Jump to content

Muchor

Members
  • Content Count

    94
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Muchor last won the day on September 5

Muchor had the most liked content!

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Gdyby ktoś szukał, to STC-1000 za nieduże pieniądze jest na Ali: https://s.click.aliexpress.com/e/Bj3zmStE Wysyłka do Polski wliczona tu w cenę, 3 tygodnie transport. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  2. Zdecydowanie lepiej zaczynać od górnej fermentacji, tyle że warto trzymać się tych niższych wartości przedziału temperatur - czyli najczęściej 16-18 stopni. Do tego pamiętaj, że fermentacja produkuje spore ilości ciepła, zatem temperatura fermentującej brzeczki w burzliwej fazie jest o 2-3 stopnie wyższa od temperatury otoczenia. Drożdże US-05 to bardzo dobre drożdże górnej fermentacji, i w tej temperaturze 16-18 wyprodukujesz przy ich pomocy dobre piwo. Tyle, że może nie lager - chyba lepiej spróbuj jakieś Pale Ale, albo English Bitter. Lager to raczej dolna fermentacja, no i dłuższe leżakowanie (stąd i nazwa, z niemieckiego). Pilzner to pewien typ lagera, choć to w sumie niuanse językowe. Jest tu gdzieś wątek o jakości różnych brewkitów, nie umiem go teraz odnaleźć. Może lepiej jak kolejne piwo weź klasyczny ale, a lagera zostaw na okres, kiedy będzie zimniej i będziesz mógł łatwiej zapewnić temperaturę typu 9-12 stopni. Ja nie fermentowałem jeszcze lagerów w takiej formie, więc może ktoś inny się wypowie. Pzdr, Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  3. Cześć Bąbelek, Po pierwsze, gratulacje z okazji pierwszego własnego piwa. Jesteś o krok od nałogu, ostrzegam lojalnie [emoji1] Po drugie, zaraz tu się zleci sporo "życzliwych" i będą poprawiać Cię - spoko, wrzuć na luz. Brewkity firmy Gozdawa nie mają dobrej opinii, i poniekąd, jest to usprawiedliwione. Jeżeli zatem udało Ci się zrobić pijalne piwo z gotowca od Gozdawy, to wiedz, że piwo z gotowców od innych producentów będzie prawie na pewno lepsze. Po trzecie, piwo które zrobiłeś, nie jest pilznerem - bo te piwa fermentuje się w niskich temperaturach, typu 9-12 stopni. To raczej jest coś jak angielski ale (ejl). Po czwarte, te posmaki jabłkowe są typowe dla dodatku cukru. Większość brewkitów wymaga wzmocnienia cukrem - czy Ty dodałeś zwykły cukier? Lepszą jakość piwa otrzymuje się dodając glukozę a nie zwykły cukier, a najlepszą (możliwą z brewkita) - dodając ekstrakt słodowy (płynny lub w proszku). Po piąte, takie smaczki jabłkowe mogą się pojawić z powodu fermentacji w nazbyt wysokiej temperaturze. Drożdże dodawane do brewkitów bywają często niskiej jakości. Ale niższa temperatura oznacza też dłuższą fermentację. Lepsze brewkity powinny mieć lepsze drożdże. Warto patrzeć na terminy przydatności. Co z tym zrobić? Cóż, pewnie już wiele się nie da - ale się nie zniechęcaj. Możesz poczekać jeszcze ze 3-4 tygodnie, to piwo jeszcze się trochę ułoży. Pewnie całkiem ten posmak nie zniknie, ale jest szansa że się trochę zredukuje. Dobrze by było leżakować raczej w niższej niż wyższej temperaturze - ale może być o to trudno, lato było gorące i nawet piwnice są nagrzane. Natomiast pomyśl - przefermentowałeś sprawnie pierwsze swoje piwo, potem je poprawnie zabutelkowałeś. To już sporo, świetny trening przed kolejnymi Twoimi piwami. Zachęcam do lektury tego forum i wiki, jest tu mnóstwo użytecznych informacji. Gratuluję i pozdrawiam. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  4. No tak, ale sądzę, że jeżeli poczeka dwa razy dłużej (a przecież temperatury zaraz spadną i będzie można zapuścić kolejne piwo), to będzie dwa razy lepiej smakować [emoji6] Najważniejsze, to podnieść kolegę na duchu - ja też jestem początkujący i wiem, że niektóre komentarze potrafią dopiec. A powinny przecież wspierać. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  5. Niestety, sporo osób pada ofiarą marketingu producentów brewkitów i fermentuje lagery drożdżami górnej fermentacji w ca 20 stopniach (lub nawet wyżej). To oczywiście nadal jest piwo, i często będzie lepsze niż koncerniak - ale nazywanie go lagerem jest nadużyciem. Z drugiej strony, ja tam nie jestem ortodoksem, piwo ma mi smakować, a jak się nazywa to mniej istotne. Zatem teraz masz już piwo porządnie przefermentowane, odczekaj jeszcze z tydzień, aby drożdże posprzątały po sobie i butelkuj. Tylko daj temu piwu tak z miesiąc, a może i dwa - trochę może wygładzić te ostre nuty zapachowe i smakowe. Możesz sobie poczytać o tym, jak temperatura wpływa na profil smakowy piwa, każde drożdże są inne, ale zasadniczo - im wyższa temperatura fermentacji, tym więcej wyższych alkoholi, fenoli i estrów. Są style piwa, dla których nie jest to wadą - no ale jednak nie dla lagerów. Te obecne temperatury mnie już męczą, a moja piwnica też się nagrzała - mam w niej 22 stopnie, to nawet na typowe drożdże ale'owe górnej fermentacji jest za dużo. Fermentuję zatem piwo belgijskie oraz cydr [emoji6] Życzę kolejnych warek, to naprawdę wciąga. