Jump to content

Paweł76

Members
  • Posts

    96
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paweł76

  1. Słabe odfiltrowanie pulpy to murowany gushing. Zrobiłbym cold crash. Później ściągnąłbym piwo delikatnie znad osadu, którego sporo zostanie. Należy liczyć się z dużymi stratami. Na drugim końcu wężyka pończocha lub gęsta siateczka do chmielu. Poza tym pomyśl raczej nad American Wheat na jakiś amerykańskich drożdżach (US-05, FM 52 itd.) i chmielach US. Mi jakoś mango z bananem i goździkiem kłóci się. Ale zrób jak uważasz, Ty nawarzone piwo będziesz musiał wypić.😁 Pozdrawiam, Paweł.
  2. Cześć. Dajesz na cichą. Ja daję na 10 dni, żeby drożdże jeszcze cukry z pulpy przejadły. Piwa z dodatkiem pulpy zawsze keguję, odpada wtedy problem dokładnej filtracji. Pozdrawiam, Paweł.
  3. Cześć. Ja daję do większości moich piw witaminę C w ilości 2 g na 10 litrów piwa przy rozlewie bądź kegowaniu. Nie daję jej do np. Porterów lub Imperialnych Stoutów, gdzie wg mnie lekkie utlenienie wpływa na walory smakowe. Choć tak naprawdę wydaje się, że piwo można utlenić na wielu innych etapach produkcji. Pozdrawiam, Paweł.
  4. Ja bym karmelowy odpuścił, ale jeśli koniecznie musisz to 100 g max. Zmieniłbym tylko proporcje chmielenia: 30 na 30 min, 20 po wyłączeniu palnika, 50 na zimno. Pozdrawiam, Paweł
  5. Jeszcze drożdże piekarskie zamiast piwne i wogóle tanioszka! Jeszcze z chmielem coś trzeba pokombinować. A może bez chmielu...
  6. Cześć. Ja robię podobnie do @fotohobby. PHmetry miałem dwa (oba jak twoje z linku) i oba wywaliłem. Nie wiem - może to ja nie umiem obchodzić się z nimi. Przekłamywały notorycznie. Jeśli znasz profil wody kalkulator idealnie wyliczy Tobie pH. Wtedy tylko paskami sprawdzisz dla pewności. Pozdrawiam, Paweł.
  7. Cześć, Z taką wodą "działkową" z hydroforu jest zawsze problem. Komplet badań jest dość drogi, poza tym nigdy nie jesteś pewien tego, czy sąsiad w ramach dziwnych oszczędności nie poprzewiercał sobie szamba. Ja tez mam działkę letniskową i wody z hydroforu używam tylko do podlewania oraz do sanitariatów. Wodę spożywczą kupuję albo zabieram z domu. Podsumowując - wg mnie nie warto. Koszt badań i filtrów znacznie przewyższy koszt zakupu tych np. 30 litrów wody w bańkach na każdą warkę. Wodę z hydroforu użyjesz do chłodzenia. Ale zrobisz jak będziesz chciał. Pozdrawiam, Paweł.
  8. @lechu555 dywagowanie z Bartoszem na temat sensoryki piwnej to "balansowanie na cieńkiej linie". Krótko mówiąc - chłop zna się i jego rady w tym temacie są wartościowe. Po to jest to forum, żeby czytelnik dowiedział się, jak zrobić jak najlepsze piwo. Żeby wkład jego środków i czasu powodował zadowolenie z jego hobby. Rozumiemy istotę Twojego wpisu, ale nie zgadzamy się z nim. Przypuszczam, że wielu z nas tego próbowało - np. na jednej paczce drożdży lagerowych zrobić 25 litrów koźlaka. Efekt był zawsze ten sam - słabe piwo. Oczywiście, "jakieś tam" piwo wyjdzie, ale chyba nie o to chodzi. Da się - ale po co? Ogólnie ciekawy i pouczający temat, ale to chyba niewłaściwy do tego wątek. Pozdrawiam, Paweł.
  9. Dodajesz na fermentację cichą, przed lagerowaniem. Dodana do gotowania da "kompotowe" posmaki. Śliwka ma w sobie trochę cukru, ja owoce do piwa dodaję minimum na 10-14 dni. Po tym czasie zalewasz na lagerowanie, maksymalnie odfiltrowując dodane owoce. Śliwka suszona powoduje też problem z wypływaniem owocu na powierzchnię, więc jednak dobrze ją przed dodaniem zdezynfekować i jeśli masz możliwość, po dodaniu owocu warto przedmuchać fermentor Co2. Ja dodawałem 250g śliwki wędzonej na 10 litrów piwa. Wg mnie za dużo, całkowicie zdominowało smak i aromat. Jeśli dodajesz nie wędzonej, może być inaczej. Pozdrawiam, Paweł. P.S. Wczytaj się dobrze w to forum, tutaj sam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania. Miłej lektury.
