Jump to content

ogoun

Members
  • Content Count

    122
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

ogoun last won the day on September 30

ogoun had the most liked content!

1 Follower

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    HEX
  • Rok założenia
    2018
  • Miasto
    Białystok

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To mnie uspokoiliście. Po 4 dniach w 4-6°C oczekiwałem gładkiej tafli (dotychczas tak było) i trochę przewrażliwiony się zrobiłem na punkcie granatów widząc zasięg ich rażenia. W takim razie jutro butelkuje. Dziękuję za odpowiedzi.
  2. Trochę średnio widać w tym świetle, ale podczas cold crash pojawiły się białe pęcherzyki, czyżby infekcja? W zapachu niby spoko.
  3. Spróbuj. Może to zależy od domowej technologii, tzn chłodzenia stopniowego całej objętości (w przeciwieństwie do przemysłowych wymienników), ale dotychczasowe warki pokazują, że chmielenie na 30, 20, 15, czy 10 min prawie nic do piwa nie wnosi. Nie wiem skąd się wziął taki schemat chmielenia, może w jakichś krystalicznie czystych lagerach robi to różnicę, ale na pewno nie ma sensu w ale, a szczególnie w ipkach. Żaden ze mnie sensoryk, ale wydaje mi się że czasem można było go w ogóle nie wrzucać. Za to hopstand + chmielenie na cichej daje naprawdę mocny aromat.
  4. Efekt może być odwrotny do zamierzonego, wiele osób specjalnie chmieli dopiero przy chłodzeniu: zaczyna chłodzenie, zatrzymuje na 78-75°C (w teorii izomeryzacja alfa kwasów ustaje w 79°C) i dopiero wtedy wrzuca chmiel na aromat zatrzymując chłodzenie na jakiś czas. Ten sposób ma na celu minimalizację goryczki i maksymalizację aromatu wnoszonego przez ten chmiel. Kilka moich ostatnich warek zdaje się potwierdzać tę hipotezę.
  5. Na przyszłość rozważ zbieranie gęstwy, nie ma w tym nic skomplikowanego. Nie chodzi wcale o oszczędności, tylko fakt, że US-05 po przejściach to zupełnie inne drożdże niż prosto z paczki. Euro bier są świetne, tylko skąd je wytrzasnąć? Kupiłem w zeszłym roku 40 sztuk w Malinowym nosie i żałuję, że tylko tyle, bo od tego czasu nie ma ich nigdzie na stanie.
  6. Są ok tylko 4 vol. to ekstremalnie wysokie nagazowanie, w zasadzie górna granica dla weizenów i lambików. Smakuje Ci w ogóle takie piwo? Mi przesadne nagazowanie przeszkadza w odbiorze piwa, za mocno wzdyma, czyniąc je słabo pijalnym, a musowanie w ustach tłumi smak. BTW jak odpadło denko, to miałeś szczęście i/lub dobre butelki. Zwykła vichy roztrzaskała mi się jak granat odłamkowy przy 2,5 vol. (musiałem źle rozmieszać, albo nie domyć butelki) na szczęście w skrzynce, w piwnicy, z dala od ludzi. Mając to w pamięci niezależnie od preferencji bałbym się gazować w zwykłe butelki powyżej 3 vol.
  7. Właśnie, przecież nikt nie twierdzi, że to idealne rozwiązanie, ale to całkiem przypadkiem jest to temat "Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony". Dla kozaków jest inny, też polecam: https://www.piwo.org/forums/666-dla-kozakow/page/385574/?tab=comments#comment-959749
  8. Uczepiłeś hehe się tego oplotu hehe i nie potrafisz hehe napisać zdania bez wtrącania hehe, co zalatuje gimbusem w dresie hehe. Tymczasem oplot działa, wielu wystarcza i potrafią tym sposobem stworzyć dobre piwa. Nie każdy potrzebuje gwoździarki za 4 tysiące, aby powiesić na ścianie zdjęcie z wakacji. Czasem wystarczy młotek.
  9. Te 30 i 10 min to moim zdaniem marnowanie chmielu. Lepiej całe 40g dać na wyłączenie palnika i\lub hopstand, co przy 20 litrach coś tam wniesie, ale też raczej nienachalnie.
  10. ogoun

