Jump to content

ogoun

Members
  • Content Count

    83
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    HEX
  • Rok założenia
    2018

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Też się nie mogę przekonać właśnie do tych bananów, odstręcza mnie ich aromat. White IPA to własnie kiepski pomysł, bo przecież cała idea tego stylu opiera się o fermentację na drożdżach witbierowych. Cytując opis 21B: "Aromat: Umiarkowane owocowe estry – banan, cytrusy, może morela. Może mieć lekkie do umiarkowanych aromatów przyprawowych takich jak kolendra czy pieprz z dodatków oraz/lub drożdży belgijskich." American Wheat lub Wheat IPA zaś fermentowane mają być po amerykańsku, drożdżami o neutralnym profilu więc bananów ani goździków być w nich nie powinno.
  2. Jest jeszcze ... sonda żołądkowa, cenowo ok 1-2 zł/szt, można przyciąć na dowolną długość, a w rozmiarze CH18 pasuje na zwykłe strzykawki.
  3. Przede wszystkim przydałoby się trochę cierpliwości. Czwartego dnia raczej mało które piwo będzie pachniało pysznym piwkiem, zwykle zalatuje jakimiś produktami ubocznymi fermentacji, typu aldehyd czy coś tam. Najprawdopodobniej drożdże wcale jeszcze nie zakończyły pracy, bo z 13°Blg to 5°Blg to bardzo płytkie odfermentowanie. FM53 Voss Kveik, które powyżej polecają, to spoko drożdżaki. Lekka apka na nich wyszła zacna. Właśnie stoi sobie 4 i 5 warka na nich i powiem, że gdybyś je powąchał w czwartym dniu to na pewno lałbyś w kanał, bo piwa na nich wówczas pachną wszystkim tylko nie piwem: jajka, landrynki, brzoskwinie, pomarańczowa galaretka, a nawet wanilia. Mechanika samochodowego też oceniasz po tym jak pachnie przy pracy?
  4. To bardzo fajnie, że tak liczysz, ale to niczego nie dowodzi. Dodając do tego błąd pomiaru różnice mogą sięgać nawet 2 p.p. czyli równie dobrze można sobie oszacować "na oko". Jasne, że browar to nie apteka, ale też nie namiot cyrkowej wróżki i warząc bazujemy na jakiejś wiedzy z zakresu fizyki czy chemii, np. lubię czytać sobie zapiski doświadczonych piwowarów i oni nieraz dokonując np. zaawansowanych modyfikacji wody raczej robią to nie z własnego widzimisię tylko w oparciu o jakieś fakty. Grzebiąc po homebrewtalk.com dotarłem do publikacji: Dr. Michael Hall "Brew by the Numbers - Add up What's in Your Beer" (Zymurgy, summer 1995) http://www.homebrewersassociation.org/attachments/0000/2497/Math_in_Mash_SummerZym95.pdf gdzie autor twierdzi, że zawartość alkoholu wcale nie jest bezpośrednią proporcją różnicy ekstraktów. Jako bardziej dokładne podaje wzory: ABW = 76.08 * (OG – FG) / (1.775 – OG) ABV = ABW * (FG / 0.794), gdzie 0.794 to SG etanolu. Skąd dochodzimy do wymienionego w poprzednim poście wzoru: [BF2] ABV = (76.08 * (OG - FG) / (1.775 - OG)) * (FG / 0.794)
