Skocz do zawartości

Tupta83

Members
  • Zawartość

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2012
  • Miasto
    Chorzów

Kontakt

  • Imię
    Tupta
  • Komunikator
    1898990
  1. co wyjdzie z takiego zasypu?

    no pewnie już się mozesz pochwalić jak smakuje
  2. cholera bart3q miałeś racje, mój spłwik idzie na dno, więc pomiary są delikatnie mówiąc zakłamane
  3. Aż wstyd się przyznać ale nie, stoi w fermentatorze i czeka na zniesienie do chlodnej piwnicy.
  4. JacekKocurek, nie biorę tego do siebie, raczej traktuje to w ramach żartu, ale tak serio serio, jestem dużym fanem portera i biorąc pod uwagę że już pare razy zacierałem i w nie tylko w mojej opinii to co popełniłem było niezłe, sądziłem że dam radę zrobić portera, szczególnie po siedzneiu w tematach porterowych na forum przez 3 dni (troche eksperymentalnie bo nie planowałem użycia ekstraktu ale wygotowanie nadmiaru warki), ale jednak. ot, coś nie wyszło, prawdopodbnie skończy się na dry stoucie (tylko że w takim wypadku chyba użyję "górniaków" a nie "dolniaków" ktoóre planowałem wrzucicć do portera - możecie zająć stnaowisko w tym temacie, bo w sumie odtychczas wsyztskie stouty robiłem jako górne) a co dospławika to iowszem mierzyłem spławikiem i nie pomyślałem o tym by go sprawdzić. Oczywiście sprawdzę (dzięki bart3q),
  5. Mrzon, nie chodziłlo o dodanie kestraktu, którego faktycznie nie dodaje, a o ilość wody przewidzianą na zacieranie przy takiej ilości wody, i o to że było jej stanowczo za mało przy wysładzaniu i jeszcze o to że była za chłodna i jeszcze o to że niebo jest niebieskie (choć nie zawsze). JacekKocurek No "KATASTROFALNA" czy też nie, niech ci tam będzie a ilością warek się nie ma co chwalić... (ale w tajemnicy powiem ci że z moich zapisków wynika jakoby to było 9 zacieranie więc możesz po mnie jechać ) ponury fermentaThor Koniec końców wyjdzie dry stout (dzięki za podpowiedź) A teraz ze wszystkich rad jakich mi udzieliliście, a za które bardzo dziękuję, widzę że następny porter będzie: - warzony w większym naczyniu lub z mniejszą ilością słodów (powinno to zwiększyć wydajność bo faktycznie trzeba było ostro cały czas mieszać gęsty zacier by wyrównywać temperaturę), - wysładzany wodą o wyższej temp. (miałem nie pisać ale napiszę, około 2 w nocy jak się brałem za wysładzanie to z pełną premedytacją miałem to już w d... więc tutaj sam sobie jestem winny, jeśli by to postrzegać w tych kategoriach ), - prawdopodobnie dodam na koniec ekstraktu, lub dłużej pogotuję Taaaa i to by bło na tyle.
  6. No ok. mało wody ale np w przepisie Wojtka Piaseckiego-wieliczko (woyteck) na 8,5 kg słodu jest zacieranie w 17L i wysładzanie do uzyskania 20L + 1,5kg ekstraktu. Stąd moje pytanie o ekstrakt (przypuszczam studiując przepisy, że mam go za mało). No ale dobra, wyszło mi jak wyszło pytanie co jeszcze, oprócz sugestii z ilością i temperaturą wody sugerujecie. Co do długości przerw i ilości wody, to jest to mój pierwszy porter więc generalnie czasy przerw i całą resztę wziąłem z gotowego przepisu ( a przepisów studiowałem kilka). Poza tym jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz Jakieś piwo zawsze wyjdzie. Porter nie dzisiaj to może jutro. 19Mateusz87 - sugerujesz że nie jest tak źle z wydajnością ? Czyli na przyszłość albo od razu 1,5kg ekstraktu przewidzieć albo więcej slodu + więcej wody = większy gar
