Jump to content

WiHuRa

Members
  • Posts

    5547
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by WiHuRa

  1. To oczywiście zbyt daleko idące uproszczenie. Skład ziarna słodu to główne skrobia, białka, tłuszcze, składniki mineralne i inne drobniejsze elementy. Cukry powstają dopiero w wyniku pracy enzymów podczas zacierania.
  2. Seria na drożdżach FM11 Wichrowe Wzgórza. Generalnie używałem już wiele razy tych drożdży i szczerze je polecam do wszelkich wytrawnych brytyjskich piw. Dają smaczne piwa z balansem w kierunku wytrawności ale z odpowiednią nutą słodową w tle. Poniżej lista, to były niskie ekstrakty jak to u mnie, odfermentowanie do poziomu około 2,2-2,6°Blg. #176 Bitter 11,5°Blg - receptura jak poprzednie moje klasyczne bittery, zdarza się, że jednak czasem ciut za dużo tego ciemniejszego karmelu lub czasem są bardziej intensywne niż się spodziewam (zwłaszcza te z Simpsons Malt), piwo znikło z kega w tempie błyskawicy; #177 Wild Rice Mild 9,5°Blg - powtórka 1:1 poprzednich receptur, tutaj praktycznie bez zmian jeśli chodzi o zasyp, ten sznit dzikiego ryżu (orzechowy, lekko tofii w połączeniu z karmelem) jest w mojej ocenie genialny; #178 100% Peated v.10 9,5°Blg - wczoraj zlany na cold crash, użyłem nowego słodu którego jeszcze nie widziałem wcześniej, słodownia Crisp i słód Heavily Peated 50ppm (dostępny póki w CP), pachnie intensywnie, na finalną ocenę przyjdzie jeszcze czas ale spodziewam się sztosu #179 NE-ish Bitter 11,2°Blg - już takie robiłem, taka trochę hybryda hazy pale ale i bittera, póki co na fermentacji, będzie jeszcze chmielenie na zimno, poprzednia warka wyszła super pijalna i rześka więc też tego się spodziewam; BIAB zagości u mnie na dłużej. Szybka produkcja, piwa klarowne, smaczne i jestem w stanie na bieżąco je "zutylizować". W kolejnym kroku na pewno kolejna seria, tym razem już na drożdżach lagerowych bo temperatury mam sprzyjające - m.in. nowozelandzki lager, ryżowy pils, monachijskie ciemne, być może wędzone marcowe.
  3. Wszystko wygląda w miarę jeśli twoje opisy sytuacji są prawidłowe. Jedyne co mogę zasugerować to wydłużyć czas kontaktu piwa z chmielem na zimno. 3 dni to min. ale z racji twoim problemów wydłuż do 5-7 dni. W chmielu są enzymy które mogą wpłynąć na ekstrakt końcowy i być może dopiero przy refermentacji powstaje problem. Przegazowanie po tygodniu świadczy o tym, że drożdże oprócz cukru, który dodałeś do refermentacji, zaczęły także spożywać resztkowy cukier w piwie (mógł takowy powstać dzięki pracy enzymów z chmielu).
  4. Pierwsza warka BIAB (#176 Bitter) już kończy swój żywot w kegu 🍺 Piwo niczym nie różni się od tego uwarzonego w klasycznych garkach ☺️ Można pić pintami!
  5. Narazie w produkcji tylko 500g, małe saszetki mają pojawić się później.
  6. Kolejny BIAB - #177 Wild Rice Mild 9,5°Blg - receptura jak poprzednie warki tego piwa. Optymalizacja czasu warzenia, na płycie z większą mocą (2300W + power): 15 min zagrzanie wody do 70°C 35 min zacieranie (wrzucenie słodu, okrycie kocem, po 15 min ponowne zmieszanie - spadek temp z 67°C-64°C) 10 min podniesienie worka, przelanie go około 5l gorącej wody i wyciśnięcie worka do 14l 20 min doprowadzenie brzeczki do wrzenia 30 min gotowanie 20 min chłodzenie do 17,5°C (zaraz po gotowaniu mieszanie łyżką cały czas aż temp. spadnie poniżej 40°C) 20 min końcowe sprzątanie, zdanie drożdży, napowietrzenie Łącznie czas całego warzenia to równe 2,5h Zmiana płyty z większa mocą więc od razu czasy grzania poleciały w dół. Skróciłem jeszcze trochę czas zacierania. Wydajność taka sama jak poprzednio, tym razem z 1,8 kg wyciągnąłem 10l i 9,5°Blg więc zostanę przy około 30 min zacieraniu. Próba jodowa negatywna. Czasowo wyszło lepiej niż się spodziewałem - jak skończyłem obiad, o 16:00 zacząłem grzać wodę, o 18:30 siedziałem już w fotelu i pełny relaks Więcej zapisków czasu pracy już nie muszę robić - "Great Beer, less work, more fun" Kolejna warka - 100% Peated Ale!
