Jump to content

AMePiaceIpa

Members
  • Content Count

    25
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzisiaj sie przekonamy czy dofermentowalo. Za niedługo będę mierzył gęstość. Co do tych kresek to bardzo możliwe że odbarwienia, wcześniej ich nie miałem.
  2. Wracam do wątku z moim saison z brew kitu. Wczoraj był mierzony ekstrakt i próbowane przy okazji. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Mocno w stylu. Z wad to barwa (za bardzo bursztynowa, niestety tylko taki ekstrakt był do kupienia) oraz troszkę za słodkie (około 5% alko jak obliczalem, ekstrakt początkowy ~14.7 plato). Mam jednak pytanie, bo dość nurtują mnie te białe linie widoczne na ścianach fermentora, czy to może być jakieś zepsucie (zdjęcie poniżej).Mocno dbalem o czystość a w smaku zero oznak zepsucia. Nie chce jednak nie potrzebnie otwierać pokrywy, jeżeli nie ma takiej potrzeby
  3. Dzięki za radę. To ciekawe zwłaszcza z takimi kveikami. Tyle, że w przypadku takiego belgian saison, nie zastosowanie drożdży saisonowych spowoduje że nici z charakteru tego piwa. Zwłaszcza że był on z brew kitu... Czyż nie?
  4. Wieem, że początkowa temperatura jest najważniejsza. To piwo robiłem jednak w drugim mieszkaniu (w bloku). Chciałem po prostu żeby coś się robiło na szybko jak i tak będę tu mieszkał przez chwilę. Nie podolalem z wychladzaniemo brzeczki chociaz włożyłem ja do wanny i oblozylem lodem. Następne piwo zrobię w domu, gdzie będę miał możliwość wystawienia jej na balkon. Przy nocnym/wieczornym mrozie powinna szybko się schłodzić ;). Dzięki za pomoc!
  5. Nie chciałem przelewać tylko poczekać i za dwa dni zmierzyć czy gęstość spada. To jest brew kit, drożdże to no name'y (choć tak na prawdę nazywają się super saison, więc NIBY do Saison). Wiem że 8 dni to mało, ale na drożdżach i brew kicie było info o fermentacji 7-14 dni. Gdzieś na forum przeczytałem że saison (tyle że nie z brew kitu) też robi się 7-14 dni ma burzliwej. Dodatkowo mój znajomy robił też saison z brew kitu (tyle że innego) i po 10 dniach już miał zakonczona fermentacje (tyle że jemu dawno przestalo bulgotac, stąd moje pytanie). Btw z tego co mi się wydaje to górną f
  6. Oo proszę. Fermentacja dopiero 8 dzień. Piwo to Belgian Saison. Na początku niestety nie udało się szybko zbić temp. Więc zaczęlo od 30 wieczorem. Kolejnym dniem było już około 22. Później robiłem schodki od 18 stopni, także teraz jest 8 dzień i 21 stopni. Ile blg teraz nie wiem, ale na początku było 14.7 plato.
  7. Szybkie pytanko. Czy jak rurka dalej bulka to nie ma sensu mierzyć balinga? Chciałem zmierzyć gęstość dziś i za 2 dni żeby zobaczyć czy można już rozlewac, ale skoro drożdże dalej prykają to nie ma sensu? Potwierdźcie bo nie jestem 100% pewny
  8. I wtedy zlewam z tego samego fermentora w którym fermentowalem?
  9. OK. Z Waszej pomocy wynika, że najlepszym wyjściem jest pozostawienie brzeczki. W takim razie warto przed wyjazdem zbic temperaturę do jakiś 9 stopni, żeby jak najdluzej utrzymywała się niższa? W miarę możliwości zbijalbym ja stopniowo żeby nie było szoku.
  10. Okej, tylko problem z tą temperatura. Po paru dniach pewnie podniesie się do około 20 stopniu i nic z tym nie zrobię. Uważasz że to najlepsze wyjście mimo wszystko?
  11. Na forum pojawiał się wątek przewożenia całej brzeczki. Wiem że to nie będzie dobre ze względu na osad, który może się wzburzyc. Czy są inne wady? Jeżeli zabralbym całego boxa ze soba, udałoby mi się utrzymać temperaturę. Na miejscu poczekalbym z tydzień na dokończenie fermentacji (drożdże nie zestresowalyby się podróżą i kontynuował pracę?), oraz żeby wzburzony osad sklarowal się. Co myślicie?
  12. Sprawa jest poważna bo prawie na pewno będę mus iał wyjechać 🥶 Nie chce wylewać brzeczki, zastanawiam się czy jest jakieś wyjście. Sąsiadka nie wchodzi w grę 😬
  13. Informacje o długości fermentacji wziąłem z paczki drożdży. Było napisane że 10 to górną granica. Jak długo powinna zatem trwać? Czy po tym czasie będę mógł zlać z tego samego fermentora? Problem w tym że wyjeżdżam na min 7 dni. Fermentuje w boxie, więc nawet jak oblicze goe wkladami żeby zbic temp do 8 stopni to po powrocie pewnie będzie z 22.
  14. Cześć wszystkim. Fermentuje lagera z brew kitu. Fermentacja trwa już 10 dni i dzisiaj muszę go rozlać. Jest to moje pierwsze piwo, nie wiem czy nie zamotałem się w instrukcji. Wszystko przeprowadziłem w jednym fermentorze, jest w nim zawór z reduktorem osadów. Czy jest jakaś opcja żeby rozlew przeprowadzić z tego samego fermentora? Np po prostu wrzucić do brzeczki odpowiednia ilość cukru, wymieszać i rozlać znad osadu do butelek? Proszę o szybką odpowiedź jako że dziś wyjeżdżam 500 km i butelki muszę zabrać ze sobą!
  15. Siemka. Na dniach rozlewam swoje pierwsze piwo i tak jak kolega od razu musze je przetransportować. O słońce się nie boję. Mam bagaznik przykrywamy zaslona. Piwo to lager więc większe zmartwienie o temp ale teraz to raczej parenascie stopni max więc nie powinno być problemów. Moim większym zmartwieniem jest to czy taka podróż (parę godzin) nie spowoduje jakiś reakcji w piwie i ewentualnie doprowadzi do wybuchu? Nie chciałbym doświadczyć strzelajacegoo piwa w bagażniku przy jeździe na autostradzie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.