Jump to content
Ze względu na integrację z serwisem CDN, mogą nastąpić krótkie przerwy w dostępie do piwo.org ×

ogoun

Members
  • Content Count

    179
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

ogoun last won the day on October 28 2019

ogoun had the most liked content!

1 Follower

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    HEX
  • Rok założenia
    2018
  • Miasto
    Białystok

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A tego RISa czym fermentowałeś? Jeśli fermentowałeś drożdżami o niższym odfermentowaniu niż te US-05, które chcesz dodać i one Ci ruszą z butelkach choćby i 0,5°Blg to narobisz granatów. Ja bym nic nie dawał, powinno się nagazować z czasem, RISa i tak nie będziesz raczej spijał 2 tygodnie od rozlewu.
  2. warka #28 - American Amber Ale (Chochołek) 12°Blg 12 Blg / 4,7% ABV / 34 IBU warzenie: 26.01.2020 rozlew: 13.02.2020 Korekta pH: 2 ml kwasu mlekowego do zacieru + 1,5 ml do wysładzania Zasyp (10 litrów): Viking - pale ale 0,35 kg Viking - wiedeński 1,20 kg Viking - żytni 0,30 kg Viking - karmelowy jasny 0,15 kg Fawcett - red crystal 0,10 kg Kupiec - płatki owsiane 0,15 kg Zacieranie: 70-68°C - 60 min infuzja na lenia 78°C - 5 min mashout + garść łuski ryżowej Gotowanie: 60 min 50 min - 30g Challenger 0 min - 10g Mosaic, 10g Citra, 10g Columbus + hop stand 15 min 79-73°C Fermentacja: drożdże - FM54 Gorączka kalifornijska (resztki gęstwy po #26) gęstość nastawna - 12°Blg 10 litrów (po drobnej korekcie wodą z filtra) 08.02 (13 dni) - 3,4°Blg (odfermenotwanie 72,5%) - bez zlewania na cichą: 20g Mosaic Rozlew: 13.02.2020 (18 dni) - w butelki rozlane 9 litrów z dodatkiem 34g cukru trzcinowego Uwagi: Mocno naciągany styl. Tak naprawdę, to po prostu chciałem wyczyścić zamrażarkę z chmielu i zużyć pozostałości większości słodów. To ostatnie moje piwo w tym sezonie. Z powodu istotnych, wyczekiwanych zmian w moim życiu Browar Domowy HEX zawiesza działalność. Na pewno kiedyś wrócę do warzenia, może nawet z pomocnikiem. Trochę badylem dało przy rozlewie, może stary chmiel, a może przejdzie. 12.03.2020 (28 dni od rozlewu) - etykiety się odbarwiły w piwnicy, ale piwko zaskakująco udane.
  3. Stanowczo za długo, zwykle uwadnia się suchary na ok 15 minut przed zadaniem, czyli dopiero gdy brzeczka kończy się chłodzić. W tym czasie większość drożdży padła z głodu, więc potrzebowały czasu aby się namnożyć i zapewne stąd taki nadzwyczaj długi lag. Ale bez paniki, jeśli nie zalęgło się w tym czasie coś innego i drożdże podjęły fermentację, to jeszcze będzie z tego piwo, choć o niekoniecznie czystym profilu.
  4. Po kilku latach ważenia można oczekiwać, że sypnięcie słodów na czuja zapewni pożądaną gęstość brzeczki.