  7. Witam, to chyba dobre miejsce na tego posta (troche tego dużo ale starałem się zawrzeć max informacji). Otóż zachciało mi się w końcu uwarzyć portera, skład i przebieg jak poniżej PORTER BAŁTYCKI 22blg Słody pilźnieński 3kg monachijski 2 kg Wiedeński 1kg Pal ale 1kg caramunich 1 kg czekoladowy ciemny 0,25kg miał być na końcu ale się nie zmieścił do gara karmelowy jasny 0,5 Zacieranie w 18L wody Tak miało być: 52°C przez 20 min 62°C przez 15 min 70-72°C przez 45 min 78°C przez 5 min i filtracja Tak było (dokładnie): 55°C dodaje słody 17:05 temp spadla do 50°C 17:26 podgrzewam, do 62 °C 17:40 mam 62 °C 17:55 podgrzewam do 72°C 18:11 mam 72°C stopnie 18:55 pozytywna próba jodowa warzymy dalej 01:01 dalej pozytywna próba jodowa ale zlałem brzeczkę do fermentatora + wysładzanie 4,5 litrami wody o temp. około 55 °C chmiel marynka 40 g, lubelski 25 g (granulat) chmielenie: marynka 60 min lubelski od 30 min Na koniec wyszło gdzieś 16L o gęstościci 16blg Dlaczego tak mało przy tak cholernie długim czasie zacierania no i ta pozytywna próba jodowa . Ostatni słód już mi nie wszedł do gara czy tu czasem nie ma błędu ze zbyt małym naczyniem, czy źle dobrałem ilość wody do zacierania? No i na koniec trzeba by było dodać teraz ekstraktu żeby dobić do 22 blg. Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć ile, mniej więcej, tego ekstraktu trzeba dodać? Mam w domu taki ciemny z WESa, w słoiku jest 0,14 kg, nie będzie to za mało?
  8. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    no i coffe mlk stout wyszedł jak się patrzy. Po wypiciu już paru butelek mojego specjału i porównaniu go z Herą z Olimpu i Sweet cow z AleBrowaru stwierdzam: - 150g kawy dało bardzo wyrazisty i zajefajny smak kawy, jeśli się lubi mocną kawę (oprócz mnie próbowało go 5 osób i póki co zero negatywów.) - 1kg laktozy daje na prawde delikatny mleczny posmak, nawet się zastanawiałem czy nie za słaby, ale w Herze i słodkiej krowie, słodki posmak jest jeszcze mniej wyczuwalny więc w sumie jestem usatysfakcjonowany. - piwko wyszło klarowne, o ciemnej, wręcz czarnej barwie, fajnie się pieni... no nie wiem co tu więcej doodać. Następnym razem jesli już będę modyfikował ten przepis to poza modyfikacjami podanymi w trakcie wątku, rozważam, na prośbę żony która nie lubi mocnej kawy, zmniejszenie dawki kawy. A teraz tak żeby się NIKT NIE URAZIŁ, ZRAZIŁ I OBRAZIŁ. To mój pierwszy coffe milk stout w życiu, pomimo tego że wczesneij chciałem spróbować jakiegoś kupnego to nie udalo mi się żadnego dostać . Natomiast próbując swojego CMSa, Herę i SC, stwierdzam że w moim piwku mleczny posmak + posmak kawy są najlepiej zakcentowane i wyczuwalne. Także jesli ktoś planuje popełnić warkę wg mojego przepisu (gorąco polecam) a ma odniesienie to wie czego się spodziewać.
  9. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    ok , 4 tygodnie cichej, piwko spadło do 4 blg więc najwyższy czas butelkować (choć ono wciąż sobie bulgocze i to tak cakiem nieźle co mnie dziwi bo to taki pierwszy przypadek u mnie że tak długo stoi i jeszcze jest takie aktywne). Po otwarciu pokrywy fermentatora trochę się przeraziłem widząc bańki na całej powierzchni pełne "czegoś". Ale piwo jest ok, a raczej takie się wydaje być po spr, zero kwasów. Smakowo kawa zdominowała wszystko, na przyszłość dodam jej zdecydowanie mniej, niestety próbując jedynie jednej łyzeczki nie wyczułem posmaku "milk"... Mam nadzieję że po kilku butelkach się to zmieni... Póki co zmykam butelkować.
