Skocz do zawartości

Reters

Members
  • Postów

    737
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez Reters

  1. Bardziej to drugie. Brewkity się słabo sprzedają u nas i dlatego. Nakupili bardzo dużo i teraz leżą. W przyszłości zostaną może 2-3 sklepy gdzie kilka rodzajów kupisz i tyle w temacie. Jednak tak jak pisałem. Apropo pewnych styli spokojnie można używać. To jest jak konserwa;))) Data musi być(wymogi) ale to nie jest tak, że np. 7 dni po terminie i do wyrzucenia. Brewkit jest zagęszczony, sterylny. Po 5 latach pewnie do kilku rodzajów piw by się nadał. Oczywiście style jasne jak lager, pszeniczne itp, trochę gorzej, bo brewkit po latach na bank ściemnieje w tej puszcze wiec wiadomo, związek przyczynowo skutkowy. Ogólnie używaj nie martw się. Jak znasz podstawy prowadzenia fermentacji i dodasz jakiś ekstrakt słodowy zamiast cukru, dobrej jakości drożdże(z puchy odradzam, szczególnie że jest tam z 7 gr) to piwo wyjdzie bardzo dobre.
  2. Zero problemu. Podobnie ostatnio miałem z Coopersem. Sama ta firma wydała kiedyś tam oświadczenie, że spokojnie można używać ich brewkitów po dacie ważności. Powiem nawet więcej.... Jak chcesz sobie zrobić jakieś ciemne style i pożądane są melanoidy to jeszcze lepiej;) Sam jakiś czas temu wykonałem piwo z brewkita około pół roku po dacie ważności bodajże Ruby Porter Coopers. Piwko ekstra. Tylko ja mocno tuninguje brewkity. Więc tak to widzę, a z puch wykonałem już tak ponad 15 piw.
  3. Sory ale AD2 to proszenie się o przegazowane piwa i oby nie granaty. Bardzo nie precyzyjnie to określiłeś a dla początkującego może to się skończyć kiepsko. Naucz się cierpliwości od początku. Piwo Ci się odpłaci:)
  4. 7. Lub jej nie używamy. Nie jest niezbędna. Od ponad roku wszystko działam w jednym fermentorze z kranikiem. Piwka wychodzą super:) 2. Po około 3 tygodniach pierwszy pomiar. Ja mierzę przy rozlewaniu piwa po około miesiącu. Wyleczyłem się z grzebania w fermentorze wcześniej itp;) Czytaj forum, bo na Twoje pytania sporo było wątków i wyjaśnień.
  5. Hej. Jak kolega wyżej wspomniał. Wiele czynników wpływa na Twoje zapytania. Proponuję od siebie minimum 3 tygodnie i ja akurat mierzę blg przy rozlewie do butelek. Już nie bawię się w mierzenie przed rozlewaniem i potem 3 dni po. Dla mnie jak trzymamy około 25-30 dni piwo w fermentorze(portery trzymam 40-45 dni) temp fermentacji dobrze poprowadziliśmy, kończymy ją w wyższych stopniach to blg jakie ma być to i tak takie będzie. Więc dlatego mierzę przy rozlewie i to dopiero jak zleję z 4-5 piw przez zaworek grawitacyjny. Żeby wynik był jak najbardziej miarodajny. Po ponad roku od kiedy zacząłem zabawę w piwo domowe, nie miałem przegazowań a tym bardziej teraz😁
  6. Hmmm tutaj może być kilka przyczyn. Surowiec nie równomiernie wymieszany, zabrudzona butelka, może gdzieś ciutkę tłuszczu się wdało a on jest wrogiem piany. Ja akurat używam dropsów coopersa kroje je i na wagę jubilerską. Co do grama mogę odmierzyć środek do refermentacji. Obcykałem się w tym i mi to sprawnie idzie. U mnie takich problemów jak u Ciebie nie dostrzegłem.
