Skocz do zawartości

Krzys

Members
  • Postów

    98
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krzys

  1. Krzys

    Gar zacierny

    Dzięki za pomoc. Biorę to cudo.
  2. Krzys

    Gar zacierny

    Ze zdjęciami w tej chwili to problem bo gar został w bagażniku auta coby nie drażnić małżonki . Kosztować ma 30 zł, ale może podeprę sprawę o browarek to coś utarguję. Brakuje w nim włącznika i pokrywki, ale chyba coś dopasuję
  3. Krzys

    Gar zacierny

    Witam wszystkich piwowarów. Potrzebuję rady ( niestety dość pilnej). Temat pewnie był przerabiany na forum, ale mam mało czasu na podjęcie decyzji, a tak na szybko nie mogę znaleźć. Jeśli więc ktoś wykaże się wyrozumiałością i coś podpowie to będę wdzięczny . Przymierzam się do pierwszego zacierania (do tej pory puchy). Sprzęt skompletowany, surowce nabyte, tylko wygospodarować czas - a to będzie najtrudniejsze. Do zacierania i chmielenia zamierzam użyć 30 litrowego aluminiowego gara. Przypadkiem natrafiłem na elektryczny gar z nierdzewki z termostatem. Grzałka 2200W. Jest używany i do małego remontu, ale za niedużą kasę. Myślałem że doprowadzę go do stanu używalności, zamontuję do niego filtrator z oplotu i będę w przyszłości używał do zacierania i filtracji. Nie wiem tylko czy jego wielkość będzie odpowiednia (ma 21 litrów pojemności). Moja wiedza na ten temat jest tylko teoretyczna i kombinuję w ten sposób: standardowa warka ok 4 kg słodów plus ze 12 litrów wody, więc powinno spokojnie się zmieścić. Proszę podpowiedzcie jak jest w praktyce. Czy 21 litrów pojemności wystarczy, czy szukać większego?
  4. Krzys

    Dziwne termometry

    Temat już został przerobiony. Więc ameryki nie odkryłem . A miałem dokładnie teką wizję jak na Twoim zdjęciu. A jak sprawdza się w praktyce?
  5. Dziękuję za pomoc i życzę udanych warek
  6. Krzys

    Dziwne termometry

    Rzeczywiście krótka ta sonda. Wysłałem pytanie do sprzedającego czy można zamoczyć sondę z kablem. Odpowiedział że można, ale może to chwyt marketingowy? A taką rurkę miedzianą to gdzie zdobyć? Ja też zastanawiałem się nad zastąpieniem w termometrze z IKEI,rurką miedzianą (myślałem o przewodzie hamulcowym od samochodu osobowego) tej oryginalnej z nierdzewki . Z jednej strony miedź jest lepszym przewodnikiem, ale z drugiej ta nierdzewna ma cieńszą ściankę, więc nie wiem w sumie jak to by wpłynęło na bezwładność pomiaru.
  7. Krzys

