Jump to content

Muchor

Members
  • Content Count

    226
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Muchor

  1. Ja mam Eternę, zabutelkowałem nią 26 warek. Trochę mi się teraz zaczęła zacinać, chyba trzeba ją jakoś nasmarować. Ani jednej butelki nie uszkodziła. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  2. No to ja powiem, że moje mieszadło wykonał specjalnie pod mój sprzęt kolega "kamilo" z tego forum. Zrobił to pod wymiar (mam przerobiony pasteryzator 29l) i działa bardzo dobrze. Mogę go z czystym sumieniem polecić. Zatem jeżeli Ci tej kształt odpowiada i jest sprawdzony, to spokojnie możesz u niego zamawiać pod jakiś mniejszy garnek. Argument o mniejszych warkach rozumiem. Ja zazwyczaj celuję w 21 litrów piwa w butelkach - mam wtedy dwa kontenery i trzy butelki 0.33 na testowanie, czy piwo już dojrzało do konsumpcji. Ale na tyle piwa o wysokich balingach, mój garnek jest już lekko za mały. Myślę, że garnek 40l to optymalny rozmiar. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  3. Mnie ten plastikowy się złamał od razu, ten jest trwały i daje się rozebrać i łatwo wyczyścić (i wygotować). Moim zdaniem, bardzo dobry zakup. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  4. Ja mam to ostatnie na dole tj. trzy łopaty podrywające słód znad dna i dwie mieszające. Tyle, że to podrywanie ma sens kiedy łopaty są tuż nad dnem. Jeżeli chcesz od razu filtrować (a to sugeruje filtrator na dnie) to obawiam się, czy drobinki słodu się nie przyczepią i nie przypalą? Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  5. No i wszystko jasne. Położyłem na noc na pokrywce słoik z ogórkami (jako obciążnik). Rano, poziom wody w ramionach bulkatora się wyrównał. Czyli nieszczelność. Zmieniłem uszczelkę i bulkator - dzisiaj rano poziom wodu w ramionach nierówny, pokrywa się wybrzuszyła. Bulka już z rzadka, bo to 4 dzień fermentacji (temperatura istotnie, troszkę za wysoka - ale taka już będzie bo lodówki nie mam i nawet boxa z butelkami z lodem nie mam...). Wniosek - sprawdzenie szczelności robić staranniej 😉
  6. Fajny patent, dzięki. Lubię to forum m.in. dzięki takim poradom 🙂
  7. Tylko pamiętaj o różnicy między objętością brzeczki do gotowania a objętością piwa przy rozlewie. Ja celuję zazwyczaj w 21l piwa, co oznacza, że muszę mieć około 27l brzeczki do gotowania (bo odchodzą Ci straty na odparowanie - 2-3l, chmieliny - 1-1.5l, drożdże - 1l itd.). A że mam garnek o teoretycznej pojemności 29l to jest kłopot przy zagotowaniu, bo brzeczka się pieni i kipi. Ogólnie to jestem zdania, że lepiej za duży niż za mały ;-) Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  8. Pamiętaj, że czas trwania fermentacji burzliwej jest dość umowny. To zależy od temperatury, kondycji drożdży, kondycji brzeczki itd. itp. Zatem spoko, tak jak kolega Ci napisał - daj temu piwu czas, będzie dobrze :-) Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  9. Jasne, to oczywiście dobry pomysł - na razie spekuluję co to może być. Nie chcę otwierać fermentora dopóki nie będę miał kilku pomysłów co zrobić w razie czego. Przydałby się ispindel... Można by poznać blg bez otwierania fermentora. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  10. Coś mi się zatrzymała fermentacja... We środę robiłem altbiera, wyszło mi 22 litry zacieru 12.5 blg (wręcz ksiązkowo), zestaw słodów z marxam.pl. Użyłem sucharów Gozdawy OGA9, bo akurat takie miałem - termin przydatności mijał im we wrześniu 2020. Drożdże - tak jak zawsze - wsypałem do wody o temperaturze 27 stopni, uwodniłem (15 minut na powierzchni, potem zamieszałem i jeszcze 15 minut - zgodnie z poradami Doroty Chrapek) i zadałem do brzeczki. Następnego dnia, po około 12-16 godzinach (fermentor stoi w piwnicy) zaczęła się piana, rurka zaczęła bulkać, może nie bardzo energicznie, ale wyraźnie (co parę sekund, nie było to typowe "gotowanie" jak często na początku burzliwej fermentacji). Zszedłem dzisiaj przy okazji i widzę, że przestało bulkać. Pomyślałem, że może fermentor się rozszczelnił ale chyba nie - przestało w ogóle bulkać. Piana opadła, ale widać na ściankach ślady po czapie drożdżowej. Temperatura w piwnicy - 19.5 stopnia, naklejony termometr pokazuje 22 stopnie. Raczej nie mogło się przefermentować - nie wierzę w takie turbo-drożdże. Naciskałem pokrywę fermentora - jest wypukła na zewnątrz, chyba jest szczelna (naciskanie powoduje bulkanie). Albo fermentacja się zatrzymała (dlaczego? nigdy tego nie miałem, to moja 26 warka w karierze domowego piwowara) - albo jednak mam niedużą nieszczelność. Mam w lodówce zapasowe suchary S-04, ale nie wiem czy je teraz dosypać. Co sądzicie?
