Jump to content

Ksiunc

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Ksiunc

  1. Nie wytrzymałem i otwarłem dziś (po 6 dniach feementacji) pierwszy raz. Piany praktycznie nie ma, ładnie pachnie. Smak ok, da się pić, nieco jak koncernowe lagery.

    Zmierzyłem BLG zeszło z 10.5 do 3.25.

    Czekać jeszcze czy przelać na cichą?

    A może w ogóle nie przelewać na cichą?

    IMG_20200429_175717.jpg

  2. Dziś minął trzeci dzień fermentacji przy stabilnych 17 stopniach, wczoraj drożdże zasuwały jak szalone aż wodę wychlapywało z rurki, dziś natomiast przy tej samej temperaturze bulkniecia są bardzo rzadkie, piana zmalała z 3cm do 1cm.

    Czy coś jest nie tak? Powinienem zwiększać im temperaturę wraz z czasem aby pobudzić je do działania?

  3. Piwko sobie bulga w temperaturze ok. 17stopni, rurka co chwilę wyrzuca dużo wody, nie wiem czy aż tak powinno?

    Piana na ok. 3cm rozumiem że nie powinienem ruszać fermentora ani pokrywy do momentu aż przestanie fermentować?

    Co potem powinienem to jakoś mieszać? Czy jak przestanie i powiedzmy zejdzie do 3blg to przelać na cichą fermentację? Nie mam niestety wężyka czy można przelać po prostu z wiadra do wiadra? Czy może przy pomocy kranika?

     

  4. Idąc za waszymi radami skoczyłem do Castoramy i zbudowałem pudło. Zrobiłem test z pustym pudłem i dwoma zamrożonymi butelkami 1.5l przez całą noc utrzymywała się temperatura 13stopni, nie wiem jak to się zmieni gdy w środku będzie jeszcze fermentor z brzeczką. Pewnie wystarczy jedna butelka.

     

    Rozumiem że w takich warunkach powinienem utrzymywać dla Brewkita ok 18 stopni? Czy może mniej jeżeli mam takie warunki? Na instrukcji Brewkita pisze że 21 (ale to chyba za dużo), a na drożdżach mam od 15 do 24.

  5. 27 minut temu, Piwosz86 napisał:

     

    Chcesz przez ponad tydzień trzymać fermentor w wannie? :D  A gdzie się będziesz myć? Poza tym musisz się starać utrzymać w miarę stałą temperaturę, bo drożdże nie lubią wahań i potrafią z tego powodu zatrzymać fermentację. W wannie może to być problem bo temp wody musiałaby mieć stałe ok 17 - 18 stopni, to samo przy otwartym oknie, w dzień ciepło, w nocy chłodniej... Te pomysły nie są dobre.

     

    Pozostaje ci spróbować z pudłem, albo tak jak pisze anteks, jakieś belgijskie zrób albo na drożdżach kveik. Co to masz za piwo z tego brewkita?

    Zawsze można wyjąć z wanny na te 15min.

     

    Canadian Blonde, ale podobno te brewkity mają drodze górnej fermentacji

  6. 16 minut temu, Piwosz86 napisał:

     

    A masz gdzieś w mieszkaniu miejsce na to pudło, o którym pisze punix? Wykonanie proste i tanie, sposób zchładzania zamrożonymi butelkami z wodą też prościzna. Mnóstwo ludzi tak robi na początku z powodzeniem i wychodzą zacne piwka :) 

    Może by się gdzieś upchneło, rozważę to ale pewnie dopiero jak zamieszanie koronawirusowe minie, a co z tym pomysłem z wanną?

     

    Ciekawi mnie po prostu co się stanie z piwem w takich warunkach jak podałem, będzie zepsute? Na Brewkitach piszą że można je robić w temperaturze pokojowej.

  7. Witam wszystkich,

    zamówiłem sprzęt oraz brewkit od Coopers i chciałbym spróbować się wdrożyć w domową produkcję napoju bogów.

    Będę warzył w mieszkaniu i tu pojawia się problem bo nie mam dostępu do piwnicy. W mieszkaniu jest ok. 23-24 stopnie. Myślę, że uda się zejść w kuchni przy uchylonym oknie do 21 stopni. Czy wpłynie to negatywnie na piwo? Producent podaje bodajże 18-24, ale podobno fermentujące piwo ma wyższą.

    A może wstawić fermentor do wanny z zimną wodą? Ma to sens? Czy przez cały okres czyli ok.7 dni fermentacji powinienem zapewnić stałą temperaturę czy wystarczą chłodniejsze warunki w pierwszych dniach? 

     

    Dziękuję z góry za pomoc i proszę o wyrozumiałość ;)

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.