Jump to content

Delano

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    27
  • Miasto
    Sieradz

Recent Profile Visitors

708 profile views

Delano's Achievements

  1. Jak to miło już w czerwcu zrobić sobie prezent na Boże Narodzenie.
  2. Z tymi drożdżami płynnymi u nich lepiej raczej nie będzie. Z tego co wiem to kończą współpracę z FM, bo FM ma problemy z dystrybucją swoich produktów i ciężko się z nimi współpracuje. To co mają na sklepie to jakieś stare zaopatrzenie. Kupowałem u nich przed świętami drożdże, i przejrzałem sobie co mają w lodówce jeszcze od FM. Większość już po terminie, przecenione. Nic świeżego. I stan drożdży na stronie często nie zgadza się ze stanem faktycznym(na stronie wiszą jako dostępne, a w rzeczywistości potem okazuje się, że już nie mają). Jeżeli ktoś chce kupić u nich drożdże płynne, to najlepiej jechać do sklepu i zobaczyć co jeszcze mają.
  3. Stout pszeniczny 11l APA 20l Stout pszeniczny 11l White IPA 20l APA 20l Pszeniczne 19l White IPA 21l Grodziskie 19l Dry Stout 19l 160l w minionym roku. RAZEM 11653
  4. Finał taki, że zdecydowanie lepiej wypadły FM20. -Oba szczepy z fermentacją piwa wystartowały równocześnie. W drugiej dobie wyraźnie dało się zauważyć, że FM23 to szalone bestie i zdecydowanie gwałtowniej fermentują. W piątej dobie zmierzyłem Blg i w pojemniku gdzie pracowały "dwudziestki" zostało 5 °, a "dwudziestki trójki" odfermentowały już do 3°. - Fm23 od początku fermentacji dawały siarą, przez całą burzliwą, w FM20 delikatny aromat siarki dały jakoś w późniejszym etapie burzliwej. Przez to też w pojemniku z "dwudziestkami" wyraźnie czuć było dodane do piwa przyprawy i chmiel, czego nie dało się wyczuć u FM23. -Już przy butelkowaniu dało się zauważyć wyraźną różnicę w klarowności obu piw. FM23 bardzo szybko sedymentują. Po 2 miesiącach Piwo na fm20 nadal cieszyło moje oko mętnością, a to na fm23 było niemalże klarowne. -Piwo na FM20 wydawało mi się pełniejsze w smaku, łagodniejsze i było przyjemniejsze w zapachu. Ogólnie piwo na FM20 zeszło mi dużo szybciej. Każdą kolejną warkę White IPA będę robił na tych drożdżach. FM23 podziękuję.
  5. Chciałem sie tylko podzielić swoimi PIERWSZYMI spostrzeżeniami na temat różnic między tymi szczepami. Myślałem, że na tym forum takie praktyki są mile widziane.
  6. A to już nie można porównywać po czterech dniach? Mnie uczono, że wyniki doświadczenia porównuje się na każdym etapie jego trwania.
  7. I ja dorzucę swoje trzy grosze do tego tematu. Od razu zaznaczę, że nie jestem doświadczonym piwowarem, od roku bawię się w to hobby, ale lubię kombinować i eksperymentować. Za sprawą "Piwowara #28" naszła mnie ochota na White IPA. No i po małych modyfikacjach przepisu uwarzyłem to piwo. Ale żeby nie było nudno, postanowiłem, że podzielę warkę na dwa pojemniki i porównam FM20 oraz FM23. Dodam, że nie używałem nigdy wcześniej FM20. Oba szczepy są dla mnie "nowe" i mają u mnie czyste konto. Ogólnie to była moja 6 z kolei warka, do której używałem płynnych drożdży (wszystkie od FM). Piwo warzyłem w czwartek 23.05. Startery obu szczepów miały 0.5L, 9°Blg, nastawiane w kolbach o poj. 2L. Daty "ważności" na fiolkach identyczne. Z racji, że mam tylko jedno