Jump to content

M.Aszek

Members
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Kruszyna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Piłeś to piwo? Czytałeś "metryczkę"?
  2. Nie robię z siebie męczennika, to większość z Was w takie buty mnie ubiera. Wyraźnie i z naciskiem od pierwszego postu podkreślam, że nie o mnie chodzi, a już na pewno o moje piwa. Zarzucacie mi, że się nie chce od innych uczyć, a ja to cały czas robię. Możecie mi wierzyć albo nie, ale od czwartku "bulka" w mojej piwnicy (jestem szczęściarzem, mam piwnicę poniemiecką w której latem temperatura jest w miarę stała i oscyluje pomiędzy 17 a 18 st.C) ala grodziskie, inspirowane przepisem między innymi anteksa. Zrobiłem może jak na dokonania niektórych tutaj niewiele, ale jeszcze raz podkreślam (ja
  3. Tak, tak, wiem, na pewno tam trafię. I będę siedział za stołem prezydialnym rozpamiętując jaki to ze mnie byłby wybitny piwowar, ale mi TWA rzuciło kłody pod nogi no i duda z kariery.
  4. Czemu wy wszyscy chcecie na siłę zrobić ze mnie męczennika? Gdybym napisał, że się piwem nie zajmuję i tylko je na ten przykład pijam, to o co bym był oskarżany (bo głupio by było o urażone ambicje)? Że krytykuję pewne zjawiska bo nie chce mi się warzyć i z nudów piszę o tym co widzę? Temat podjąłem ze względu, który wyraźnie opisałem (i nie będę się powtarzał), ale większość moich adwersarzy nie czyta chyba wszystkiego (bo się to tego w ogóle nie odnosi), ale za to chętnie robi ze mnie jakiegoś Don Kichota.
  5. No bez przesadyzmu. Nigdzie nie napisałem, że wszyscy znakomici piwowarzy to wytwory TWA. Do koleżanek i kolegów którzy są mistrzami odnoszę się zawsze z szacunkiem. Ktoś powie, ze kłamię, bo węszę spiski i kliki w konkursach, a to samo już deprecjonuje ludzi którzy są w te przedsięwzięcia zaangażowani, więc jednak nie szanuje ludzi. Może i ma racje, ale... moje wątpliwości skąd się przecież biorą i zadaje pytania, co zazwyczaj kończy się tylko jednym: umyj swoje wiadra.
  6. Bardzo mnie Twój post cieszy i szanuje go. Rzeczowo na temat, a nie personalne wycieczki do mojej osoby. Pozdrawiam. :-)
  7. Myślę że są pewne kręgi, dla których ładne piwowarskie CV jest rzeczą pożądaną. W browarach rzemieślniczych, restauracyjnych, kontraktowych warzą nie tylko właściciele. Potrzebni są najemnicy. I myślę sobie, że jak się takich ludzi zatrudnia to na podstawie jakiś osiągnięć i uznania "w branży". Czyż nie? Druga "kategorią" chętnych na takie laurki są ludzie już będący na szczeblu wyższym niż piwowarstwo domowe, ba, nawet często mający wykształcenie ukierunkowane na ten rodzaj działalności. Nie mam racji, że dużo piwowarów domowych to profesjonaliści, którzy z piwowarstwa żyją? Fajnie jest
  8. Myślenie nie boli. Myślenie ma kolosalną przyszłość. A merytorycznie: nigdzie nie napisałem, że ci wielokrotni (i w wielu kategoriach) uczestnicy KPD to źli piwowarzy. Zwróciłem tylko uwagę, że jest duże prawdopodobieństwo (graniczące z pewnością), że jest taka tendencja do, że jak to nazwałeś "staje się logiczną konsekwencją pewnych ogólnospołecznych zachowań" chęci zhermetyzowania środowiska do kręgów w których się obracamy, które dobrze znamy i w których się dobrze czujemy. I jak się takie koterie potworzą, to już czasami to spijanie sobie z dziobków wyrywa się spod kontroli i mamy ... taki
  9. Brzeczka natleniona, drożdże zadane, fermentacja ruszyła. Fajnie się czyta. Myślę, że Ameryki nie odkryłem- ona jest tam, gdzie zawsze była.
  10. Ludzie, czy wy czytacie to co napisałem? Czy jesteście w stanie uwierzyć, że to nie o mnie chodzi? Ciągle tylko personalne podchody z drwinami i dobrymi radami jak dla gówniarza z podstawówki. Napiszcie może, że na pewno nie ma takich konkursów, że serdeczni przyjaciele oceniają się nawzajem. Napiszcie mi, że nigdy nie zdarza się, że laureaci to sędziowie ocenieni przez sędziów, którzy innym razem są uczestnikami nagradzanymi przez tychże pierwszych. Napiszcie wreszcie, nigdy się nie zdarza, że organizatorzy konkursów oceniają, nagradzają swoich kolegów, którzy we wcześniejszych edycjach byli
  11. Najlepszą formą obrony jest atak. A jeszcze lepszą formą obrony jest atak personalny. Drwisz sobie z Tomasza, a to przecież nie jego osoba jest tu meritum sprawy, tak samo jak ja i moje piwne dokonania. Każdy, kto uważnie przeczytał mój post powinien zauważyć, że moja osoba jest w tym całym temacie najmniej ważna. Mi nie zależy na jak to określiłeś GCH, nie mam aspiracji do bycia autorytetem. Ale już o tym pisałem. Wracając do sprawy: chciałem poruszyć sprawę zjawiska, które według mnie w pewnych kręgach hierarchizuje piwną brać. Nie interesuje mnie by to zmieniać, ale uważam, że to
  12. Jestem tu nowy. Piwo lubię. Od jakiegoś czasu piwo robię, warze, jak zwał tak zwał. Nie uważam się za znawcę, nie twierdzę że jestem w dziedzinie piwowarstwa domowego jakimś autorytetem. Nim uwarzyłem pierwszą warkę z zacieraniem od momentu decyzji "tak, będę pił własne piwo" minęło ponad dwa lata. Przez te dwa lata uczyłem się, obserwowałem, próbowałem piw rzemieślniczych i innych i przy okazji "wyleczyłem się z picia piw koncernowych". Śledziłem jak wielu Kopyrę (choć nigdy nie kliknąłem mu suba), spędziłem przed ekranem setki godzin na różnych innych blogach, wideoblogach, .... Wszystko o p
  13. Witam. Widzę, że pomysł depozytu w ZG umarł śmiercią naturalną, więc nic nowego nie wniosę do tematu. Szkoda. Pozdrawiam! :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.