Jump to content

WiHuRa

Members
  • Content Count

    5360
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WiHuRa

  1. Dziki ryż podbija w piwie głównie orzechowe zapachy, choć nie jest to taki oczywisty orzechowy zapach jaki można sobie wyobrazić. Generalnie nigdy jeszcze nie piłem piwa, które pachnie w ten sposób. Polecam spróbować. Być może piwo zrobię na II festiwal piwowarów domowych, będę miał stoisko.
  2. Stąd te drożdże bardzo szybko wybiły się na rynku w USA. Jest mnóstwo pozytywnych opinii o nich na forach. Mam 1 paczkę ale jeszcze nie użyłem. Poza tym w końcu drożdże, które mają dobry pitch rate i faktycznie można je zadać bez startera jeśli są przed datą do użycia (3 miesiące).
  3. Imperial yeast nie zaleca startera mniejszego niż 2l, na mieszadle. Bez mieszadła min. 4l. Chodzi o to że te paczki mają aż 200 mld komórek i jeśli są świeże i dobrze transportowane są wystarczające aby zaszczepić poprawnie lekkie piwo w objętości koło 20l.
  4. Cześć, Dział Zapiski Piwowarów Domowych to bogata baza receptur. Z ciekawości wstawiłem ankietę aby się dowiedzieć czy generalnie korzystacie z informacji w nich zawartych?
  5. Końcówego Blg nie mierzyłeś czasem refraktometrem? Jeśli nie stawiałbym, że zacieranie defacto jest w innych temperaturach niż piszesz czyt. termometr Cię okłamuje. Sporo tych drożdży używałem i generalnie odfermentowuje normalnie - około 70%.
  6. FM51 do 100% peated nie używałem ale myślę że spokojnie mogą się nadać. Tutaj szczep drożdży gra drugie skrzypce. O odfermentowanie można zadbać zacieraniem.
  7. Można drugą warkę zrobić na drugi dzień więc nie trzeba drugiej zmiany. Z może mniej ważnych spraw ale przydatnych - można mieć mniej drożdży bo połowa tanku najpierw je rozrusza (jest starterem) a druga dochodzi później.
  8. Cięcie kosztów zakupu warzelni. A czasu jest zazwyczaj wystarczająco dużo żeby robić więcej warek. Zazwyczaj
  9. Wstęp: Easy beer, easy job. Żonie tak podeszło, że obiecałem jej powtórzyć (dla przypomnienia, już takie piwo robiłem - warka #130). #136 Mild z dzikim ryżem Warzenie: 19.03.2019 | Estymacja z BS: 8.8°Blg | warka 28l | IBU 14 | EBC 39 | Zakładana wyd.: 80% Zasyp: 4,00 kg Słód pale ale Maris Otter - 3,00 kg (75,0%) Dziki ryż Sonko - 0,50 kg (12,5%) Słód dark crystal Fawcett - 0,30 kg (7,5%) Słód pale chocolate Fawcett - 0,20 kg (5,0%) Woda i jej modyfikacje: całość kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 75 min - 62-67°C Korekta pH zacieru - 5 ml kwasu mlekowego do pH 5,4 Korekta pH wody do wysładzania - 6 ml kwasu mlekowego na 16,5l wody Gotowanie: 60 min 60 min - 10g Magnat 13,2% Fermentacja: W garze 30l - 8,5°Blg, do tanku trafiło 28l, pH brzeczki do fermentacji wynosi 5,4. Chłodzenie chłodnicą karbowaną przez 25 min do około 20°C. Zadane około 100ml bardzo gęstej gęstwy Wyeast 1318 London III Ale (po warce #135). Napowietrzenie blenderem przez ponad 2 min. Komentarz: Przygotowanie dzikiego ryżu jak poprzednio - przed zacieraniem 10 min namoczenia w zimnej wodzie i 10 min gotowania Whirlfloca chyba odstawię - ponownie piękny przełom i klarowna brzeczka, można było go sobie darować; Nowa chłodnica karbowania to nowa jakość - choć w sumie już kiedyś używałem ale później przyszedł wymiennik; Czas chłodzenia karbowanką w stosunku do zwykłej chłodnicy zanurzeniowej spadł prawie o 50% - podziękowania dla użytkownika z forum @511201 za dobrą i szybką robotę!
