Jump to content

bestisz

Members
  • Content Count

    24
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

Recent Profile Visitors

566 profile views
  1. Dzięki @nike21 za odpowiedź. Chyba w tym kierunku będę szedł. Ja mam ten komfort że miejsce posiadam. W piwnicy mam pomieszczenie 4x3m wypłytkowane do wysokości lamperii. Niedawno zamontowałem stary okap kuchenny żeby wyciągał pary. W pomieszczeniu mam już zlew z ciepła/zimna wodą. Myślę że pójdę w dwa kegi zacierno/filracyjny + warzelny. Wodę do wysładzania chyba nie będzie głupio grzać w jakimś lidlowskim kociołku.
  2. Witam kolegów. Temat zamieszczam tutaj ponieważ nie uważam się za wytrawnego "piwowara" (dlatego też piaskownica ) a trudno mi było wyszukać podobny temat na forum. Warzę trzeci sezon. Nie wiem ile warek mam za sobą,...po prostu staram się na bieżąco, żeby zawsze coś dobrego w domu było - koncernowego asortymentu mój organizm nie przyjmuje. W sklepach typu "piwa świata" nie dam za IPA z hipsterską etykietą 9zł. Takie samo a czasami i lepsze robię przy pomocy łychy, gara......i kosztuje mnie kilkadziesiąt groszy (nie licząc swojego czasu). W tym właśnie momencie przejść chciałbym do merit
  3. Trzeba przepłukiwać kwaskiem? Planuje kupić CLO2 na dniach to czy po tej sodzie trzeba najpierw kwasem a dopiero potem CLO2? Czy można sodą kaustyczną, potem dobrze wodą i przed rozlewem CLO2? Rozumiem że silną zasadę neutralizujemy kwasem ale czy woda tego nie wypłucze tym bardziej że zawsze butelki przygotowuję dzień lub dwa wcześniej przed rozlewem. W momencie rozlewu teraz nadwęglan sodu a będę używał CLO2.
  4. Możesz podpowiedzieć czy taki środek się nadaje: http://allegro.pl/wo...4192192080.html oraz jakie ewentualne stężenie tego robić i jak przebiega sam proces czyszczenia? Napisałeś na gorąco - czyli co zagotować wodę i rozpuścić w niej granulki? Butelki zalewać, pozostawiać na jakiś konkretny okres czasu?
  5. Zwłaszcza tych po tej zainfekowanej warce. Zawsze myję tak że zalewam na 24h butelki wodą o temp. 40 stopni z dodatkiem płynu do naczyń. Najwięcej problemów jest z takimi butelkami które zdarzyło się nie przepłukać po spożyciu (własnego piwna) i na dnie przyschną drożdże. To jest bardzo ciężkie do usunięcia dlatego zalewanie dość ciepłą wodą z płynem zawsze skutkowało. Następnego dnia wylewam wodę z butelek i to co było na dnie przywarte pływa już w tej wodzie. Wlewam do miski drugą partię ciepłej wody z płynem i w ruch idzie szczotka do butelek. Po szorowaniu wnętrza płukanie do pozbycia
  6. Otwarłem jedną butelkę. Samo piwo jest OK tylko jakby całość zalatuje drożdżami piekarniczymi. Jak pije na "wdechu" żeby wyeliminować zmysł powonienia to smakowo jest super. Tylko jak zacznę oddychać to trąci drożdżami do pączków
  7. Jasna ciasna!!...Panowie dzisiaj zszedłem do piwnicy i co widzę. Piwo na 34/70, zabutelkowane tydzień temu. W butelkach na powierzchni piwa film który wchodzi na szkło. Piwo w dniu butelkowania było pyszne. Co ciekawe mam jedną sztukę zabutelkowaną w PET 0,5L i tam nic takiego się nie stało. Osad drożdżowy co prawda jest ale na spodzie butelki. Wszystkie butelki płukane w nadwęglanie sodu. Roztwór był chyba nawet za mocny bo wokoło kapsli miałem te białe solne naloty.
