Jump to content

Juranto

Members
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Juranto

  1. Konstrukcyjnie wydaje mi sie ze to to samo: https://www.brouwland.com/en/our-products/brewing/brewing-equipment/electric-brew-kettles/brew-monk/d/brew-monk-fermenter-30-l-stainless-steel Takze niestety rowniez nie ma mozliwosci fermentacji pod cisnieniem. Zlewasz od razu po burzliwej? Nie czekasz jak drozdze posprzataja po sobie? W sumie u mnie teraz burzliwa zakonczyla sie po okolo 4 dniach, dlatego jeszcze czekam. Dzis z ciekawosci otworzylem dolny spust, sprawdzic czy juz sie nie zapchalo, o dziwo lecialo samo piwo bez gestego, drozdze dobrze flokuluja takz
  2. Po jakim czasie zlewasz drozdze? Zakupilem z Brew Monka wyglada identycznie, zaworek dolny mam tylko na 3/4. Tu w jednym z filmikow (https://www.youtube.com/watch?v=qisd34Qt5Ng&t=61s) zaleca w komentarzach zlewanie najpierw po 48h i kolejny raz znowu po 48h, testuje teraz ten sposob, nie chcialbym zeby sie zapchalo. W tym filmiku (https://www.youtube.com/watch?v=uB26t60IKGo) widac jak po skonczonej fermentacji nic nie zlatuje... Jak to wyglada u Ciebie po takim czasie? Miales problemy? Probowales upuszczać chmiel po chmieleniu na zimno?
  3. Witam wszystkich po dluzszej przerwie. Postaram sie zrelacjonowac moje poczynania do tej pory. Wprowadzilem wiekszy rezim sanitarny, wieksze stezenie kreta do mycia sprzetu, brzeczke po gotowaniu zakrywalem folia aluminiowa i tak chlodzilem, regularnie wymieniane kraniki i wezyki, pod koniec butelkowalem juz piwo w lazience, latwiej umyc kafelki i zdezynfekowac powierzchnie OXI, oraz jeszcze kilkadziesiat ulepszen, ktorych nie jestem teraz w stanie sobie przypomniec. Wydawac by sie moglo, ze wszystko jest ok, niestety przedprzedostatnia i ostania warka posiada znowu te same slady infekcji. Prz
  4. Da się w jakiś sposób profilaktycznie jakimiś dostępnymi sposobami "oczyścić" powietrze, zminimalizować liczbę bakterii/dzikich drożdży? Mycie podłogi i ścian, następnie wietrzenie gruntowne kuchni ma jakiś sens przed warzeniem/rozlewem?
  5. Dzięki za wyjaśnienie, wtedy faktycznie miałoby to sens 🙂 W takim razie postaram się teraz przy rozlewie poprawić wszystko co możliwe, jak pisałem nowy kranik, moczenie wszystkiego w krecie tym razem prawdopodobnie z właściwym dawkowaniem (nie ma informacji na opakowaniu, przyjąłem 30% NaOH, wcześniej sypalem na oko i było tego o wiele mniej). 10 butelek wymocze w NaOH, 10 wypieke w piekarniku, 10 zrobię jak dotychczas i poopisuje je, żeby wykluczyć też infekcje z butelek. W sobotę kolejne warzenie, to samo wszystko idzie do kreta potem dezynfekcja w Starsan, jes
  6. Co do wody, też chciałem zrobić mały eksperyment i kupić wodę ze sklepu, ale niestety tu u mnie za granicą, nie ma kompletnie takich baniaków 5l. 1,5l wychodzi już całkiem drogo na całą warkę, byłbym w stanie raz spróbować, ale jedna kwestia która daje mi jeszcze do myślenia - czy jeśli problem byłby z wodą, to czy piwo już na etapie rozlewu nie smakowało by tak dziwnie? Ewentualnie już nawet w butelkach przez ten pierwszy miesiąc? Bo ten posmak pojawił sie dopiero po jakimś czasie po butelkowaniu. Co do mojej kranówki, wydaje mi się że jest bardzo dobra (jeśli można tak mówić o cz
  7. Dzięki za rady i linka. Czeka własnie na rozlew pils niemiecki na drożdżach dolnej fermentacji. Mija 4 tydzień na fermentacji. Wodę jak zwykle przegotowałem i zdekantowalem, nie wiem jaka posiadam twardość magnezowa, ale w mojej wodzie jest 5.2mg/l magnezu. Przy rozlewie zamierzam w 100% wykluczyć infekcje, dlatego tez wymieniłem kranik (stary po rozebraniu pachniał w środku faktycznie brzeczka), wszystko mocze w krecie (tym razem przyjąłem dawkowanie 140g/2l), wymieniłem wężyk do dekantacji. Zamierzam każde 10 butelek potraktować w inny sposób, żeby potem w miarę testów sprawdzić
