Jump to content

Jonarz

Members
  • Content Count

    24
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Jonarz last won the day on March 7

Jonarz had the most liked content!

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    616
  • Rok założenia
    2019
  • Liczba warek
    14
  • Miasto
    Warszawa

Kontakt

  • Imię
    Jonasz

Recent Profile Visitors

451 profile views
  1. #16 Sam Wilson (Cascadian Dark Ale) Ilość: 11 L Ekstrakt początkowy: 15,5 Plato Ekstrakt końcowy: 3 Plato Alkohol: 6,8% IBU: 76 Kolor: 90 EBC Data warzenia: 21.05.2020 Data rozlewu: 06.06.2020 Woda: 9,8 L warszawskiej kranówki 10 L Oazy 5 g gipsu piwowarskiego 1 mL kwasu mlekowego 80% do wysładzania 16 L wody do zacierania, 3,8 L do wysładzania. Słód: Pale Ale - 2 kg Naked Golden Oats (Simpson) - 1 kg pszeniczny - 0,5 kg czekoladowy - 0,25 kg żytni czekoladowy - 0,25 kg + łuska ryżowa - 0,2 kg + cukier puder - 0,1 kg (do gotowania) Zacieranie: 63°C - 35 min 72°C - 15 min 80°C - 1 min Chmiel: Chinook PL (5,3% AA) - 24 g - 12 min Columbus - CTZ (13,9% AA) - 21 g - 12 min Sabro (15,8% AA) - 21 g - 12 min Chinook PL (5,3% AA) - 76 g - 50 godzin (od początku fermentacji) Columbus - CTZ (13,9% AA) - 29 g - 50 godzin (od początku fermentacji) Sabro (15,8% AA) - 29 g - 50 godziny (od początku fermentacji) Ekuanot (14,5% AA) - 100 g - 48 godzin (po zakończeniu fermentacji) Na zimno chmiel wrzucony w zdesprejowanej pończosze. Drożdże i fermentacja: SafAle US-05 Gęstwa z #15 16.04 - brzeczka zlana bezpośrednio na drożdże w fermentorze. Zadano w temperaturze 20 st. C (16:30). Fermentor umieszczono w lodówce o temperaturze 17 st. C. Drożdże ruszyły w ciągu 3 godzin. 21.05 (21:00) - temperatura: 18 st. C. 23.05 (18:30) - temperatura: 18 st. C. 5,5 Plato. 24.05 (17:00) - temperatura: 20 st. C. 26.05 (17:00) - temperatura: 21,5 st. C. 27.05 (11:30) - temperatura: 24 st. C. Dodano chmiel Equanot (cały czas wiadro z burzliwej). 29.05 (11:30) - temperatura: 24 st. C. Wyjęto chmiel Equanot. 30.05 (10:00) - temperatura: 2 st. C - cold crash. Rozlew: 18+39 g glukozy (nagazowanie: 2,5) 4+7 g witaminy C Rozpuszczono w 200+111 ml wrzątku. 1 keg 5L + 8 butelek 0,5 L (kapsel czarny) i jedna butelka pet 1L. Wrażenia: Przed dodatkowym chmieleniem na zimno - mocno czekoladowe i gęste, goryczka przyjemna, ale ogólnie całościowo bardziej american stout.
  2. #15 Adam Warlock (Fruit Golden Ale) Ilość: 12 L Ekstrakt początkowy: 10,8 Plato Ekstrakt końcowy: 1,6 Plato Alkohol: 4,9% IBU: 23 Kolor: 11 EBC Data warzenia: 07.05.2020 Data rozlewu: 06.06.2020 Woda: 18,8 L warszawskiej kranówki 4 g soli epsom 1,5 mL kwasu mlekowego 80% do wysładzania 15 L wody do zacierania, 3,8 L do wysładzania. Słód: Pale Ale - 2 kg pszeniczny - 0,5 kg abbey - 0,1 kg + łuska ryżowa - 0,1 kg Zacieranie: 63°C - 35 min 72°C - 15 min 80°C - 1 min Chmiel: Barbe Rouge (6,6% AA) - 50 g - 7 min Barbe Rouge (6,6% AA) - 50 g - 50 godzin (od początku fermentacji) Motueka (6,3% AA) - 50 g - 24 godziny (po przelaniu do świeżego fermentora) Na zimno chmiel wrzucony w zdesprejowanej pończosze. Drożdże i fermentacja: Wyeast 1318 London Ale III SafAle US-05 Około 300 mL gęstwy zebranej z #14 16.04 (przechowywana w słoiku w zamrażarce z dodatkiem około 30 ml gliceryny; przeniesiona dzień wcześniej do lodówki, a na początku warzenia w celu ogrzania do temperatury pokojowej). Zadano w temperaturze 20 st. C. Fermentor umieszczono w lodówce o temperaturze 17 st. C. 09.05 (18:00) - Po 50 godzinach brak aktywności, nawet pojedynczych kolonii na powierzchni. Rozsypano paczkę US-05 i natleniono brzeczkę (energiczne mieszanie widelcem). 10.05 (08:00) - fermentacja delikatnie ruszyła. 11.05 (14:00) - temperatura: 18 st. C. 12.05 (11:00) - temperatura: 19 st. C. 9,5 Plato. 13.05 (16:30) - temperatura: 20 st. C. 7 Plato. 16.05 (16:00) - temperatura: 23 st. C. 2,7 Plato. 18.05 (16:00) - temperatura: 9 st. C. 19.05 (18:00) - przelano do świeżego fermentora przez hop spider. Dodano 50 g Motueki w zdrsprejowanej pończosze. 19.05 (21:00) - temperatura: 24 st. C. 20.05 (15:30) - temperatura: 24 st. C. 2,7 Plato. 21.05 (19:00) - temperatura: 24 st. C. 2,2 Plato. Wyjęto chmiel. 22.05 (14:00) - temperatura: 2 st. C. 23.05 (14:00) - temperatura: 24 st. C. 26.05 (19:00) - temperatura: 17 st. C. 3,5 Plato (dodane owoce). 27.05 (11:00) - temperatura: 19 st. C. 28.05 (12:00) - temperatura: 22 st. C. 30.05 (10:00) - temperatura: 24 st. C. 31.05 (11:00) - temperatura: 8 st. C. 01.06 (08:00) - temperatura: 2 st. C. Dodatki: 1 L pulpy z marakui 100% 1 L pulpy z truskawek 100% Dodane 26.05 o 19:00. Piwo umieszczone w lodówce o temperaturze 17 st. C. Rozlew: 18+38 g glukozy (nagazowanie: 2,6) Rozpuszczono w 200+112 ml wrzątku. 1 keg 5L + 9 butelek 0,5 L (kapsel żółty). Wrażenia: Przed dodaniem Motueki - rześkie, ziołowo-przyprawowe, coś jakby rozmaryn i mięta - niezbyt fajne (chmiel barbe rouge). Tekstura przyjemna, czuć tę pszenicę. Po wyjęciu Motueki - duża poprawa, poszło mocno w stronę brzoskwini, ananasa i mango. W czasie cold crashu - nadal mocna ziołowość, nieprzyjemne. Zdecydowałem się dodać owoce.