  7. Wspominałem o tym tutaj na forum. Jeśli wszystko zrobisz prawidłowo. Piwo w około 20 stopniach nawet po 5 latach Ci się nie przegazuje. Kilka czynników na to wpływa. Dla mnie tylko do nielicznych piw daję jeden drops (około 3.3 gr na butelkę) Pszeniczne itp. po doświadczeniu około 2.6-2.8 gr na butelkę. Po 2-3 miesiącach jest akurat. Portery itp, jeszcze mniej tak 2/1.5 gr na butelkę do 1gr(takie minimum na 0.5l). Po około roku powinno być w sam raz nagazowanie. Tyle ode mnie apropo refermentacji piwa, bo się powtarzam😁
  8. Tak. Zapomniałem jeszcze o infekcji😉
  9. Ha,ha dużo osób do napojenia i samemu coś muszę mieć dla siebie😁 Z warki wychodzi około 40 butelek +- 3,4 więc łatwa kalkulacja;)
  10. Zostaw na 3-6 miesięcy zobaczysz jak Ci jeszcze trochę podbije gaz. To jest prawdziwy wyznacznik czy rzeczywiście zabutelkowaliśmy dofermentowane piwo. Oczywiście jest też wiele zależnych. Jak dawałem do większości piw 3.4 gr dropsa na butelkę to po 2-3 miesiącach jest już dla ciutkę za dużo. Teraz tylko do nielicznych styli tyle daję. Też zauważyłem, że piwa pszeniczne itp. Mają mocne zamglenie i widać ewidentnie jest jest więcej drożdży zawieszonych w piwie. Dlatego pszeniczne itp daję tak 2.5-2.8 gr po ponad miesiącu są akurat z nagazowaniem. Porter dl;a mnie to max 2gr na butelkę, aczkolwiek ostatnio do testów dałem 1,5 i 1 gr. Czuję że po kilku miesiącach będzie w porządku. W tym stylu i podobnych nie pasuje duże nagazowanie. Wręcz ono paradoksalnie wiele by popsuło w odbiorze takiego piwa. Jest takie powiedzenie. Jak zabutelkowałeś dofermentowane piwo nawet po 5 latach nie będziesz miał granatów czy przegazowań. Weź sobie to pod uwagę🙂 To nie jest wyznacznik że będziesz miał granaty te 75% czasami masz nawet 60% ale jak jest odfermentowane przez drożdże w pełni nie masz szans na granaty. Chyba że postawisz butelki w saunie;) Ja tam też podobnie jak Ty się ich boję i na tą chwilę rozlane około 650 butelek przez ponad rok i zero granatu. A część piw u mnie jest po kilka miesięcy. Tylko z butelkowaniem się nie spieszę od nastawu. Tutaj nie ma do czego.
  11. To nie tak jak piszesz i sądzisz...;) Piwo(nastaw) drożdże nic nie muszą;) Mogą ale nie muszą;) Jeśli chodzi o nagazowanie i troszkę przegazowanie z czasem może być kilka przyczyn. Nie tylko to, że zabutelkowaliśmy nie dofermentowane piwo. Aczkolwiek ta ostatnia opcja jest najgorsza.
  12. Reters

    Brewkity

    Jak dobrze zmodyfikujesz brewkit(parzenie słodów, do chmielenie itp) dobrze poprowadzisz fermentacje, użyjesz sprawdzonych dobrych drożdży. Spokojnie piwo może Ci wyjść nawet wybitne. Wiadomo zacieranie to kosmos, jednak kilka styli(szczególnie górna fermentacja) polecieć brewkitem+dobre dodatki może wyjść świetne piwo. Tutaj zgodzę się z Wizi oraz Szumidło:) Tyle ode mnie:)
  13. Ha,ha dlatego właśnie napisałem, że się wyleczyłem;) Mam pełną kontrolę temperatury z winiarce od kilku miesięcy i od dłuższego czasu zero problemów z błędami odfermentowania. Powiem więcej, czasami mi schodzą drożdże nawet trochę niżej niż chcę;) Więc mija się u mnie z celem "grzebanie" w kraniku, zlewania w trakcie fermentacji itp. cuda. Bo jak zauważyłeś, w większości sytuacji tyle ile ma odfermentować to odfermentuje. Największy wpływ na to mamy przy nastawianiu piwa(temperatury zacierania, użyte surowce, napowietrzenie brzeczki, dobrze zadane drożdże w odpowiedniej temperaturze, rodzaj drożdży itp. Wiele składowych. Oczywiście w ekstremalnych sytuacjach jak podejrzewamy, że coś poszło nie tak po burzliwej np. w 10 dniu czy 14. Możemy sprawdzić blg. Jak nam coś nie pasi, są sposoby by drożdżaki jakoś pobudzić. Aczkolwiek tak jak pisałem. U mnie od kilku miesięcy zero problemu w tej kwestii. PS: Jedna warto zmierzyć, szczególnie podstawa dwa pomiary. Przed zadaniem drożdży i właśnie przy rozlewie. Czemu? Bo świadomie widzimy jak popracowały drożdże i podstawa, wiemy ile ma piwo procent alkoholu, a to jest ważna wiadomość.
