Jump to content

Bartpianista

Members
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

About Bartpianista

  • Birthday 05/09/1995

Kontakt

  • Imię
    Bartłomiej

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam, poszukuję osoby, która wykona chłodnicę przeciwbieżną. Czy ktoś z forumowiczów zajmuje się takimi projektami? Pozdrawiam!
  2. Jaro, doskonale znam ten temat 😁 już od jakiegoś czasu mam go w zakładkach z kilkoma innymi 🙂
  3. Ostatecznie zdecydowałem się właśnie na Hermsa.
  4. Aaa chodziło o te garnki. Owszem automatyczne kotły to bardzo fajna, a przede wszystkim atrakcyjna cenowo opcja, jednak... Herms bardziej do mnie trafia i możemy tutaj wymieniać się argumentami, a na końcu stwierdzimy, że wybór to kwestia gustu.
  5. Masz na myśli tradycyjną warzelnię: kadź zacierna, filtracyjna, warzelna? Dlaczego nie herms?
  6. Trzy gary już kupione, nie ma wyjścia... Coobra to był pierwszy plan, ale metoda wysładzania w koszach zacieranych nie do końca do mnie trafia.
  7. Dzięki za kolejne posty. Po rozmowie z Anatomem przekonałem się do systemu HERMS. Postanowiłem zmniejszyć wybicie. Zamówiłem trzy garnki 71 l. i liczę na dwa warzenia jednego dnia. To przenoszenie zacieru faktycznie było decydujące przy tym projekcie. Jedyna rozsądna opcja przy garnku 120l., który ma być kadzią zacierno-warzelną to tak naprawdę kosz do wysładzania na wyciągniku. Co do budowy HERMS'a znalazłem już tutaj kilka tematów, które oprowadzają dosłownie za rączkę. Chwała za inteligentnych i utalentowanych ludzi na tym forum! Kiedy pokupuję już wszystko postaram się podzielić swoimi postępami (mam nadzieję, że będzie czym). Póki co trzymajcie kciuki i jeszcze raz dzięki za naprowadzenie mnie na lepsze tory! Aaa co do fermentacji. Niestety przy tak dużym fermentorze najlepsze będzie zainwestować już w spiralę chłodzącą no i agregat, jeśli te chłodzenie ma być faktycznie efektywne. Grzanie tak jak w pierwszym poście - silikonowe maty grzejne. PS: Mam nadzieję, że żona nie zagląda na to forum...
  8. Po pierwsze dziękuję za zaangażowanie w sprawę i odpowiedzi. Liczę na dalszą dyskusję. Fakt, obawiam się tego przenoszenia zacieru przy tej ilości, jednakże zależy mi na tym, aby zamnąć się w tym jednym garnku (po wyprowadzeniu zacieru mogę go przygotować do gotowania). Dlatego odrzuciłem fałszywe dno. Co prawda przenoszenie zacieru podzieliłbym na dwóch, bo mój ojciec chętnie zaangażował się w warzenie. Czy jedyna opcja zautomatyzowania przenoszenia zacieru to horrendalnie droga pompa? Jeśli faktycznie nic się nie da zrobić to faktycznie do kadzi zaciernej pójdzie fałszywe dno, a drugi garnek tak jak napisaliście 100 l. i wtedy taboret gazowy? Czy dalej iść w grzałki? Do gotowania sterownik nie byłby już potrzebny. W zasadzie teraz już krok od budowy herms'a... Hermsa, którego się boję przez to, że nie do końca go rozumiem... Musiałbym się zagłębić w lekturę. Za instrukcję do płynowskazu baardzo dziękuję! Ta pompa RIPTIDE jest imponująca, ale cena... Mimo wszystko zostanę przy R15, skoro mówisz, że przy 60 litrach jest ok, to myślę, że te 40 litrów więcej też powinna dźwignąć. Tym bardziej, że w moim przypadku nie będzie pompowała brzeczki na duże wysokości. Instalacja elektryczna powinna dźwignąć, w tym pomieszczeniu mam gniazdo siłowe, ale dopytam jeszcze o szczegóły. Co do temperatury fermentacji. Do tej pory nigdy nie robiłem cold crash'u i nie wynikało to z braku możliwości tylko z braku potrzeby. Po przeprowadzeniu cichej w temperaturze 16 stopni przez dwa tygodnie zarówno osad jak i chmiel wrzucony luzem na zimno w większości zdążył opaść i nigdy nie utrudniał mi filtracji, którą robie za pomocą hopspidera włożonego w fermentor. Po dwóch tygodniach refermentacji w butelkach klarowność piwa jest ok, aromat też. Przy dobrze wyizolowanym miejscu te 3-4 pety myślę, że spokojnie zbiłyby tę temperaturę o parę stopni, zresztą tak naprawdę przez te pierwsze dwa dni trzeba walczyć ze zbijaniem temperatury później już tylko w drugą stronę. Lodówka byłaby świetnym rozwiązaniem, widziałem, że niektórzy wykorzystywali ją jako chiller i myślę, że w przyszłości będzie to do zrealizowania tym bardziej, że dostępny będzie sterownik, ale póki co... Narazie widzę dodatkowy koszt na następny gar, a jeśli Herms to dwa, bo w pierwszej wersji jako HLT miał mi służył posiadany na składzie gar emaliowany.