  3. #14 Carol Danvers (New England IPA) Ilość: 8 L Ekstrakt początkowy: 19,3 Plato (2,7 Plato z laktozy) Ekstrakt końcowy: 7,3 Plato (2,7 Plato z laktozy) Alkohol: 6,8% IBU: 55 Kolor: 18 EBC Data warzenia: 31.03.2020 Data rozlewu: 16.04.2020 Woda: 18,5 L warszawskiej kranówki 8 mL kwasu mlekowego 80% do wysładzania 15 L wody do zacierania, 3,5 L do wysładzania. Słód: Pale Ale - 2 kg Naked Golden Oats (Simpson) - 1 kg pilzneński - 0,5 kg Caramel Pils - 0,5 kg + łuska ryżowa - 0,2 kg Zacieranie: 67°C - 35 min 72°C - 15 min 80°C - 1 min Chmiel: Citra (12,9% AA) - 50 g - 5 min Vic Secret (15,6% AA) - 100 g - hopsand 20 minut (75 -> 65 st. C), później pozostawiony podczas chłodzenia do 40 st. C Rakau (10,5% AA) - 50 g - hopsand 20 minut (75 -> 65 st. C), później pozostawiony podczas chłodzenia do 40 st. C Citra (12,9% AA) - 50 g - 72 godziny (od początku fermentacji) Mosaic (12,3% AA) - 50 g - 72 godziny (od początku fermentacji) Sabro (13,1% AA) - 30 g - 72 godziny (od początku fermentacji) Hopstand przeprowadzony w hopspiderze z brzeczką przepływającą przez chmiel. Na zimno chmiel wrzucony w zdesprejowanej pończosze. Drożdże i fermentacja: Wyeast 1318 London Ale III Około 300 mL gęstwy zebranej z #13 27.03 (przechowywana w słoiku w lodówce; wyjęta na początku warzenia w celu ogrzania do temperatury pokojowej; zdekantowano płyn z powierzchni). Zadano w temperaturze 16 st. C. 31.03 (20:00) - temperatura: 17 st. C - fermentacja delikatnie ruszyła. 01.04 (07:00) - temperatura: 18 st. C - fermentacja w pełni (piana na ok. centrymetr na powierzchni). 01.04 (12:30) - temperatura: 18 st. C; 15 Plato. 02.04 (12:00) - temperatura: 19 st. C. 03.04 (19:00) - temperatura: 20 st. C; 7 Plato. Wyjęto chmiel. 04.04 (07:00) - temperatura: 21 st. C. 06.04 (10:00) - temperatura: 24 st. C. 06.04 (17:00) - temperatura: 24 st. C; 4,5 Plato. 07.04 (11:00) - temperatura: 6 st. C. 08.04 (09:00) - temperatura: 2 st. C. 16.04 (17:00) - przed rozlewem przelano do świeżego fermentora przez hopspider. Rozlew: 40 g glukozy (nagazowanie: 2,4) 12 g witaminy C 250 g laktozy (+2,7 Plato) Rozpuszczono w 300 ml wrzątku i dodano przed przelaniem piwa do świeżego fermentora. Wyszło 16 butelek 0,5 L (kapsel czarny). Wrażenia: Przed rozlewem - w smaku i aromacie spoko, owocowe. Mocna goryczka, dominująca, dlatego dodałem 250 g laktozy. Z laktozą jest lepiej - nadal wyraźna goryczka, ale bardziej zbalansowana słodyczą, a przy tym nie jest to jakiś ulep. 15.05 (miesiąc od rozlewu) - dość ciemne, bursztynowe; piana ładna, bardzo trwała. W aromacie słodkie owoce (brzoskwinia, ananas, mango), multiwitamina. W smaku też dość słodko, ale skontrowane jest to wysoką goryczką, naprawdę wyraźną, grejpfrutową, lekko zalegającą i niezbyt przyjemną. Niewiele się dzieje w smaku, pustawe, lekko ziołowo-chmielowe. Ogólnie moim zdaniem słabawo, szczególnie jak na taką ilość chmielu.
