Skocz do zawartości

WiHuRa

Members
  • Zawartość

    5277
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O WiHuRa

  • Urodziny 4 Styczeń

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Czarny Ryś
  • Rok założenia
    2011
  • Liczba warek
    128
  • Miasto
    Krasne

Kontakt

  • Imię
    Wojciech
  • Strona www
    http://www.facebook.com/CzarnyRys

Ostatnie wizyty

16856 wyświetleń profilu
  1. Browar Czarny Ryś

    Przy okazji grzebania w swoich plikach znalazłem to pokaże o co chodzi. To akurat foto z instrukcji dotyczące Whirlfloc G (sypka wersja do dozowania w gramach, jeszcze mocniejsza niż tabletki Whirlfloc). Ale niezależnie już która wersja whirlfloc, jeśli przesadzi się z dozowaniem powstaje zbyt dużo osadu. Niestety jest on zbyt luźny co powoduje ogromne straty w brzeczce.
  2. Browar Czarny Ryś

    Szkic to dobre określenie, jak będzie receptura gotowa to wrzucę ją do zapisków.
  3. Browar Czarny Ryś

    Zostały ostatnie resztki Witbiera więc trzeba już myśleć o nowym, 8 sezonie. W przerwie wakacyjnej dzięki lekturze Michaela Dawsona - Mashmaker złapałem kilka ciekawych inspiracji na kolejne warki. W zasadzie książką jest dla początkujących, na wstępie podstawy warzenia i surowców. Ale większą część książki to różnego rodzaju receptury na różne style, a w zasadzie wariacje stylów. Nie są to jakieś mocne eksperymenty, też takowych nie lubię, raczej trochę inne spojrzenie i podejście. Oczywiście wybrałem sobie z książki kierunki, które sam lubię czyli głównie brytyjskie piwowarstwo. Książka pisana luźnym językiem, jeśli ktoś kiedyś widział filmy z udziałem Dawsona to wie o czym mówię. Jadą już do mnie dwa szczepy. Wyeast 1968 London ESB Ale - ostatnio używałem go pierwszym sezonie warzenia, to były mój pierwszy płynny szczep drożdży (od #4 warki), do dziś z rozrzewnieniem wspominam Bitter na Marynce, DIPA weszła nawet do finału Birofila 2012 (#6 warka). Wyeast 1469 West Workshire Ale - dwukortnie już u mnie gościł, drugi raz z niepowdzeniem ale to raczej moje błędy, szczep z bardzo dużym potencjałem i mam nadzieję ponownie go odkryć. Od września trzeba będzie zatem ruszyć do garów, w planie: - Mild z dzikim ryżem - Klasyczny Bitter - Pszeniczny Brown Ale - Modern Bitter - Extra Stout, częściowo z kawą - 100% Peated Ale Co więcej? Wiele na to wskazuje, że po rocznej przerwie wrócę również do lagerów. Przypuszczalnie 2-3 warki w tym Imperialny Porter Bałtycki. Trzeba będzie także nastawić kolejnego Lambica do słoja. Bardzo dobrze przyjęło się piwo niskoalkoholowe (#128 Rowerowe), będzie koniecznie powtórka tego typu piwa! Oczywiście w drugiej części sezonu obowiązkowa seria belgijska na czele z Witbierem.
  4. Browar Czarny Ryś

