Jump to content

Jacek G.

Members
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

About Jacek G.

  • Birthday 08/18/1958

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    nanoBrowarJacka
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    13
  • Miasto
    Bydgoszcz

Kontakt

  • Imię
    Jacek

Recent Profile Visitors

395 profile views
  1. Można i tak byle osiągnąć dobry skutek W tym artykule na Wiki opisane są też inne metody - bez sitka czy talerzyka. Pierwsze dwa razy robiłem wysładzanie ciągłe bez niczego lejąc delikatnie wodę na brzegi wiadra, ale to było dla mnie trochę niewygodne.
  2. To sitko to alternatywa do talerzyka opisanego w artykule na Wiki: https://www.wiki.piwo.org/Filtracja_i_wysładzanie Talerzyk/sitko zabezpiecza, jak celnie zauważa Muchor, przed robieniem "dziur" w złożu i przepływem wody "na skróty". W tym artykule mowa jest też o tym, że należy dbać o to, żeby woda przechodziła przez całą objętość młóta. Mam wrażenie, że sitko bardziej niż talerzyk łączy te dwie sprawy, ale talerzyk też jest OK. Sitko podpatrzyłem na filmikach niemieckich (na youtube) o piwowarstwie domowym.
  3. Potwierdzam! U mnie kapitalnie się spisuje taki oto składany durszlak z marketu. Jego zaletą jest także to, że zajmuje po złożeniu mało miejsca. Co do tempa wysładzania puszczam filtrat takim ledwo widocznym strumyczkiem i na ogół nie ma problemu z mętnością i wydajnością. (Muszę zawrócić zwykle max. 1,5 - 2l filtratu.) Filtr mam z oplotu (w zasadzie dwa: zasadniczy i awaryjny, jeden zaworek w dnie drugi z boku, ale ten drugi nie był jeszcze potrzebny) Robię jednak "półwarki" - 12...15l, więc to wolne wysładzanie relatywnie nie jest takie długie. Nadmieniam także, że moje doświadczenie w tych sprawach opiera się na razie tylko na 12-stu warkach z zacieraniem (w tym 2 pszenice)
  4. Jaromaj, a tym Divosanem to dezynfekcja np. fermentora polega na zalaniu roztworem aż po "menisk wypukły" i pozostawieniu na jakiś czas, czy wystarczy kilkukrotne zamgławianie "rozpylaczem do kwiatów"? (Metoda zanurzeniowa czy natryskowa?) Jak długo musi mieć kontakt z dezynfekowaną powierzchnią (po jakim czasie płuczesz wrzątkiem)?
  5. Masz rację, a ja palnąłem gafę oburzając się na dopisek "rotawirusy, koronawirusy". Doczytałem się przed chwilą, że " ludzkie koronawirusy „można skutecznie dezaktywować poprzez procedury dezynfekcji powierzchni za pomocą 62-71% etanolu, 0,5% nadtlenku wodoru lub 0,1% podchlorynu sodu” lub wybielacza w obrębie jednej minuty. (źródło: https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10303973/dezynfekcja-przed-koronawirusem-chwyt-marketingowy-czy-koniecznosc-nie-idzmy-w-wariactwo.html) Dla mnie okolicznością łagodzącą niech będzie wzburzenie po tym, jak zorientowałem się ile razy droższy obecnie jest środek do dezynfekcji, który stosowałem.
  6. Jeszcze ciekawostka. Znalazłem ofertę: https://allegro.pl/oferta/mediseptol-h-plyn-do-dezynfekcji-powierzchni-5l-9004025751?reco_id=b25e9882-5fb3-11ea-8de8-b02628c85470&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951 Oferta o tyle ciekawa, że w opakowaniu 5L preparat Mediseptol H wychodzi po ok. 30zł /L. Jednak zwróciłem uwagę na to, że w opisie u sprzedawcy preparat jest (cyt.) "skuteczny wobec B, F, Tbc, V (Polio, Adeno) , rotawirusy, koronawirusy ". Te dwa ostatnie to ewidentnie dopisek sprzedawcy, bo w karcie charakterystyki producenta nie ma o tym żadnej wzmianki!
  7. Ja pier... ! Kupiłem Mediseptol H 2go stycznia od megapaznokcie na Alledrogo. Zapłaciłem 12,03zł netto za butelkę 1L ze spryskiwaczem. Przed chwilą sprawdziłem aktualną cenę -od ok. 60 do 90zł/1L ! Dlaczego kupiłem wtedy tylko 2L?! Cofam to, że niedrogie! Tu oferta na Mediseptol H -1L za 59,99 : https://allegro.pl/oferta/mediseptol-h-plyn-do-dezynfekcji-powierzchni-1l-7611245440?reco_id=b30d9abe-5faf-11ea-a0d1-000af7f64ca0&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951