  4. #13 Brian Braddock (Best Bitter) Ilość: 11 L Ekstrakt początkowy: 10,5 Plato Ekstrakt końcowy: 2 Plato Alkohol: 4,5% IBU: 36 Kolor: 16 EBC Data warzenia: 18.03.2020 Data rozlewu: 27.03.2020 Woda: 20 L warszawskiej kranówki 5 mL kwasu mlekowego 80% do wysładzania 16 L wody do zacierania, 4 L do wysładzania. Do gotowania dorzuciłem 6 g pożywki drożdżowej oraz 4 g mchu irlandzkiego. Słód: Pale Ale Maris Otter - 2 kg Crystal 120-140 EBC - 0,2 kg Biscuit - 0,1 kg Zacieranie: 66°C - 35 min 72°C - 10 min 80°C - 1 min Chmiel: East Kent Goldings (5% AA) - 20 g - 30 min East Kent Goldings (5% AA) - 32 g - 20min Drożdże i fermentacja: Wyeast 1318 London Ale III Starter 1L, 10 Plato, kręcony przez 22 godziny w temperaturze 25 st. C, następnie umieszczony w lodówce (2 st. C) na 18 godzin. Płyn zdekantowano, drożdże pozostawiono w temperaturze pokojowej na 4 godziny. Przed zadaniem dolano 100 ml brzeczki w temperaturze 20 st. C. Zadano w temperaturze 15 st. C. 18.03 (21:00) - temperatura: 17 st. C - fermentacja delikatnie ruszyła. 19.03 (08:00) - temperatura: 18,5 st. C - fermentacja w pełni. 20.03 (18:00) - temperatura 18,5 st. C; 6,5 Plato. 22.03 (06:00) - temperatura: 20 st. C. 23.03 (06:00) - temperatura: 22 st. C. 23.03 (12:00) - temperatura: 23 st. C. 23.03 (13:00) - temperatura: 24 st. C; około 2,2 Plato. 24.03 (09:00) - temperatura: 14 st. C; 2 Plato. 25.03 (12:00) - temperatura: 2 st. C. 25.03 (20:00) - temperatura: 2 st. C. Dodano 2 g żelatyny rozpuszczonej w 100 ml wrzątku. Przelano piwo przez hopspider do świeżego fermentora. Rozlew: 40 glukozy (nagazowanie: 2,2) Rozpuszczono w 120 ml wrzątku. Wyszło 20 butelek 0,5 L (kapsel czerwony) oraz 1 butelka pet 1 L. Wrażenia: 27.03 (przed rozlewem) - za mało słodowy charakter, od chmielu dominuje ziemistość i tytoń; przydałoby się więcej karmelu. Goryczka przyjemna, pijalne. 04.04 (tydzień od rozlewu) - estry dominują nad słodem, może przez to, że jeszcze refermentuje. Przyjemne, pijalne, goryczka mogłaby być ciut wyższa. Ogólnie smaczne, ale za bardzo estrowe. 12.04 - bardzo pijalne, słodowe (pieczywo, karmel) z nutami chmielowymi (ziemia i tytoń), goryczka bardzo rześka. Pijalne jak cholera, już ułożone i akurat do picia - jestem zadowolony.
  5. W związku z pytaniami i prośbami związanymi z moimi etykietami (można je zobaczyć tutaj), utworzyłem wzór do wykorzystania - jest w załączniku. Wygląda tak: Do edycji polecam aplikację przeglądarkową Photopea. Całość jest podzielona na foldery i odpowiednio podpisana : W celu edycji tekstu lub fontu należy kliknąć dwukrotnie na ikonę "T" przy odpowiednim tekście w panelu "Layers" (po prawej, widoczna na zrzucie powyżej). Aby dodać tło należy zaznaczyć warstwę "tło" w panelu "Layers", a następnie kliknąć "File" -> "Open & Place...". Jonarz_szablon_etykiety.psd
  6. #12 Victor Creed (India Pale Lager) Ilość: 11,5 L Ekstrakt początkowy: 12 Plato Ekstrakt końcowy: 2,7 Plato Alkohol: 5% IBU: 39 Kolor: 7 EBC Data warzenia: 05.03.2020 Data rozlewu: 27.03.2020 Woda: 10,5 L warszawskiej kranówki 10 L Primavery 3 g soli epsom do zacierania 6 mL kwasu mlekowego 80% do wysładzania 17 L wody do zacierania (cała Primavera, reszta kranówka), 3,5 L do wysładzania. Do gotowania dorzuciłem 4 g mchu irlandzkiego. Słód: pilzneński - 3 kg Zacieranie: 69°C - 40 min 72°C - 10 min 80°C - 1 min Chmiel: Rakau (10,5% AA) - 10 g - 10 minut Sabro (14,8% AA) - 20 g - 5 minut Sabro (14,8% AA) - 50 g - hopsand 20 minut (75 -> 67 st. C), później pozostawiony podczas chłodzenia do 30 st. C Rakau (10,5% AA) - 20 g - hopsand 20 minut (75 -> 67 st. C), później pozostawiony podczas chłodzenia do 30 st. C Sabro (14,8% AA) - 30 g - 2 dni - wrzucony w zdesprejowanej pończosze przed zadaniem drożdży Rakau (10,5% AA) - 20 g 2 dni - wrzucony w zdesprejowanej pończosze przed zadaniem drożdży Hopstand przeprowadzony w hopspiderze z brzeczką przepływającą przez chmiel. Drożdże i fermentacja: Fermentis Saflager W-34/70 Świeża gęstwa z #11 - dodano 10 czubatych łyżek drożdży zebranych z wierzchu po przelaniu poprzedniego piwa do innego fermentora. Temperatura: 12 st. C. 07.03 (12:15) - wyjęto pończochę z chmielem (po 42 godzinach). 