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  6. No właśnie, so mnie właśnie płynie taki a $8.24: US $8.24 62%OFF | Beer Wort Refractometer Dual Scale - Specific Gravity 1.000-1.300 and Brix 0-32%, Replaces Homebrew Hydrometer 56%off https://s.click.aliexpress.com/e/5twSZHZq ale czy okaże się dobry, to zobaczymy. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  7. Hmmm, na razie nie potrzebuję 500l piwa, ale dobrze wiedzieć. Na dodatek, Biecz to przeurocze miasteczko, z dech zapierającym kościołem z początku XVI wieku, wieloma innymi zabytkami - a muzeum aptekarskie uważam za jedno z lepszych, które miałem przyjemność widzieć. Niezależnie od piwa, warto to miejsce zobaczyć. Przepraszam za off-topic, ale dla Biecza - warto [emoji6] Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  8. A gdzie jesteś (fizycznie)? Bo Twój pomysł bardzo mi się podoba. Nawet tu kiedyś pisałem, że warto by było rozważyć jakąś "spółdzielnię" i w kilka osób kupić coś porządnego. Ale nie chwyciło zupełnie, no i sobie kombinuję ekonomiczne podejście do garnka z Lidla... Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  9. A czy nie warto tych śliwek trochę wpierw namoczyć w spirytusie? Żeby Ci jakiej tam infekcji nie przyniosły? Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  10. A może coś takiego: US $15.45 8%OFF | NEW 1/2" Stainless Steel Weldless Compact Ball Valve Barb-Homebrew Beer Kettle Pot https://s.click.aliexpress.com/e/EWVoP7E Ja właśnie kupiłem garnek Weck 14A do pasteryzacji, muszę zmienić w nim kontroler temperatury (bo ten bimetalowy ma dokładność kilka stopni, zbyt słabą do warzenia) i zamontować kranik. No i nie wiem, czy kupić w Polsce (gdzie?) czy zamówić np. ten powyższy i odczekać te kilka tygodni. Dlatego chętnie dowiem się, gdzie szukać takiego kranika? Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  11. Wydaje mi się, że powinieneś wpisać temperaturę rozlewanego piwa. Oto dlaczego tak sądzę: Oczywiste jest, że w fermentującym piwie rozpuszcza się część powstającego dwutlenku węgla, i daje nam roztwór nasycony (w danej temperaturze, czyli temperaturze fermentacji). Ale naturalnie, im wyższa temperatura, tym mniejsza wchłanialność dwutlenku węgla. Dlatego Twoje piwo, fermentowane w 13 stopniach, ale przeniesione w 18 stopni - straci część rozpuszczonego w sobie dwutlenku węgla. To czasami widać, kiedy fermentor, już po zakończeniu fermentacji zostaje przeniesiony w cieplejsze pomieszczenie - rurka zaczyna wtedy lekko bulkać, ale niekoniecznie z powodu wznowienia fermentacji (chociaż czasem też) tylko z powodu wydzielania nadmiarowego dwutlenku węgla, ponad tę ilość którą może wchłonąć roztwór nasycony w wyższej temperaturze. To oznacza, że rozlewane piwo już trochę CO2 zawiera - tyle, ile zawiera roztwór nasycony w danej temperaturze, czyli temperaturze rozlewanego piwa. To, czy potem leżakujesz piwo w takiej, czy innej temperaturze - nie ma znaczenia. Ilość końcowa CO2 w piwie zależy od tego, ile dwutlenku węgla było rozpuszczonego w rozlewanym piwie plus ile CO2 powstało z dodanego cukru. Naturalnie, po zakapslowaniu, warto butelki potrzymać kilka dni w wyższej temperaturze, aby drożdże szybko wykonały swoją robotę i wyprodukowały CO2, a dopiero potem przenieść do chłodniejszego pomieszczenia na leżakowanie. Przy tej niewielkiej ilości cukru raczej nie poczujesz estrów czy innych wyższych alkoholi powstałych w wyniku fermentacji w zbyt wysokiej (jak na drożdże dolnej fermentacji) temperaturze. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  12. Smak może się jeszcze bardzo zmienić, daj mu jeszcze 2-3 tygodnie. Nagazowanie już raczej zostanie takie, jakie jest - ale lepiej zbyt małe niż zbyt wysokie. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  13. Z tego co mi mówili inni, bardziej doświadczeni piwowarzy (ja sam początkujący) - najważniejsza jest temperatura podczas pierwszych dwóch - trzech dni fermentacji burzliwej. W tym czasie drożdże przerabiają zdecydowaną większość cukrów. Potem, temperatura ma już mniejsze znaczenie. Niektórzy nawet zalecają, aby pod koniec ją lekko podnieść - aby drożdże szybciej dojadły - ale nie wiem, czy to dobra rada. Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  14. A tak z czystej ciekawości, jakie piwo uznałeś za odpowiednie na wesele? Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
  15. Czyli sugerujesz użyć ekstraktu, tylko z innymi drożdżami? W sumie, wiele osób tak sugeruje niezależnie od terminu przydatności... Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka
×
×
  • Create New...