Skocz do zawartości

niesfiec

Members
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar BADZISKO
  • Rok założenia
    2013
  • Liczba warek
    14
  • Miasto
    Grodzisk Wlkp.

Kontakt

  • Imię
    Paweł
  1. niesfiec

    Wino a butelki po piwie.

    Z kapslem może rzeczywiście nie najlepszy pomysł. Ja swojego pierwszego "jabola" zlałem do butelek 1l lub 0,7 z zamknięciem patentowym (oczywiście grosche odpadają). Wygląda to w miarę estetycznie jak również pozwoliło mi przetestować patent mojego kolegi na zakończenie fermentacji tj. dodanie do butelki rodzynek. Na bieżąco mogłem kontrolować nagazowanie w butelce.
  2. niesfiec

    Pomoc prawna/ spółdzielnia/legalnośc

    Jest to zdecydowanie najlepszy patent. Ale jeśli w Twoim bloku nie ma takiej możliwości to proponuję zainwestować w solidne drzwi z grubej blachy, które nie dość, że są mocne to jeszcze szczelne. Sam mam takie od czasu plagi ginących rowerów. Pozdrawiam
  3. Jak w temacie 30l ale większy też by się nadał .
  4. Jak w temacie. Mam w planach uwarzyć ok 100l piwka, które chciałbym aby zalazło się na moim weselnym stole. W tej chwili dysponuję 3 zbiornikami po 30l. Gdyby ktoś z szanownej braci wielkopolskich piwowarów byłby w stanie mi pomóc i pożyczyć na jakiś miesiąc fermentor to z przyjemnością odwdzięczę się piwkiem. Pozdrawiam serdecznie.
  5. niesfiec

    Moja pierwsza

    Ale się czepiliście tej wydajności. Blg mierzone na zimno przed zadaniem drożdży. Jedyne gdzie się mogłem pomylić To litrarzowanie fermentora (robione na szybko, w syfie i przy red label whisky). Dam znać ile poszło w butle.
  6. niesfiec

    Moja pierwsza

    Z 4kg słodów wyszło Ci 37l 15°Blg?? nie z 4kg tylko z 8. Robiłem x2. Może faktycznie nie dość ściśle się wyraziłem.
  7. niesfiec

    Moja pierwsza

    Zauważyłem, że każdy piwowar umieszcza tu swoje spostrzeżenia i przygody związane z utratą dziewictwa. Nie mogę więc być gorszy i też mam zamiar się pochwalić Zacznę od tego, że pierwotnie miał być Hefe-Weizen by Anteks, ale pewne zaistniałe okoliczności spowodowały uwarzenie czegoś innego. Na początku wszystko szło zgodnie z planem (wyciągnięcie śrutownika, rozpakowanie paczki z BA), Ale gdy drugi raz dla pewności rzuciłem okiem na recepturę, wiedziałem, że dałem plamę. Chciałem uwarzyć 40l od razu wiec odpowiednio zamówiłem x2 więcej słodów, z tym, że nie wiedzieć czemu stwierdziłem, że 5kg słodu pszenicznego wystarczy skoro do jednej potrzebuje tylko 2,8kg. Całe szczęście, że pilzneńskiego zamówiłem trochę więcej. Śrutowanie poszło elegancko. Pilzneński grubiej a pszeniczny na mąkę (myślałem, że automatyzowanie tego procesu przez podłączanie wiertarki to przesada, ale teraz wiem, że jednak nie). Tak więc zasyp wyglądał tak: słód pilzneński 1,5kg słód pszeniczny 2,5kg Drożdże też musiałem dać inne bo tych z receptury nie znalazłem dlatego zamówiłem WB-06. Potem doczytałem, że spora część użytkowników forum narzeka na nie. No ale trudno stało się. Warzenie przebiegło zadziwiająco dobrze. Ale potem przyszedł kumpel z pracy z angielską wódą i już nie było tak łatwo. Chciałbym się bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek zapytać czy popełniłem błąd wysładzając wszystko na jeden raz. Być może trochę z lenistwa trochę z niedoczytania wysładzałem całość od razu w fermentorze 30l przez wężyk 50cm i raz czy dwa wszystko porządnie przemieszałem. Nie ukrywam, że szło dość topornie ale miałem czas bo stosunkowo wcześnie zacząłem. Po chmieleniu ok. 50-55g zmierzyłem Blg i wyszło mi 15 i ok. 37l. Dlatego przed zadaniem drożdży dolałem w sumie 3l wody mineralnej (nie wiem czy tak można) i wszystko ładnie ruszyło. Podsumowując. Siedząc i czytając forum wydaje się to wszystko łatwe i przyjemne ale jak się zacznie robić to samemu wtedy wkrada się chaos. Pomimo tego, że w chacie bałagan straszny (are you f*** kidding me??) to sprawiło mi to ogromną frajdę. I chociaż zapomniałem zrobić próby jodowej oraz wstawić fermentorów do wanny na noc, a przeliczanie ilości potrzebnej wody czy wydajności to dla mnie na razie abstrakcja to mam nadzieję, że piwko będzie pitne. Rozumiem, że fermentację chichą powinienem sobie odpuścić ale nie wiem kiedy lać do butli. Wiem, że WB-06 mają opinię żarłoków wiec ile powinno być Blg? Już mam plan robić następną wareczkę bo TO naprawdę wciąga. Pozdrawiam wszystkich.
  8. niesfiec

