Skocz do zawartości

Krzys

Members
  • Postów

    98
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krzys

  1. Według mnie z wyprażaniem jest mniej roboty niż z płukaniem pirosiarczynem, czy też psikaniem do każdej butelki oxy, czy co kto tam lubi. Cała praca sprowadza się do ułożenia odpowiedniej ilości butelek w piekarniku. Ja robię to zawsze w dzień rozlewu. Temp. 150 stopni przez 40 minut. Trzeba tylko pamiętać, żeby zrobić to odpowiednio wcześniej, bo butelki potem stygną jakieś 5-6 godzin. Przez ten czas nie otwierać piekarnika. W trakcie rozlewu biorę butelki bezpośrednio z piekarnika, więc roboty przy tym niewiele. Ale oczywiście każdy ma swoje zwyczaje i argumenty. Nie wiem w jakiej temperaturze Twoje piwko fermentowało, być może rzeczywiście jest już po sprawie, ale nie śpiesz się z butelkowaniem. Na pewno korzystniej będzie zabutelkować 3 dni później, niż 1 dzień za wcześnie. A jak poczeka tydzień dłużej, to też mu nie zaszkodzi. Po zabutelkowaniu trzymam piwo w domu ze 2 tygodnie (nie licząc dolniaków). Później do chłodniejszej piwnicy. Warto zabutelkować jedno do małej butelki plastikowej. Nie pamiętam od jakiego napoju są takie 0,33l. Można wtedy "namacalnie" kontrolować nagazowanie. 5 gram cukru na butelkę może być za dużo. Kranik po wrzątku może się rozszczelnić. Tak stało się w przypadku mojego kranika, więc nie polecam tej metody. Rurka od zaworka po wrzątku trochę się zdeformowała i zrobiła matowa. Mimo to zaworek działa, ale więcej w ten sposób jej nie traktowałem. Kapsle wrzątkiem - ok
  2. Jak pozwolisz im się zbyt długo "aklimatyzować" w temp. 22 stopni, to może z tego nie wyjść lager . Moim zdaniem powinieneś schłodzić brzeczkę przed dodaniem drożdży do takiej temperatury, w jakiej drożdże będą pracować. Fermentor od razu do zimnego pomieszczenia. Nie zapomnij o dobrym napowietrzeniu przed dodaniem drożdży. Powodzenia
  3. proponuję tej rady posłuchać
  4. z 20 listopada to chyba jeszcze w miarę młoda ta gęstwa...
  5. Krzys