  8. Witam wszystkich po krótkiej przerwie, udało mi sie dać piwo ponad tydzień temu do oceny jednej z osób w lokalnym sklepie w którym dokonuje najczęściej zakupów. Nie wydaje mi sie specjalnie żeby byli oni jakimiś licencjonowanymi sędziami, ale fajnie było w końcu z kimś skonfrontować ten posmak. Ogólnie, również ku mojemu zdziwieniu piwo im smakowało. Podobał im sie chmielowy finał na końcu, trochę za dużo słodowości jak na pilsa niemieckiego (45 minut w 63 stopniach na samym pilzneńskim?), i według ich teorii mogło dojść do oksydacji podczas butelkowania. Co
  9. Ten posmak kukurydzy to moja bardzo subiektywna ocena, dochodzą do tego jakby takie słodkawe posmaki, ale natarczywe. W zapachu nawet trochę jakby kwiatowe. Mam dosyć wąski i wysoki kociołek, do tego jedna grzałka tylko 2500W także musze gotować bez przykrycia inaczej mi wykipi. Odparowanie na poziome 15%/h, dlatego dolewam z reguły 1-2l wrzątku podczas gotowania. Jak wspomniałem przedłużałem gotowanie do 80min. Po butelkowaniu tydzień w mieszkaniu (22-23 stopnie) i do piwnicy (12-14 stopni). Po 6 tygodniach pojawił sie znowu ten dziwny smak, do 5 tygodnia piwo bez zarzutu. Pytanie tylko,
  10. Z chęcią, jednak nie mam możliwości warzenia poza domem na ten czas. Wodę mam dosyć twardą, dlatego przegotowuję kranówkę dzień przed warzeniem z 10 minut i po około 2h dekantuje. Jeśli jednak było by coś z nią nie tak, nie odczuł bym tego w smaku już podczas rozlewu? Jeśli będzie potrzeba mogę wkleić profil wody. Kisiłem ogórki i kapustę jednak w dużych odległościach czasu pomiędzy warzeniami, długo takie bakterie mogą unosić sie w powietrzu? Tylko wtedy profil smakowy trochę nie pasuje do infekcji bakteriami kwasu mlekowego. Natomiast nie lubię używać chemii w
  11. Zbudowałem box ze styropianu, tak wiec jestem w stanie +/- 2 stopnie kontrolować temperaturę. Spoglądam w notatki np. na US-05 zaczynam z reguły od 15 stopni, po tygodniu około 18 stopni i na 4 dni przed butelkowaniem do domu (około 22 stopnie), Neipa dodatkowo po przeniesieniu z mieszkania przed butelkowaniem cold crash. Także wychodzi, ze górną fermentacje trzymam w jednym fermentorze minimum 14 dni. Robię próbkę FFT z reguły schodzi mi nawet delikatniej mniej niż na próbce. Nie mam problemu z gushingiem w Neipie, wspominałem o zbyt szybkim utlenieniu, czy to nie ma jakiegoś zwią
  12. Z butelkami sprawa wygląda tak, że połowa jest moich używanych, połowa nowych. Moje zawsze po wypiciu spłukuję wodą i wkładam do zmywarki. Dzień przed butelkowaniem, używane zamaczam w fermentorze z ciepłą wodą i płynem do mycia naczyń i myję szczotką do butelek. Spłukuję. Nowe natomiast spłukuję tylko pod bieżącą wodą. Następnie przepłukuję Starsanem (zaczynając od nowych przelewając przez wszystkie aż do używanych), w dzień rozlewu spłukuję wszystkie tylko delikatnie wrzątkiem. Zauważyłem, że nowe butelki (jak jestem stacjonarnie w sklepie) ostania paleta z góry nie jest przykryt
  13. Niestety pierwszy (drugi) post na forum i od razu z prośbą o pomoc, zawsze staram sie walczyć do końca, ale w tym przypadku nawet mi puszcza już cierpliwość i chęć do dalszego warzenia piwa. Czytałem już chyba wszystkie tematy, które mogą dotyczyć mojego problemu, pomimo, że parę jest podobnych niestety rozwiązania nie sprawdzają sie u mnie. Mam za sobą na dzień dzisiejszy okolo 30 warek, niestety od ponad roku praktycznie samych nieciekawych. Wydaje mi sie, że zacząłem skądś łapać powoli infekcje, stosowałem tylko płyn do mycia naczyń, gąbkę i na końcu piro/Oxi. Szale goryczy prze
  14. Witam wszystkich na forum. Jak do tej z aktywnego obserwatora i częstego odwiedzającego, tym razem ja potrzebuje pomocy. Nazywam sie Jurek, za mną okolo 30 warek i oby nie były to moje ostanie Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.