Jump to content

zeloth

Members
  • Content Count

    13
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Gwieździsty
  • Rok założenia
    2011
  • Liczba warek
    3
  1. Niby, ale żadna butelka mi nie wybuchła i smak dobry, więc nie będę się rozdrabniać na mierzenie 4 g glukozy.
  2. Do butelek wsypuję cukier/glukoze z takiej miarki co była w zakupionym zestawie. Zarówno cukier jak i glukoze wsypuje z miarki środkowej, odpowiada ona 4g.
  3. Piegowata bardzo ważne aby umyć te butelki przed rozlewem. Ja zawsze po wypiciu piwa myję butelkę, aby mi w niej nic nie urosło i póżniej przed rozlaniem myje jeszcze raz. Do tej pory zrobiłam Lager, European Lager, Traditional Draught. Wszystkie robiłam tak samo - pucha, cukier, glukoza do butelek (bo mam jeszcze glukoze jak się skończy to do butelek poleci cukier). Wszsytkie były dobre, o niebo lepsze od tych sklepowych szajsów (Lech, Tyskie, Heineken) i tych regionalnych też (Fortuny, Kormorany itp). Z moich piw najmniej smakował mi Lager może dlatego że, to było moje pierwsze i z pewną
  4. Witaj piegowata ja robię piwo tylko z brewkitów, bo łatwiej, szybciej i mi zupełnie wystarcza. Używam do tego zestawu kupionego na allegro z jednym pojemnikiem. Czytałam że piw z brewkitów nie trzeba nastawiać na cichą fermentację tylko po burzliwej do butelek. Ja rozlewam gdzieś tak po dniu, dwóch od ustania bulgotania, tj. jakieś 10 dni od nastawu brzeczki. Jak już wcześniej ktoś pisał najpierw wsypuję cukier/glukoze do każdej butelki potem zlewam piwo.
  5. Dziękuję za podpowiedzi. To nie będzie moje pierwsze piwo, tylko 4. Wszystkie robie z brewkitów. Nie mam warunków ani chęci na zacieranie. A piwa z brewkitów i tak są o niebo lepsze od tych napojów piwopodobnych w sklepach. Do tej pory robiłam lagery i do brzeczki dodawałam cukier, a do butelek glukozy. Ponieważ teraz mam te piwa troche inne troche ciekawsze to chce spróbować właśnie ze słodami. Pójdę za radą Gold Ekspert i najpierw zrobię Bittera. A propos instrukcji - w instrukcji zamieszczonej w brewkicie pisze by dodać cukru ani słowa o zameinniku słodowym. Natomiast na opakowaniu
  6. Witam, na cieplejsze miesiące zamierzam nawarzyć sobie piwa pszenicznego. Mam brewkit - Wheat Coopersa i tam sugerują dla lepszego efektu zakup Light Dry Malt 500 g. I tu mam zagwostkę - no bo jeśli piwo pszeniczne to chyba ekstrakt słodowy powinien być też pszeniczny, czy może się myle? I drugie pytanie: czemu tylko 0,5 kg? Jeśli ma to być zamiennie z cukrem to jak kilo cukru to chyba ekstraktu słodowego też 1 kg? Mam też drugi brewkit English Bitter i tam polecają dokładnie ten sam ekstrakt. I tu już naprawdę muszę napisać wtf!? do pszenicznego i bittera ten sam ekstrakt słodowy? Albo
  7. Właśnie . Czytałam, że kilku osobom rozerwało te butelki. Może dodali za dużo cukru, a może coś w tym jest. Ja wolę nie ryzykować. Za dużo dobrego bym straciła
  8. Będzie dobrze. Też mamy Grete i też mąż do końca się z nią siłuje. My rozlewamy nasze piwo w różne butelki: Ciechan, Raciborskie, Krzepkie nawet Wiśnia w Piwie się zdażyła i było ok. Słyszałam, że tylko butelki bezzwrotne się nie nadają do ponownego używania.
  9. Ja dodaję 0,4 cukru do butelki 0,5 litrowej. Wsypuję cukier do wszystkich przygotowanych butelek i rozlewam piwo przy pomocy kranika w fermentatorze. Pięknie się leje i nic się strasznie nie pieni. Aby cukier się ładnie rozszedł po zakapslowaniu obracam pare razy butelke. Z tego co się orientuję 0,4 cukru to standart dla butelek 0,5 niezależnie od rodzaju piwa
  10. bielok - tak było. Po 4 dniach przestało jak ja to mówię bąblowac, a że nie mamy pojemnika na cichą i jest ona niebezpieczna (ryzyko zakażenia) to od razu poszło na refermentację do butelek. To może też byc powód czemu smak drożdży jest tak wyraźnie wyczuwalny w piwie.
  11. Dzięki za odpowiedzi. Ponieważ piwo jest pitne, będziemy je pili i nadal warzyli. Na razie z brewkitów bo kupiliśmy hurtowo 5 puszek, potem przejdziemy chyba na zacieranie. Mąż po wypiciu butelki stwierdził, że jest zacne i ma moc Mam jeszcze pytanie: czy do puszek opłaca się stosowac coś innego niż cukier (ekstrat bądź słód) czy smaku z puszek to i tak znacząco nie polepszy i dopiero na zacieranym warto poeksperymentowac?
  12. mahho - właśnie i drożdże zżerają cały tlen i dla pleśni nie pozostaje już nic, tak myślę. Wydaje się nie możliwe, aby w ciągu niespełna 18 godz powstało tyle pleśni. admiro - po rozlaniu obracaliśmy by cukier się rozszedł. Wg instrukcji z Coopers'a butelki 4 dni muszą stac w temp. pokojowej, mąż chce je przez ten czas obracac to niech obraca (chyba lubi obracac ) josefik - oto zdjęcia, tylko jakośc kiepska bo z komórki. Drugie zdjęcie to te brudy na talerzu po przelaniu z butelki do kufla przez sitko. Jak dla mnie nie jest to pleśń - brak zieleni, brak włochacizny takiego puszku pleś
  13. Witam, jestem tu nowa, a więc zacznę od początku Postanowiliśmy z mężem zająć się nowym hobby - robieniem własnego piwa (bo to sklepowe jest jakieś takie niedobre ). Zakupiliśmy zestaw piwowara i na pierwsze koty za płoty poszły brewkity Coopers. Pierwszy zrobiliśmy Lager - nastaw brzeczki 28 maja, butelkowanie 2 czerwca. Od tego czasu butelki leżą w piwnicy i dojrzewają. Wczoraj rozlaliśmy do butelek naszą drugą warke Heritage Lager. Butelki stoją na razie w kuchni, aby je codziennie obracać i tu pojawił się zonk. Otóż w butelkach coś pływa. Nie we wszystkich, ale w około 10 (butelek
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.