    ciemne imbirowe

    Dziękuję za zainteresowanie i podpowiedzi
  6. Krzys

    ciemne imbirowe

    Czy ktoś podpowie jakich słodów użyć i jak zacierać piwko jak w temacie? W sklepie CP jest taki zestaw z ekstraktów, a ja chciałbym zrobić z zacieraniem. Do tej pory bazowałem na gotowych zestawach skomponowanych przez sklep, mam za małe doświadczenie, żeby samemu wymyślić . Może za słabo szukałem, ale nie udało mi się znaleźć nigdzie receptury. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam koleżanki i kolegów
  7. I to jest słuszna koncepcja! A ten wężyk to se nawet możesz założyć nie zamiast rurki, ale na rurkę, jeśli chcesz żeby bulkało Mój fermentor ma wymiary 38 cm wysokości i 38 cm średnicy. Do tego wystają trochę rączki do przenoszenia (z rączkami ok 41 cm), czyli spokojnie zmieścisz. Ja bym dał trochę grubszy styropian niż 2 cm. i możesz robić dolniaki dzięki mrożonym PET-om (sprawdzone). Do większości górniaków też bym proponował mniej niż 20-22 stopnie. Czyli bierz się do roboty i powodzenia
  8. Niech dobrze służy. Zrób z niego właściwy użytek
  9. Jak dla mnie to nierdzewka, ale pokażę zdjęcia specowi od nierdzewki i spawania, niech się wypowie. Dam znać. Wyrok zapadł: Nierdzewka!
  10. Jak dla mnie to nierdzewka, ale pokażę zdjęcia specowi od nierdzewki i spawania, niech się wypowie. Dam znać.
  11. Polecam doczytać też troszku o tym http://www.wiki.piwo.org/Fermentacja_brzeczki#Testowanie_fermentowalno.C5.9Bci_i_stabilno.C5.9Bci_brzeczki Może okazać się przydatne za jakieś 3-4 tygodnie
  12. Wstaw zdjęcie, to może ktoś zgadnie z czego jest Twój gar. Przyszło mi do głowy, że może sposób wykonania coś podpowie. Garnki z aluminium są raczej grubsze niż ze stali. W związku z tym te stalowe mają wyraźnie wywinięte, pozawijane ranty (tam gdzie kładziesz pokrywkę), w celu usztywnienia konstrukcji. Mam w domu 2 aluminiowe. Mały (3 litry) ma rant zupełnie prosty, a duży (30 litrów) bardzo delikatnie wygięty.
  13. Aleś się uparł . Jak owiniesz workiem, to stracisz tę ogromną powierzchnię. Ten wymiennik ciepła zadziała prawidłowo pod warunkiem, że brzeczka będzie miała bezpośredni kontakt z radiatorem. Wyobraź sobie, co się stanie, jak owiniesz workiem chłodnicę w samochodzie i pojedziesz w trasę. A tych plastików to się nie da zdjąć. No, może tylko jeden raz . To nierozbieralna całość.
  14. czyli ile Blg powinno być żeby było "OK"?! Czy chodzi wam o taki? (podaje przykład z tego sklepu bo jest blisko) http://www.sklep.piw...imator-784.html W sumie wychodzi niewiele drożej (7zł->14zł) więc mogę spróbować, bo glukozy jeszcze nie kupiłem mam tylko puszkę "Amber Lager Brewkit 1,7kg Gozdawa". I jeszcze jedna sprawa. Podana jest wartość koloru takiego ekstraktu, więc nasuwa się pytanie czy z połączenia tych kolorów nie wyjdzie... kupa. Dawno temu mądrzy ludzie pisali, żeby do brewkita dodawać ekstrakt jasny, a nie ciemny.
  15. A ja kiedyś razem z porcją chmielu wrzuciłem do gara wagę kuchenną, którą chwilę wcześniej ów chmiel odważałem. Jakoś tak nie chciało mi się skorzystać przy tej czynności z talerza, czy innej miseczki, tylko sypałem bezpośrednio na wagę. Potem, nad garem, złośliwie wymskło mi się z ręki. Kilka minut trwała akcja ratunkowa, poprzedzona poszukiwaniem jakiejś "wędki". Waga trochę się stopiła, ale piwo wyszło ok, nikt się nie zatruł
  16. Fermentacje rób bez rurki tylko przykrywaj pokrywka lekko nie domknietą. A co by to zmieniło w tym konkretnym przypadku?