  5. Odgrzeję suchara, być może stan wiedzy się zmienił i/lub ustandaryzował. Wiki piwo.org podaje 2 wzory https://www.wiki.piwo.org/Obliczanie_zawartości_alkoholu_w_gotowym_piwie [W1] ABV = (BLG początkowe - BLG końcowe) / 1,938 [W2] ABV = OG - FG * 100% / 0,75 Brewer's Friens podaje 2 kolejne wzory https://www.brewersfriend.com/2011/06/16/alcohol-by-volume-calculator-updated/ [BF1] ABV = (og – fg) * 131.25 [BF2] ABV =(76.08 * (og-fg) / (1.775-og)) * (fg / 0.794) Do większości obliczeń i układania receptur używam Brewness, który najprawdopodobniej korzysta w wzoru [BF2]. Inny kalkulator, używany przeze mnie do obliczania cukru do refermentacji korzysta z podstawowej formuły [W1]. Różnice pomiędzy tymi kalkulatorami są nieraz dość drastyczne. Jak widać w poniższych przykładach różnice pomiędzy poszczególnymi wzorami rosną wraz z ekstraktem, a przy bardzo mocnych piwach nawet rzędu 1,2 p.p. i więcej, a więc rozstrzał znaczący. Który z tych wzorów jest bliższy wartościom rzeczywistym? Czy dokonano jakiejś praktycznej walidacji tych wzorów? Dokładny pomiar wiązałby się chyba z przedestylowaniem w warunkach laboratoryjnych, może ktoś tego dokonał? Wyobrażam sobie pracę dyplomową pt. "Marnowanie zacnych napitków w celu walidacji formuł matematycznych służących szacowaniu objętościowej zawartości alkoholu etylowego w napojach wyskokowych." 12°Blg (1,0484) -> 2°Blg (1,0078) [W1] ABV = 5,16% [W2] ABV = 5,41% [BF1] ABV = 5,33% [BF2] ABV = 5,39% 16°Blg (1,0654) -> 3,5°Blg (1,0137) [W1] ABV = 6,45% [W2] ABV = 6,87% [BF1] ABV = 6,79% [BF2] ABV = 7,08% 20°Blg (1,0830) -> 5°Blg (1,0197) [W1] ABV = 7,74% [W2] ABV = 8,44% [BF1] ABV = 8,31% [BF2] ABV = 8,94%
  6. warka #18 - Mandarina Wheat IPA (Zagacz) 15°Blg 15 Blg / 6,2 % ABV / 40 IBU planowana objętość: 22 l warzenie: 31.07.2019 rozlew: 21.08.2019 Korekcja pH wody: 2ml kwasu mlekowego do zacieru +1ml do wysładzania Zasyp: Viking - Pale ale 3,0 kg Viking/Bestmalz - pszeniczny 2,85 kg Viking - karmelowy jasny 30EBC 0,2 kg Zacieranie: 66-64°C - 45 min 72°C - 20 min 78°C - 5 min Gotowanie: 60 min 60 min - 40g Mandarina Bavaria 15 min - 25g Mandarina Bavaria 0 min - 70g Mandarina Bavaria - hop stand 20 minut w temp. 77°C Fermentacja: drożdże - FM53 Voss Kveik (3 łyżki stołowe zbitej gęstwy 3.gen.) gęstość nastawna - 15,0 Blg ~20,5 litra temperatura: dzień 1= 25°C 13.08.2019 - 4,0°Blg - zlanie na cichą 17.08.2019 - 4,0°Blg (odfermentowanie 74%), chmiel na cichą - 70g Mandarina Bavaria Rozlew: 21.08.2019 - 16,66 litra z dodatkiem 80g cukru trzcinowego Uwagi: Wysładzanie i wydajność - filtracja szła opornie, spadek zawartości cukrów wraz z kolejnymi krokami wysładzania znacznie niższy niż zazwyczaj. Wynikałoby z tego, że zacieranie przebiegło normalnie, a niska wydajność jest skutkiem słabszego wypłukiwania cukrów z młóta. Na przyszłość dla piw z większym udziałem pszenicy - a) zaopatrzyć się w łuskę ryżową lub b) założyć niższą wydajność Drożdże FM53 Voss Kveik - 3.generacja bardzo mocna, podobnie jak przy #17 bardzo szybki start w temp. pokojowej, po 5h od zadania już 2cm piany, a dnia następnego 5cm. Gęstwa chyba po #15, a więc ponad miesiąc w lodówce. Ogólnie muszę przyznać, że drożdże bardzo przyjemne w kwestii zbierania i użytkowania gęstwy: bardzo ładnie się rozwarstwia i zbija. Pomimo schłodzenia do ok 10°C na 3 dni przed rozlewem (bez żelatyny, bo pszenica) mnóstwo mułu przy rozlewie. Nie chciało mi się odfiltrowywać końcówki, więc zamiast ok 19 litrów wyszło tylko 16,66.