  8. W ostatni weekend zlałem do butelek dwa piwka: Pils Poznański według receptury: http://www.wiki.piwo...ender_(2artur2) RedFred według @Jejskiego http://www.piwo.org/.../3493-red-fred/ Obydwa na dolniakach 34/70. FG W obydwu przypadkach FG trwała 12 dni (zeszło poniżej 2blg). Podczas fermentacji nie były to może temperatury do końca dolne bo w końcowej ich fazie temp. doszła do około 14 stopni (pierwsze 5dni było 12 st.). Na cichej piwka były 3 tygodnie bez zmiany w ekstrakcie. Nie przeprowadziłem lagerowania ponieważ nie mam jeszcze warunków do takiego procesu. Pilsa wyszło mi 26 litrów i
  9. Ja własnie wczoraj po takich samych objawach wywaliłem 25L IPA w ściek. Postawione na uwodnionych suchych drożdżach Mauri Ale 514 z datą ważności 10/2013. Przechowywane cały czas w lodówce ale już przy uwadnianiu dziwnie się zachowywały. Zadane w temp. brzeczki 20 stopni, ruszyły po 8h. Następnego dnia fermentacja była tak intensywna że w rurce woda praktycznie cały czas pracowała. Po kolejnych dwóch dobach w rurce spokój. Nacisnąłem lekko na pokrywę żeby wydmuchać powietrze ze środka przez rurkę i mnie odrzuciło. Otwarłem fermentor, smród bardzo silny, piany brak i pełno takich brązowych ma
  10. ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Przepraszam, musiałem No dobra może nie do końca przemyślałem wypowiedź. Obydwa piwa fermentowały na burzliwej intensywnie "bulkanie" w pierwszych dniach co 10-15 sekund. Z każdym dniem intensywność spadała aż do momentu kiedy poziom w rurce był prawie równy. Otwarłem wtedy lekko wieko aby ciśnienia się wyrównały. Po 12 godzinach nadal poziomy równe więc uznałem za zasadne żeby zlać na cichą. Jasne że bzdurą jest stwierdzenie "fermentacja ustała" ale ja jestem "zielony" a Wy wiecie o co chodzi..
  11. Uff! To lekko mi ulżyło. Podpowiedzcie jeszcze jedną sprawę. Pils na burzliwej był 12 dni (zeszło do 2,5blg) , RedFred był 14dni (3blg). W obydwu przypadkach fermentacja ustała (poziomy w rurkach równe). Teraz obydwa są na cichej w temperaturze około 14 stopni. Mam dostęp do chłodni w której jest cały czas 2 stopnie. Cichą planuję na około 14-20 dni. Czy wstawiać do chłodni oba piwka na cały okres cichej czy np. na ostatni tydzień? Co radzicie? No bo tak to wyglądało. Jak kwiaty chryzantem lub np. naturalna gąbka pływająca w wodzie - takie pomarszczone kulki. Notabene ten RedFred z drożdżow
  12. Panowie wczoraj zlewałem dwie warki na cichą (Pilsa i RedFred-a z przepisu @Jejskiego). Obydwie postawione na W-34/70 zadane na sucho. Sam start drożdży i przebieg fermentacji był bardzo poprawny, zapachy bardzo ładne (fermentowało w około 14 stopniach). Wczoraj przy zlewaniu zauważyłem różnicę w obydwu warkach. W Pilsie drożdże poszły całkiem na dno (lustro brzeczki czyste) i zbiły się w gumowaty mułek mocno przyklejony do dna. W RedFredzie drożdże na dnie były w formie takiej kaszki a pod powierzchnią pływało kilka jakby zbitych kul drożdżowych jakby "kwiaty chryzantemy" tylko mniejsze. Ale
  13. Witam. Mam problem z poprawnością moich poczynań. Warzę piwo z zacieraniem od roku. Do tej pory były to warki na drożdżach górnej fermentacji. Zapasy z jesieni się skończyły a zważając na temperaturę 12-14 stopni jaką mam w piwnicy postanowiłem zrobić coś na drożdżach dolnych. Poczyniłem dwie warki: 1. Pils (receptura w wiki po własnej modyfikacji) Słody: -Strzegom Pilzneński 5,8 kg -Strzegom Pszenica (garstka) -Strzegom Calmelowy 30 (garstka) Czasy: 64st. - 15min 72st. - 45min 78st. - filtracja Chmielenie 75 min: 30g Marynki (granulat) od początku gotowania 25g Marynki (gra
  14. Kolego @BialY serdeczne dzięki. Plusik dla Ciebie za uczynność.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.