  17. Nie prawda, w puchach jest sporo niefermentowalnych cukrów, dlatego też one tak nisko nie schodzą, jeśli pomiary w przeciągu 3 dni będą wskazywały 5, to znaczy, że fermentacja się zakończyła. Masz pewnie większe doświadczenie, ale pierwszy raz spotykam się z taką teorią. Czytałem (chyba na tym forum- ale nie jestem pewien), że puszki schodzą bardzo nisko i zgadza się to z moimi doświadczeniami. Zapytam serio i bez podtekstów, czy tam innej prowokacji , jakie masz doświadczenie w brewkitach i czy miałaś podobne przypadki? Ja za speca się nie uważam, brewkitów zrobiłem niewiele. Ostatnim z nich był stout coopersa. Stał sobie latem w piwnicy w temperaturze ok 20 stopni przez 19 dni i stanął na 4,5 blg, pomimo bardzo burzliwego początku fermentacji. Myślałem że już po wszystkim, więc przyniosłem do domu żeby rozlać. Jednak drożdże miały inne plany i znowu ruszyły. Po tygodniu zeszło do 2blg, co i tak było najwyższą wartością ze wszystkich moich brewkitów. Piwko wyszło super . Zdrówko I oby się nie okazało, że koledze piwko dofermentuje w butelkach
  18. Trochę długo jak na puszkę 12blg. A temperatura jaka? Zrób jak radzi kolega mikun87
  19. Tak raczej następnym razem nie powtórzę takiego błędu. W ogóle dzięki wszystkim za rady. Teraz zastanawiam się czy jest bardzo głupim pomysłem przelać piwo do innego fermentora, przy okazji zabutelkować z 2-3 butelki żeby zobaczyć co się będzie działo, powiedzmy przez następny tydzień? W tym wątku więcej przepychanek niż rad. Ja na Twoim miejscu próbowałbym nakłonić drożdże żeby dojadły co powinny dojeść. 5 blg to za dużo. Przelanie piwa jest jakąś opcją, bo przy okazji trochę się napowietrzy i drożdże się ruszą. Może pomóc, ale pamiętaj o czystości, bo wszelkie zabiegi tego typu niosą ryzyko infekcji. http://www.wiki.piwo.org/Fermentacja_brzeczki#Problem:_niedoko.C5.84czona_fermentacja - to poczytaj.
  20. U mnie mieszanie "dość mocno" trwa kila minut, na powierzchni powstaje sporo piany, wtedy daję uwodnione wcześniej drożdże. Może w Twoim przypadku tu jest pies pogrzebany. Robiłem kilka piw z puszek, wszystkie zeszły w granicach 1 blg. Na wiki znajdziesz jak można próbować się ratować. Następnym razem polecam zrobić test FFT
  21. Brewkit powinien zejść niżej. A jak zadawałeś drożdże? Napowietrzyłeś brzeczkę?
  22. A nie lepiej wyprowadzić końcówki chłodnicy do góry i zrobić nacięcia z brzegu w pokrywce? Nie musiałbyś martwić się uszczelnieniem
  23. Kiedyś robiłem takiego stouta i też z przygodami. Drożdże użyłem te dołączone do puszki. Fermentacja na początku była bardzo burzliwa, piana wyłaziła przez rurkę. Po 19 dniach w piwnicy, w temp 19 stopni, przytargałem wiadro do domu, żeby rozlać. Planowałem zrobić to następnego dnia, jak się trochę ustoi po przeniesieniu. Jednak moje piwko miało inne plany i zaczęło dalej fermentować. Blg spadło po kilku dniach z 4,5 do 2,5. Wtedy jeszcze nie robiłem testu FFT, a mogłoby to uchronić mnie przed taką niespodzianką. Teraz robię FFT przy każdym warzeniu. . W sumie piwko wyszło bardzo dobre. Smakiem się nie sugeruj na tym etapie. A skąd pomysł, że już nie fermentuje? Tak jak pisał kolega Bzdzionek, sprawdź blg po np 3 dniach. Jak nic się nie zmieni, to ja bym pobełtał fermentorem. A w jakim tempie temperatura spadła z 32 do 20°C? Drożdże nie lubią szybkich zmian, zwłaszcza w dół.
  24. Moim zdaniem ma to sens. Głównie dlatego, że zdobędziesz nowe doświadczenia. Wciąż się uczymy. Powodzenia. I nie zapomnij podzielić się spostrzeżeniami.
  25. Dawno temu na tym forum przeczytałem wypowiedź bardziej doświadczonego kolegi, że do brewkita dodaje się jasny ekstrakt, a nie ciemny itp. Brewkit nie wymaga tego rodzaju ulepszeń. Za to dochmielić podobno warto.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.