mieszadło magnetyczne, oba startery były "trząchane" (chciałem dać drożdżom identyczne warunki). Startery trząchałem jak mi się przypomniało. Od razu dało się zauważyć, że FM23 szybciej opadają na dno. Jeżeli chodzi o zapach starterów to FM20 przypominały mi w zapachu matki drożdżowe, które nastawiałem do win z drożdży Tokay, a FM23 trącały lekko siarą. Gotowe startery zadałem do podzielonej brzeczki w trzydziestej ósmej godzinie ich życia. Oba nastawy ruszyły w tym samym czasie, po kilku godzinach od zaszczepienia. Temperatura otoczenia: 18° C. Ogólnie wiem, że bulkanie rurki nie jest wyznacznikiem intensywności fermentacji, ale w drugiej dobie fermentacji (25.05) dało się wyrażnie zauważyć, że pojemnik z FM23 bulka znacznie częściej niż z FM20 ( stosunek 1:3). Niestety nie miałem czasu na pomiar Blg. Dało się również poczuć wyraźne różnice w aromatach wydobywających się z pojemników: FM20 dawało ładny zapach chmialu i przypraw, a FM23 ewidentną siarę, która dominuje w piwnicy w tym momencie. Z tego co pamiętam to FM41 nawet takiej siary nie dawały. Dziś, a w sumie to wczoraj (27.05) zauważyłem wyraźne zwolnienie bulkania w FM23. Postanowiłem zmierzyć stopień odfermentowania. Po otwarciu pojemników znacznie przyjemniejszy aromat wydobywał się z tego z FM20. W sumie identyczne zapachy jak opisywałem wyżej. Co do blg, to: FM20 na ten moment zeszło do 5°Blg, szczątkowa czapa drożdżowa na powierzchni, a FM23 zeszło do 3°Blg, z brakiem czapy na powierzchni. W aromacie w FM20 wyczułem koci mocz, ale możliwe, że może to być sprawka Citry. W smaku za to, piwo na FM20 jest łagodne, ze zrównoważoną goryczką, z wyczuwalnymi nutami użytych przypraw. Za to piwo z FM23 jest ostre w smaku, czuć siarkę, a goryczka jest długa i zalegająca, aż mi trochę mordę skrzywiło. Dodam, że piwa fermentują w tych samych warunkach, temperaturę w piwnicy mam stałą na poziomie 17 - 18°C. Póki co, "Białe walonki" mają u mnie więcej plusów niż "Magiczny ogród". Zobaczymy jak oba grzybki będą zachowywały się dalej. Możliwe że za jakiś czas dam znać jak te drożdże w porównaniu do siebie flokulują.
  8. Matys, nie zastanawiaj się i inwestuj w Grifo HD. Pierwsze warki kapslowałem Gretą. Ogólnie byłem z niej zadowolony, nie ucięła mi nigdy żadnej szyjki, ale trzeba było się przyłożyć do zakapslowania każdej butelki, co wydłużało cały proces. A z HD to tylko pyk, pyk, pyk i piwo siedzi bezpiecznie zamknięte w butelkach. Jej dużą zaletą jest to, że nie musisz regulować wysokości ramienia pod butelkę. Możesz mieć każdą flaszkę z innej parafii i nie musisz nic regulować.
  9. @DanielN w jaki sposób te drożdże mogą zniszczyć nastaw winny?
  10. Mam proste pytanie: Jak długo na powierzchni piwa utrzymuje się kożuch drożdżowy? Chcę "zbankować" sobie drożdżaki w ampułkach soli fizjologicznej, a wiem, że najlepsze "okazy" to te z kożucha. A nigdy do piwa w trakcie fermentacji nie zaglądałem, bo i po co (wcześniej robiłem wina więc wiem jak wygląda buzujący nastaw). Zdaję sobie sprawę, że wszystko zależy od szczepu drożdży, temperatury, OG, ale chodzi mi o takie pi razy oko jak długo może utrzymywać się on na powierzchni. Do swojej warzelni mam 60km, więc na co dzień nie mam do niej dostępu, a drożdże chciałbym zebrać w piątym dniu fermentacji. Dodam, że drożdze to FM52, piwo APA 13Blg fermentujące w 16 stopniach.
