Skocz do zawartości

Undeath

Members
  • Zawartość

    7013
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Undeath

  • Urodziny 29.10.1988

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Undeath warzone na uboczu
  • Rok założenia
    2011
  • Liczba warek
    ¯\(°o°)/¯
  • Miasto
    Bytom Odrzański

Kontakt

  • Imię
    Krzysztof

Ostatnie wizyty

7462 wyświetleń profilu
  1. Przeciekający kranik

    Ja bym reklamował. Widać, że otwór jest za duży. Jak sam nawiercam otwory pod kraniki to widzę że nie wolno przesadzić i kranik powinien wchodzić w nie z problemami - wkręcać się. Jak całość z gwintem wchodzi bez problemu to zrobili za duży otwór = reklamacja bo produkt nie spełnia wymagań. Do tego jak takie coś ma działać jak ma luzy? Sory ale kranik pracuje przy otwieraniu i zamykaniu i nawet jak to usztywnisz taśmami uszczelkami czy klejem na gorąco z czasem się to zużyje i odpadnie i będzie ciekło jak ciekło. Szkoda czasu na naprawy jak ewidentnie z twojego opisu wynika, że dostałeś bubla. Tak przy okazji - uszczelka powinna być od zewnętrznej strony. Te uszczelki nie wyglądają mi na silikonowe i raczej bym nie chciał żeby miały kontakt z piwem/brzeczką. Od środka idzie tylko nakrętka, przykręcona na maksa.
  2. Garnki 50L nierdzewka

    Zdolna Albo ucha słabo przyspawane.
  3. Rozlew z kega Cornelius do butelek PET, 'carbonation cap'

    Nie no Daniel ja wiem, że ta głowica trochę jest bez sensu przy butelkach szklanych I szczerze koszty rosną więc albo inwestycja w nalewarkę przeciwciśnieniową albo beerguna jest jednak optymalna. O temperaturze też wiem, że im niższa tym lepiej dla transferu. Generalnie nalewam mega schłodzone piwo z kranu w butelki to mogę maks 4-5 dni je trzymać w lodówce potem traci już swoje właściwości i szczerze na obecnym etapie mi to nie potrzebne. Cierpi trochę to piwo na niedogazowanie momentami ale aż tak tego się nie odczuwa jak się delikatnie je ogrzeje. Co do konkursów jak wystawiam piwo to wolę rozlać cała warkę do butelek niż bawić się w nalewanie z kega. Niestety przy przelewniu z kega dużo rzeczy może pójść nie tak - piłem piwa od Macieja z Beerguna i miały niektóre aldehyd więc... Nie wszystko złoto co się świeci. Przemawia do mnie ta końcówka z względu na rozlew piwa do PET na plener i zastanawiam się czy sobie tego nie sprawić.
  4. Rozlew z kega Cornelius do butelek PET, 'carbonation cap'

    W Polsce można dorwać butelki do kwasu chlebowego 0,5 l, 0,7l i 1l i są one niby odporne na ciśnienie. Tak gdzieś aukcje widziałem, a nie mam czasu szukać. Może one by się sprawdziły dobrze przy rozlewie. Butelki PET w Czechach to norma prawie w każdym browarze tak często je leją. Akurat się dzisiaj pytałem @FurioSan jak to działa bo też to posiada Teraz już wiem, szkoda tylko że pod szklane butelki trzeba by było dodatkowo kombinować z jakimś dociskiem ale pewnie dla niektórych majsterkowiczów to nie problem.
  5. Beer Yeast Research News May 2018

    No wiadomo jak udowodnią pomyłkę to będzie generalnie wesoło Zobaczymy co w tych badaniach będzie za 2-3 miesiące.
  6. Beer Yeast Research News May 2018