    Wężyk

    Jestem przy kolejnym etapie kolokcjonowania sprzętu i przyszła kolej na wężyk z oplotu, który ma robić za filtr. Moje pytanie dotyczy jego długości. Wiem, że gwint ma być 3/4" natomiast spotkałem się w sklepie tylko z długością 40cm i obawiam się, że może być za krótki. Nie wiem szczerze mówiąc czy robią dluższe ale sądzę, że do mojej pierwszej warki (weizen) przydałby się z większą powierzchnią filtracji. Jeśli się mylę to proszę o sprostowanie. Pozdrawiam.
  9. niesfiec

    Wybór sprzętu - prośba o weryfikację

    Czyli reasumując kapslownice dwuramienne jednym służą innym mniej natomiast opinni negatywnych na temat stołowej nie znalazłem. Dlatego skłania mnie to jednak do zakupu tej drugiej z tym, że chciałem się jeszcze tylko dowiedzieć czy to urządzenie będzie stabilne bez stałego mocowania do blatu. PS. Wiem, że prawdopodobnie powielam wątek, ale może ktoś doda jakąś informację, która posłuży nie tylko mnie. Pozdrawiam
  10. niesfiec

    Wybór sprzętu - prośba o weryfikację

    Dziękuję za szybką aczkolwiek nie do końca satysfakcjonującą mnie odpowiedź
  11. niesfiec

    Wybór sprzętu - prośba o weryfikację

    No to bezczelnie podpinam się pod temat. Wciąż jestem na etapie kompletowania sprzętu i przyszła pora na kapslownicę. Naczytałem się trochę na temat GRETY i piszecie że egzemplarz egzemplarzowi nierówny natomiast kapslownicy stołowej nie mam za bardzo gdzie umieścić. Dlatego moje pytanie brzmi. Czym różni się to http://sklep.wes.pl/...produkt&id=162# od standardowej GRETY oraz czy jest to cena godna uwagi? Thanks from the mountain.
  12. niesfiec

    Jaki zestaw wybrać - początkujący

    Z przyjemnością podepnę się pod wątek, gdyż nie chce zaśmiecać forum wypocinami pierwszaka. Jestem na podobnym poziomie jak Patres czyli kompletuję sprzęt ( szczerze mówiąc to podliczyłem dopiero ile to wszystko będzie kosztowało i złapałem się za głowę) i może uda mi się to zrobić w przyszłym miesiącu. Nie mniej jednak zastanawiam się, które piwko będzie mi optymalnie łatwo uwarzyć. Jeśli był kiedykolwiek podobny temat na forum to przepraszam, ale nie znalazłem. Udało mi się gdzieś przeczytać tylko ( nie pamiętam gdzie dokładnie ), że dla niedoświadczonych piwowarów polecane są "górniaki". Mając w głowie plan jak cały proces mogłby przebiegać, sądzę, że największym problem bedzie trzymanie temperatur na określonym poziomie dlatego dla bezpieczeństwa chciałbym zacierać w jednej temperaturze. Czy ktoś mógłby mi coś w tej materii doradzić. Nie proszę o gotowy przepis (z przyjemnością doczytam co i jak) lecz o jakieś wskazówki gdyż nie chciałbym jak to mówią wybierać się z motyką na słońce.
  13. niesfiec

    witam serdecznie

    Na wstępie chciałem wszystkich użytkowników forum powitać bardzo serdecznie i rzec parę słów o sobie. Mam na imię Paweł i pochodzę z Grodziska Wlkp. Miłością do domowego browarnictwa zaraziła mnie moja narzeczona (muszę przyznać, że ów stan rzeczy bardzo mi odpowiada zwłaszcza gdy czytam na forum mniej lub bardziej udane próby przekonania lepszej połowy do otwarcia domowego browaru). Od razu postawiłem sobie parę ambitnych planów - pierwsza moja warka powstanie przez zacieranie - mam zamiar stworzyć najlepsze a świecie piwo grodziskie i nie chodzi tu o konkurs, jedynie o szczere zadowolenie znajomych... ... i w sumie na razie tyle. Na razie jestem na etapie intensywnego śledzenia wątków na forum i powoli kompletowania sprzętu. W razie jakiś wątpliwości będę przypominał o swojej osobie. A relację z robienia pierwszej warki na 100% zdam. Wszystkiego dobrego życzę.
×