    Podsumowanie piw z 7 sezonu warzenia: warka #115 Session IPA 11,2°Blg (22l) Szybki proste piwo na uzupełnienie zapasów, z chmieleniem tylko Cascade. Drożdże FM54 trochę z przypadku, w zasadzie nic o nich nie mogę powiedzieć, dość neutralne, klarowne, odfermentowania nie mierzyłem. Piwo wyszło poprawne. Faktycznie na dzień dzisiejszy chmielenie już tylko Cascade to nie to czego oczekuje się od amerykańskiego mocno chmielowego piwa. warka #116 APA 11,3°Blg (25l) Powtórka z warki wyżej tylko z mniejszą goryczką i chmielenie na zimno Cascade, Citra + mokra świeża szyszka od zaprzyjaźnionego piwowara domowego. Końcówka z kega złapała już nuty dzikich drożdży, które akurat wniosły ciekawe owocowe nuty. Piwo wyszło niezłe. warka #117 Owsiany Stout 13,2°Blg (22l) Eksperymentowałem z dużą ilością słodów palonych i czekoladowych ale przedobrzyłem, stout wyszedł zbyt kwaśny i przez to cienki. Jeden z najsłabszych stoutów jakie zrobiłem. Jednak ten styl to dla mnie podstawa więc po poprawkach receptury będę je warzył do znudzenia. warka #118 100% Peated Ale 10°Blg v.6 (17l) W 6 wersji projektu 100% peated ale wróciłem do jasnego klasycznego piwa, wymieszałem wszystkie 3 najlepsze słody torfowe. Na przyszłość nie widzę jednak takiej potrzeby, wystarczy Fawcett/Bestmalz + domieszka CM. Jak dla mnie oczywiście piwo było wyborne. Powalający torf w postaci apteki, bandaży i spalonej płyty głównej to jest to! Polecam wszystkim fanom mocno torfowej whisky rodem z wyspy Islay w Szkocji. warka #119 Kolesch 12,1°Blg (25l) Kolejny test drożdży W2112. Faktycznie niskie temperatury (13-15°C) to dla tych drożdży to już kłopoty. Powolna praca w efekcie czego pozostał mi piwie aldehyd octowy, który mi mocno przeszkadzał. Piwo lekkie i niezobowiązujące ale przez tą wadę trudniej się je piło. warka #120 American Stout 18,1°Blg (16l) Miał być lekki RIS ale z powodu pomyłki w liczeniu wody ekstrakt był zdecydowanie niższy. Mam jeszcze kilka butelek, czuć że receptura tego piwa była ułożona pod mocnego stouta bo sporo w nim mocnej palonościi i goryczki. Piwo poprawne, bez szału ale jak najbardziej do picia. Ameryki było w nim nie wiele. W kolejnym podejściu muszę w końcu zrobić prawilnego RISa. warka #121 California Lager 12,1°Blg (25,5l) Kolejna próba z W2112, tym razem zrobienie piwa przypominającego lagera. Wyszło nieźle, dość czysto jak na 18°C. Niestety znowu męczył mnie aldehyd, odezwał się efekt poprzedniej fermentacji. Tym razem, na szczęście był mniejszy stąd piwo w całości zostało wypite. W zasadzie mogę polecić te drożdże do próby zrobienia lagera w temperaturach "ejlowych". warka #122 Wędzony Porter Bałtycki 20,5°Blg (10l) Miałem sporo słodu Grodziskiego, pomysł aby połączyć do z Porterem