  10. Cześć. Fermentowałeś w temp. 17 st. C, czy tylko zadałeś je w tej temperaturze? Co prawda nie znam drożdży WLP838, ale w przypadku W34/70 oraz WLP820 lepiej startować w temp. 8-9 st. C. Fermentować w 10-11 st. C i na koniec przerwa diacetylowa. Na lagerowaniu możesz spokojnie trzymać dłużej, a tak naprawdę im dłużej tym lepiej. Daj znać, czy faktycznie jak piszą słód Weyermann Eraclea jest tak aromatyczny. Widzę, że będziesz mieć porównanie ze zwykłym pilzneńskim. Pozdrawiam, Paweł.
  11. Odpowiem podobnie jak Ty - "wierz mi, dają trochę inny profil". Co do ilości zadawanych drożdży, myślę że temat wyczerpał @zasada. Odkąd zacząłem robić 2 litrowe startery widzę poprawę w jakości tych piw. Tyle ode mnie. Ja warzę generalnie na płynnych, S-04 nie lubię, nie pasuje mi właśnie ich profil. Trochę rozmijamy się z tematem wątku. Pozdrawiam, Paweł.
  12. Dość śmiała teza. Powiem więcej - nieprawdopodobna. Najważniejsze, że smakowało. Pozdrawiam, Paweł.
  13. Lej śmiało z fermentora w którym fermentowałeś. Każde przelewanie to natlenianie piwa. Pozdrawiam, Paweł.
  14. Cześć, Na Twoim miejscu zrobiłbym z tego 10 litrów Bittera na amerykańskich chmielach, drożdże S-04 (jedna paczka spokojne wystarczy). 2 kg słodu, zacierane "na lenia" w 68 st.C. 20 g Amarillo na 60 minut gotowania, 10 g na 5 minut, 100 g Centenniala na whirpool (ewentualnie podziel - 50 g na whirpool i 50 g na zimno na 3 dni). Schłodź brzeczkę do 16 st. C i zadaj drożdże. Pierwszy tydzień fermentuj w możliwie niskiej temperaturze (te 18 st.C to trochę dużo, ale ujdzie). Później przenieś w okolice 20 stopni. Teoretycznie po 2 tygodniach będzie gotowe, ale zmierz Blg. To taka moja propozycja, zrobisz jak chcesz. Pozdrawiam, Paweł.
  15. Cześć. Co masz na myśli pisząc "przed zlaniem"? Jeśli zalewasz na cichą, to daj na zimno. Ale dla mnie zlewanie na cichą NEIPY trochę bez sensu. Po co? Natlenisz piwo i może będzie ciut klarowniejsze, a chyba nie o to chodzi. Ja dałbym 2-3 dni przed butelkowaniem. Może jednak bardziej doświadczeni koledzy doradzą inaczej. Ja bym w tą stronę poszedł. Pozdrawiam, Paweł.
  16. Raz użyłem, dwie warki zrobiłem. Jedna klarowna, może lekka mgiełka, pusta w smaku. Druga mętna, wręcz matowa, w smaku w miarę, ale bez szału. Obie fermentacje z "przygodami" - niby kończyły, ruszały na nowo, przerwa i na cichej znów ruszały. Zdecydowanie nie polecam, nigdy do nich nie wrócę. Pozdrawiam, Paweł
  17. Cześć, Mam ten sam kocioł. Ja na dno kosza wkładam metalową siateczkę wyciętą z czegoś podobnego jak sitko/osłona na patelnię z Ikea. Górną pokrywę zostawiam, podczas zacierania wylewa się na nią brzeczka z pompy. Chyba że o innej pokrywce piszesz? Do gotowania wyjmuję ją i wyłączam pompę. Chmielenie w woreczkach (ja używam kilka, żeby nie ładować dużo chmielu do jednego). Wyjściem jest Hopspider, ale przy tak obfitym chmieleniu jak NEIPA raczej nie zda egzaminu. Worek BIAB w mojej ocenie odpada - za duży i chyba zbyt "gęsty". Ja używam siateczek nylonowych z jednego ze sklepów piwowarskich. U mnie zdają egzamin. Przy takim zasypie płatków warto dać łuskę na dno kosza. Może być różnie. Pozdrawiam, Paweł.
  18. Dziękuję za odpowiedzi i uwagi. Będę obserwować. Ten balon i tak mam teraz wolny, niech się dzieje. Przed fermentacją balon zalany NaOH na 24h, przepłukany i zalany Starsanem na godzinę. Korek wygotowany. A i tak prawdopodobie, tak jak piszecie, pleśń. Coś musiało z powietrza wpaść. Dzięki @Suchejroo, zobaczę tą stronę na FB. Pozdrawiam, Paweł.