10,5 Plato. Temperatura podniesiona do 14 st. C. 09.03 (16:00) - 5 Plato. Temperatura podniesiona do 18 st. C. 10.03 (05:00) - temperatura: 19 st. C. 10.03 (16:00) - 4 Plato. Temperatura: 19 st. C. 11.03 (16:00) - 4 Plato. Temperatura: 20 st. C. 12.03 (16:00) - 2,7 Plato. Temperatura: 20 st. C. 15.03 (21:00) - temperatura: 7 st. C. 17.03 (12:00) - temperatura: 2 st. C. 18.03 (16:00) - temperatura: 2 st. C. Przelano do świeżego fermentora. Dodano łyżeczkę żelatyny rozpuszczoną we wrzątku. Wrzucono zdesprejowaną rurkę miedzianą. 25.03 (12:00) - temperatura: 5 st. C. Rozlew: 58 g glukozy (nagazowanie: 2,6) 11 g witaminy C Rozpuszczono w 100 ml wrzątku. Glukoza wciśnięta do każdej z butelek pipetą. Wyszło 17 butelek 0,5 L (kapsel niebieski) i 3 butelki pet 1 L. Wrażenia: 27.03 (przed rozlewem) - bardzo aromatyczne i smaczne, mnóstwo brzoskwini w aromacie i smaku, w tle kokos i marakuja. 04.04 (tydzień od rozlewu) - fajnie owocowe, brzoskwiniowe i kokosowe, przy tym jest słodowość; pijalne jak cholera. Brak gazu, ale nic dziwnego. Zapowiada się sztos. 19.04 - coś się w aromacie podczas refermentacji spieprzyło i pachnie jak Lech Premium 😒 W smaku fajnie owocowe i lekkie, ale ten aromat... 12.05 (w lodówce od wczoraj) - (opinia mojej dziewczyny) klarowne, średnio nasycone, brak piany, złote. W aromacie: landrynki, cukierki, pomarańcza; nie ma nieprzyjemnego, "lagerowego" zapachu; sól morska. Smak: bardzo pomarańczowe - dojrzała pomarańcza, a nie kwaśna. Przyjemne nasycenie, średnie, ale nie gryzie, orzeźwiające. Nie ma nieprzyjemnego "lagerowego" posmaku (siarka?). Goryczka zaznaczona i wyraźna, bez zalegania, przyjemna, nienachalna. Dobre na lato.
  7. Nie mam, niestety, własnej drukarki, a że lubię wygodę, to korzystam z usług drukowania wystawionych na Allegro, konkretnie z tej oferty i jestem bardzo zadowolony z efektów. Etykiety wyglądają dobrze, trzymają się na klej biurowy w sztyfcie i elegancko odchodzą pod ciepłą wodą.
  8. #11 Kitty Pryde (Lemonade Lager) Ilość: 9 L Ekstrakt początkowy: 9 Plato Ekstrakt końcowy: 1,5 Plato Alkohol: 3,9% IBU: 6 Kolor: 7 EBC Data warzenia: 28.02.2020 Data rozlewu: 17.03.2020 Woda: 15,5 L warszawskiej kranówki 6 mL kwasu mlekowego 80% do zacierania, 6 mL do wysładzania (wg kalkualtora pH: 5,2) 12,5 L wody do zacierania, 2 L do wysładzania, 1 L dolany do gotowania. Do gotowania dorzuciłem łyżeczkę (4 g) mchu irlandzkiego. Słód: pilzneński - 1,5 kg Zacieranie: 63°C - 40 min 80°C - 1 min Chmiel: Marynka (8,8% AA) - 5 g - 15 min Drożdże i fermentacja: Fermentis Saflager W-34/70 Gęstwa z #10. Brzeczka zlana bezpośrednio do fermentora po #10 w temperaturze 12 st. C (28.02 16:30). Fermentacja ruszyła po około godzinie. 29.02 (10:00) - temperatura: 15 st. C. 29.02 (21:00) - temperatura: 16 st. C. 01.03 (08:00) - temperatura: 18 st. C; 4,5 Plato. 02.03 (06:00) - temperatura: 20 st. C. 02.03 (17:30) - temperatura: 20 st. C; 2,5 Plato. 03.03 (17:00) - temperatura: 20 st. C; 1,5 Plato. Temperatura obniżona przed przelaniem do świeżego fermentora. 04.03 (05:00) - temperatura: 8 st. C. 05.03 (15:00) - temperatura: 24 st. C. 09.03 (16:00) - temperatura: 2 st. C. Dodatki: Cicha: sok z 930 g cytryn 7 g świeżej mięty łyżeczka żelatyny Miętę (listki oskubane z całego krzaczka z Biedronki) zalano 200 ml wrzątku i pozostawiono pod przykryciem na 20 godzin. Z cytryn wyszło 375 ml soku. 05.03 - 15:00 - wywar z mięty oraz sok wlano do świeżego fermentora. Przelano piwo przez hopspider. Wrzucono zdesprejowaną rurkę miedzianą (siarka). 12.03 (6:00) - dodano łyżeczkę żelatyny rozpuszczoną we wrzątku. Rozlew: 55 g glukozy (nagazowanie 2,6) Rozpuszczono w 150 ml wrzątku. Piwo przelano przez hop spider do świeżego fermentora z glukozą. Wyszło 4,5 butelki 0,5 L (kapsel żółty) i 6 butelek pet 1 L. Wrażenia: 20.04 - gaz na minimalnym poziomie - nie wiem co się stało, żadna butelka de facto się nie nagazowała - z drugiej strony próbowałem tylko z butelek plasitkowych, może kwestia niedokręcenia. W aromacie cytryna, miód, mięta. W smaku podobnie - przede wszystkim lekko kwaśne i cytrynowe, mięta bardziej w formie chłodzącego uczucia w ustach. Mocno słodowe - pieczywo i miód. Kojarzy się z zimną herbatą z cytryną i z miodem. Zdecydowanie za dużo ciała, gdyby było bardziej wodniste i nagazowane, to byłoby dobre, orzeźwiające piwo, a tak - trochę jednak muli. 21.05 (ponad 3 tygodnie w lodówce) - w 5 st. C rześkie, wyraźnie cytrynowe z nutą mięty. Mega pijalne i orzeźwiające, faktycznie jak lemoniada.