  5. Trudny temat. Rodzaj tytoniu. No właśnie nie wiem skąd miałyby się brać posmaki popielniczkowe, to raczej efekt spalania (w zasadzie czegokolwiek). Normalnie większość odmian tytoniu w ogóle nie ma takich aromatów, chyba żeby użyć Latakii śmierdziela albo żulowej mieszanki papierosowej. Virginia powinna dać aromat raczej taki stajenny, derkowy, nuty cedrowe. Perique zaś jest korzenno-ziemisty. Natomiast niezbyt atrakcyjny aromat kojarzony z papierosami to po prostu palony papier. Źródło tytoniu. Komercyjnie stosowany tytoń jest mocno zanieczyszczony różną chemią, w szczególności środkami grzybobójczymi. Idealnie więc byłoby użyć liści z uprawy ekologicznej, jakieś cygarowe fillery. Tylko skąd? I ile to kosztuje? I czy przy obecnym stanie prawnym jest to w ogóle legalne? Sposób ekstrakcji. Kilka lat temu przy wyrobie "naturalnych" liquidów epapierosowych stosowano zimną macerację. Suszony tytoń był wstępnie krótko moczony w mocnym alkoholu, celem wypłukania jakiegoś syfu (nie pamiętam), następnie macerowany w glikolu propylenowym dla ekstrakcji aromatu. Glikol jest nietoksyczny i rozpuszczalny w wodzie, co potencjalnie mogłoby umożliwić zastosowanie tej metody w piwie. O ile faktycznie możliwe było zaskakująco efektowne odtworzenie smaku cygara, o tyle do dziś nie wiadomo ile i jakich syfów mogło się przedostać. Nikotyna. Niebezpieczny temat, wymagana daleko idąca ostrożność. O ile poszczególne gatunki tytoniu mają określoną zawartość, to w domowych warunkach nie da się określić ile jej przejdzie do roztworu, a nawet niewielkie ilości mogą wywołać nieciekawe efekty typu podrażnienia jelitowe czy bóle głowy. Może łatwiej byłoby o jakiś substytut? W tym Maduro Stoucie, o którym wspomina @zasada autor stosuje po prostu płatki dębowe "medium french oak chips" na cichej.
  6. Wymienione związki to nie wszystko. Na aromat składa się mnóstwo innych substancji m.in tiole (istota chmieli pacyficznych) czy alkohole alifatyczne (linalol, cytronelol). Smaki i aromaty opisywane przez producentów również często mijają się z odczuciami pijących (jak dla mnie Puławski to ewidentna poziomka), ale to może wynikać tak z bełkotu marketingowego jak i uwarunkowań nosa wąchającego. Co człowiek, to opinia, ale klasyczny przestarzały podział na goryczkę/smak/aromat również nie jest poparty badaniami, a osobiste doświadczenia pokazują coś zupełnie przeciwnego. Smak po odcięciu bodźców aromatycznych jest bardzo ograniczony - czuć słodki, gorzki, słony, kwaśny i tyle. Dlatego podczas infekcji grypowej czy nawet zwykłego kataru słabo czujemy smak potraw, albo wszystko smakuje chemiczne w pomieszczeniu, w którym unosi się zapach farb i rozcieńczalników. Wrażenia smakowe są więc silnie zależne od wyczuwanych podczas spożycia aromatów (smakosze nazwali to aromatami retronosowymi). Stąd też, w przypadku typowo chmielowych piw, gdzie aromaty chmielowe mają grać pierszwe skrzypce, sypanie chmielu pomiędzy 60 a 5 minutą uważam za jego marnotrawstwo; znacznie więcej wniesie jeśli dodany zostanie na zimno lub podczas chłodzenia. Z tym ostatnim też jest psikus, bo whirpool jest kompletnie źle rozumiany (zakręcenie łygą w garze to nie whirpool) i w domowych warunkach w znakomitej większości przypadków nie ma zastosowania. W zamian, jeśli nie stosujemy wymiennika, a chłodzimy stopniowo całą objętość