  9. Witam wszystkich czytających, po długich godzinach składania wszystkiego w całość, kilku różnych koncepcjach ostatecznie chciałbym zaprezentować swój pomysł i poprosić o uwagi korygujące potencjalne błędy i niedociągnięcia, które niewątpliwie w tym projekcie się pojawią. Do niektórych elementów mam pytania i liczę tu na waszą pomoc. Na początku zaznaczę, iż moja wiedza w zakresie elektryki/techniki jest dość uboga, dlatego nie będę ukrywał, że większość działań będzie zlecona lub wyproszona u znajomych, którzy te wiedzę posiadają. Pytania i wątpliwości wytłuściłem. kadź zacierno-warzelna: Powstanie ze 130l. gara ze stali nierdzewnej firmy inox. Gar zgodnie z rysunkiem (na dole posta) zostanie wyposażony w dwie grzałki o mocy 4kW każda. Czy ta moc wystarczy? Grzałki chciałbym zamówić na stronie e-grzałki (zależy mi na półokrągłbym kształcie). Zawór kulkowy 3-cz wkręcany na nypel, ze złączem camlock. Mieszadło łopatkowe również robione na wymiar. Tutaj rodzi się najwięcej pytań. Silnik od wycieraczek 24v może dać sobie radę? Czy tylko motoreduktor wchodzi w grę? Zastanawia mnie również instalacja mieszadeł w innych projektach, tj. czy mieszadło musi być usadzone w jakimś gnieździe w podstawie garnka? Jeśli tak to jakie rozwiązanie jest najlepsze? Pokrywa garnka chciałbym żeby była miejscem instalacji silnika/reduktora oraz mieszadła. W jeden trzeciej długości chciałbym przeciąć pokrywę i zamontować zawiasy aby zrobic właz na słody/chmiele. Zastanawiam się czy nie wzmocnić pokrywy jakąś poprzeczną belką? Mieszadło + silnik/motoreduktor jednak trochę ważą. Przy gotowaniu od czasu do czasu trzeba zamieszać piwo, dlatego chciałbym zostawić pokrywę z mieszadłem. Czy otwarty właz wystarczy na odparowanie DMS'u? Czy do gotowania darować sobie mieszadło i od czasu do czasu przemieszać ręcznie? Nieco nad grzałkami zainstalowana będzie sonda termometra. Skoro mowa o sondzie tutaj wspomnę, że cały system rPi stawiać będzie mój znajomy. W tym przypadku chciałbym żeby ograniczało się do sterowania grzałkami oraz mieszadłem. Płynowskaz to przdatny dodatek jednak nie chciałbym już za bardzo wiercić w tym garnku. Widziałem gdzieś jak ktoś miał zainstalowany płynowskaz przed kranem kulkowym. Czy ktoś zna te rozwiązanie? 2. kadź filtracyjna Nie zależy mi na pełnej automatyce browaru. Myślałem przez pewien czas o pompie do zacieru, ale przerosło to moją głowę. Dlatego w tym aspekcie chciałbym zachować dotychczasowy system. Udało mi się znaleźć 10l. rondel, który myślę świetnie się sprawdzi do przenoszenia zacieru. Rozwiązania dla kadzi znalazłem dwie. Budżetowa zakłada zakup trzech fermentorów plastikowych 42l., + trzy węże z oplotu. Druga to zakup pojemnika fermentacyjnego ze stali nierdzewnej 160l., znalezione na allegro. W nim zainstalowałbym kran no i filtrator czteroramienny, który spokojnie powinień dać sobie radę z taką ilościa zacieru. Dodatkowo myślałem o instalacji deszczownicy w pokrywie z rurek pex. W czasie filtracji myję kadź zacierną w której za chwilę będę gotować brzeczkę i instaluję Hopstoper. Piwo chciałbym chłodzić za pomocą płytowego wymiennika ciepła. I tutaj kolejne pytania, jaką ilość płyt polecacie? Znalazłem na allegro alternatywę dla drogich wymienników ze sklepów piwowarskich: https://allegro.pl/oferta/wymiennik-ciepla-30-plytowy-25kw-3-4-dn20-7340376950?fromVariant=6977565153 Nada się? Schłodzoną brzeczkę odbierałaby pompa, która wtłaczałaby piwo do fermentora. Pompa o której myślę to15R z aliexpress. Wysokie wlewanie mam nadzieję, że wystarczy do napowietrzenia brzeczki. 3. fermentacja Znowu są dwie wersje. Na pewno zależy mi na stożkowym fermentorze, chciałbym zacząć od jednego, z możliwością odbioru gęstwy i przeprowadzenia fermentacji cichej bez przelewania: https://domowybrowarek.pl/produkty/27--pojemnik-stozkowy-115-l-stelazs https://browamator.pl/zbiornik-stozkowy-tabec-poj-200-l-stal-nierdzew,3,11,2365 Dla fermentora zrobiłbym skrzynię wyłożoną wewnątrz styropianem. Póki co nie myślę o agregatach chłodzących, temperatura w piwnicy latem wynosi ok. 18 stopni więc jest ok, a póki co nie planuję warzyć dolniaków. Agregaty chłodzące to melodia przyszłości. W przypadku pierwszych dni fermentacji myślę, że baniaki 5 l. z lodem spokojnie zbiją temperaturę. Do podnoszenia temperatury chciałbym użyć silikonowych mat grzejnych (gdzieś widziałem to zastosowanie). Co można użyć do izolacji tych mat (maty zagrzejnikowe + karimata?) i jaka moc tych mat byłaby najlepsza na tę ilość piwa? Czy takie maty mógłbym zastosować w przypadku tego pierwszego plastikowego fermentora? Póki co to chyba wszystko. Proszę o wyrozumiałość i dobre rady. Z góry dziękuję za wszelką pomoc. PS: Proszę wybaczyć mój brak talentu rysunkowego.
  10. Bartpianista

