Skocz do zawartości

Req8628

Members
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Taa... Tylko miej świadomość ile to sprzątania :-)
  2. Granat ręczny RG-42, no chyba że jakiś niecny piwowar też maczał w tym palce :-D
  3. Przy dekantacji do fermentatora z kranikiem wlałem syrop- 120 g cukru w 150 ml wody.
  4. Witam, miesiąc temu zabutelkowalem pierwsze piwo. Blg z 11 spadło do okolic zera, dziś rano poszedłem do piwnicy, zobaczyć, czy Bitter ładnie bulga, patrzę na fermentor, a na pokrywie pełno szkla, podłoga szafki- wszędzie pełno szkla. Winowajcą była jedną butelka, stojąca w skrzynce z już pustymi butelkami. Buteleczka postanowiła zamienić się w granat, przy okazji waląc szkłem po całej piwnicy i rozbijając 5 butelek z tej skrzynki. W drugiej skrzynce jeszcze 10 pełnych piwek z tej samej Warki. Wydaje mi się, że ten granat powstał z mojej winy. Była to ostatnia butelka z rozlewu. Nie wyszła cała, piwa w niej było nieco ponad poł, zakapslowalem ja i była niby przeznaczona do spróbowania po tygodniu, jak piwko się gazuje, później jednak jakoś ją omijałem i została sama w pierwszej skrzynce (dobrze, że nie stała przy pełnych). Widzę, że granat to dobre określenie bo musiało naprawdę solidnie pierdyląć. Proszę o wyprowadzenie mnie z błędu, ale wydaje mi się, strzeliła przez to, że zostało w niej dużo powietrza i piwo mogło oddać dużo CO2. Zastanawiam się, czy resztę szybko spijać, czy butelki rozlane zgodnie ze sztuką wytrzymają. Przy rejermentacji dodałem 120 g cukru na 40 butelek
  5. Dzięki za pomoc, wiem, że trochę wysoko, ale to już i tak lepiej niż poprzedbie, gdzie jak drożdże ruszyły z kopyta to chwilami temperatura szybowała pod 27 stopni, do następnego zamierzam już zmontować lodówkę że styropoanu, by mieć większą kontrolę nad temperaturą.
  6. Witam. Dziś zrobiłem piwko z brewkitu, konkretnie Coopers English Bitter. Drożdże zadane w temperaturze 22 stopni. Poprzednie piwo, fermentowane w domu w trakcie upałów, temperatura 26 stopni, wyszło pijalne, jednak czuć w nim estry. Teraz chcąc tego uniknąć po zadaniu drożdży przeniosłem piwo do piwnicy, gdzie panuje stała temperatura około 20-21 stopni. Planuje piwo zostawić dlużej na burzliwej i odpuścić cichą. Z uwagi na to, że w piwnicy, jak to w piwnicy warunki są dalekie od sterylnych na dekantację i rozlew piwo muszę przenieść spowrotem do mieszkania, 4 piętro bez windy. W tym czasie na pewno wzruszę warstwę osady z dna, stąd moje pytanie, czy po 2 tygodniach fermentacji burzliwej, piwo można przenieść do cieplejszego pomieszczenia, czy już po zakończeniu fermentacji taka zmiana temperatury może negatywnie wpłynąć na walory smakowe piwa ? Na jak długo zostawić je w mieszkaniu, żeby osad znów opadł na dno. Dzięki za pomoc
  7. Req8628

    Moje przemyślenia.

    Ciężko bedzie, ale faktycznie zaczekam :-)
  8. Req8628

    Moje przemyślenia.

    Moja pierwsza warka po 5 dniach burzliwej fermentacj. Prawie cały cukier zjedzony, balingometr sprawdzony w czystej wodzie i zaniża pomiar o 2 jednostki, więc z 11 odfermentowało do 2, czekam do piątku i robię rozlew, fajnie smakuje nawet ciepłe i bez gazu :-) Brewkit Finlandia Premium Lager
  9. właśnie poczytałem o jego wydajności i faktycznie wydaje się optymalnym rozwiązaniem. a czeka mnie mycie wielu butelek, niestety do czystych nie mam dostępu, a w tych które posiadam, niestety na dnie sporo pleśni, więc po dokładnym wyszorowaniu należało by je porządnie zdezynfekować.
  10. Nadwęglan sodu nie da rady?
  11. Witam, Moje pytanie może na wyrost, czytałem dużo na ten temat, ale ze zdrowiem nie ma co eksperymentować. Znalazłem takie coś na Allegro: http://allegro.pl/nadweglan-sodu-aktywny-tlen-pranie-czyszczenie-1kg-i6948491883.html ktoś używał do odkażania fermentora i butelek? Wydaje mi sie, że to takie budżetowe oxi, ale na chemii często spałem i nie chce popełnić głupiego błędu.
×