np. przy użyciu chłodnicy zanurzeniowej możemy zastosować hop stand, który pełni podobną funkcję i pozwala na znakomitą ekstrakcję aromatu. Wracając do wymienionych chmieli: Oktawia - albo trafiałem na słabe partie, albo mam niewrażliwy nos na ten chmiel i po za jabłkiem nic ciekawego nie czułem. Iunga - to wg mnie taki polski Chinook, tzn. super na goryczkę, ale ma też przyzwoity żywiczny aromat. Puławski - słodka poziomka, trochę landrynka, nie jakaś super intensywna, ale przyjemna, zdecydowanie na koniec gotowania, hop stand, na zimno.
  7. Ciastka korzenne z młótem Wyczytałem, że młóto browarniane jest bogate w białko i błonnik oraz witamin B1, B2, B4, B5, A i E. Pomyślałem, że w takim razie szkoda je wyrzucać i można spożytkować na coś smacznego i pożywnego. Sprawdziwszy kilka różnych przepisów oraz ich modyfikacje najczęściej stosuję luźną wariację na podstawie przepisu z opakowania przyprawy do ciasteczek korzennych Kamis. Przeciwwskazaniem do użycia młóta do ciastek jest zastosowanie w zasypie składników o twardej, upierdliwej łusce np. słodu gryczanego lub łuski ryżowej. Skład: mąka pszenna pełnoziarnista - 200g mąka pszenna biała - 100g cukier puder - 1 łyżka stołowa jajka - 2 szt. masło lub margaryna - 250g przyprawa korzenna - 1 opakowanie kakao - 1 łyżeczka do herbaty młóto - 2 szklanki opcjonalnie: stary suchy ekstrakt słodowy, skórka pomarańczy lub aromat waniliowy Przygotowanie: Młóto suszę w trakcie gotowania brzeczki w naczyniu żaroodpornym w piekarniku w 76-100°C z grzaniem góra-dół. Składniki sypkie: mąkę, cukier, przyprawy, kakao mieszam z grubsza. Dodaję żółtka jajek i pokrojone na mniejsze kawałki masło i ugniatam rękami na w miarę gładką masę. Stopniowo dodaję po garści młóta i ugniatam dalej aż będzie równomiernie rozprowadzone po objętości. Tak wygniecione ciasto ląduje w lodówce na 1,5h lub z lenistwa w zamrażalniku na 30-40 minut. Po schłodzeniu ciasto wałkuję na placek grubości 3-4 mm i wycinam szklanką ciastka, można do tego użyć foremek, a le to tylko na święta. Ciastka pieką się w 180°C przez ok 15 minut.
  8. warka #27 - American Brown Ale (Miedznik) 14°Blg 14 Blg / 5,9% ABV / 33 IBU warzenie: 19.01.2020 rozlew: 06.02.2020 Korekta pH: 1ml kwasu mlekowego do zacieru + 1ml do wysładzania Zasyp (11 litrów): Viking - pale ale 2,3kg Viking - wiedeński 0,2 kg Fawcett - brown 0,2 kg Fawcett - red crystal 0,1 kg Fawcett - pale chocolate 0,05 kg Zacieranie: 70-66°C - 60 min infuzja na lenia 78°C - 5 min mashout Gotowanie: 60 min 60 min - 10g Columbus 5 min - 10g Cascade 0 min - 20g Citra + hop stand 15 min 79-76°C Fermentacja: drożdże - FM54 Gorączka kalifornijska (gęstwa po #26) gęstość nastawna - 14°Blg 11,5 litra (po drobnej korekcie wodą z filtra) 1-4d 16-18°C, 5-7d 18-20°C 29.01 (10 dni) - 3,4°Blg (odfermentowanie 76,6%) 01.02 (13 dni) - bez zlewania na cichą: 10g Columbus, 10g Citra, 20g Cascade Rozlew: 06.02.2020 (18 dni) - w butelki rozlane 10,83 litra z dodatkiem 38g cukru trzcinowego Uwagi: Dobry czas: zasyp 9:50, drożdże zadane o 14:40. 14.03.2020 (37 dni od rozlewu) - znacznie lepsze piwo niż pierwsza wersja #22, barwa brązowa, ale jaśniejsza nie wpadająca w portera ani stouta, warstwy słodowa i chmielowa bardziej wyraziste, mniej zlewające się.