  9. #10 Johann Schmidt (Rauch Doppelbock) Ilość: 10 L Ekstrakt początkowy: 25,8 Brix (23,8 Plato) Ekstrakt końcowy: 4,5 Plato Alkohol: 10,8% IBU: 20 Kolor: 40 EBC Data warzenia: 20.02.2020 Data rozlewu: 04.03.2020 Woda: 24 L warszawskiej kranówki 3 mL kwasu mlekowego 80% do zacierania 20 L wody do zacierania, 4 L do wysładzania. Słód: wiedeński - 4 kg monachijski - 1 kg melanoidynowy - 0,5 kg caramunich I - 0,5 kg +łuska ryżowa - 100 g Zacieranie: 63°C - 60 min 80°C - 1 min Brzeczka była gotowana przez 75 minut (maksymalne ustawienie Coobry - 2500W). Z 19 L 16 Brix pozostało 11,5 L 25,8 Brix. Chmiel: Marynka (8,8% AA) - 15 g - 50 min Drożdże i fermentacja: Fermentis Saflager W-34/70 Gęstwa z #9, przechowywana w fermentorze w lodówce przez 2 dni - brzeczka zlana bezpośrednio do fermentora po #9 w temperaturze 7 st. C (20.02 22:00). Temperatura podniesiona do 10 st. C po zadaniu drożdży. 21.02 (07:00) - temperatura podniesiona do 12 st. C. Fermentacja już ruszyła (czuć już nawet siarkowodór...). 21.02 (12:00) - temperatura spadła do 10 st. C, zwiększono temperaturę zadaną na lodówce - temperatura ustabilizowała się na 13 st. C. 23.02 (18:30) - temperatura: 14 st. C. 25.02 (18:00) - temperatura: 17,5 st. C. 26.02 (19:30) - temperatura: 19,5 st. C; 6,5 Plato. 27.02 (17:00) - temperatura: 21 st. C; 6 Plato. 28.02 (11:00) - temperatura: 8 st. C; 5 Plato. 28.02 (16:00) - temperatura: 24 st. C. 02.03 (17:30) - pozostawiono w lodówce na cold crash. 4,5 Plato. 02.03 (06:00) - temperatura: 2 st. C. Dodatki: 30 g wędzonej herbaty Lapsang Souchong 20 g płatków dębowych srednioopiekanych 150 ml whiskey Bushmills 10 YO 26.02 (19:00) - wszystkie dodatki zmieszano i zamknięto w słoiku. 28.02 (16:00) - przelano do czystego fermentora i dodano wspomniane dodatki. Pozostawiono w temperaturze 24 st. C. Rozlew: łyżeczka żelatyny 52 g glukozy (nagazowanie: 2,4) 03.03 (21:00) - dodano łyżeczkę żelatyny rozpuszczoną w 50 ml wrzątku. 04.03 (18:00) - glukozę rozpuszczono w 150 ml wrzątku. Przelano piwo przez hopspider do świeżego fermentora z roztworem z glukozą. Wyszło 18 butelek 0,5 L (kapsel czerwony). Wrażenia: 02.03 - przed cold crashem - wyraźnie wędzone (w drewniany sposób, lekka apteka), z delikatną herbacianą nutą, do tego sporo wanilii, alkohol, przypieczony chleb. Smaczne. 14.03 - nadal prawie brak gazu, żelatyna wydłuża proces gazowania do 3-4 tygodni. W smaku wędzonka drewniana, przypieczone pieczywo, trochę czerwonych owoców, taniczność. Zobaczymy jak się ułoży, wstępnie jestem zadowolony.