  7. Wiele warek wysłodziłem bieżącą, ciepłą wodą z kranu. Staram się jednak odebrać jak z najwyższą temperaturą, w zasadzie tylko po to żeby brzeczke przed gotowaniem mieć jak najcieplejsza. Szybciej się zagotuje. Jaki ktoś filtruje klasycznie na filtratorze, fałszywym dnie itp trzeba uważać, spadek temp. na filtracji może objawić się jej zatrzymaniem. Przy takich filtracjach też korzystałem z wody bieżącej, okolice 50°C, nigdy nie próbowałem niżej. Sytuacja z zatrzymaniem filtracji zawsze mnie wkurzała więc chuchałem na zimne. W popularnych teraz kociołkach czy też w BIAB temp. wody do wysładzania ma całkowicie drugorzędne znaczenie, w zasadzie tylko się przelewa zacier i woda od razu przepływa. Jeśli chodzi o zakwaszenie, zawsze można zakwasić partiami w kubku/garnku do którego nalewa się wodę. W każdym razie polecam spróbować taki sposób, bardzo upraszcza warzenie. Nie zauważyłem u siebie żadnych drastycznych spadków wydajności.
  8. Ja używałem tej pompy w swoim system cyrkulacyjnym, on ma sporą moc. 4l na min to coś mało. Nie wiem czy jest przystosowana do pracy w pionie, ja zawsze używałem ja w poziomie. Ewentualnie system gdzieś się zapowietrza.
  9. Zakupione, kiedy przyjdzie to będzie Historical Brewing na pewno też wskoczy na półkę.
  10. Pierwsza warka z BIAB uwarzona 04.11.2022 - #176 Bitter 11,5°Blg Ogólnie wnioski i czasy pracy: 40 min zagrzanie wody do 13°C do 71°C 45 min zacieranie (wrzucenie słodu, okrycie kocem, po 20 min ponowne zmieszanie - spadek temp z 67°C-64°C) 05 min podniesienie worka, przelanie go 4,5l gorącej wody i wyciśnięcie worka do 14l 30 min doprowadzenie brzeczki do wrzenia 30 min gotowanie (short & shoddy) 10 min hop stand w 77°C 20 min chłodzenie do 19°C 30 min końcowe sprzątanie, zdanie drożdży, napowietrzenie Łącznie czas całego warzenia to około 3,5h Zakładałem wydajność w BS na poziomie 60% czyli około 10,5°Blg a w sumie wyszło 11,5°Blg więc wydajność była wyższa o około 6-7%. W sumie na poziomie poprzedniego mojego systemu. W BIAB nadrobiłem drobnym śrutowaniem co przy systemie cyrkulacyjnym jest niemożliwe. Docelowo będę miał płyty grzewczą z mocą pola 2300W (i możliwości włączenia opcji POWER). Aktualnie warka uwarzona była na płycie wolnostojącej 2000W. I tutaj widzę największe pole do skrócenia czasu warzenia. Myślę, że czas zagrzania wody oraz doprowadzenia do wrzenia można zmniejszyć o połowę czyli łącznie o około 30-35 min. Resztę pozostawię bez zmian. Planuje w tym systemie gotować wszystkie warki tylko 30 min. Zamknięcie całości warzenia w 3h to będzie mój cel. Tym samym nawet w tygodniu po pracy będzie można sieknąć warkę i mieć jeszcze czas wieczorem na odpoczynek. Brzeczka po chłodzeniu była całkowicie klarowna (używam whirlfloca). Ogromny plus przy małych warkach to brak potrzeby zrobienia startera w przypadku użycia płynnych drożdży. Bitter zadany świeżą fiolką FM11 Wichrowe wzgórza, lag fermentacji wyniósł około 18h, temperatura startowa około 18°C. (worek BIAB 36x43cm w garnku 17l o wymiarach 28cm x 28cm) (nowa dopasowana chłodnica do wielkości garnka, kolejna dobra robota kolegi z forum, nick @511201)
