Jump to content

Łachim

Members
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Łachim

  1. Co do szczepu jest tylko kwestia tolerancji na alkohol, bo jeśli nie będzie wysoka, to może dużo nieprzefermentowanych cukrów i wyjdzie ulep. US-05 to ogólnie chyba niezły szczep do RISa, jeśli musisz iść w suchary, ale przy 30 blg mam duże obawy. Co do wspomnianego ogólnie szczepu do imperiali trudno się wypowiadać, z estrami warto uważać, aczkolwiek mogą być w stylu.
  2. Bardzo ryzykowne, spróbuj wrzucić to blg i objętość w jakiś kalkulator - wyjdzie raczej sporo ponad bilion potrzebnych komórek drożdży, czyli może nawet kilka razy tyle, ile jest w tych 4 paczkach. Do tego przy takim blg to dla drożdży szok nawet przy dobrej rehydratacji i mogą naprodukować paskudztw, których nie zdołają zredukować, a z gęstwą ryzyko mniejsze. Jakiś aldehyd w piwie o takim blg może zniweczyć walkę o pijalność. Pomijam aspekt ekonomiczny sypania takiej ilości sucharów. Druga rzecz to słody monachijskie w zasypie - jak ktoś pisał, raczej nie ten kierunek, bo też wnosi nuty melanoidynowe, które chyba w RISie są zbędne. W ogóle można rozważyć zredukowanie ilości rodzajów słodu. Trzecia - płatki. Jeśli je wrzucisz na 70 stopni, to nie wykluczałbym, że się nie zdążą zatrzeć, ale nie mam tu doświadczenia (pewnie to przesada). Lepiej chyba dać wcześniej i łuskę do filtracji. Czwarta kwestia - nie piszesz o temperaturach fermentacji, a to sprawa kluczowa, bo utrata kontroli lub zły schemat może oznaczać bardzo zły efekt. No i przyłączam się do polecenia Alchemii, był też w pobliżu tego odcinka taki o mocnych piwach, też warto posłuchać.
  3. Jednak w dekokcie jest stosunkowo mało wody, więc chyba też mniej garbników do niej przejdzie?
  4. Pytanie ile takie pszeniczne ma ekstraktu. Gdyby znać ilość wody i ekstraktu, to łatwo to można wyliczyć. Typuję, że raczej mniej niż więcej, więc niska odczuwalna zawartość alkoholu by w ogóle nie zdziwiła, co nie znaczy, że go nie ma. Poza tym wydaje mi się, że piwo nienagazowane może się wydawać bardziej wodniste, a doba to za mało na nagazowanie.
  5. Dobrze sprawdza się do kontroli temperatury zestaw chłodziarka MPM-94-CJ-14 i do tego sterownik ITC-308, natomiast warto zadbać o zanurzenie sondy lub wprowadzenie jej do jakiejś rurki, bo różnica dokładności (i częstotliwość włączania lodówki) jest duża w porównaniu z nalepieniem sondy nawet z dobrą izolacją. Mam kilka uwag: 1. Sonda długa (jak do ITC-308S) nie daje się bez ingerencji połączyć z 308, bo tam sonda jest podłączona na stałe (może nie we wszystkich egzemplarzach, nie wiem). Inna sprawa, że nie do końca widzę sens długiej sondy, ale YMMV 2. Do chłodziarki mieści się bez kłopotu i z zapasem wiadro 15l, ale 33l z TB już nie - brakuje chyba niewiele, może starczyłoby podciąć plastik; być może są jakieś inne modele dużych wiaderek, które się mieszczą; gdzieś na forum ktoś pisał jednak o podobnej (nieco inny model) z dużym wiaderkiem 3. Nie testowałem dokładnie, ale chłodziarka ustawiona na maksa schodzi wg sterownika poniżej 0 st. C (chyba nawet jakoś -2), więc nie zrobi się właściwie tylko wymrażanek. PS. Raczej wiadoma sprawa, ale jeśli ktoś nie wie - przy transporcie lodówek uwaga na przechylanie.
  6. Książka, jak i inicjatywa i wykonanie świetne. Dzięki! Ja jestem początkujący (więc omyłki trudniej mi wyłapać) i czytam z doskoku, czy można liczyć na jakąś zbiorczą, może aktualizowaną erratę ze strony Redakcji, żeby nanieść sobie poprawki samemu? Tak czy inaczej, liczę na kolejne tłumaczenia!
  7. Cześć! Proszę o poradę. W czwartek wyjeżdżam na jakieś 12 dni, trochę nagle, a nastawiłem się na warzenie Weizena lub American Wheat. Warki robię połówkowe, ok. 11L. Mam: Ok. 1,75 kg słodu pszenicznego 2 kg słodu pilzneńskiego 1 kg płatków owsianych Słoik trzytygodniowej gęstwy US-05 + jakieś pół saszetki Saszetka drożdży WB-06 Dużo chmielu (różne amerykańskie odmiany, do tego niemiecki Opal) Łuska ryżowa do filtracji Mam wolny czas na warzenie przed czwartkiem, ale chciałem warzyć jutro, żeby kontrolować temperatury w lodówce styropianowej. Mogę też wywieźć fermentor do piwnicy z ok. 20 stopni. Temperatura w mieszkaniu to teraz ok. 26 stopni. W grę w ostateczności oczywiście wchodzi wyprawa do sklepu piwowarskiego np. po kveiki albo drożdże belgijskie, ale raczej bym chciał wykorzystać to, co mam. Pytanie brzmi: w jaki styl celować? Biorąc pod uwagę czas, myślałem o tym, żeby zrobić White Ipa lub American Wheat, ale martwi mnie możliwość kontroli temperatury tylko do czwartku, ewentualnie dość długa fermentacja (zostawić na przedłużonej burzliwej, czy zlać po 5 dniach na cichą). 5 dni to jednak na pszenicę za krótko, ale czy dwa tygodnie to nie za długo? Może macie pomysł na jakiś inny styl (nawet z uwzględnieniem uzupełnienia zapasów w poniedziałek)? A może lepiej odpuścić? P.S. To dopiero 5. warka, więc wybaczcie ewentualne błędy w rozumowaniu i zmienność koncepcji powodowaną zapałem neofity
  8. Cześć! Miałem zakładać oddzielny wątek, ale w sumie u pjotera44 odnajduję sporo podobieństw, więc przyłączę się do powitania tutaj! Też jestem z Wrocławia, próby z piwowarstwem domowym zaczęły się u mnie na początku czerwca - COVIDowy nadmiar czasu był bodźcem, bo przymierzałem się od lat. Od razu podziękuję Wam wszystkim, którzy aktywnie udzielacie się na forum - Wasze doświadczenia dla mniesą bezcenne! Przeskoczyłem ekstrakty, przeszedłem od razu do zacierania, mając wcześniej za sobą cydr i tzw. ginger ale - co do efektów, jestem zadowolony, ale nie w pełni usatysfakcjonowany - i chyba tak będzie jeszcze przez parę dobrych warek. Ambitne cele na daleką przyszłość - lambic, flanders red ale, american barleywine. Na razie na koncie (american) pale ale z nadmiernie estrowym profilem przez upały... Ale styropianowa lodówka już gotowa. Do zobaczenia!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.