    Kurde ja coś źle tłumacze czy nie próbujesz zrozumieć? Nie jest zaprzeczeniem bo możliwe są takie przypadki. Nie dzieje się to za każdym razem przy rehydryzacji, jak i zadaniu drożdży bezpośrednio do brzeczki. To wszystko ma wydźwięk, że może się tak dziać, a nie musi. Jednak wszyscy wskazują i badania potwierdzają to, że bezpieczniejsza jest rehydryzacja drożdży - piwa wychodzą lepsze i bardziej dofermentowane. Wskazują też na to komentarze, w których są odnośniki do innych tego typu eksperymentów w linku, którym dałem. Jeżeli bralibyśmy za pewnik to co pisze producent, że przy rehydryzacji ginie 15% drożdży i za pewnik, że przy rozsypaniu na brzeczkę nawet 50%(wg. badań Chrisa i Jamila), to wynik chyba też jest jasny. Już bardziej czytelnie chyba nie potrafię tego napisać. Trzeba by przeprowadzić jak najwięcej identycznych prób żeby stwierdzić jednoznacznie i naukowo, który sposób lepszy, dla mnie to niewykonalne raczej bo różnice lekkie zawsze będą. Każdy zrobi wiadomo jak chce bo efekty dobre można osiągać na kilka sposobów, ale w końcu można trafić na minę. Był agent co sypał pół saszetki do RIS-a i twierdził, że drożdże sobie poradzą, a fermentacja przebiega prawidłowo. Zaraziło się tym sporo osób na forum twierdząc, że saszetka drożdży radzi sobie z wysokim ekstraktem. Potem był wysyp przypadków na forum gdzie płacze o niedofermentowanym piwie albo granatach w piwnicy. I teraz wierzyć jemu czy źródłom, które polecają przeliczać ilość drożdży? Po zadaniu drożdży jakieś piwo wyjdzie, raz dobre raz nie. Na to dobre zwiększamy jednak szansę zadając drożdże w jak najlepszej kondycji i jakości, a doprowadza do tego właśnie rehydryzacja miedzy innymi. Najlepszy to Starter co pokazuje kolejny eksperyment też z brulosophy I jak dla mnie przewaga między sucharami, a płynnymi jest jednoznaczna, jakość piwa też jest całkowicie inna, jak przejście z starego Tico do nowej Tesli
  7. Beer Yeast Research News May 2018

    Ale gdzie tu zaprzeczenie widzisz? Nic z tego co napisałem tam nie przeczy temu co jest napisane powyżej. Ja jestem zdania, żeby jak najbardziej uwadniać, a nie rozsypywać na pianę. Dalej 15% deklarowane przez producenta to mniej niż 50% przy rozsypywaniu i zadawaniu drożdży bezpośrednio do brzeczki. Wydaje mi się to optymalne przy braku startera z tym, że stosować się zgodnie z tą deklaracją. Przeczytaj co sam napisałeś. Logiczne jest, że może gdybyśmy teoretycznie spełniali te same warunki czyli ta sama data produkcji drożdży, ta sama brzeczka te same warunki zadania byłoby możliwe porównanie, która metoda przynosi straty większe. I były takie badania już dawno temu robione przez domowych piwowarów więc warunki nie są idealne oczywiście, ale zawsze to jakiś odnośnik. http://brulosophy.com/2014/09/15/sprinkled-vs-rehydrated-dry-yeast-exbeeriment-results/ Tutaj widać wielkich różnic smakowych nie było ale za to wyraźne w starcie fermentacji i przebiegu samej fermentacji. Sam autor stwierdza na koniec: Więc wszystko się pokrywa z twoim wnioskiem i moimi tekstami o drożdżach właściwie, dlatego stwierdziłem, że to nic odkrywczego, a pisano o tym od dawna. Dodatkowo pokazuje to, że przy obydwóch metodach są marginesy błędów i każdy przypadek może być indywidualny. To jak z kopciem który poleca fermentacje 7/7 bo w 9/10 przypadkach jest okej. Tylko pamiętać należy, że zawsze pozostaje te 10% gdzie coś się spieprzy. Polecam Ci książkę o której wspominam cały czas o drożdżach, tam jest więcej podobnych przykładów, a także zmusza ona do szukania informacji jak czegoś do końca nie zrozumiesz. Warto przeczytać tą pozycję i to potwierdzi Ci wiele osób.
  8. Beer Yeast Research News May 2018

    No o tym właśnie pisałem. Bez czystego tlenu nie przekroczysz progu wartości w którym drożdżom szkodzi już on Nie chciałem rzucać wartościami bo były wielokrotnie poruszane na forum i w wiki też są. Więc wydaje mi się, że domowym sposobem mieszania na piłce/blenderem czy wiertarką nie przetlenisz brzeczki. Winę za aldehyd szukałbym gdzie indziej - kondycja i ilość drożdży, czy szczep nawet. Ja też miałem kilkukrotnie aldehyd i to w nietypowym momencie się pojawiał - po butelkowaniu, winne było nadmierne natlenienie podczas rozlewu. Zmiana wiadra do rozlewu i zamontowanie niżej kranika usunęło problem. Aldehyd pojawia mi się też na pewnych szczepach drożdży - Us-05 i S-04. Przestałem ich używać na rzecz płynnych drożdży. Przy porządnym starterze nie przewinął mi się aldehyd w piwach już dłuższy czas.
  9. Beer Yeast Research News May 2018