wydał się bardzo dobry. Wszystko poszło gładko, niestety na końcu odezwał się ponownie aldehyd (drożdże W2112). Jak już wcześniej tego doświadczyłem, problemy z wadami fermentacji z pierwszego pokolenia mogą się przenosić na następne piwa (mimo prób poprawy warunków fermentacji). Ze względu na tą wadę nie zdecydowałem się na butelkowanie tylko w całości przelałem piwo do kega. Póki co leżakuje, w najbliższym czasie zamieszam go spróbować. W ostateczności pójdzie do słoja z owocami i brettami. warka #123 Old New Bitter 11,8°Blg (25l) Rozpoczęta seria na drożdżach Vermont Ale. Klasyczny zasyp na bittera z nowymi chmielami. Piwo wyszło super, świetny balans słodu i chmielu, wysoka pijalność. Piwo idealnie klarowne. Jeden z lepszych bitterów jakie zrobiłem. Co ciekawe drożdże Vermont Ale schowane i neutralne. Nowe chmielenie wniosło ciekawe, delikatne nuty owocowo i cytrusowe. warka #124 Session NEIPA 10,9°Blg (20l) Pierwsze podejście do NEIPA tylko z niższym ekstraktem. Ponownie, jak w #123, balans i pijalność tego piwa mnie powaliły. Dwa weekendy i po kegu. Duża zasługa drożdży Vermont Ale, tym razem piwo mocno mętne. Piwo do regularnej powtórki. warka #125 American Red Ale 11,5°Blg (25l) Ostatnie piwo z serii. Sprawdzona już receptura, tylko z innym chmieleniem i drożdżami. Słodowość w pierwszym planie ale z ciekawymi nutami chmielowymi. Piwo ponownie ze świetnym balansem (Vermont Ale), idealnie klarowne, bardzo smaczne. warka #126 Rowerowe 6,2°Blg (28l) Na koniec sezonu zawsze powstaje u mnie Witbier. Ale aby jakoś sensownie wykorzystać płynne drożdże zawsze staram się zrobić kilka innych piwa. Na WLP400 postanowiłem zrobić lekkie niskoalkoholowe piwa, w sumie same drożdże były na tyle neutralne w tym piwie, że nie sposób ich w nim zidentyfikować. Samo piwo wyszło super, oczywiście czuć wodnistość ale odpowiedni zasyp i chmielenie Galaxy wniosły dużo ciekawych elementów w smaku i aromacie. Kolejne piwo (obok #124), które wskakuje do regularnych powtórek. warka #127 Belgian Pale Ale 10,5°Blg (20l) Ta receptura regularnie powtarzana (tylko ze zmianami chmielenia). Akurat w tym roku piwo w kegu złapało lekkie nuty dzikich drożdży. Zdążyłem je z żoną je wypić zanim piwo całkiem się zmieniło. Jest to piwo typowo nastawione na grill/impreza więc nie ma się co o nim rozpisywać. warka #128 Witbier 11,6°Blg (28l) Witbier wieszczy w moim browarze nadejście lata. W tym roku wyjątkowo późno zrobiony, bez dodatku kolendry ale wyjątkowo z małą ilością zestu z limonki. Mimo, że jest jej niewiele to już z pierwszym aromacie czuć jej obecność. Póki co na razie tylko pierwsza próbka z kega. Piwo jeszcze czeka na regularne spożycie. Zapowiada się bardzo dobrze.
  5. Fermentor z nierdzewki