    Słód gryczany

    Łopaty nie przyjmuję, 2013 to już bardziej nekromancja, ale poważnie - ktoś coś ostatnio ze słodem gryczanym warzył? Widziałem parę receptur w zapiskach, ale jakoś nikt nie chwalił się efektami, a tu widzę w temacie wręcz straszenie kiszonką. Widzi mi się coś na kształt portera, gdzie gryczany byłby w okolicy 10-20% w towarzystwie browna i może jakiejś czekoladki.
  11. To jest raczej kwestia wydajność vs czas pracy. Wysładzanie ma na celu wypłukanie możliwie jak największej ilości cukrów, ale bywa czasochłonne. BIAB z kolei z założenia ma być szybkie i proste, ale sporo cukrów pozostawia w młócie i o ile dodatkowe pół kilograma słodu nie zrujnuje portfela, to trzeba te straty uwzględnić przy obliczeniach. Istotniejsze wydaje mi się poznanie stosowanych przez siebie procesów na tyle, aby ich parametry były w miarę stałe i móc z sensowną dokładnością dobrać masę zasypu do oczekiwanego ekstraktu.
  12. warka #21 - Scottish Heavy 70/- (Ćmuch) 9,6°Blg 9,6 Blg / ... % ABV / 15 IBU warzenie: 13.10.2019 rozlew: .... Zasyp (11 litrów): Viking - pale ale 1,5 kg Viking - monachijski I 0,2 kg Fawcett - red crystal 0,1 kg Fawcett - pale chocolate 0,1 kg Zacieranie: 70-67°C - 60 min - na słodko, z powodu małej objętości zacieru użyłem małego garnka zawiniętego w koc Karmelizacja: odebrane 2,5 litra brzeczki przedniej, gotowana do uzyskania połowy pierwotnej objętości Gotowanie: 60 min - 5g Columbus Fermentacja: drożdże - FM12 W szkocką kratę (starter 24h 500 ml) gęstość nastawna - 9,6°Blg 12 litrów po korekcie primaverą dzień 1 - temp. 16°C i tyle ma być przez tydzień Rozlew: ... Uwagi: Miał być Scottish Light 60/- ale niepotrzebnie w obliczeniach zaniżyłem wydajność celem kompensacji za skrócone wysładzanie (tylko do ok 80% objętości, potem leciała już lura 2°Blg). Ponadto przyjąłem normalne straty z gotowania, jednak z powodu bardzo skromnego chmielenia były one minimalne.
  13. Ekstraktów masz w bród, trudniej w tym przypadku zgrać chmielenie, bo Lubelski i Marynka raczej lepiej grają jako tło w piwach opartych na aromatach od drożdży. Iunga za to okazuje się zaskakująco aromatyczna (a niby piszą, że goryczkowa) i może się zgrać z amerykańcami. Bym próbował jakiś freestyle w stylu: 2 puszki po 1,7 kg jasnego lub pale ale na jakieś 11°Blg (bez większego znaczenia który dasz) 60' Iunga 30g (jakieś 30-35 IBU, powinno być ok przy tym ballingu) 0' Iunga 30g + Chinook 30g cicha Iunga 40g + Cascade 30g Eksplozji aromatów nie będzie, ale to zależy co lubisz.
  14. Poniekąd sam sobie odpowiedziałeś: Monachijski dodaje takiej klasycznej słodowości, którą określam jako "koźlakową", czyli łagodną bez wpadania w karmelki; ponadto nieco podnosi barwę piwa. Ja bym jeszcze poczekał, ponieważ wbrew obiegowej opinii jakoby IPA im świeższa tym lepsza, moje skromne doświadczenie pokazuje, że niekoniecznie tak musi być i apki/ipki często okazują się najbardziej aromatyczne po miesiącu lub nawet dwóch. Mosaic powinien wręcz buchać ze szkła owocami, jak jest słabo wyczuwalny to niestety jest stary lub był źle przechowywany. Daj mu trochę czasu, z wcześniejszych postów wynika, że fermentowałeś poprawnie (a to rzadkość przy pierwszym piwie, ja zaczynałem od szczocho-jabola), więc będzie dobrze. Gratuluję pierwszego piwa, wygląda bardzo dobrze.
×
×
  • Create New...