  11. Na stronie głównej VI ŁKPD widnieje między innymi taka informacja: Także luźna guma.
  12. W czwartek zajrzałem to tego piwa. Po 5 dodatkowych dniach w temp 21-23 st.C zjechało z 4,5 do 4. Minimalnie. Poszło więc do butelek. Cały czas zastanawia mnie co spowodowało tą różnicę w FG "bliźniaków". Najbardziej skłaniam się do tego co napisał DanielN odnośnie zmiany pH i mniejszej efektywności enzymów. Możliwe też, że tak jak napisał Hobbysta, w którymś momencie uciekła mi do góry temperatura podczas zacierania. Ale sumienniej jej pilnowałem więc nie przypominam sobie takiej sytuacji. O drożdżach już tutaj pisałem i na pewno to nie wpłynęło na wyższą wartość FG w drugiej warce. Do W2 poszło więcej srartera. Z procesem fermentacji jest jak z ludzkim organizmem, jeszcze dużo o nim nie wiemy. Może jeszcze z jakiś czas tu coś napiszę jak zachowuje się to piwo w butelkach.
  13. Starter miał objętość 1l, namnażany w kolbie dwulitrowej. Z racji, że podziałka na kolbie jest na 1000ml, 1500 i 2000ml, starter podzieliłem na oko. Ale tak jak napisałem w pierwszym poście, do pierwszej warki lałem dość chytrze i jestem przekonany, że do drugiej warki poszło drobinę więcej startera. Więc wartości FG powinny się różnić w drugą stronę. Kiedy przyszło do dzielenia startera, zdałem sobie sprawę, że mogłem sobie odmierzyć 500ml i zaznaczyć na nowej kolbie, w której ten starter robiłem. Potem już nie chciałem kombinować i dzielić go przez przelanie do małej (500ml) kolby. Zafundował bym jeszcze jakiś syf mojemu piwu i byłoby po balu. Oczywiście przed podzieleniem startera "na oko" solidnie go wymiąchałem.
  14. Przeszło mi to przez myśl, ale w stosunku do drugiej warki. Pierwsza na wizus po otwarciu pokrywy po tych trzech tygodniach wyglądała normalnie, czyli czyste wyraźnie czarne lustro z dwoma może trzema małymi wysepkami zwykłej pianki. Po otwarciu drugiego pojemnika pływających bąbelków na powierzchni było dużo więcej, w sumie zajmowały rozproszone całe lustro piwa. Pomyślałem, że coś jest nie tak. Za jakieś 10 min otworzyłem pokrywę ponownie(po przeniesieniu na stół) i większość pęcherzyków zniknęła, a pomiar Blg wyjaśnił, że piwo prawdopodobnie jeszcze fermentuje. W zapachu nie wyczułem niczego niepokojącego (prócz siarki, ale FM41 mają to do siebie, że trochę czuć od nich siarę po fermentacji). W smaku piwa się delikatnie różnią, ale bez niepokojących oznak. Infekcja jeszcze nigdy mi się nie zdarzyła tak przy piwach, w które bawię się od roku, jak i przy winach, które robię od 9 lat. Przykładam dużą uwagę do utrzymania w czystości i przygotowania sprzętu do użytku. Jednocześnie wiem, że można nie wiadomo jak trzymać reżim, a i tak gdzieś coś się może przypałętać.
  15. Rozumiem. Dzięki za pochylenie się nad moim problemem. Poczekam do rzeczonego czwartku i zobaczymy czy zwierzątka pociągnęły ekstrakt w dół. Dam znać co ostatecznie zastałem. Tak czy siak pójdzie do butelek. Bałem się dziś je zabutelkować, widząc że W1 zeszło do 2Blg. Nie chciałem uzbrajać potencjalnych granatów.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.