    Nie spodziewałbym się grubych ścianek. Używałem przez chwilę Klarsteina automat do warzenia, przypuszczam że grubość blachy w tym fermentorze jest identyczna czyli raczej cienka.
  6. Fermentor z nierdzewki

    Klarstein wyglądają dobrze, zaletą jest to że wszystko już w komplecie - kran, rurka itp. Jest jeden minus tych wszystkich garnków - odbierają szczęście oglądania fermentacji w przezroczystym wiadrze [emoji6]
  7. Fermentor z nierdzewki

    Sensowne cenowo rozwiązanie jeśli nie szukacz cct: Garnek z klamrami, wytrzumuje lekkie ciśnienie więc po zrobieniu kranika możesz nawet wypychać piwo za pomocą co2 nie dekatnując grawitacyjnie: http://allegro.pl/garnek-30l-z-pokrywa-klamry-gar-do-piwa-zacierania-i7199128999.html Druga opcja to kegi cornelius 19l, za 2 zapłacisz tyle ile za powyższy garnek i pojemnościowo to będzie to samo a jakby co masz 2 kegi gdybyś w przyszłości chciał rozwinąć browar o wyszynk.
  8. Browar Czarny Ryś

    Zdjęcie z rana, drożdże już pracowały czyli start jak zwykle w około 12-14h. Wyjątkowo fermentacja w moim kegeratorze bo nie mam już dobrych temperatur w domu. Sonda przyklejona do wiadra, histereza ustawione na 0,2°C, lodówka włącza się na raz na około 2h, pracuje kilkanaście minut. Temperatura 19°C, na przyklejonym dodatkowym termometrze ciekłokrystalicznym także około 19°C. Notabene naszła mnie dziś rano taka drożdżowa konkluzja związana ze startem fermentacji. W zasadzie nie potrafię sobie przypomnieć z ostatnich lat żadnego stresa związanego ze startem drożdży, znaczy się ten warsztat mam już opanowany do perfekcji
  9. Browar Czarny Ryś

    Wstęp: Zakończenie sezonu. Witbier choć tym razem ... bez kolendry, tak dla ciekawości. Za to dodałem trochę zestu z limonki. #128 Witbier 11,6°Blg Warzenie: 10.06.2018 | Estymacja z BS: 12.0°Blg | warka 28l | IBU 9 | EBC 6 | Zakładana wyd.: 80% Zasyp: 6,00 kg Słód pilzneński Weyermann - 3,00 kg (50%) Pszenica niesłodowana - 3,00 kg (50%) Woda i jej modyfikacje: Całość woda kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 30 min - 64°C 30 min - 72°C bez wygrzewu, od razu wysładzanie Korekta pH zacieru w postaci 15 ml kwasu mlekowego, pH 5,5. 15l gorącej wody do wysładzania bez korekty. Gotowanie: 60 min 60 min - 10g Iunga 9,5% 00 min - 20g Iunga 9,5% 00 min - 45g świeży zest z 3 cytryn i 3 limonek 00 min - 193 świeży zest z 6 pomarańczy Fermentacja: Wyszło na 28l - 11,6°Blg (2l zostały w osadach) Schłodzone w 10 min do 40°C z ciągłym mieszaniem łyżką, dalej już bez mieszania przez 50 min do 24°C. Całkiem nieźle jak na te temperatury, jak bym częściej mieszał byłoby znacznie szybciej. Następnie wstawiłem na 3h do lodówki i schłodziłem do 21°C oraz w tej temperaturze zadane 200 ml bardzo rzadkiej gęstwy WLP400 (II pokolenie). Sterownik w lodówce ustawiony na 19°C, sonda przyklejona do wiadra.
  10. "100% peated ale" czyli 100% torfu w piwie

    I to jest piękne w tym piwie - smakuje tylko twórcy, nikt Ci go ukradkiem nie wypije.
  11. Browar Czarny Ryś

    Z ciężkich belgów nic nie robię - nie znam tych stylów, warzę tylko te bardziej neutralne belgi. WLP400 są właśnie dość neutralne, jak przefermentują czysto to trzeba się domyślać, że to belgijskie drożdże. Poziom fenoli niski (przy fermentacji w poniżej 20°C), estrów też nie wiele nawet w wyższych temperaturach.
  12. Browar Czarny Ryś

    Wstęp: Przedostatnia warka sezonu. Kolejna powtórka tej samej receptury, co rusz tylko inne chmielenie. Wychodzi świetne więc nie ma za bardzo co zmieniać #127 Belgian Pale Ale 10,5°Blg Warzenie: 20.05.2018 | Estymacja z BS: 10,8°Blg | warka 20l | IBU 27 | EBC 8 | Zakładana wyd.: 85% Zasyp: 3,25 kg Słód pilzneński Weyermann - 2,00 kg (61,5%) Słód pszeniczny Weyermann - 1,00 kg (30,8%) Słod abbey Weyermann - 0,25 kg (7,7%) Woda i jej modyfikacje: Całość woda kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 60 min - 67-64°C bez wygrzewu, od razu wysładzanie Korekta pH zacieru w postaci 10 ml kwasu mlekowego, nie zmierzyłem faktycznego pH. 7l gorącej wody do wysładzania bez korekty. Gotowanie: 60 min 60 min - 05g Willamette 6,1% 20 min - 45g Willamette 6,1% 15 min - 1/4 whirlfloc 00 min - 50g Willamette 6,1% Fermentacja: Wyszło na 19,5l - 10,5°Blg (2,5l zostały w osadach) Schłodzone w 45 min do 21°C, z ciągłym mieszaniem łyżką. Zadane 180 ml bardzo rzadkiej gęstwy WLP400 (I pokolenie). Wiadro wystawione na dwór aby się lekko dochłodziło do 18-19°C. Później wiadro postawione w 19°C otoczenia.
  13. Browar Czarny Ryś

