Jump to content

bielaq

Members
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2020
  • Liczba warek
    3
  • Miasto
    Luboń/Poznań

Kontakt

  • Imię
    Artur
  1. Kurcze jestem na urlopie i będę mógł pomóc dopiero po 20 września. Jakbyś nie miał wciąż dxf/dwx to daj znać.
  2. Hej Wszystkim. Tak się składa, że urlop koliduje z moim piwkiem. Chętnie bym go przełożył, ale wiadomo - narzeczona na to nie pójdzie Mam obecnie na drożdżach od tygodnia Alta. Na tych samych chciałem uwarzyć Dry Stouta. Planowałem zatem zlać Alta na cichą tuż przed wyjazdem (do fermentacji mam oddzielną lodówkę, więc pilnowaniem temperatury nie musze się przejmować), zebrać gęstwę i wrzucić do lodówki (normalniej na jakieś 5 stopni powyżej zera). Zabutelkować i uwarzyć coś 2 tygodnie później, po powrocie. Czy myślicie, że drożdże na mnie poczekają i wszystko się powiedzie? Ewentualnie mogę je poratować około litrem brzeczki, który mam w lodówce z warzenia Alta - przegotować w kolbie i dodać ze 2 łyżki gęstwy, żeby sobie popracowała podczas urlopu.
  3. Hej, Udało mi się zakupić lodówkę do fermentacji - małą, podblatową bez zamrażalnika. Ściągnąłem sobie sterownik z Chin z czujnikiem nc10. Powstało pytania jak mierzyć prawidłowo temperaturę. Na zewnątrz fermentora na pokrywie? Wewnątrz w gilzie na środku? - martwi mnie bezwładność i możliwość zbytniego chłodzenia ze względu na bezwładność temperaturową. Wewnątrz nad piwem? Podzielcie się proszę swoimi metodami i doświadczeniami.
  4. Wydaje mi się, że jęczmień był ześrutowany - nie zwróciłem uwagi. To była moja pierwsza warka. Zadałem drożdże do nienapowietrzonej brzeczki. Zacierałem jednotemperaturowo w 64 stopniach przez 70min. Potem tylko wygrzew w 78 stopniach. Co da mi te 15 min w 72 stopniach? Zastanawiam się czy modyfikować zasyp, czy zrobić tak samo i nauczony doświadczeniem zadbać o dobre warunki dla drożdży.
  5. Hej, Planuje ponownie uwarzyć Dry Stouta na podstawie receptury dołączonej do zestawu kupionego w jednym ze sklepów: Pilzneński 3kg Monachijski 1kg Jęczmień prażony 0,3 Czekoladowy ciemny 0,2 Wszystkie słody że Strzegomia Po poprzednim warzeniu całość odfermentowała z 12 do 5blg. Piwo było dobr, ale moim zdaniem nie miało charakterystycznej dla stoutu palności. Tym razem składniki kupiłem oddzielnie, dzięki czemu mam więcej jęczmienia palonego w zapasie. Dokupiłem również 0,25kg Carafa III Weyermana. Czy myślicie, że dodanie tych 250g słodu Weyermana poprawi palność piwa i wniesie jakieś ciekawe nuty?
  6. Hej wszystkim. Zamierzam popełnić swoje warki nr 3 i 4 dry stouta (bo mi się skończył ) i alta. Chcialbym wykorzystać te same drożdże (w sensie zebrać po gęstwę z sucharów i uwarzyć tydzień później kolejne piwo). Czy myślicie, że kolejność wykonania obu piw będzie miała duże znaczenie? BLG praktycznie to samo. Drożdże Lallemand Danstar Nothingham - nadają się niby do obydwu styli ,bo są neutralne.
  7. Rzeczywiście dno jest trochę wypukłe i mieszadło może z niego spadać. Nie pozostaje nic innego niż zakup kolby stożkowej. Ewentualnie robienie ryzykownych starterów bez mieszadła.
  8. Hej wszystkim, Jestem początkującym piwowarem i chciałbym zacząć stosować drożdże płynne? Udało mi się wyszperać dwie kolby kuliste trochę ponad litrowe w piwnicy. Są one ze szkła borokrzemowego, dzięki czemu jak najbardziej można w nich gotować na gazie. Kolby mają węższą szyjkę niż kolby stożkowe. Czy myślicie, że wąska szyjka eliminuje te koby z użycia do propagacji drożdży, czy też to tylko lekka niedogodność?
  9. bielaq

    Cześć

    Pozdrowienia z Lubonia. Ja dopiero po dwóch warkach.
  10. Hej Panowie i Panie. Poszukuję porady. Moje pierwsze piwko. Dry stout. Początkowe blg 12. Zacierałem w 65 stopniach. Przeciągnęła się filtracja, bo nie naszykowałem odpowiednio szybko wody. Uwodnione drożdże Danstar Nothingham zadałem w 24 stopniach potem przeniosłem do chłodniejszego miejsca. Zapomniałem napowietrzyć brzeczkę przed zadaniem, więc piany na wierzchu prawie nie było. Fermentacja ruszyla po kilku godzinach. Pierwszy dzień 21 stopni. Potem obniżyłem trochę butelkami z lodem. Temperatura trzymała się pomiędzy 18 a 20 stopni przez kolejne 13 dni. Wykonałem pomiar 5 blg (sprawdziłem balingomierz - jest dobry. Pokazuje 0 w 20 stopniach). Nie przelewałem na cichą, żeby nie ryzykować zakażenia. Wstrząsnąłem fermentorem energicznie, żeby wzburzyć drożdże. Przeniosłem fermentor w cieplejsze miejsce. Temperatura wzrosła powoli do 21 stopni. Dziś zrobiłem pomiar po 18 dniach fermentacji. Wciąż jest 5blg (może 4,9). Aktualnie pobrałem trochę brzeczki i dodałem drożdże piekarskie, żeby zobaczyć, czy nie popełnił błędu w zacieraniu i czy jest tam coś jeszcze do przerobienia. Rozważam zamieszanie zdezynfekowaną łygą. Myślicie, że mogę to zabutelkować w sobotę (po 21 dniach fermentacji) z powiedzmy mniejszą ilością cukru. Nie mam innych drożdży żeby dodać do brzeczki. Na powierzchni brak zakażenia. Zapach ładny. W smaku dobre. Lekko goryczkowe(chyba za lekko jak na dry stout).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.