  10. Wstęp: Golden British Ale, lekkie sesyjne piwo do picia pintami. #135 Golden Izabella Warzenie: 10.03.2019 | Estymacja z BS: 10.1°Blg | warka 28l | IBU 22 | EBC 10 | Zakładana wyd.: 85% Zasyp: 4,25 kg Słód pilzneński Weyermann - 4,00 kg (94,1%) Słód cara gold CM - 0,25 kg (5,9%) Woda i jej modyfikacje: całość kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 45 min - 66°C 15 min - 72°C bez wygrzewu Korekta pH zacieru w postaci 10 ml kwasu mlekowego, pH 5,1. 13,5l gorącej wody do wysładzania z zakwaszeniem 4 ml kwasu mlekowego. Gotowanie: 60 min 60 min - 20g Izabella 5,8% 20 min - 20g Izabella 5,8% 00 min - 60g Izabella 5,8% Fermentacja: W garze 30l - 10,0°Blg, do tanku trafiło 28l, pH brzeczki do fermentacji wynosi 5,2. Chłodzenie chłodnicą (około 45 min) do około 18,5°C. Zadane około 100ml gęstej gęstwy Wyeast 1318 London III Ale. Napowietrzenie blenderem przez ponad 2 min. Komentarz: Ponownie bez whirlfloca, dość klarowna brzeczka już podczas gotowania więc stwierdziłem że nie ma potrzeby go stosować; Ponownie całkowity czas pracy 4,5h razem ze sprzątaniem - muszę jeszcze tylko zainwestować w chłodnicę karbowaną to czas warzenia jeszcze spadnie, do około 4h;
  11. Np temat: Fermentor stożkowy, ostanio nowe posty więc temat na wierzchu. Zdjęcie widać na liście wątków się jak się wejdzie w temat to już miniatury nie widać.
  12. Na Zlocie będzie można nabyć dedykowane szkiełko z logo Karpacki KPD, 200 ml, cena 10 zł. Dostępność tylko na Zlocie!
  13. Zgłoszone zostało ostatnie miejsce w VII Karpackim KPD zatem mamy komplet 18 piw! Ewentualnie można jeszcze zgłaszać się na listę rezerwowych. Email do kontaktu: karpacki@pspd.org.pl Aktualizacja sprzedanych wejściówek: w puli jest 175 biletów / sprzedanych już 82.
  14. Ostatnia najważniejsza informacja! Od początku lutego w sprzedaży pojawiły się bilety na Zlot. Aktualnie połowa została sprzedana więc chętnych zapraszam do rejestracji i zakupu. Pełne info organizacyjne i link do platformy z biletami: http://karpackiewp.pl/2019/01/29/iv-zlot-piwowarow-domowych/ Za około 2 tygodnie pojawi się lista piw startujących w VII Karpackim KPD, które uczestnicy Zlotu będą mieli okazję degustować i ocenić. Zgłoszonych zostało aktualnie 17 piw, zostało jeszcze jedno, ostatnie miejsce dla piwowarów/piwowarki, którzy chcą wystartować w konkursie. Zapraszam!
  15. Poza tym algorytmy FB już mocno tną zasięgi grup, za chwilę może zmienić się polityka FB i przyszłość grup będzie na krawędzi. Forum piwo.org rulez.
  16. Wstęp: Lekko wędzony, żytni Porter - receptura ukierunkowana na balans wszystkich cech Portera z dymem i żytem. #134 Wędzony Żytni Porter Warzenie: 26.01.2019 | Estymacja z BS: 21.9°Blg | warka 12,5l | IBU 45 | EBC 72 | Zakładana wyd.: 80% Zasyp: 4,75 kg Słód monachijski II Weyermann - 2,00 kg (42,1%) Słód wędzony bukiem Weyermann - 1,00 kg (21,1%) Słód żytni Weyermann - 0,50 kg (10,5%) Słód diastatyczny Weyermann - 0,50 kg (10,5%) Słód special W Weyermann - 0,25 kg (5,3%) Słód pale chocolate Fawcett - 0,25 kg (5,3%) Słód coffee CM - 0,25 kg (5,3%) Woda i jej modyfikacje: całość kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 90 min - 64-66°C Korekta pH zacieru w postaci 4 ml kwasu mlekowego, ph zacieru po korekcie 5,4. Bez wysładzania. Gotowanie: 120 min 120 min - 27,5g Iunga 9,5% Po koniec dodanie 110g jasnego ekstraktu suchego aby podnieść gęstość Fermentacja: Po gotowaniu w garze 12l - 19°Blg, do fermentora trafiło 11,5l, pH brzeczki do fermentacji wynosi 5,1. Chłodzenie chłodnicą (około 30 min) do około 19,0°C. Zadane 200ml gęstej gęstwy WLP007 Dry English Ale (I pokolenie). Napowietrzenie blenderem (2 min). Fermentacja w otoczeniu 15°C. Komentarz: Słaba wydajność, w tych systemach recyrkulacji brzeczki (tak samo miałem w Klarsteinie) to jednak ciężko o dobrą wydajność. Za dużo wody musi wejść do zacierania przez co nie można zastosować wysładzania. Poratowałem się 2h gotowaniem i niewielką ilość ekstraktu jaką miałem pod ręką. W zasypie słód diastatyczny, obawiając się niskiej wydajności liczyłem na wyższą siłę diastatyczną , raczej to nie pomogło. Zacieranie tylko w 64-66°C, zacier zbił się mocno i nie udało się podnieść temperatury do 72°C co na pewno poprawiłoby wydajność.
