Jump to content

Bimber

Members
  • Content Count

    69
  • Joined

  • Last visited

  1. Właśnie kończę robotę z filtrem rurkowym (napiłowywanie). Tylko pytanie co do użycia... Jeśli dobrze kombinuję, to po prostu po zacieraniu go pakuję do gara i zasysam, potem dolewam tyle wody ile normalnie do wysładzania i zasysam ponownie... Czy może coś pokopałem?
  2. Pomogło. Stout się nagazował. Jeszcze niech trochę poczeka na swoja kolej, ale czuć, że się udał nieźle W tym tygodniu mam nadzieję uda mi się wreszcie coś zatrzeć
  3. Piwo stoi w pokojowej czyli około 20 stopni. Wiem, że stout raczej słąbo nagazowany powinien być ale nie TAK SŁĄBO. Idę trząść butelkami
  4. Mam problem. Stout coś niedomaga, a konkretnie nie chce się nagazować. Butelkowany był prawie 3 tygodnie temu (w pszenicznycm gaz sie pojawia już po 3 dniach) a gazu prawie nie ma. Dodałem glukozy tyle co zawsze, a tu zonk. Przy otwieraniu butelki słychać lekkie syknięcie, ale w samo piwo jest co najwyżej subtelnie musujące, ciężko to nawet wyczuć. Smak poza tym ok, nie ma śladu zakżenia ani niczego takiego... Jakieś pomysły??
  5. Hehe A wracając do tematu to warka nr. V zabutelkowana. Poza tym odkryłem, że w piwniczce mam jeszcze tylko 35 butelek i jakieś (pojedyńcze sztuki na domu się walają ). Muszę ogłosić wśród znajomych nabór nr. 2.
  6. "Najlepiej spożyć przed sklepem"
  7. Zabutelkowałem lagera i stouta. Odpowiednio po 2 tyg i 10 dniach cichej. Stout zapowiada się fajnie natomiast lager trochę kwaśnawy. Pijalny jest (nie wykręca) no i nie skwaśniał bardziej od czasów burzliwej, więc zdecydowałem się nie spuszczać go do wisły. Najwyżej zrobię mu etykietki "Piwo na dobicie" Pszeniczne odfermentowało do 3. Dziś albo jutro rozlewam.
  8. Nastawiłem warke nr V. Pszeniczniak z ekstraktu jeszcze raz(12.5 Blg, drożdże poszły o 21). Na dniach zlewam lagera do butki (jeśli będzie choć trochę pijalny), potem stouta, a następny w planach Brown Ale zestaw na słodach. Tylko filtr rurkowy zmajstruje...
  9. Tak jak napisał kopyr... Niedawno zapuściłem swojego pierwszego lagera i miałem to samo. Panika, że drożdże nie startują. Ruszyły właśnie po około 36 godzinach (przeniosłem fermentator do pomieszczenia z temp. pokojową)
  10. Stout odfermentował do 4. Zlałem na cichą.
  11. 2 nowe wiaderka już do mnie jadą. Razem ze składnikami na pierwsze zacieranie (i pszeniczniakiem z ekstraktu, ale dobry był, a sie rozszedł po znajomych zanim zdążyłem go odpowiednio "zapoznać")
  12. Witam. Stołeczna reprezentacja rośnie w siłę! Oby tak dalej:D
  13. Po 12 godzinach wszystko pięknie zaskoczyło, piana, że proszę siadać
  14. Jak powiedział tak zrobił... ..czyli WARKA IV (Stout na ekstrakcie z BA)... ...drożdże zapuszczone o 23...czekamy (i kciuki trzymamy) Edit: Blg - 13!
  15. Gar 25 litrów, taki emaliowany z BA. Jak w nim nastawię burzliwą, to mam jeszcze w rezerwie jeden fermentator (z kranikiem). W takim układzie mogę rozlać to piwo, które mam na cichej, umyć fermentator bez kranika i zlać do niego piwo, które burzliwą przechodziło w garze... Swoją drogą nad dodatkowym "wiadrem" trzeba będzie pomyśleć
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.