    To akurat żadna nowość od dawna się o tym już mówi, a nawet Chris White i Jamil Zainasheff o tym pisali w książce o drożdżach. Kiedyś też na forum, któryś z użytkowników przeprowadzał prosty eksperyment i potem liczył żywe komórki drożdży tylko nie pamiętam kto to był. Z jego doświadczenia wynikało też wprost, że po rehydryzacji może obumrzeć nawet do 50% drożdży w zależności od warunków. Sam producent pisze też o 15% A o tym pisze też Chris i Jamil u siebie, że zbyt duże natlenienie wpływa negatywnie na drożdże - nawet Flavor Active podaje przy swoich zapachach, że np. za nadmierną produkcje aldehydu octowego, może odpowiadać przetlenienie brzeczki. Były eksperymenty jakie natlenienie jest najodpowiedniejsze i tego bym się trzymał. Bujając fermentor nie osiągniesz nawet 4 ppm więc nie ma obaw. Gorzej jeżeli dostarczasz czysty tlen przez kamień wtedy można przedobrzyć. Ja teraz przesiadłem się na kamień i natlenianie nebulizatorem i widzę bardzo pozytywny aspekt natleniania tak brzeczki - drożdże potrafią mi dać czysty start w przeciągu kilku godzin, dodatkowo widzę też, że fermentacja przebiega szybciej i czyściej - namnażanie drożdży trwa krócej. Więc jeden wniosek się narzuca, wszystko w dużych ilościach szkodzi, a najgorszym wrogiem piwowara jest tlen ale w momencie już "procesu zimnego" od momentu fermentacji. Więc ja bym się nie doszukiwał jakiś sensacyjnych niusów w tych eksperymentach
  10. IV KPD w Zielonej Górze - Haust 24 marca 2018

    Tak będzie Ja też czekam na odpowiedź od Hausta.
  11. 16.06.2018 V KPD Lubuski w Witnicy

    Do końca tygodnia pojawi się system zgłoszeniowy.
  12. Zlałem właśnie warkę 289 WCIPA wiadro II z dodatkiem po 50 g Simcoe, Mosaic, Citra i Cenntenial. wyszło 8,5 l do kega oraz 16*0,5l butelek przy 3,5 blg - 1,014 FG. Aromat super chmielowy, próbkę miałem z licznym i drobinkami chmielu i przez to goryczka trochę zalegająca, ale myślę, że będzie dobrze. No to czekam na gaz.
  13. Nie tylko mlekowce i tlenowce dają taki osad bez posiewu i mikroskopu się tego nie stwierdzi. Widziałem trochę płytek z zakażeń i tam nie siedział same bakterie praktycznie nigdy. No bez wątpienia taki poziom zakażenia wskazuje na to, że rozwija się już jakiś czas. I z doświadczenia wiem, że z takich piw prawie nigdy nie wychodzi nic dobrego.
  14. Umiesz na oko rozpoznać? Do laba go! Tu znajdziesz odpowiedzi na pytanie co to za zakażenie: http://www.beerfreak.pl/infekcje-piwa-czyli-mityczny-tlenowiec/ Natomiast co do chmielu on jest antyseptyczny czyli żadne bakterie, które psują piwo nie powinny przeżyć na chmielu. Niestety pojemniczki z BA są do bani i utleniają chmiel, lepiej kupować zapakowany próżniowo, ma większą trwałość. Ja bym nie szukał przyczyny w składnikach tylko w powietrzu - mogło coś spaść na taflę piwa. Mogłeś też niedomyć fermentora i się coś wkradło. Polecam się zapoznać z NaOh - sodą kaustyczną zamiast chemipro caustic. Jest tańsza i tak samo skuteczna Co kilka warek warto nią przelecieć sprzęt żeby powtórki nie mieć z rozrywki.
  15. Vic Secret

    No teoretycznie tak. Jednak zważ na to, że nie tylko kohumulon może odpowiadać za tą łodygę. Praktyka pokazuje, że goryczka przechodzi z chmielu na zimno i jest podbijana przez niego. Dodatkowo ten VS nie jest jakiś mega aromatyczny więc nie wiem w sumie dlaczego on się tak długo utrzymuje na rynku.
×