  10. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    Troche się tej kawy już wypiło w/na różnych zadupiach świata, więc moim zdaniem zależy co lubisz. Co do czystej "arabiki" to hmmm: http://kawa.kipme.pl/strona/gatunki-kawy.html Nie wiem na ile żetelny jest opis poszczególnych odmian ( w palarni na bank powinni wiedzieć co mają i jak smakuje), ale ze swojego doświadczenia wiem że arabica arabice nie równa, więc jeśli nie wiesz jakiej dodać to dadaj takiej jaką pijesz i lubisz. Nezrok, WIELKIE DZIĘK IZA INFO O LAKTOZIE, piwko geruje dalej
  11. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    Już 2 tydzień cichej minął a piwko ustabilizowało się na 5blg. W zasadzie już praktycznie nie gazuje więc chyba najwyższa pora na przelewanie. Troche mnie tylko te 5blg martwi czy czasem nie zrobię sobie 2 skrzynek ganatów... Z drugiej strony kilogram laktozy w środku więc może te 5 jest ok. Jakieś sugestie?
  12. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    Aleście sie rozpisali Oczywiście to b. dobrze. Ja wczoraj dodałem 500g laktozy, uprzednio zagotowanej w 0,5L wody. Dzieki wsyztskim za zajecie stanowiska / podpowiedzi. Jak wyjdzie za słodkie to trudno, poświęcę się io też wypije . Póki co w fermentatorze prawdziwa burza może nawet wojna... A co do tej kawy, wydaje mi się że jak ją dodać na ostatnie pare minut chmielenia i ona się gotuje to i tak uzyskuje się podobny efekt jakl z ekspresów ciśnieniowych. Co do ilości kawy w warce to myslę że to kwestia gustu degustatora jedni wolą bardziej kawowe inni mniej i nie ma się o co spierać. Proponuję to omówić w realu przy paru butelkach
  13. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    Włąśnie dorwałem etykietkę z "olimpijskiej Hery" http://browarolimp.pl/piwa-z-olimpu/hera/. Wychodzi na to że ona tylko sybillą jest chemilona. Napiszę do browaru, może się podzelą ilością chmielu. Ten chmiel mi coś pokoju nie daje co prawda ostatnio głównie pijam IPY (IPA), stąd może brak charakterystycznej goryczki w milk stoucie mi przeszkadza. Niestety Panowie z Olimpu nie podają też ilości laktozy... oj będzie chyba mail .
  14. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    beu nie wiem czy laktoze trzeba sterylizować, nie sądzę by była czymś zanieczyszczona, póki co worek leży i czeka na moją decyzje, wsypać czy nie wsypać. Co do kawy to z tego co piszecie to moje 150g nie wypada tak źle. Natomiast chyba zdobędę piwo z browaru olimp, bodajże Herę i spr, czy to podobne wyszło wkońcu czy nie.
  15. taki sobie dziwny milk stout&coffe :)

    Witam Mój stout już w fermentatorze. Od przepisu który podałem zrobiłem małe wyjątki: - płatków owsianych dałem 400g a nie 500 (takie opakowanie zakupiłem nie przyglądajać się za zspecjalnie) - niestety przy chmieleniu okazało się, o zgrozo, nie ma marynki w domu ... nie wiem jak nie wiem gdzie i dlaczego, ale w zamain użyłem sybilli (Myślę by marynki ew. dodać na cichą żeby zwiększyć goryczkę). - Lubelski chmielił tylko 15' Kawy wsypałem 150g na ostatnie 3min. Brzeczki finalnie wyszło 28L, zawartość ekstraktu 14,5°blg (celowałem w 15° więc i tak jest nieźle). Najważniejsze, stout wyszedł mega kawowy (dobry jeśli się lubi mocną kawę ale następnym razem dam połowę z tego), tylko tej słodkości mi ciut brakuje i tu zastanawiam się czy jeszcze dzisiaj szybko nie dosypać 0,5 kg laktozy. Powinna się rozpuścić i nie co polepszyć odczucie słodkości. Poza tym mam to co chciałem (no może za wyjątkiem chmielu). Jak myslicie?
×