Jump to content

Pingwinho

Members
  • Content Count

    32
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Pingwinho last won the day on December 5 2018

Pingwinho had the most liked content!

About Pingwinho

  • Birthday October 17

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Pingwin
  • Rok założenia
    2017
  • Liczba warek
    11
  • Miasto
    Łódź

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zasadniczo tak, chociaż lubię żelatynę dawać na "dodatkowe" dni. Przy standardowym ekstrakcie 10-14 BLG Zazwyczaj robię 3 tygodnie cicha + burzliwa i potem dodatkowe 4-5 dni z żelatyną. Gdzieś wyczytałem, że żelatyna ściąga też drożdże, a chciałbym zostawić im odpowiedni czas na posprzątanie po fermentacji. Raz dodałem żelatynę faktycznie w dniu 11 fermentacji, butelkowałem w 14-tym - negatywnych skutków nie odczułem.
  2. Ja stosuję sposób trochę podebrany z tego forum, trochę podpatrzony na Brulosophy: Przygotowuję niecałą szklankę wody o temperaturze 65-70 st. C - najczęściej wlewam 2/3 wrzątku z czajnika, uzupełniam zimną wodą z butelki do uzyskania tej temperatury i wylewam ze szklanki nadmiar. Do tego leci płaska łyżeczka od herbaty zwykłej żelatyny spożywczej. Mieszam aż do rozpuszczenia - przy okazji temperatura roztworu spadnie do ok 50-55 st. - optymalnego dla żelatyny (tak czytałem, ale to może być bro science). To dolewam do fermentora z piwem po schłodzeniu do tych 4-5 stopni, albo ile się udało.
  3. Albo kolendrą albo osad na zimno (sprawdź czy widać go w ogrzanym piwie). Proponowałbym po cold crash (nie crush!) dodać żelatynę na 3-4 dni i potem ostrożnie wężykiem z góry do wiadra rozlewowego. Jeśli nie psuje smaku to nie ma co wylewać, ew. skontroluj raz na jakiś czas czy się nie przegazowuje.
  4. Stąd się bierze moja ogromna niechęć do wszelkiego rodzaju brew kitów (i pośrednio ekstraktów). Nie spotkałem się jeszcze z brew kitem, który miałby dolniaki w zestawie, bo producenci (dość słusznie imho) zakładają, że ktoś warząc z brew kitu robi to, bo jest początkujący, bo nie ma dużego gara itp. Tym samym na pewno nie będzie miał możliwości zapanowania nad dolniacową temperaturą fermentacji. WB-06 to by przecież był jakiś hefelager, niedościgniony oryginał Książęcego pszenicznego
  5. Ja chętnie się blonda napiję, zwłaszcza żeby pomóc w ocenie sytuacji. Jedyny problem jest taki, że moim największym osiągnięciem jest ukończenie dwóch kursów sensorycznych oraz dostanie się na kurs sędziego PSPD, który z uwagi na pandemię się nie odbył. Jeśli jesteś zainteresowany moim rzuceniem oka, to pisz na priv - podam dane do najbliższego paczkomatu, w rewanżu mogę podesłać witbiera, pale ale (niestety wyszło mało woltażowe i przez to wodniste) albo Irish Red Ale, które w weekend będę butelkował.
  6. Polecam blender ręczny - 1 minuta na średniowysokich obrotach i efekt ten sam, a roboty mniej (jedno wiadro mniej do sterylizacji i mycia, nie mówiąc o dźwiganiu).
  7. Kolego, przeczytaj na przyszłość setkę jeśli nie tysiąc podobnych tematów. Ot, chociażby temat rurka bulka/nie bulka jest pełne podobnych przygód. Zadawanie drożdży nie-kveikowych w 29 st. C to proszenie się o piwo rozpuszczalnikowe. Koniec fermentacji ustalisz tylko poprzez pomiar BLG 3/4 dni od siebie. Spławik Browinowy kupisz w zasadzie w każdej Castoramie czy Obi za 15 zł - bez tego do warzenia ani rusz. Zmierz BLG po 10 dniach od zadania drożdży i potem po kolejnych 4 dniach. Jeśli nie spada, można butelkować. Zasady 7+7 można stosować jak się wie z czego one wynikają, a ni
  8. Na przyszłość zapewnij dobre napowietrzenie brzeczki - ja od kilkunastu warek stosuję po prostu blender ręczny przez 1-2 minuty i jest o niebo lepiej niż jakbym miał to przelewać z wiadra do wiadra czy pluskać wężykiem z wysokości. Długi lag zwiększa ryzyko niepożądanych smaków i aromatów.
  9. A ja głupi myślałem, że to hobby i pochłania pieniądze.
  10. W jakim temacie bym nie zobaczył komentarza o bucowatym charakterze, to niechybnie jest on twojego autorstwa.
  11. Wszystkie źródła angielskie jakie znalazłem (Brulosophy, spikebrewing, homebrewtalk) dają żelatyną do scoldcrashowanego piwa (poniżej 10 st., najlepiej ok. 2-6), skąd masz inne info?
  12. Jak masz wolny sprzęt to zostaw z 2-3 tygodnie i spróbuj. Kto wie, może wyjdzie coś ciekawego? W kanał wylać zawsze zdążysz.
  13. Osady i piwo, które wchodzi pod zakrętkę kranika. Przykręć mocniej.
  14. No to Ci dopiero zagatka... Bo ja w ogóle nie wiem o czym ten post i o co chodzi. Słód Ci się zepsuł.
  15. Dorzuć zamrożoną butelkę po wodzie obok / pod fermentor w garnku i będziesz miał spokojnie 4-5 st. mniej niż temp. otoczenia. Butelka do wymiany średnio raz na 12h.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.