  7. Mały update, może komuś się przyda. Po wyrzuceniu reduktora osadu i zastąpieniu gumowej uszczelki oringiem silikonowym 10x4 (w razie czego łatwo dostępne) syfon znów działa bez zarzutu.
  8. Weź pod uwagę opcję pośrednią - warzenie z ekstraktów z ewentualnym częściowym zacieraniem (nie zawsze konieczne). W tym celu w zupełności wystarczy garnek 10l z marketu. Sklepy dla piwowarów domowych mają bogaty asortyment zestawów z ekstraktów z załączoną instrukcją krok po kroku. Tym sposobem nadal nie potrzebujesz sprzętu i miejsca koniecznego do zacierania, ale znacząco rozszerzasz możliwości i różnorodność stylów.
  9. @Ravage miodosytnik Ad.1. Ruszą, dwa tygodnie to naprawdę niedługo. Ad.2. Robię dokładnie tak jak piszesz, syrop z cukru zalanego wrzątkiem. Nie napowietrzy się zbytnio jeśli koniec wężyka będzie leżał spokojnie na dnie, ważne by nie chlapać i nie ruszać niepotrzebnie. Tu fajny kalkulator dla różnych cukrów i nawet ilości wody na syrop http://www.beer-calc.pl/ileDodacCukru Ad.4. Krążą legendy że są tacy co są w stanie wyczuć różnicę.
  10. To piwo z przepisu ma z grubsza 65-70 IBU, więc przy 16°Blg wyjdzie raczej gorzkie, co niekoniecznie musi się zgrać z owocami. Na pewno nie mango, w jakimś soczkowym NE na 20 IBU może się sprawdzić, ale piłem jakiś polski kraft gorzkie-mango i to było ohydne. Ewentualnie zastanowił bym się nad grejfrutem czy melonem albo lepiej drugą przystępniejszą warką.
  11. Nie znajdziesz takiej rozpiski z wielu powodów, m.in. różne współczynniki przewodzenia ciepła użytego styropianu, różna szczelność skrzyń, różna bezwładność układu, czy różna ilość energii wydzielanej przez fermentującą brzeczkę. Na szczęście bez większych problemów daje się zbić o te 10-12°C w stosunku do temperatury otoczenia, co wystarcza dla większości górniaków.
  12. Przed fermentacją brzeczki smakować nie ma po co, zawsze będzie gorzka i capić kaszą. Stout 560 IBU to musi być błąd, bo to jakiś kosmos, zważywszy że w opisie stylu dry stouta podają widełki 30-45 IBU. Z ekstraktów da się warzyć niezłe piwka. Ja do rozcieńczania lałem najtańszą z baniaków 5-6l (Primavera albo z biedry), bo ta tańsza jest zwykle niskozmineralizowana i nie ma posmaków typowych dla wód wysokozmineralizowanych. Tu masz wątek piwowara, który warzy właśnie z ekstraktów, może przydadzą Ci się jego spostrzeżenia w tym temacie. https://www.piwo.org/forums/topic/22630-browar-jan-cewicz-dziszak-z-ekstraktów/
  13. Tylko 3 piwka na nich robiłem i schodziły mi raczej typowo: z 13,2 go 4,2 (69,0%), z 12,8 do 3,6 (72,8%), z 24,7 do 7,0 (73,4%), czyli z tego co inni piszą to właśnie dość przeciętnie dla tych drożdży.
  14. Taka chyba specyfika tych drożdży, u mnie gęstwa po FM13 Irlandzkie Ciemności też wyglądała podobnie i nie bardzo chciała się rozwarstwiać, ani też jakoś szczególnie mocno zbijać. Mimo to ruszała w piwach normalnie, choć raczej spokojnie niż spektakularnie.
×
×
  • Create New...