  10. #9 Eric Brooks (Warm Fermented Lager) Ilość: 10 L Ekstrakt początkowy: 14,7 Plato Ekstrakt końcowy: 4,5 Plato Alkohol: 5,6% IBU: 38 Kolor: 7 EBC Data warzenia: 10.02.2020 Data rozlewu: 29.02.2020 Woda: 19 L warszawskiej kranówki 3 g gipsu piwowarskiego do zacierania 6 mL kwasu mlekowego 80% do wysładzania 15 L wody do zacierania, 4 L do wysładzania. Do gotowania dorzuciłem 5 g pożywki drożdżowej z TwojegoBrowaru. Słód: pilzneński - 3 kg +łuska ryżowa - 100 g Zacieranie: 69°C - 60 min 80°C - 1 min Chmiel: Citra (12% AA) - 20 g - 10 min Citra (12% AA) - 30 g - 5 min Citra (12% AA) - 100 g - hopstand 20 minut Hopstand w temperaturze 75->65 stopni z brzeczką przepływającą przez hopspider. 50 g chmielu z gotowania (hopspider wyjęty z brzeczki na czas chłodzenia 100->75 st. C) + 50 g prosto ze zdesprejowanej paczki. Drożdże i fermentacja: Fermentis Saflager W-34/70 Suchary, 2 paczki (daty do 06-2022), uwodnione w 200 mL wody. Zadane w temperaturze 13 st. C (10.02 23:00). 11.02 (16:00) - temperatura podniesiona do 15 st. C. 12.02 (16:00) - fermentacja ruszyła lekko (po naciśnięciu na wieko nieco gazu wydostało się przez rurkę, wcześniej było wciśnięte na maksa) w ciągu ostatnich 10 godzin. 12.02 (19:00) - temperatura: 16,5 st. C. Fermentacja ruszyła w pełni, nieagresywnie, ale wyraźnie (pokrywa fermentora napięta). 13.02 (06:00) - temperatura: 17,5 st. C. 13.02 (21:00) - temperatura: 17 st. C; 7,9 Brix (po korekcji refraktometru okazało się, że wszystkie wcześniejsze pomiary były zaniżone o 2-3 Brix - w przypadku tego piwa wszystkie wartości są skorygowane) 14.02 (09:00) - temperatura: 19.5 st. C. 16.02 (20:00) - temperatura: 21 st. C; 2 Brix. Przez ostatnie 2 dni temperatura nie była kontrolowana. Teraz zostało pozostawione w 25 st. C. 17.02 (00:30) - fermentor wstawiony do lodówki o temperaturze 2 st. C na cold crush. 18.02 (20:00) - na dno świeżego fermentora dodano 6g witaminy C oraz 5g żelatyny rozpuszczone w 200 ml wrzątku. Przelano piwo przez dwa hopspidery i umieszczono z powrotem w lodówce w temperaturze 2 st. C. 26.02 (17:00) - rekeaktometr oszukał mnie ostatni raz. Weryfikacja balingomierzem dała wskazanie 6 blg. Fermentor pozostawiono w temperaturze 24 st. C. 27.02 (16:30) - 24 st. C, 5 Plato. 28.02 (18:00) - 20 st. C, 4,5 Plato. Rozlew: 45 g glukozy (nagazowanie: 2,7) 10 g witaminy C Rozpuszczono w 90 ml wrzątku. Wciśnięto po 7 ml płynu na pół litra piwa do butelek. Wyszło 12 butelek 0,5 L (kapsel żółty) oraz 3 butelki pet 1 L. Wrażenia: 18.02 (w czasie cold crusha, przy przelewaniu do drugiego fermentora) - mocny siarkowodór w aromacie, szybko ulatuje (standard). Lekkie, z bardzo wyraźną goryczką, która nie zalega ani trochę. Oby siarka uleciała przy przelewaniu i w czasie refermentacji, poza tym zapowiada się spoko piwo. Na przyszłość do rozważenia dodatek miedzi w celu zniwelowania siarki. 20.02 - nadal na cold crashu. Sporo siarki nadal jest, dodam rurkę miedzianą 23.02, planowany rozlew: 24.02. 23.02 - nadal na cold crashu. Dorzuciłem miedzianą rurkę do fermentora (dokładnie spryskana desprejem). Samo piwo trochę się klaruje, ale nadal mocno zamglone. W smaku lekkie, z wyraźną goryczką, która nie zalega - bardzo przyjemne. 4.03 - 4 dni od rozlewu - gaz znikomy, ale to nic dziwnego. W aromacie i smaku dominują cytrusy - mieszanka limonki, grejpfruta i cytryny. Goryczka wyraźnie wyczuwalna, ale delikatna, szybko zanika, pozostawia lekko grejpfrutowy posmak. Ekstremalnie pijalne. 8.03 - 8 dni od rozlewu - nadal niskie nagazowanie. Mocno cytrusowe, lekkie, pijalne. Trochę drożdżowy posmak - refermentacja trwa. Kolejny test za tydzień. 16.03 - jeszcze nie jest do końca nagazowane, ale są bąbelki. Wyraźnie cytrusowe, rześkie, goryczka zaznaczona, orzeźwiająca. Bardzo pijalne, z zaznaczoną miodowo-ciasteczkową słodyczą. 21.03 - fajnie, rześko nagazowane, idealnie do lagera. Klarowne - tydzień cold crasha + żelatyna robi robotę (zdjęcie). Ładny, złoty kolor. Opinia mojej dziewczyny: "typowo lagerowy zapach", dalej skórka pomarańczy, limonka, lekka żelazowość, lekka landrynka. Moim zdaniem do tego kwiaty i lekka siarka (przyjemna). Smak wg dziewczyny: goryczka wyraźna, mocniejsza niż ogólnie w lagersch, ale nie jest nieprzyjemna. Pozostawia kwaskowo-owocowy posmak. Bardzo pijalne - piwo na gaszenie pragnienia. "Jak ktoś nie jest into kraft, to też mógłby sobie taką litrową buteleczkę wytrąbić".