  19. Cześć, Większość z nas temperaturę fermentacji mierzy przyklejając czujnik temperatury do ścianki fermentora. Przynajmniej ja tak robię. Kiedyś zrobiłem doświadczalnie pomiar fermentującej brzeczki za pomocą sondy i porównałem w odczytem ze ścianki fermentora. Różnica w najbardziej burzliwej fazie fermentacji nie przekraczała 1 st. C. Więc wynik podobny jak @witur. Ale faktycznie, początkujący sugerują się ogólnie temperaturą otoczenia jako temperaturą fermentującej brzeczki, a to już błąd. Myślę jednak, że wystarczy poczytać wiki.piwo lub piwo.org, żeby tego błędu uniknąć. Osobną sprawą jest właściwe po względem temperatury prowadzenie fermentacji w zależności od szczepu drożdży. Ja tego uczę się cały czas i wiem, że jeszcze bardzo wiele nauki przede mną. Kiedyś Czesław Dziełak powiedział, że bodajże Wyeast nie ma kiepskich drożdży, tylko nie umiemy nimi fermentować. Pozdrawiam, Paweł.
  20. Witam, Chyba moja pierwsza (przynajmniej widoczna) infekcja. Ale proszę o ocenę. Piwo: Flanders. Brzeczka zakwaszona Lactobacillus plantarum z kapsułek (probiotyk) 2 dni w temp. 30-32 st. Następnie gotowana około 15 minut (przed zakwaszeniem gotowano 90 minut). Schłodzona do około 18 stopni i zadana gęstwa z poprzedniego Flandersa (Wyeast 3278 Belgian Lambic Blend). Poprzednie piwo bez zastrzeżeń - wszystko ok. Piwo wstawione 10 dni temu. Stoi w szklanym balonie. Chodzi mi o te białe place - czy to pleśń? Źle mi to wygląda.
  21. Zrobiłbym tak jak napisał @punix. Choć z tym dodaniem drożdży to może być różnie - raczej wątpię, żeby w brewkicie dodano drożdże lagerowe. Butelkować i czekać. 4 m-ce stało, 2-3 tyg. już różnicy Tobie pewnie nie zrobią. Pozdrawiam, Paweł.
  22. Napisz jakie piwo, jakie Plato, jakie drożdże, w jakiej temperaturze stoi piwo. To istotne. Pozdrawiam, Paweł.
  23. Dziękuję bardzo chłopaki za odpowiedź. Ten film z fermentacją ciśnieniową oglądałem. Inne również. Szczególnie interesuje mnie temat napowietrzania brzeczki w keg-pecie. Tego w tych filmach nie ma. Myślałem też nad tym, żeby zamiast kuli z wężykiem przyciąć rurkę w keg-pecie po prostu. Ale przy mocnym chmieleniu to faktycznie odpada. Muszę kupić to cudo jednak. @Pingwinho - czytałem na forach, że dodają na koniec gotowania węglanu wapnia obniżając pH brzeczki? Próbowałeś może kiedyś tego patentu? Pozdrawiam, Paweł.i
  24. Witam, Zrobiłem sobie zestaw do fermentacji ciśnieniowej metodą domową, jak to określa młodzież - "po taniości". Odkręcany keg-pet po winie, głowica Flash-A, manometr, zawór i inne pierdołki. Powinno działać :). Ale mam pytania do użytkowników takich aparatur. Odpowiedzi, które znalazłem w internecie, są trochę dla mnie niejasne: - Jak napowietrzacie brzeczkę? Czytałem o wiertarkach z łygą, ale nie jestem pewien czy to wystarczy, żeby odpowiednio natlenić brzeczkę. Myślałem o nebulizatorze (który posiadam) i stalowym kamieniu do napowietrzania. Tutaj mam wątpliwości, czy nie spieni to brzeczki tak bardzo, że będzie przez otwór wychodzić. Może macie inne patenty? - Plan jest chmielenia na zimno poprzez przepuszczenie po burzliwej piwa do innego keg peta, w który będzie wsypany pellet (keg przedmuchany CO2). Później cold crash i butelkowanie nalewarką przeciwciśnieniową lub bezpośrednio na kran. Robicie tak? Czy może dać ten chmiel w woreczku do kega? Chcę też zrobić test - przefermentować pilsa na drożdżach lagerowych tradycyjnie w wiadrze oraz pseudopilsa na tym samym zasypie Kveikami (Lutrą) w niższych temperaturach (20-22 st. C) i porównać. Po co? Dla zabawy, a także znalezienia metody na warzenie lagerów (pseudolagerów) latem, które uwielbiam. Tutaj "poboczne" pytanie - nie warzyłem jeszcze na Kviekach - czy to prawda, że obniżają znacząco pH gotowego piwa? Jeśli tak, to czy jest skuteczny sposób na uniknięcie tego zjawiska. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam, Paweł.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.