  17. Tak się złożyło, że ten sezon to także spore zmiany w garażu. Teraz to zdecydowanie bardziej przyjazne miejsce do warzenia. Szafki na wymiar tak aby pomieściły garażowe i browarowe graty. Okap do wyciągu wilgoci, nie muszę otwierać drzwi podczas gotowania i marznąć. W planie jeszcze lepsze sufitowe światło (więcej luxów) i umieszczenie panelu sterowniczego do warzenia na ścianie (z możliwością szybkiego ściągania/zakładania) oraz ogarnięcie kabli prądowych aby nie walały się po podłodze.
  18. W browarze dorobiłem się fermentora stożkowego o pojemności 30l, kupiony od jednego z użytkowników tego forum. Oczywiście w całości ze stali KO, w bardzo dobrym stanie, z sondą do termometru elektronicznego w pokrywie, dwoma zaworami w stożku. Termometr z sondą mam w zestawie. Pokrywa na 3 zatrzaski aczkolwiek raczej słabo trzymają ciśnienie - trzeba był dorobić co najmniej 2 dodatkowe, pewnie kiedyś np. dołożę jakieś małe stolarskie. Z tylu mały box pełni zadanie rurki fermentacyjnej więc gaz ma gdzie uciec. Aktualnie fermentuje w nim dopiero 4 piwo więc powoli nabieram doświadczenia. Fermentor ma swoją historię - piwa z niego startowały w pierwszych konkursach Birofilia, zbiornik jest już w zaawansowanym wieku - rok produkcji 2005 Gęstwę dolnym zaworem 3/4 bardzo dobrze się ściąga. Drugi boczny zawór 1/2 do próbek i przelewu. Gęstwa jest trochę rzadsza przy odbiorze ale na pewno jeszcze kwestia wprawy. Jednocześnie trzeba ją odebrać za nim się twardo zbije a nie za wcześnie, kiedy jeszcze nie opadła. A jak wiadomo każde drożdże pracują inaczej i inaczej flokuują. Plusy oczywiście są ogromne. Trwałość na "wieczność", brak przelewania w celu odzyskania drożdży, możliwość leżakowania, dokładny pomiar temperatury, możliwość pobierania próbek, przelewania do kega w strefie co2 (redukcja natlenienia). Minusy oczywiście też są - jak to w życiu. Wiadomo - cena, brak mobilności - ciężko się przesuwa jak jest pełne. Jest też kwestia mycia ale akurat to przewidziałem i mam do tego warunki - kratka ściekowa w garażu i wąż ogrodowy załatwiają temat. Oczywiście do czego nie można umyć rękę trzeba zalać sodą. Rzuca na się w oczy jeszcze jedno - nic nie widać, przeźroczyste fermentory dają ten komfort. Ale teraz ma inne narzędzia do sprawdzania przebiegu fermentacji. Przez zawór pobieram teraz codziennie próbki. Przez spadek OG i relacje temperatury mogę precyzyjnie określić koniec fermentacji. Z innych praktycznych spraw - inaczej ma się też kwestia napowietrzenia przed fermentacją - w ruch musiał poszedł blender (1-2 min wystarczy), jak słyszę opinie dobrze wykonuje zadanie. Jak przerobię więcej piw będę miał potwierdzenie, póki co zbieram doświadczenie. Przewiduje w zbiorniku mały upgrade. Doszczelnić klapę dodatkowymi zaciskami, przerobić lekko rurkę fermentacyjną na możliwość podłączenia butli co2. Tym samym będę mógł wypchnąć piwo bezpośrednio z tanku do kega za pomocą dwutlenku. Aktualnie robię to grawitacyjnie ustawiając tank przed przelewem na skrzynkach piwnych, trochę to upierdliwe. W przyszłości być może dołożę pas grzewczy (mam sterownik z lodówki) aby podnosić temperaturę pod koniec fermentacji (wcześniej po prostu przenosiłem wiadro).