  11. #8 Kurt Wagner (Blueberry Stout) Ilość: 12 L Ekstrakt początkowy: 21,4 Brix Ekstrakt końcowy: 10,3 Brix Alkohol: 6% IBU: 19 Kolor: 140 EBC Data warzenia: 13.01.2019 Data rozlewu: 02.02.2019 Woda: 18,5 L warszawskiej kranówki 18,5 L wody do zacierania - eksperyment bez wysładzania - chyba nie warto (minimalna oszczędność czasu, a wydajność o ~10% w dół). Słód: Pale Ale - 2 kg pszeniczny - 1 kg Special X - 500 g Pale Chocolate - 500 g + łuska ryżowa - 180 g + laktoza - 1 kg - 15 min (gotowanie) + laktoza - 250 g - przed cold crashem Zacieranie: 63°C - 45 min 63°C -> 80°C - 8 min 80°C - 1 min Chmiel: Marynka (8,8% AA) - 15 g - 30 min Drożdże i fermentacja: Fermentis Safale US-05 Gęstwa z #7 - zebrane ładne, jasne, świeże drożdże, około 300 ml. 13.01(19:30) - drożdże zadane w temperaturze 12 st. C bezpośrednio ze słoika, który stał w lodówce - wyjęty na początku warzenia (ok. 3 godziny przed zadaniem). Temperatura w lodówce fermentacyjnej: 16 st. C. 14.01 (05:30) - fermentacja spokojnie ruszyła w mniej niż 10 godzin, widać bulkanie w rurce fermentacyjnej. 14.01 (15:00) - temperatura brzeczki: 18 st. C 14.01 (17:30) - temperatura brzeczki: 19 st. C 16.01 (18:00) - temperatura brzeczki: 20 st. C; 15,6 Brix 20.01 (20:00) - temperatura brzeczki: 20 st. C; 11,1 Brix (przed dodaniem pulpy) 21.01 (05:00) - temperatura brzeczki: 21 st. C 21.01 (15:00) - temperatura brzeczki: 21 st. C; 9 Brix 23.01 (17:00) - temperatura brzeczki: 21,5 st. C; 8,2 Brix 28.01 (05:30) - wyjęto fermentor z lodówki i postawiono w pokoju o temperaturze 24 st. C 28.01 (17:00) - przeniesiono do lodówki o temperaturze 6 st. C; 7,9 Brix 29.01 (05:00) - temperatura brzeczki: 12 st. C 31.01 (12:00) - początek cold crashu w temperaturze 2 st. C Dodatki: Bonne Professional Blueberry Puree - 1L AMG Blueberry Pulp - 1,5L Pierwsza pulpa słodsza, wyrazista. Druga bardziej "skórkowa" i pestkowa, wytrawna. 20.01 (20:00) - dodano pulpę bezpośrednio do fermentora z drożdżami (na powierzchni nieliczne kolonie). 18 godzin później (21.01, 15:00) na powierzchni już czapa piany. 31.01 (12:00) - dodano 250 g laktozy i płaską łyżeczkę żelatyny - rozpuszczone w 350 ml wody. Rozlew: 63 g glukozy (nagazowanie: 2,4) 63 g glukozy rozpuszczono w 103 ml wody - do każdej butelki odpowiednią ilość dodałem pipetą. Wyszło 12 butelek 0.5L (kapsel niebieski) i 4 butelki pet 1L. Wrażenia: Przed dodaniem pulpy - bardzo przyjemny, czekoladowy, z charakterem. Podczas rozlewu - smaczne, można pomylić z Ciemność Widzę z Moczybrody. Wyraźnie borówkowe, w towarzystwie czekolady i śmietanki, przy tym pijalne i lekkie. 14.02 - czekolada, śmietanka borowki (rześkie i skórkowe). Jestem zadowolony, trudno raczej ze zwykłego borówkowego stoutu wycisnąć więcej. 22.03 - recenzja mojej dziewczyny: drobnopęcherzykowa piana, pozostawia warstwę ochronną. W aromacie owocowy, leśny, borówkowy zapach; śmietanka, ciemna, intensywna czekolada, lody waniliowe. Przyjemne wysycenie, większe niż zwykle jest w stoutach, ale na plus, przełamuje słodycz. Wodniste i lekkie jak dry stout, ale pozostawia "lepki" posmak. Smak: kwaśność borówkowa, długo się utrzymuje i zostawia przyjemny, owocowy posmak. Nie jest to kwaśność nachalna ani nieprzyjemna. Gorzka czekolada, kawa z mlekiem, mleko/śmietanka waniliowa. Posmak kwaśno-owocowy, orzechy, czekolada i kawa.