    Wstęp: Pierwszorazowa próba, coś niskoalkoholowego na lato. Zasyp dość nietypowy, szczep do Wita i chmielenie single hop Galaxy. Będzie też chmielenie na zimno. Ciekawe co wyjdzie z tej wariacji. #126 Rowerowe 6,8°Blg Warzenie: 06.05.2018 | Estymacja z BS: 6,2°Blg | warka 28l | IBU 10 | EBC 8 | Zakładana wyd.: 85% Zasyp: 2,75 kg Słód wiedeński Weyermann - 1,00 kg (36,4%) Słód monachijski Weyermann - 0,50 kg (18,2%) Słód żytni Weyermann - 0,50 kg (18,2%) Słód owsiany Fawcett - 0,50 kg (18,2%) Słod abbey Weyermann - 0,25 kg (9,1%) Woda i jej modyfikacje: Całość woda kranówka Zacieranie, filtracja, wysładzanie: 60 min - 65-62°C wygrzew tylko do 72°C i wysładzanie Korekta pH do 5,3 (8 ml kwasu mlekowego). 18l gorącej wody do wysładzania (w tym 6l zmiękczona) z korektą pH w postaci 6 ml kwasu mlekowego. Gotowanie: ~60 min 20 min - 10g Galaxy 15,8% 00 min - 40g Galaxy 15,8% Fermentacja: Wyszło na 27,5l - 6,8°Blg (2l zostały w osadach) Schłodzone w 45 min do 20°C, z ciągłym mieszaniem łyżką. Zadany 0,8l starter (kręcony tylko 3h) z 1 saszetki WLP400 (z grudnia). Starter mimo krótkiego skręcenia wykazywał już ślady życia, zmętniał i zaczęła powstawać na nim min. piana. Wiadro stoi w 19°C otoczenia więc fermentacja będzie na ciepło. Trudno, nie jest dużo ekstraktu więc może się aż tak bardzo nie zagrzeje. Następne warki na gęstwie raczej już w lodówce. Komentarz: - problemy z przegrzewaniem panelu sterowniczego (warzyłem na słońcu) stąd gotowania chwilami się przerywało - bardzo wysoka wydajność ale śrutowanie było zbyt drobne (taki przez przypadek zamówiłem), stąd i kłopot z cyrkulacją i zacierałem przez to tylko na wytrawnie - prawie 1h czekałem na negatywną próbą jodową, spodziewałem się tego, zasyp nie było dość silny diastatycznie - 1/4 tabletki whirlfloc i tylko 2l luźnych osadów - jak dla mnie idealnie!
  14. Browar Czarny Ryś

    Wszystkie piwa na Vermont Ale wyszły świetnie, co ciekawe nie we wszystkich charakter drożdży by przewodni. Ale na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas pod koniec sezonu jak zaznajomię swe gardło ze wszystkimi piwami A przed latem w planie ostatnie 3 warki na WLP400 Belgian Wit: #126 Rowerowe (robocza nazwa) czyli coś prawie bezalkoholowego, OG 6,2°Blg, bogaty zasyp i chmielenie Galaxy #127 Belgijskie Pale Ale, coś co powtarzam co rok, lekka 10-tka, proste piwo na imprezę grillową #128 Witbier, to piwo weszło już w stały repertuar więc i w tym sezonie nie może go zabraknąć
  15. Bogi warzy, ale nie sam:)

    Wciąż mam 1 szt. w lodówce. Czeka na dobry panel.
×