  11. https://www.lidl-sklep.pl/SILVERCREST-Garnek-do-pasteryzacji-27l-1800-W/p100289051 To ten. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  12. Ja wywaliłem ten termostat bo miał histerezę na poziomie 10 stopni. Dałem najprostszy STC-1000 za kilka dolarów, i mam wahania temperatury w przedziale +/- 1 stopień. To już mi wystarcza - ale ten bimetal zabezpieczający wyciąłem. Mam już za sobą kilkanaście warek - trochę upierdliwe, ale da się piwo zrobić. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  13. No tak, dziurka ma swoje zalety, oczywiście. Ale w tym przypadku jej brak nie dyskwalifikuje. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  14. Dodam, że ten kociołek 29l to wersja bez dziurki na kranik. Nie jest to wielki problem, i tak zacier trzeba przelewać do fermentora z filtratorem (np. ze sraczrurką) przechylając krawędź kociołka lub przenosząc zacier garnkiem. A potem, po zagotowaniu i nachmieleniu trzeba jakoś zatrzymać chmieliny. Zatem brak dziurki nie jest wadą. Natomiast trzeba wywalić zabezpieczenie przed przegrzaniem (bimetalowy krążek). Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  15. Kolega mi podrzucił takie wiertło w kształcie stożka, na wolnych obrotach i delikatnie - udało się rozwiercić bez strat w emalii. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  16. Jeżeli (jak mniemam) jest to takie same ustrojstwo jak Weck14A, to to jest plastikowy kranik i chyba lepiej go wywalić i dać nierdzewny kran jak np. ten z Ali: https://www.aliexpress.com/item/32399628577.html Ja taki kran sobie kupiłem, ale używam tego garnka do zacierania, podgrzewania wody do wysładzania i na koniec, do gotowania z chmielem. Trzeba było tylko minimalnie rozwiercić otwór. Ale pytanie, czy to nie jest strzelanie do wróbla z armaty, może wystarczy jakaś rurka nakładana na kran?
  17. Wybuchnąć może wtedy, kiedy fermentacja się nie zakończyła, a piwo zostało zabutelkowane. Wtedy faktycznie, drożdże mogą produkować wciąż CO2 no i mogą powstać tzw. granaty. Czyli może rozwalić butelkę. Ale końcowe blg dla niektórych piw może być znacznie wyższe niż 3, to nie o to chodzi. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  18. To niekoniecznie musi być 3 blg - może być i więcej i mniej, zależy jak było zacierane. Ważne aby było stabilne i już się nie zmniejszało. A dodajesz cukru na refermentację zawsze, niezależnie do ilu blg zeszło. Bo skądś musi się wziąć CO2 w piwie. A te cukry, które drożdże mogą zjeść, to przed rozlewem do butelek już zjadły (bo blg jest stabilne, czyli już nie ma cukrów rozkładalnych przez drożdże). Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  19. Mam wrażenie, że w pierwszych postach pomieszałeś dwie sprawy: 1. Dodawanie cukru lub niechmielonego ekstraktu słodowego (dużo lepiej) do brzeczki na fermentację. 2. Dodawanie cukru do butelek na refermentację, aby uzyskać pianę i bąbelki. To są dwie zupełnie różne rzeczy. Jeżeli to dla Ciebie jasne, to przepraszam - ale lepiej to wyjaśnić. Pzdr Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  20. A czy te śrutowniki dobrze aby śrutują? Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  21. Automaty po prostu są znacznie wygodniejsze niż takie samoróbki. Jeżeli ktoś ma możliwość, to pierwszy będę polecał automat zamiast takiego garnka. Ale jeżeli ktoś chce rozpocząć zabawę, i nie chce inwestować większej forsy (a przecież ten mój garnek to pewnie nie więcej niż 500-600 złotych kosztował), to zapewne warto. Nie bardzo widzę o co kruszyć kopie. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  22. No tak, ale nie zawsze łatwo można dotrzeć do tych informacji. Lepiej się zapytać niż tkwić w niepewności. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  23. O, na pewno będzie lepszy, bo będzie uwzględniał bezwładność termiczną układu - ale, jak wspomniałem, nie jestem elektronikiem i musiałem się sporo podkształcić z technicznych spraw. Dlatego wziąłem najprostszy STC-1000, uznając iż zawsze mogę go wymienić. STC-1000 jest prosty i zrozumiały - ale w moim przypadku przestrzeliwuje temperaturę o około 2 stopnie w kilka minut - czyli np. jeżeli chcę dojść do 68 stopni, to nastawiam 66 stopni, a potem czekam około 5 minut, i już mam te 68 stopni. Potem tylko muszę nieco pilnować temperatury ale nie jest to bardzo trudne - a wahania +/- 1 stopień nie mają większego znaczenia. Jak układy PID sterują mocą grzałki? Jakoś trzeba wpruć parametr bezwładność termiczną układu?
