś wnioski.
  7. To całkowicie normalne, że jest osad na dnie przy refermentacji w butelkach.
  8. Krugerius - warze bo warka, a nie waga. Wydaje mi się, że lepiej dekantować wężykiem, łatwiej kontrolować osad na dnie. Nie wspominając o tym, że jestem jakoś nieprzekonany do fermentacji w wiadrze z kranikiem. Ale sam dopiero zaczynam, więc kto wie, może jeszcze zmienię zdanie. Na pewno przelać na cichą trzeba jeśli chce się chmielić na zimno. A w innych wypadkach to chyba najprościej będzie zrobić kiedyś piwo na tej samej recepturze i raz przelewać na cichą, a raz pozostawić na przedłużonej burzliwej by się samemu przekonać.
  9. Przy przelewaniu na cichą skosztujesz i będziesz wiedział czy wystarczy, czy jeszcze coś sypnąć.
  10. No właśnie, jakoś słabo to wygląda, że w dziale "Receptury autorskie" takie pustki... Fajnie by było gdyby tam się większy ruch zrobił. Jakoś nie wierzę, że nie ma tu poukrywanych w zapiskach receptur do których autorzy wracają wielokrotnie, czy takich które były już warzone przez wiele osób (jak FAH, czy Marynka Bitter) i wiadomo, że są bardzo dobre i sprawdzają się prawie zawsze.
  11. Sprawdź i wyskaluj areometr, bo coś podejrzane są te wyniki. Po gotowaniu aż tyle nie odparuje by z 8°Blg otrzymać nagle 14°Blg
  12. Ja używam rurki grawitacyjnej do rozlewu i nalewam do pełna, po wyjęciu rurki zostaje wolnego miejsca "tak akurat", czyli jak w sklepowych piwach. U ciebie też chyba będzie dobrze. Daj mu z 2-3 tygodnie na nagazowanie w temperaturze pokojowej, a potem jeśli masz taką możliwość przenieś na tydzień do chłodniejszego miejsca. Znając życie to i tak nie wytrzymasz i będziesz co tydzień próbował Jako, że jest to pierwsza warka to pytanie o termin ważności jest zupełnie bezcelowe, dłużej niż 2 miesiące w butelkach i tak nie będzie leżeć.
  13. Przed chwilą znalazłem, dopiero zacząłem oglądać by zobaczyć co to i wydaje się całkiem ciekawe. Wykład o piwowarstwie w ramach ACS Webinars, ze sporym naciskiem na teorię i zachodzące w procesie warzenia reakcje chemiczne. W powiązanych widzę jeszcze kilka wykładów. [media]http://www.youtube.com/watch?v=gJk6c-9378o[/media]
  14. Brawo! Właśnie się miałem pytać, czy chmiel się pojawi w najbliższej przyszłości, a tu taka niespodzianka. No to nie pozostaje nic innego jak po świętach wybrać się po surowce na hefeweizena i weizenbocka
  15. brzeczka, bez ogonka Swoją drogą to jakiś sezon na FAH jest, gdzie nie spojrzeć do zapisków to jakieś wariacje na temat.
  16. Po pierwsze nie istnieje coś takiego jak "za dużo chmielu" Po drugie tak, z czasem goryczka się układa, a aromat chmielu słabnie, mocno słabnie. W moich zapiskach masz opis warki #3, w której chmieliłem ekstrakt Mister Sladka. Najlepsze było po 3-4 tygodniach od zabutelkowania, obecnie aromat chmielu jest słabo wyczuwalny, spokojnie mogłem sypnąć go więcej. Po trzecie podanie zawartości alfa-kwasów i formy (szyszka, granulat) chmielu pomoże w ocenie czy to dużo, czy mało.
  17. Ale właśnie o to chodzi by tłumaczyć i edukować co to Ale!
  18. Praktycznie cały czas widzę. W nowych kartach otwieram nowe posty i w 90% przypadków zwraca 503, dopiero po odświeżeniu zazwyczaj ładuje się już poprawnie
  19. Duża strzykawka (taka 100ml), a żeby wężyk nie uciekał można z drutu zmontować sobie taki jakby klips do zaczepienia o brzeg garnka/fermentora - jest na jednym ze zdjęć z mojego ostatniego warzenia.
  20. to z cichej też wężem z fermentora ciągnąć? naprawdę wygodniej niż przez kran? chyba, że coś źle zrozumiałem? Z cichej wężykiem do fermentora z kranikiem do którego wcześniej wlało się rozpuszczoną glukozę. Choć pewnie też znajdą się tacy, którzy nawet do rozlewu nie używają kranika. Kranik to może być niebezpieczna sprawa, przy ostatnim rozlewie najwyraźniej nie dokręciłem dostatecznie mocno i delikatnie kapało sobie. Trochę nerwów i dodatkowego sprzątania było...
  21. No to skoro są czytelnicy to może jeszcze się zapytam - czy wszelkie uzupełnienia i późniejsze uwagi jak teraz tylko dopisywać przez edycję oryginalnego wpisu z recepturą, czy też lepiej dodawać nowy post i równolegle edytować oryginalny by wszystko było w jednym miejscu?
  22. KosciaK

    Folia NRC

    Użyłem jej do wyklejenia od wewnątrz pudła styropianowego, w którym siedzi sobie fermentor. Niestety nie mam pojęcia czy i na ile pomaga bo nie robiłem żadnych porównań przed i po wyklejeniu. Do izolacji kociołka lidlowego i fermentora robiącego za kadź filtracyjną użyłem maty do kaloryferów. Folia NRC jest bardzo cienka i chyba dość łatwo będzie się dziurawić, lub drzeć do takiego zastosowania. Może gdyby ją przylepić byłoby lepiej. W aptekach jest do kupienia, o ile dobrze pamiętam, za jakieś 5-6zł (spory arkusz), więc nawet jeśli się nie sprawdzi to koszty nie są bardzo wielkie.
  23. Pewnie wszystkiego po trochu. Raczej nie spodziewałbym się aż tak mocnej goryczki i raczej nie grejpfrutowo-cytrusowej. W sumie to nie ma się co zastanawiać tylko robić. Pierwsze własne piwo na pewno smakować będzie niesamowicie!
  24. Do Rowing Jacka, czy Ataku Chmielu podobne nie będzie - to są American IPA, chmielone intensywnie (w tym pewnie na zimno) amerykańskimi chmielami. Podlinkowany St. Peters Brewery --- India Pale Ale to brytyjskie IPA chmielone brytyjskim chmielem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.