Skocz do zawartości

Winger

Members
  • Zawartość

    175
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Winger

  • Urodziny 22.10.1982

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Leśny μBrowar "Bronaczowa"
  • Rok założenia
    2012
  • Liczba warek
    ~50
  • Miasto
    Międzybrodzie Żywieckie

Ostatnie wizyty

218 wyświetleń profilu
  1. Winger

  2. Kraków - śrutownik na gwałt potrzebny!

    Znalazł się wybawca, wątek można zamknąć / usunąć!
  3. Dzięki za chęć pomocy, troche za daleko.
  4. Hej, Nikt z Krakowa nie odpisał w wątku pomocy, więc pozwolę sobie utworzyć osobny wątek. Usilnie potrzebuję śrutownika jutro, słody przyszły mi nieśrutowane a warzenie z gośćmi planowane od dawna. Użyczy ktoś z Krakowa lub najbliższych okolic? Mogę podjechać jutro rano (lub dziś wieczorem), najpóźniej w poniedziałek oddam. Mam ok. 10 kg do ześrutowania.
  5. Bry, Potrzebuję awaryjnie użyczyć śrutownika, w Krakowie lub najbliższch okolicach. Jutro wieczorem warzę, a dzisiaj doszła przesyłka ze sklepu i zapomnieli ześrutować. Po śrutownik mogę podjechać jutro rano (ew. dziś wieczorem), odwiozę w poniedziałek. Będę dźwięcznie wdzięczny. Pomoże ktoś?
  6. Co mogę zrobić z tych składników?

    Dzięki, za późno już, poszło do gara, co z tego będzie - zobaczymy. Musiałem coś uwarzyć, bo robienie tylko jednej warki w danym czasie jest dla mnie stratą czasu.
  7. Co mogę zrobić z tych składników?

    Bry, Mam resztki do wykorzystania na czwartą dzisiejszą warkę, wpadłem na poniższy pomysł, będzie coś z tego pijalnego? Decyzję musze podjąć w ciągu godziny. Monachijski I - 5 kg Pilzneński - 1 kg Caramunich II - 0,3 kg Caraaroma - 0,2 kg Caraamber - 0,1 kg Słodów bazowych mam tyle co powyżej (Monachijski i Pilzneński), innych dodatkowych dość spory wybór, te trzy mi wpadły do głowy do spróbowania. Chmielenie myślę tak: Hallerhau Tradition - 35g na 60min Saaz - 30g na 15 min Innych chmieli wszelakiej maści też mam pod ręką, powyższe to chybił trafił. I zastanawiam się na drożdżami, mam Nottinghamy i US-05 - skłaniam się ku tym ostatnim. Wszelkie sugestie mile widziane, nie wiem, czy jakichś płatków jeszcze nie dodam (jęczmiennych 0,3).
  8. Bry, Jak wiadomo, unikamy śrutowania słodu w pomieszczeniach, gdzie będziemy pracować z piwem po chmieleniu. Wiąże się to ze sporą ilością niechcianych 'gości' wypuszczanych w powietrze przy śrutowaniu, co wydatnie zwiększa ryzyko infekcji. Zauważyłem, niestety, że przy wsypywaniu słodów do wody na początku zacierania występuje dość intensywne pylenie, obawiam się że może to mieć podobne konsekwencje co w/w śrutowanie. Zacieranie przebiega u mnie w tym samym pomieszczeniu co późniejsze chłodzenie i przelewanie do fermentorów. Moje obawy są uzasadnione, czy przeginam? Jak sobie z tym radzić? Jedyne co mi przychodzi do głowy to taszczenie rozgrzanego gara z wodą do osobnego pomieszczenia, dokonanie tam zasypu i ponowne taszczenie jeszcze cięższego gara z powrotem na taboret do warzelni.
  9. Mógłbyś wrzucić wymiary lodówki? Jak mi wejdzie do auta po złożeniu tylnej kanapy to bym wziął (z odbiorem pod koniec miesiąca jeśli to nie problem).
  10. Ja mam na chwilę obecną to: Jutro powinienem jeszcze dostać 300g Lubelskiego i kolejne 100g Challengera. Jak coś Wam z listy pasuje (poza EKG, bo mi wkrótce całe zejdzie) to dajcie znać, wieczorem będę w okolicy Zakopiańskiej i Matecznego i jak ktoś będzie mógł podskoczyć to mogę coś podrzucić (nie wiem gdzie urzędujecie).
  11. 15 min jazdy od siebie masz też mały magazyn ratunkowy w postaci moich zapasów ;-) więc w razie czego w przyszłości daj znać.
  12. Temat oklepany :D Czego słuchacie :)

    Mi ostatnio to chodzi ciągle po głowie. Nawet jeśli komuś muzyka nie podejdzie - chociaż moim zdaniem jest niesamowita - to warto obejrzeć choćby dla teledysku, który powstał na Śląsku. [media] [/media]
  13. Jak nic nie zdołasz przed warzeniem upolować, w Castoramie mają całkiem fajne i tanie wiadra 15-litrowe ze szczelnymi pokrywami, rozlejesz na pół. Trzymają to w pobliżu kas.
  14. Sklep homebrewing.pl

    Nie za dużo chcecie? :-) Zestawy są raczej dedykowane początkującym, nie mającym jeszcze obycia z doborem składników na własną rękę. Takie osoby raczej powinny zostać przy sugerowanych standardowych wybiciach, żeby się oswoić z procesem, bo kombinując ze zmianami łatwo popełnić jakiś błąd na starcie piwowarskiej przygody. Jak już ma się te kilka warek na koncie, to zmiana wybicia powinna być kwestią zajrzenia do przepisu i przeskalowania na własną rękę (tudzież narzędziem takim jak np. Beersmith, chociaż i Excel się nada) a następnie zakupu odpowiedniej ilości składników (najlepiej na kilka planowanych warek za jednym zamachem). EDIT: Uwierzcie, satysfakcja z procesu jest o wiele większa kiedy ma się magazynek i dobiera z niego surowce, niż przy korzystaniu z "gotowców" kiedy warzy się z przygotowanych przez kogoś składników :-) Ale niech się Dorota wypowie, powyższe to tylko moja prywatna opinia, a wątek nie jest mój.
×