  11. Choć myślałem już o tym od jakiegoś czasu to jednak dość nieplanowanie ale postanowiłem jednak sprzedać swój system warzelny. Używałem go prawie 5 lat i zrobiłem na nim ponad 50 warek. To był zdecydowanie najlepszy ze wszystkich zestawów sprzętowych jaki miałem. Poszedł w dobre ręce. A powód zmiany jest dość prosty: mniejsze spożycie w domu i picie >20l z kega dłużyło się już w nieskończoność; Oczywiście nawet w dużym garnku można robić małe warki ale problem jest przede wszystkim z chłodzeniem (większość chłodnicy jest ponad lustrem brzeczki), mniejszy sprzęt to też łatwość w myciu i operowaniu garnkiem, no i zajmuje mniej przestrzeni choć akurat na jej brak jakoś specjalnie nie narzekam. skrócenie jak najbardziej to możliwe czasu poświęconego na uwarzenie brzeczki; Od zawsze dzień warzelny to był zaplanowany z góry, któryś dzień w weekend, dzień urlopowy, święto itp. Zawsze chciałem mieć na spokojnie 4-6h na warzenie. Ale z biegiem czasu dochodzę to potrzeby odwrócenia sytuacji o 180 stopni. Niech moment warzenia to będzie choć luźne popołudnie, nawet w środku tygodnia. Bez planu wręcz na spontanie znaleźć chwilę żeby uwarzyć piwo. Zatem po raz pierwszy w browarze zaczynam warzyć systemem BIAB. Od dłuższego czasu chciałem spróbować tej metody a teraz jak przyszło do zmiany oczywistą sprawą był taki wybór. BIAB spełnia wszystkie moje powyższe potrzeby - idealnie nadaje się do małych warek a także bardzo skraca dzień warzelny.
  12. 100% Peated na kveikach Oslo wyszedł jak się okazało bardzo dobrze, profil drożdży z trudem przebijał sie przez torf Butelki rozlałem wyjątkowo do 1l PET i jeszcze na wiosnę 2022 kończyłem ostatnie butelki, to było ponad rok od warzenia. To piwo świetnie utrzymuje formę, zwłaszcza jak się trzyma w lodówce (wolniej się utleni). W planach jubileuszowa, moja 10 warka w tym projekcie. Chyba ponownie uprażę trochę słodu peated (5-10% zasypu) i zrobię trochę inną kolorystycznie wersje.
  13. Seria na drożdżach Lutra zakończona: #173 Session Cold IPA - klasyczna, lekko opalizująca, IPA, fermentacja w około 20°C, estry niskie, lekko tropikalne, ogólnie piwo wyszło bardzo dobrze. #174 Session Black IPA - na podstawie receptury Małe Piwo Blog z ostatniego Piwowara, tylko chmielenie inne bo nie przepadam za Simcoe, wyszło świetne, fermentacja również w okolicach 20°C, poziom estrów podobnie, dość niski jak na kveiki i nie przeszkadzał #175 Lutra Lager - receptura na Pilsa i drożdże Lutra, fermentacja jak poprzednio, jak dla mnie średnio, w klasycznym stylu który mniej się chmieli czuć wyraźnie "sznit" tych drożdży, do czystego profilu dość daleko, generalnie te drożdże raczej do wszelkich Pale Ale, do czystych profilowo piw dla mnie odpadają Wszystkie piwa fermentowane dość nisko mniej więcej w przedziale 18-22°C, zadawałem normalną ilość gęstwy jak na zwykłe górniaki. Fermentacja zazwyczaj 2-3 dni i po wszystkim. Bezproblemowe drożdże, raczej do IPA i innych Ale. Co ciekawe, wszystkie receptury były po raz pierwszy testowane, coś nowego bo zazwyczaj już powtarzam poprzednie. Kolejna seria w typie brytyjskim - Wild Rice Mild i Bitter itp.
  14. Jest też mały update sprzętowy. Ponieważ sterowanie do cyrkulacji już mi się przegrzewa to wykorzystam kociołek do zacierania z filtratorem w środku (zamiast kosza w warzelnym) a filtrację zrobię na pompie więc nie będzie ręcznej przekładanki. Zaś wodę do wysładzania wezmę w najprostszy możliwy sposób, po prostu gorąca woda z kranu, w dniu warzenia podbijam tylko na chwilę temperaturę wody bieżącej w zbiorniku do 70°C. Już kiedyś to praktykowałem, bardzo upraszcza warzenie.