  9. @rs.juszczak, ale czujesz goryczkę czy taki roślinny gryzący posmak jakby liść trawy ugryźć? Jeśli ta druga opcja, to materiał roślinny z peletu (jak NEIPA, to pewnie srogo sypnąłeś na zimno) który na szczęście w znacznej mierze da się odfiltrować - cold crash + nylonowy worek, ewentualnie pończocha. Scott Janish pisał, że przy szczodrym i długim chmieleniu część tego posmaku jednakże w piwie zostaje.
  10. Jeśli dotyczy to tylko piw jasnych, a zacieranie i wysładzanie na kranówce, to może być też: https://www.piwo.org/forums/topic/28156-suchość-w-piwie
  11. No nie każde. Mi z pierwszego brewkita wyszedł cienki jabol-rozpuszczalnik, który zapewnił przyjemność picia na poziomie najtańszej puszki z dyskontu. Jak wielu początkujących spartoliłem fermentację po całości, bo oczywiście w instrukcji nie było ani słowa o temperaturach. Ważne jednak by porażkami się nie zrazić, a wyciągnąć wnioski.
  12. Zupełnie odwrotnie - porter będzie mniej palony i mniej wytrawny od stouta, bardziej zbalansowany. Zresztą stout historycznie był określany jako "stout porter", czyli coś jakby "mocny porter". Uwaga jednakże słuszna.
  13. 1. Uzyskasz mniej piwa, za to mocniejszego. 2. Prawdopodobnie wcale nie za dużo, a nawet jeśli to w nieznacznym stopniu, to nie szkodzi.
  14. warka #26 - Rye IPA (Bazyliszek) 15°Blg 15 Blg / 6,4% ABV / 60 IBU warzenie: 05.01.2020 rozlew: 28.01.2020 Korekta pH wody: 1ml kwasu mlekowego do zacieru + 0,5 ml do wysładzania Zasyp (11 litrów): Viking - pale ale 2,3 kg Viking - żytni 0,7 kg (20%) Viking - wiedeński 0,3 kg Viking - karmelowy jasny 30 0,1 kg Zacieranie: 67-64°C - 60 min 78°C - 5 min mashout + 2 garści łuski ryżowej Gotowanie: 60 min 60 min - 20g Columbus 0 min - 20g Nelson Sauvin, 10g Mosaic, 10g Sabro - hop stand 20 min w 79-73°C Fermentacja: drożdże - FM54 Gorączka kalifornijska (starter 0,7 l 24h) gęstość nastawna - 15°Blg 11,8 litra (po korekcie wodą z filtra) 1-5d 16,4-17,4°C, 5-7d 17-19°C 15.01.2020 (10 dni) 3,5°Blg (odfermentowanie 77,3%) 17.01.2020 (12 dni) - zlane na cichą 19.01.2020 (14 dni) - dodane: 30g Nelson Sauvin, 15g Mosaic, 15g Citra Rozlew: 28.01.2020 (23 dni) - w butelki rozlane 11 litrów z dodatkiem 38g cukru białego Uwagi: Powtórka warki #20 z wykorzystaniem chmielu, który akurat miałem w zamrażarce. Test nowej komory ze polistyrenu xps, która mieści się w mniejszej szafie. Styrodur cięty drutem oporowym kanthal 0,35 mm zasilanym z zapomnianego epapierosa vW (wiedziałem, że do czegoś się przyda). Poprzedniej skrzyni styropianowej musiałem się pozbyć z uwagi na przemeblowanie. W pierwszym tygodniu skrzynia sprawuje się elegancko i co ważne mało obsługowo - 1 litrowa butelka pet co 24h (!) zapewnia temperaturę w przedziale 16,4°C-17,4°C po rozpoczęciu fermentacji.
×
×
  • Create New...