  8. Chciałbym zwrócić uwagę na preparaty od tego producenta (krajowe, niedrogie) : https://www.alpinuschemia.com/pl/oferta-dla-firm/alpinus-medica/dezynfekcja/show/114 Np. Sterill Med ma chyba skład podobny do Despreju. Ja do szybkiej dezynfekcji używam Mediseptol H - to po prostu etanol 72%, skuteczny wobec m.in. B,F (bakterie, grzyby). Jako jedyny w opisie ma wzmiankę, że nadaje się do przedmiotów mających kontakt z żywnością.
  9. W nasadzie część wody odparowanej ulega skropleniu i wraca do gara, to co ma się ulotnić - ulatuje. Zdjęcia "nasady" poniżej. Dołączam też zdjęcie zabytkowego kotła warzelnego z Wikipedii - mam wrażenie, że w tamtej konstrukcji też m.in. chodzi chyba o odzysk odparowującej wody. (By Flominator - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3225814)
  10. Racja, jednak przy okazji pokazuje czy w fermentorze panuje lekkie nadciśnienie. Ja do fermentacji pierwszej (burzliwej) po początkowych 1 - 2 dniach (bez rurki) zakładam rurkę "ciche dni i noce", natomiast na cichą - klasyczną rurkę, bo jak fermentacja już ustaje to mam właśnie podgląd czy jest w fermentorze nadciśnienie, czy mi się nie rozszczelnił. Muszę przyznać, że wtedy lekkie przesunięcie słupka wody w rurce działa na mnie uspokajająco Przy okazji chciałbym spytać czy jest sens zamiast wody w rurce stosować mocny alkohol (np. wódka czysta 40%)? Gdzieś przeczytałem taką radę.
  11. MrPolus, wymieniony przez Ciebie grzech nr 2 wcale nie jest grzechem. Warzenie takie ma być. Richard Lehrl, autor "Domowego Warzenia Piwa" wręcz podkreśla, że gotowanie powinno być intensywne (z bulgotaniem w odkrytym kotle) i wymienia następujące powody : - Dezaktywacja enzymów - Sterylizacja brzeczki - Wytrącanie białek - Rozpuszczenie chmielowych substancji nadających goryczkę - Usuwanie substancji niepożądanych - Ewent. wzbogacenie brzeczki w cukry (warzenie większej ilości brzeczki od docelowej zaplanowanej) Ja też miałem dużą utratę wody podczas warzenia, ale od kiedy zrobiłem nasadę z miski nierdzewnej na mój gar (odwrócona miska z wyciętym w dnie otworem wielkości talerzyka deserowego) to ta strata wody spadła mi tak gdzieś o połowę.
  12. Ja kupuję wężyki silikonowe tu: https://czerwonadynia.pl/ Mają w ofercie bodajże 46 różnych rozmiarów (różne średnice i grubości ścianki).
  13. Natknąłem się na pewną informację, która pasuje do tego wątku. Otóż według obowiązującego prawa czeskiego, piwo pszeniczne to takie przy produkcji którego przynajmniej 1/3 ekstraktu była uzyskana z pszenicy lub słodu pszenicznego. Cytuję za czeską Wikipedią: " Pšeničné pivo je podle platné české legislativy takové, při jehož výrobě byla nejméně jedna třetina z celkového extraktu dodána pomocí pšenice či pšeničného sladu. Například u bavorských pšeničných piv je však pšeničného sladu použito více než 50%. " (Wspomniano tu też o zawartości ponad 50% słodu pszenicznego w piwach pszenicznych bawarskich.)
  14. Myślę, że zdążyłeś jeszcze kupić Bernarda w takich butelkach z "nieoszukanymi" zamknięciami. Ja w czerwcu tego roku kupiłem w Czechach kilka butelek Bernarda Cernego z przekonaniem, że po wypiciu będę miał butelki z zamknięciami. Nic bardziej mylnego. U nich pewnie też optymalizacja kosztów -> główka zamknięcia plastik i uszczelka trwale zespolona z główką Trzy razy rozlewam pod to zamknięcie, więcej nie, bo boję się o szczelność. Na dniach kupiłem piwo Fischer Tradition - to samo. W butelkach od Bernarda zauważyłem takie miejscowe wgłębienie (osłabienie?) ścianki bocznej bliżej dna- czyżby "bezpiecznik" ciśnieniowy. Nie wiem czy to "novinka", czy wcześniej też już były te wgłębienia -> patrz foto. Czy w Twoich butelkach też to jest?
  15. Pamiętasz może jaka to była ilość laktozy (choćby przybliżona)? Pytam w nawiązaniu do przeczytanego tematu z piaskownicy, który porusza zagadnienie ilości laktozy:
×
×
  • Create New...