  12. #7 Ororo Munroe (Hazy IPA) Ilość: 15 L Ekstrakt początkowy: 16 Brix Ekstrakt końcowy: 3,8 Brix Alkohol: 6,7% IBU: 10 Kolor: 12 EBC Data warzenia: 30.12.2019 Data rozlewu: 12.01.2020 Woda: 23,5 L warszawskiej kranówki 12 mL kwasu mlekowego 80% do zacierania 4 g gipsu piwowarskiego do zacierania 18 L wody do zacierania, 5,5 L do wysładzania. Do gotowania dorzuciłem 4 g mchu irlandzkiego oraz 10 g pożywki drożdżowej z TwojegoBrowaru. Słód: pale ale - 3 kg pszeniczny - 2 kg caramel pils - 0,5 kg Zacieranie: 69°C - 60 min 80°C - 1 min Chmiel: Motueka (8% AA) - 50 g - hopstand 25 minut Nelson Sauvin (11,2% AA) - 50 g - hopstand 25 minut Galaxy - 100 g - 2 dni w czasie fermentacji burzliwej Vic Secret - 100 g - 2 dni w czasie fermentacji burzliwej Hopstand w temperaturze 76->68 stopni z brzeczką przepływającą przez hopspider. Drożdże i fermentacja: Fermentis Safale US-05 Świeża gęstwa z #6 - piwo zlane bezpośrednio na drożdże w fermentorze po tamtym piwie; temperatura: 16 st. C. Fermentacja ruszyła w ciągu mniej niż 4 godzin; temperatura: w lodówce - 17 st. C, brzeczki - 19 st. C. Po 20 godzinach (31.12): Temperatura brzeczki - 19,5 st. C. Błędem było założenie, że centymetr wysokości wolnej przestrzeni w fermentorze będzie wystarczający. Wczoraj około 22 (7 godzin fermentacji) musiałem odlać około 0,7 L z fermentora do butelki pet - pozostawiłem w temperaturze pokojowej (24 st. C) - obecnie (po 12 godzinach) zeszło do 8,4 Brix. Dodatkowo przed chwilą przelałem kolejne 0,7L do drugiego peta i również pozostawiłem w temperaturze pokojowej (11,9 Brix). Dodano 100 g chmielu Galaxy w zdesprejowanej pończosze Pierwsza zlana próbka po zejściu do 5,9 Brix zakręcona do końca w celu nagazowania i włożona do lodówki. Mimo chmielenia tylko na hopstand i fermentacji w średnich warunkach (połowa w 19 st. C, połowa w 24 st. C) przyjemna - bardzo soczkowa (wręcz Kubuś), brzoskwiniowa, bananowa, trochę za slodka (pewnie kwestia niedofermentowania) i lekko muląca (nagazowanie powinno pomóc). Bardzo gęste i zamglone, jak się trochę sklaruje to też będzie lepiej. Trochę winogronowo-ściągające. Po kolejnych 42 godzinach (2.01): 19,5 st. C 6,6 Brix wyjąłem pończochę z Galaxy, wrzuciłem 100 g Vic Secret dokładnie tak samo - w zdesprejowanej pończosze Próbka pobrana analogicznie jak wspomniana wyżej w czasie wymiany chmielu: aromat pustawy, słodki, w klimacie brzoskwiniowo-morelowym; w smaku podobnie + banan, trochę ananas. Wydaje się mniej wyraziste niż poprzednia próbka, delikatne (5,7 Brix po kilku godzinach w temperaturze pokojowej, docelowo powinno zejść do ~4,5). Po 20 godzinach od wrzucenia powyższego chmielu podniesiono temperaturę fermentacji do 21 st. C. Po kolejnych 18 godzinach do 22 st. C. 6.01: 4,7 Brix wyjęto pończochę z Vic Secret w sumie 96 godzin w fermentorze - za długo, jest lekka łodyga (po cold crashu już nie), czego po wyjęciu Galaxy nie było czuć 7.01 - obniżono temperaturę brzeczki do 10 st. C (początek cold crasha) 8.01 - fermentor trafił do lodówki o temperaturze 2 st. C 12.01 - rozlew Rozlew: 70 g glukozy (nagazowanie: 2.5) 8 g kwasu askorbinowego Rozpuszczone w 130 ml wrzątku. Na każde 0,5 L piwa przypada około 9 ml roztworu - aplikowane pipetą do butelek. Wyszło 11 butelek szklanych 0,5L (kapsel niebieski) oraz 5 butelek plastikowych pet 1L. Wrażenia: Przy rozlewie - sporo ciała, gładkie. Czuć jeszcze drożdże, ale powinno to zejść w butelkach. W aromacie i smaku głównie słodkie tropiki - ananas, mango, brzoskwinia, marakuja - bardzo przyjemnie się zapowiada. 29.01 - bardzo ładna aparycja, zamglone, jasne. Drobnopęchrzykowa, trwała piana. W aromacie morele, brzoskwinie, marakuja, ananas. W smaku kokos, ananas, brzoskwinia, alkohol (spirol). Czuć te niemalże 7%, mocne alko, cierpko. Brakuje słodyczy i ciała. Ciut przegazowane. Chmiel "surowy" (nie "soczkowy), goryczka niezbyt przyjemna, szorstka. West-coastowe. 12.02 - butelka trzymana przez 2 tygodnie w lodówce. Piana ideał - ładna, drobnopęcherzykowa, nie znika (trwała warstwa 0,5 cm na powierzchni), pozostawia lacing. Ogólne wrażenia chmielowo-owocowo-westcoastowe, wyraźna goryczka (przyjemna); jakbym miał oceniać, to strzeliłbym w 40-50 IBU - prawdopodobnie w wyniku chmielenia na zimno, może też wyliczenia BeerSmitha na hopstandzie są niedokładne. Ogólnie na plus, tak grejpfrutowo-marakujowo, gdyby dodać więcej ciała i tekstury + skrócić chmielenie na zimno, to byłoby elegancko.
  13. Ja opierałem się na tym dokumencie - tu z kolei jest 60 mld, jednak to pdf z 2018 roku, a strona podlinkowana przez Ciebie prawdopodobnie jest aktualizowana na bieżąco. Wrzucę te dane w BeerSmitha, jak wrócę do domu, dzięki! EDIT Tak się to prezentuje:
  14. Fermentis w oficjalnej specyfikacji podawał liczbę 69 mld komórek, plus jest to wartość w momencie pakowania (prawdopodobnie uśredniona). Z czasem (przy sucharach - powoli) liczba ta maleje. Co do wspomnianych eksperymentów to niestety nie spotkałem się z wynikami i nie wiem, na jaką skalę były przeprowadzone, dlatego opieram się na oficjalnych danych. Wolę dodać więcej niż za mało - ta oszczędność 10 złotych na warce mnie nie zbawi, a lekki overpitching zaszkodzi raczej mniej niż underpitching. Bardzo dziękuję!
  15. Tak sugeruje BeerSmith - wolę dać trochę za dużo niż za mało. W przeszłości miałem problemy z aldehydem wynikającym prawdopodobnie z underpitchingu USów, dlatego teraz daję więcej i jest okej.
×
×
  • Create New...