  14. Z tego co słyszałem wycofany z rynku.
  15. Masz już prawie 30 dni piwo od nastawienia. Raczej na 99% od fermentowane więc na dniach możesz butelkować. Ja od ponad roku mam swój patent na kranik. Po pierwsze od zadania drożdży od razu kranik opatulony folią, sreberkiem czy coś takiego. Po drugie, mierzę blg dopiero przy rozlewie a rozlew około miesiąca od nastawienia. I do miarki zlewam dopiero po 4-5 butelce rozlanej, żeby był jak najbardziej miarodajny wynik. Wcześniej kusiło mnie mierzyć co chwilę i już się z tego wyleczyłem;) Po trzecie jak chcesz mierzyć w trakcie fermentacji i zlewać próbkę przez kranik ja robiłem tak.... Kranik w górę spryskanie desamem do środka, odczekanie około minuty i zlanie letnią wodą(w żadnym wypadku wrzątek bo po czasie kranik będzie Ci przepuszczał) tylko czajnikiem z dzióbkiem, żeby woda wleciała do kranika. Wtedy kranik w dół, wylatuje woda i zlewasz do menzurki. Potem powtarzasz te same etapy i kranik foliujesz. Oczywiście pod kranikiem podstaw sobie jakąś miseczkę czy coś takiego. Tutaj podstawa Desam. Oxi z braku laku może być, ale żeby zadziałał dobrze musi mieć kontakt z powierzchnią z 3-4 min. Desam dla mnie załatwia wiele. Praktycznie na każdym etapie warzenia go używam, tylko ważne spłukiwać wszystko letnią wodą(jednak to alkohol itp) A najlepiej daruj sobie mierzenie blg po 7-10 czy 14 dniach. Przy rozlewie sobie zmierz i tyle.
  16. Eterna ma moc;) Używam od ponad roku i zabutelkowała z ponad 500 butelek;) Tylko trzeba ją potraktować WD40. Po 10 dniach sobie zobacz 14 dni itd. U mnie 14 dni jest już git w temp. pokojowej. Potem w niej zostawiasz jak nie masz warunków lub do zimnego na leżakowanie. Aczkolwiek też od stylu zależne. Część stylów można trzymać w pokojowej. Np. mam Portera trzymanych kilka butelek w pokojowej w ciemnej szafce jakoś 3 miesiące minęło od butelkowania i coraz lepszy jest. Tylko w szafce tak jest jakoś 17-18 stopni na tą porę roku. W lato masakra;) Wiadomo, idealnie jednak piwnica.
  17. Na następny raz skorzystaj z rad kolegi Szumidło. Właśnie tak to wygląda jak opisane wyżej.
  18. Oj temperatura!! Alarm, troszkę przy duża jak kolega wyżej zauważył. W tej fermentacja zazwyczaj "moment"😋
  19. Tak. Aczkolwiek z doświadczenia np. 3.2 gr cukru na butelkę to już u mnie konkret nagazowanie. Style porter itp. daję 1.5gr i ostatnio na próbę 1gr na butelkę. Po roku spokojnie tak przeczuwam, będzie akurat. Od jakiegoś czasu już odkładam takie style na leżakowanie. Niech leżą lata całe, będzie dla wnóczków;) Wiadomo, że piwnica, bo do niej ostatnio mam dostęp u brata 6-8 stopni czyli warunki super. Oczywiście cukru w cudzysłowie bo używam dropsów coopers. Tylko ja tam je kroje i całkiem sprawnie mi to idzie. Jednak tego Ci nie polecam, to dla takich wariatów jak ja😉
  20. Drożdże jeszcze mogą Ci dojadać pozostałości cukrów i bulkanie z rurki nie jest wyznacznikiem niestety. Zostawiaj piwa na minimum 21 dni i potem możesz pierwszy raz zmierzyć blg. I po trzech dniach ponownie. Jak nie spada, butelkujesz. Czytaj forum bo nie raz było, że dofermentowane piwo zabutelkować to takie abecadło domowego piwowara;) Ja tam blg mierzę już przy rozlewie piwa. Zupełnie mnie nie kusi wcześniejsze sprawdzanie. Aczkolwiek na początku kusiło😉