    Dziwne termometry

    Czy ktoś używa może takiego termometru: http://allegro.pl/termometr-pomiar-co-1s-50c-do-150c-gw-fv-bimber-i2960245331.html Kupiłem niedawno taki z IKEA, ale ma dużą bezwładność i oszukuje. Przy wrzątku pokazuje 98 stopni, a w temp. pokojowej przekłamuje w drugą stronę. Może dodanie pasty do sondy pomoże zmniejszyć bezwładność, ale czy poprawi dokładmość i wiarygodność pomiarów? Wracając do pytania z początku: czy ktoś ma jakieś doświadczenia z takim termometrem z allegro? Czy warto wydać więcej kasy, czy będzie to taka sama kicha jak ten z IKEA? Pozdrawiam wszystkich miłośników piwa
  8. Witam. Mam za sobą troszkę doświaddzeń z puszkami. Chciałbym spróbować zrobić piwo z zacieraniem, w związku z czym mam pytanie: jaka jest "trwałośc" śrutowanego słodu? W sklepach z art. piwnymi piszą, że słód śrutują bezpośrednio przed wysyłką. Rozumiem z tego że świeżo ześrutowany słód jest lepszy. Chciałem zrobić zakupy na więcej niż jedną warkę. Niestety z powodu braku czasu (stąd do tej pory tylko puszki) może się okazać, że pomiędzy kolejnymi warkami może upłynąć miesiąc albo dłużej. Czy ześrutowany śłód zachowa swoje właściwości i będzie sie nadawał do użytku? Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za podpowiedzi
  9. Witam. Nie jestem specjalistą, ale robiłem podobne piwo, z tą różnicą że zamiast WES-a był nachmielony jasny ekstrakt w proszku "MISTR SLADEK" 1 kg. Do tego jak u Ciebie 500g suchego ekstraktu i glukoza 800g. Drożdże jakieś najtańsze. Wyszło niezłe piwo (38 butelek), wszystkim smakowało. Pzdrawiam i życzę sukcesów
  10. Witam. Robiłem stouta z brewkita coopersa. Dodałem ekstrakt jasny bruntal 1,7kg. Drożdże dałem te co były w zestawie. Fermentowało w temperaturze pokojowej. Siedziało we wiadrze równo miesiąc. Nie przelewałem na cichą. Wyszło BARDZO DODRE. Do brewkitów powinno się dodawać ekstrakty JASNE! Tak doradzali doświadczeni forumowicze i moje skromne doświadczenia to potwierdzają. Jak chcesz mocniejsze, to zrób trochę mniejszą objętościowo warkę. Powodzenia
  11. No nie masz wyboru z drożdżami. Ja bym przetrzymał w lodówce. Ok, są w lodówce. Mam nadzieję że do rana nie zdziczeją i nie padną z głodu . Dzięki za podpowiedź
  12. Witam. Potrzebuję rady bardziej doświadczonych kolegów. Przed chwilą przygotowałem piwo z ekstraktów. Niestety wyszło trochę za ciepłe żeby dodać drożdży, więc zamknąłem fermentator i wystawiłem na balkon, żeby rano dokończyć. W między czasie nawodniłem drożdże (us-05), bo myślałem że skończę dziś. Czy drożdżom nie zaszkodzi jak będą się nawadniać do rana w zamkniętym słoiku? Schować na noc do lodówki, czy jak???? Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
  13. Z jakiego powodu odradzasz "domestosy" ?
  14. Myślę że kranik jest z założenia nierozbieralny. Wszelkie próby ingerencji to na zasadzie "polak potrafi". To chyba dlatego niektórzy doświadczeni forumowicze piwowarzy odradzają stosowanie kraników. Ja puki co używam, bo wygodnie. Miałem problem z kranikiem zdezynfekowanym wrzatkiem (rozszczelnił się). Rozebrałem, ale nic dobrego z tego nie wyszło. Zawór który zamierzam urzywać do następnych warek wrzucam w pozycji otwartej do fermentatora z jakimś środkiem do czyszczenia kibla zawierającym chlor i mam nadzieję że to wystarczy
  15. Dziękuję za rady. Zastosuję się.
  16. Witam i pozdrawiam wszystkich piwnych pasjonatów. Przed ośmioma dniami nastawiłem piwo pszeniczne na bazie ekstraktów niechmielonych WES-a. Drożdże mauribrew weiss, temperatura 20-21 stopni. Początkowe blg 11,5-12. Piwko zaczęło żwawo bulgotać po ok.15 godzinach. Żwawe bulgotanie trwało nieco ponad dobę, po czym wyraźnie zwolniło, wręcz zanikło. Pomiar wykazał 5 blg. Pobujałem trochę fermentatorem, co poskutkowało nieznacznym przyspieszeniem tempa bulgotania na krótki czas. Później było sporadycznie. Od wczoraj cisza. Kolejny pomiar - 4,5 blg. Pierwszy raz robię pszeniczne, więc nie wiem czy taki wysoki poziom blg to normalne, czy powinienem podjąć jakieś działania żeby pomóc drożdżom. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie
  17. Ok, racja, zła interpretacja opisu. Mój błąd. Dzięki za podpowiedź. Za tydzień planowałem stouta właśnie z ciemnym ekstraktem i mogłaby wyść ropa naftowa . Dokupię jasny, a ciemny zostanie na inną okazję.
  18. Witam. Nie chcę się wymądrzać, mam niewielkie doświadczenie, ale tutaj podają trochę inaczej:http://www.browamator.pl/szczegoly.php?Ekstrakt_slodowy_Muntons_Dark_-_Ciemny_-_15_kg&przedm=6172607&grupa_p=6&pwd[6]=%2F163929%2F164395%2F183072&sortuj=kod
  19. Witam. Potrzebuję rady bardziej doświadczonych kolegów. Kupiłem chmielony ekstrakt słodowy w proszku 1 kg (mistrz sladek). Według opisu dodając 1 kg cukru można uzyskać 20l. piwa. Planowałem zastąpić cukier 0,5 kg ekstraktu niechmielonego i 0,5 kg glukozy. Niestety brak szczegółowych instrukcji i nie wiem czy powinienem po rozpuszczeniu w wodzie trochę to pogotować a potem uzupełnić zimną wodą do 20 l. czy tylko rozpuścić w gorącej wodzie i odpuścić gotowanie. Czy kilkuminutowe gotowanie nie zaszkodzi? Z góry dziękuję za wyrozumiałość. Wiem że pytanie może się wydać dziecinne, ale każdy kiedyś zaczynał
  20. Witam wszystkich. W temacie piwa domowego dopiero zbieram doświadczenie, jestem po dwóch brewkitach. Chciałbym poradzić się bardziej doświadczonych kolegów w kwestii przygotowania butelek do rozlewu. W moim wykonaniu to dość żmudny proces, a wygląda mniej więcej tak: 1. Kilkugodzinna kąpiel w wannie (odpadają stare naklejki i mięknie bałagan wewnątrz). 2. Do każdej butelki porcja płynu do naczyń z wodą i czyszczenie szczotką do butelek, płukanie. 3. Niestety zabiegi te nie załatwiają tematu farfocli na dnie butelek. Wsypuję więc do każdej butelki (nawet tych bez farfocli) porcję ryżu i intensywnie potrząsam. Następnie kolejne płukanie. Butelki wyglądają już ślicznie. 4. Wrzucam do piekarnika 130 stopni ok. 40 minut. Studzę na balkonie. 5. Rozrabiam pirosiarczyn sodu (ok 3-4 litry roztworu), wlewam do kilku butelek do pełna i po kilku minutach przelewam do następnych, znowu kilka minut i następne butelki itd. W tym momencie wszystko wydaje się ok, tyle że na ściankach wewnątrz butelek pozostają krople roztworu pirosiarczynu. No i tu mam dylemat : czy ten śladowe ilości nie zaszkodzą drożdżom które w butelkach mają jeszcze trochę popracować? Żeby nie tracić czasu na wysychanie przechodzę do kolejnego etapu: 6. Znowu do piekarnika - tym razem ok 70 stopni i po kilku minutach butelki są suche. Można ostudzić i rozlewać. Ale tu kolejny dylemat : czy podgrzewając butelki nie osłabię bądź nie zniweluję działania pirosiarczynu? Mam wrażenie że trochę z tą dezynfekcją przesadzam. Z czego zrezygnować, co usprawnić??? Jeszcze jedno pytanie: czy roztwór pirosiarczynu sodu po przepłukaniu butelek można zlać do słoików, pozakręcać i wykorzystać do dezynfekcji przy rozlewaniu następnych warek? Z góry dziękuję za wyrozumiałość. Jak już pisałem jestem początkujący i chętnie skorzystam z Waszego doświadczenia
  21. Prawda, jest na półkach trochę zielonych, ale pamiętam jak dziś, czasy kiedy trzeba było robić słodkie oczy do ekspedientki, żeby sprzedając nam browarki, omijała te zielone.
  22. Witam. Od kilku dni w piwnicy bulgocze pilsener coopersa (temperatura w pomieszczeniu 10-12 stopni). Chciałbym się dowiedzieć czy po przelaniu do butelek piwko powinno jakiś czas "pogrzać się" w temperaturze pokojowej, czy od razu do piwnicy? I jeszcze jedno głupie pytanie: czy można przelewać piwo do zielonych butelek? W dawnych czasach zrezygnowano z rozlewania pospolitych sklepowych piw w zielone butelki z powodu krótszej trwałości. Jak to się ma do piwa domowego?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.