  24. @dyers_eve i pozostali - Bardzo chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami w budowie tego swojego kociołka, chętnie pokażę zarówno zalety jak i wady (bo jest ich kilka - decydując się na to rozwiązanie warto mieć ich świadomość). Sęk tylko w tym, że pracuję teraz wyłącznie zdalnie przez internet, i kiedy już skończę pracę to mam tak serdecznie dość komputera i ekranu, że mi się odechciewa siedzieć jeszcze wieczorem przy komputerze. Zatem bardzo Was uprzejmie przepraszam, że będę tak cykał tylko po kolei. Ogólnie, modyfikacje garnka są natury elektrycznej i mechanicznej. I tak, mechaniczne to: - wywalenie kranika plastikowego (jeżeli macie takowy w swoim pasteryzatorze), lekkie rozwiercenie otworu tak aby pasował do zaworu 0,5"; - montaż zaworu 0.5" - dołączenie i montaż mieszadła zasilanego silniczkiem od wycieraczek; natomiast elektryczne to: - wywalenie tego bimetalowego zabezpieczenia przed spaleniem; - wywalenie pokrętła kontroli temperatury pasteryzatora; - podłączenie STC-1000 jako kontrolera temperatury; - podłączenie zasilacza i regulatora PWM do zasilania silniczka do mieszadła; - modyfikacja silniczka tak, aby nie było napięcia między garnkiem (emaliowanym, ale uziemionym) a masą na silniczku. Jest to wszystko zrobione po taniości, to był główny argument. Ponieważ nie jestem inżynierem, to każdy ruch musiałem konsultować z wujkiem Google, sporo korzystałem z dyskusji tutaj na piwo.org, ale i na innych forach. Bardzo ogólnie: - piwo wychodzi dobre :-) - jedna warka to jak na razie co najmniej 7h (łącznie ze sprzątaniem łazienki); - 2000W to nie jest bardzo dużo, szczególnie dojście do zagotowania brzeczki zajmuje mi sporo czasu (ocieplenie karimatą jest niezbędne aby w ogóle dojść do tego momentu); - uszczelnienie kranika ciągle mi sprawia kłopoty - niespecjalnie istotne, ale irytujące; - kontroler temperatury STC-1000 jest bardzo prosty (zero-jedynkowy, to nie jest regulator PID - tamten potrafi zmieniać dynamicznie przydział mocy na grzałce, ten ją tylko załącza albo wyłącza) - co nie jest bardzo wielkiem problemem, ale oznacza konieczność manualnej kontroli temperatury cały czas. - 29 litrów pojemności garnka oznacza, że z trudem, ale można robić warki do 7 kg zasypu i 22-23 litry brzeczki do fermentacji. - najtańszy jest pasteryzator emaliowany, ale jednak z nierdzewki byłby lepszy. Są takowe - ale np. Hyundai PC200SS Inox jest nieco mniejszy (27l) i ma mniejszą moc grzałki (1800W a nie 2000W), i to już dla mnie jest ciutkę za mało. Ale ja potraktowalem ten projekt jako dobrą zabawę dla samego siebie, zajęło mi to kilka miesięcy (bo nie mogłem poświęcić dostatecznie dużo czasu jak również wydatki wolałem rozciągnąć w czasie, aby nie przyciągnęły niepotrzebnej uwagi kontrolera finansowego).
  25. Ja mam pasteryzator Weck przerobiony na kocioł zacierno-warzelny z mieszadłem. Jakby co, chętnie służę radą. Sam korzystałem z porad, to i chętnie pomogę. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.