    Session IPA

    150 g chmielu na zimno to bardzo duża dawka. Dałbym po 50g Citry i Nelsona co i tak jest porządną porcją chmielu. Bogaty aromat gwarantowany. Możesz też pobawić się w podwójne chmielenie na zimno.
  11. Plusem niskiej temperatury cichej jest to, że „cichy” chmiel w większości ładnie opada na dno, przy 21 nie borykasz się z zawieszonym na i w cieczy granulatem?
  12. Temperatura burzliwej to w moim przypadku 17 stopni. Podnoszę na dwa max. trzy dni na przerwę diacetylową. Później powrót do podstawy czyli 17 stopni.
  13. Zazwyczaj po kilku dniach fermentacji burzliwej, kiedy aktywność drożdży opada, dobrym zabiegiem jest podniesienie temperatury, aby ułatwić drożdżom dojadanie resztek cukrów (przerwa diacetylowa). Od jakiegoś czasu stosuję ten zabieg i efekty są bardzo zadowalające. Przy fermentacji cichej kiedy aktywność drożdży jest już praktycznie zerowa podniesienie temperatury niewiele już zmieni.
  14. Teoria, którą stosuję to przeprowadzanie fermentacji cichej w tej samej temperaturze co fermentacji burzliwej (17-20 stopni).
  15. Uszanowanie, właśnie przelałem na cichą 20 litrową ipk'ę o następującym zasypie: Słody: Pale Ale 4,5 kg Pszeniczny jasny 0,5 kg Monachijski I 0,5 kg płatki owsiane 0,3 kg Chmiele: Goryczka: Marynka 20 g - 60 min; Lubelski 20 g - 60 min Aromat: Oktawia 20 g - 10 min; Sybilla 10 g - 10 min; Marynka 10 g - 10 min Whirpool: Oktawia 10 g, Sybilla 10 g Drożdże: S-04 Piwko ładnie odfermentowało z 15° do 2°. Na cichą planuję dodać Oktawię, Sybillę i Marynkę. Nie wiem dokładnie ile mi ich zostało dlatego ilość dostosuję przy wsypywaniu. Jednakże zrodziło się pytanie odnośnie dodatku jakiegoś cytrusa. Mam akurat w domu grejpfruty. Lubię instensywnie chmielone piwa z dodatkiem tego owocu. Wiem, że polskie chmiele nie są wybitnie cytrusowe, ale zapach Oktawii czy Sybilli przy otwarciu zrobił na mnie mega wrażenie. Jeśli sądzicie, że owoce nie zepsują tego piwa, to moje pytanie jest następujące: ile i jak? Zest? Sok? Czy zest dodawać świeży czy wysuszyć? Czy oddzielić miąższ od soku, czy mogę to zrobić przy oddzielaniu osadu przed butelkowaniem (robię to za pomocą Hop Spider'a)? No i czy ten sok wymaga jakiegoś przygotowania przed zadaniem? Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę dużo zdrowia w związku z tą męczącą już chyba wszystkich pandemią...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.