  21. Zero problemu jak będziesz odpowiednio działał. Od ponad roku wszystkie moje warki robię w jednym fermentorze z rozlewem. Do refermentacji stosuję dropsy lub będę stosował cukier do każdej butelki oddzielnie odmierzony w np. małym kieliszku po wódce, na wadze jubilerskiej i wsypane przez mini lejek(dropsy coopersa już są drogie i ostatnio już nie ma) Dlatego też nie stosuję zalewy cukrowej. Do rozlewu używam klasycznej rurki z zaworkiem grawitacyjnym. Jakoś tak to się nazywa. Wczoraj rozlewałem wynalazek taki jak Karaibski Porter i nauczony doświadczeniem do 20 butelek dałem 1,5 gr dropsa coopersa a do 20 butelek 1 gr dropsa tak na ostateczny test. Pierwszy porter po około 3 miesiącach z 1,5gr dropsa nagazowanie mam na styku jak dla mnie do tego stylu, masakra jak bym dał 2,5 gr czy tym bardziej jeden drops(3.2-3.4gr) A piwa na 99% butelkuję dofermentowane bo stoją u mnie około 40 dni, zaczynam w dolnych graniach temp. dla drożdży a potem to już tygodnie stoi piwo w temp 20-21 stopni aczkolwiek dla piw w stylu Porter itp u mnie max 45 dni. Jaśniejsze, lżejsze max tak 30 dni. Więc o niedofermentowaniu raczej nie może być mowy. Tylko podstawa po 2-3 godzinach energicznie każdą butelkę obrócić, bo na dole robi się taka "otoczka" z rozpuszczonego cukru. Pięknie się to rozprowadza(widać to w jaśniejszych stylach) i to jest cała robota. 2 tygodnie w temp pokojowej i nagazowanie takie jakie chcemy. Zresztą ostatnio otworzyłem około roczne piwo i gaz taki jaki chciałem. Zero przegazowania więc system odpowiedni😉 Cicha jak Wizi pisze. Nie jest to w żadnym wypadku przymus. Trzeba racjonalnie do niej podejść. Ja akurat jeszcze jej nie użyłem. Po prostu nie widzę potrzeby na tą chwilę.
  22. Do tego takie vossy kveiki w około 18-19 stopniach fermentacji dadzą jak nic ciutkę kwaskowy posmak. On raczej zniknie po tam miesiącu, dwóch jednak jak Szumidło wspomniał lepiej używać drożdży do danego stylu i najlepiej sprawdzonych bo te z puchy to cholera wie co to jest. I 7 gr a to jednak przy mało.
  23. Pseudo lager tak go nazwij😁 Nagazowanie spróbuj 2.4 max 2.6 vol
  24. Cukier lub dropsy. Ja akurat zalewy cukrowej nie używam bo piwa robię w jednym fermentorze z rozlewem. Moje ulubione dropsy coopersa teraz są drogie i z tego co widziałem nawet już trudno kupić. Są jeszcze do kupienia inne z innych firm. Jednak to już sobie wybierz. Ja za jakiś czas(bo mam zapas dropsów coppersa) będę używał także cukru jak koledzy radzą. Tylko będę sypał bezpośrednio do butelek po odmierzeniu w kieliszku na wadze jubilerskiej odpowiedniej ilości. I przez mini lejek, myk do butelek;) Jak się człowiek wdroży będzie jak automat szło;) Ekstrakt zostaw sobie na właśnie inne piwko. Poza tym ekstrakt jest mikroskopijny, się pyli itp. Możesz się irytować przy jego dodawaniu. Chyba że zrobisz z niego zalewę, jednak tutaj to już się nie wypowiem bo jej nie stosuję.
  25. Sądzę że końcówka fermentacji burzliwej i dlatego po woli opadają na dno. I tyle. Tylko pamiętaj, żeby za szybko nie butelkować piwa, bo drożdżaki lubią dojadać. I Ci przegazują piwo w butelkach. Podstawa zakapslować dofermentowane piwo. Jedna z najważniejszych zasad. Ja swoje piwa trzymam zawsze około miesiąca, portery około 40 dni. Boję się granatów i też dlatego. Ty oczywiście zrobisz jak uważasz🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.