  15. Mały update co w browarze. Poprzedni, 11 sezon, zakończyłem niestety tylko na 1 warce. Cały sezon z powodu złamanej nogi uciekł a później już mi się nie chciało. Na szybko z tego co miałem, zrobiłem na wiosnę tylko sesyjną ryżową IPA, cała poszła w 1 dzień na grillu. Miałem jeszcze surowce na 2 warki ale nie wykorzystałem. Aktualnie rozpoczynam już w weekend 12 sezon warzenia. Ponieważ temperatur jeszcze nie mam idealnych więc w ruch pójdą kveiki. Po raz pierwszy nowy styl - #173 Cold IPA, jak to zwykle u mnie w wersji sesyjnej Warka będzie podzielona: - około 25 litrów zaszczepione gęstwą Lutra - około 5 litrów zaszczepię gęstwę Oslo Gęstwa Oslo ma już ponad rok w lodówce, robiłem na nich moje ostatnie 100% Peated Ale jeszcze w kwietniu 2021, zapach ze słoika jest pozytywny więc zobaczę jaki będzie profil piwa po fermentacji. "Normalną" gęstwę już dawno bym wyrzucił, ale z kveikami to inny temat. Nie dość powiedzieć, zresztą już o tym pisałem, wspomniana 100% Peated był zaszczepiona 1g suszu (+starter), susz kilka lat przeleżał w zamrażalniku. Fermentacja przebiegła bardzo dobrze a profil piwa "oddrożdżowy" by czysty. Notabene 100% Peated rozlałem tylko do 1l PET'ów i trzymałem cały czas w lodówce, ostatnią butelkę wypiłem jakiś miesiąc temu i piwo było w bardzo dobrej kondycji. Dalej na pewno pociągnę jeszcze przygodę z powyższymi kveikami. Jak tylko będę miał dostęp do "czystych" w profilu drożdży górnej fermentacji to na pewno powstanie kolejna, szósta już warka - Mild z dzikim ryżem.
  16. KONIEC ZAPISKÓW W tej formie już nie będę prowadził tak regularnych zapisków, głównie powtarzam warki z poprzednich lat z korektami drożdży czy chmielenie ale generalnie koncepcje się nie zmieniają. Sezon 11 jeszcze nie zacząłem, niestety aktualnie noga złamana i do końca roku na pewno nic nie powstanie. Aby uratować sezon pewnie coś na wiosnę uwarzę, choćby kilka warek. Sprzęt warzelny dość eksploatowany latami stąd są już spore problemy ze sterowaniem (elektryka się przegrzewa) więc będzie też trzeba dokonać jakiś zmian. Być może od czasu do czasu będzie w tym wątku mały update warzenia domowego ale raczej w formie zbiorczych informacji i ciekawostek. Zdrowia!
  17. Przy takim zasypie, gdzie prawie 50% to słody specjalne, nie spodziewałbym się dobrego odfermentowania.
  18. Lepiej użyć świeżej o podobnym profilu. Czasem takie lagerowanie kończyłem dopiero wtedy kiedy miałem dostępną gęstwę.
  19. Możesz lagerować w butelkach, możesz lagerować w stożku, jak wolisz. W drugiej opcji masz zajęty stożek przez miesiąc i nie możesz przeprowadzić innej fermentacji - kwestia Twojej organizacji browaru. Rozumie że stożek nie jest ciśnieniowy więc piwo się nie nagazuje w trakcie lagerowania. Z drożdży suchych polecam Lallemand Kolsch - używałem i robiłem też na nich kolscha, bardzo dobry profil porównywalny do innych płynnych drożdży dedykowanych do tego stylu, których też trochę w browarze przerobiłem. Jeśli robisz lagerowanie w stożku nie spiesz się, po 10 dniach w 15°C piwo może jeszcze usuwać jakieś poboczne efekty fermentacji, przedłużyłbym bezpiecznie do 14-15 dni i dopiero wtedy rozpoczął lagerowanie. Po 28 dniach lagerowania piwo będzie się nagazowywać w butelkach o wiele dłużej, jeśli nie chcesz czekać bezpiecznie jest dodać łyżeczkę gęstwy drożdżowej do tanka rozlewczego. Nagazowanie? Jak lubisz! W teorii Kolsch jest stylem o wyższym wysyceniu, prawie tak jak piwa pszeniczne. Najlepiej jest to policzyć w kalkulatorach.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.