  19. Wstęp: Mówiąc wprost - nowofalowy bitter, choć również można by było to piwo nazwać Session IPA. Z racji niskiego OG i wysokiego goryczki postanowiłem zmiękczyć trochę wodę przez dodanie wody RO. #133 NE Bitter Warzenie: 20.01.2019 | Estymacja z BS: 10.6°Blg | warka 28l | IBU 45 | EBC 7 | Zakładana wyd.: 85% Zasyp: 4,50 kg Słód pale ale Weyermann - 4,00 kg (89,9%) Słód owsiany Fawcett - 0,50 kg (11,1%) Woda i jej modyfikacje: 1/2 kranówka, 1/2 woda RO Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 45 min - 64°C 15 min - 72°C bez wygrzewu Korekta pH zacieru w postaci 7,5 ml kwasu mlekowego, brak pomiaru pH. 15l gorącej wody do wysładzania z zakwaszeniem 3 ml kwasu mlekowego. Gotowanie: 60 min 60 min - 10g Iunga 9,5% 20 min - 32g Simcoe 11,5% 00 min - 20g Citra 13,3% 00 min - 20g Galaxy 15,5% 00 min - 20g Mosaic 12,6% Fermentacja: W garze 31l - 9,75°Blg, do tanku trafiło 28l, pH brzeczki do fermentacji wynosi 5,2. Chłodzenie chłodnicą (około 40 min) do około 19,5°C, tank stoi w chłodzie aby temeperatura jeszcze lekko spadła. Zadane 1l startem WLP007 Dry English Ale, drożdże witalne, przerobiły starter w 24h. Napowietrzenie blenderem (2 min). Fermentacja w otoczeniu 16°C. Będzie chmielenie na zimno - po 30g Citra, Galaxy, Mosiac. Komentarz: Około 3l straty z racji użycia sporej ilości chmielu; Tym razem whirlfloca postanowiłem nie używać. Wersja NE więc nie zależy mi na klarowności, do tego i tak spodziewałem się większych strat z racji chmielenia; Rezygnuje już całkowicie z wygrzewu (mash-out), w tym systemie jest całkowicie zbędny; Dopracowałem system pracy na nowym sprzęcie - całkowity czas pracy 4,5h razem ze sprzątaniem;
  20. Przy okazji przygotowania startera z WLP007 nastąpiło ciekawe zjawisko. Po "przerobieniu" startera drożdże zbiły się w "kluski".
  21. Surowce zamówione więc po krótkiej przerwie ponownie ruszam z domowym warzeniem. Na tapecie #133 NE Bitter 10,5°Blg na WLP007 Dry English Ale. Jeszcze nie używałem tego szczepu, z opisu wynika że daje piwa dość wytrawne i klarowne więc całkowite przeciwieństwo wersji NE. Ale w zasypie będzie sporo słodu owsianego, do tego chmielenie na zimno więc mętność tak czy siak powinna się pojawić Drożdże też nie wybrane przypadkiem, z gęstwy chce zrobić mocne piwo więc dobre odfermentowanie na pewno się przyda. W kolejce będzie czekał #134 Wędzony Porter Bałtycki 22°Blg.
  22. Wstęp: Uzupełnienie zapisków. warzenie jeszcze w zeszłym roku. Zwykły lekki lager z użyciem chmielu Liberty. #132 Liberty Lager Warzenie: 16.12.2018 | Estymacja z BS: 11.1°Blg | warka 28l | IBU 25 | EBC 8| Zakładana wyd.: 85% Zasyp: 5,00 kg Słód pilzneński Weyermann - 4,00 kg (93,7%) Słód monachijski I Weyermann - 1,00 kg (3,1%) Woda i jej modyfikacje: Całość woda kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 45 min - 64°C 15 min - 72°C bez wygrzewu, od razu wysładzanie Korekta pH zacieru w postaci 12 ml kwasu mlekowego, brak pomiaru pH gdyż padła bateria. 17l gorącej wody do wysładzania z zakwaszeniem 6 ml kwasu mlekowego. Gotowanie: 60 min 60 min - 50g Liberty 4,8% 15 min - 1/4 tabletki whirlfloc 10 min - 50g Liberty 4,8% Fermentacja: Wyszło 28l - 11,5°Blg. Długie chłodzenie chłodnicą do około 15°C, później jeszcze 3-4h na dworze i finalnie osiągnąłem 12°C. Wieczorem zadałem około 200 ml rzadkiej gęstwy FM30 Bohemska rapsodia. Napowietrzenie blenderem (1 min). Fermentacja w okolicach 12°C. Komentarz / kegowanie Dziś tj 13.01. po miesiącu w tanku piwo wylądowało w kegu z 50g syropu cukrowego do refermentacji. Od tego sezonu wszystkie piwa w kegu lekko refermentuje aby uniknąć starzenia piwa. Do tego piwa do kegów nalewam przez głowicę, do przedmuchanego wcześniej przez co2 kega, tak aby w kegu było jak najmniej powietrza. Wszystkie 3 piwa w tym sezonie zostały w ten sposób zakegowane, każdy z nich potwierdziło słuszność stosowania tej metody. Każde piwo dłużej utrzymało świeżość w kegu, spokojnie mogłem je pić do około 3 tygodni bez wyczuwalnej utraty walorów smakowych.
×
×
  • Create New...