Jump to content

matiss

Members
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Kontakt

  • Imię
    matiss

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A wiadomo tak orientacyjnie kiedy można się spodziewać receptur zwycięskich piw? Chciałbym uwarzyć sour IPĘ i chętnie skorzystałbym ze sprawdzonych przepisów
  2. Ok to ma sens, ja to zrozumiałem tak, że należy zacier wysładzać do siedemnastu litrów, ale pewnie masz rację i chodzi o wysładzanie siedemnastoma litrami, dzięki
  3. Hej, kupiłem sobie zestaw do uwarzenia American wita na 25L warkę i coś mi się nie zgadza w dołączonej instrukcji: 1. Skleikować pszenicę w 5L wody 2. Do zacierania dolać 12L wody 3. Wysładzać do 17L Nie powinno być wysładzanie do 27? Wtedy mamy dwa litry zapasu na odparowanie, choć nie wiem czy nie za mało? A jeśli faktycznie należy wysłodzić do 17L to skąd wziąć brakujące 8? Zasyp: 3kg pilznenskiego 0,7kg pszenicznego 1kg niesłodowana pszenica 0,4kg owsiany
  4. Dzięki za pomoc. Jeszcze takie jedno pytanie, czy jak będę dzisiaj przelewać to może nachmielić od razu na zimno? Mógłbym rozsypać chmiel na dnie fermentora co może ułatwi jego odfiltrowanie przy rozlewie, plus chmiel jest antyseptyczny to może zadziała też pozytywnie na uniknięcie infekcji? Przy czym rozlew robiłbym dopiero w piątek/sobotę, bo wcześniej nie mam czasu, czy to nie będzie za długo?
  5. Poprzednie piwo warzyłem tylko z użyciem jednego fermentora i z niego też rozlewałem do butelek, przy czym to był brewkit, więc nie miałem problemu błota... Tutaj planowałem dokładnie w ten sam sposób, fermentor ma kranik więc nie wiem czemu miałby być problem? No nic wychodzi na to, że na kolejne warzenie muszę się wyposażyć w dodatkowy fermentor i pomyśleć jak inaczej przeprowadzić filtrację. Z tym już za wiele nie zrobię, ale tak jak piszesz zaryzykuję z przelaniem.
  6. Update po 3 tygodniach: Zrobiłem sobie pomiar BLG (stwierdziłem, że nie będę przelewać na cichą, bo nie mam na stanie drugiego fermentora, a nie chciałem ryzykować infekcji przelewając do gara i następnie z powrotem do fermentora). BLG na dzisiaj 4,5 (startowe było 19). Piwo pachnie świetnie i smakuje jeszcze lepiej (spora goryczka, wyczuwalny alkohol, ale przy takim BLG startowym można się było tego spodziewać), problem w tym, że w fermentorze zrobiło się sporo "błota"(?), sporo czyli 4 litry. Piwo jak wspomniałem smakuje bardzo dobrze pod warunkiem nalania bez tego osadu, po jego dolaniu niestety czuję jakieś drobinki, chyba za słabo odfiltrowałem młóto, czy może jest to coś innego? I teraz mam dylemat co dalej? Oryginalny plan miałem taki, aby jutro dokonać ponownego pomiaru BLG, żeby sprawdzić czy już nie spada (myślę, że po 3 tygodniach fermentacji już nic nie ruszy), jeśli nie to we wtorek/środę chmielenie na zimno i w piątek/sobotę rozlew. Zastanawiam się czy jednak nie spróbować przelać piwa do gara, usunąć tę sporą warstwę osadu, wyczyścić fermentor i wlać piwo z powrotem, obawiam się jednak dwóch rzeczy: 1. Natlenienia 2. Infekcji Co byście radzili zrobić? Zostawić tak jak jest i wtedy w butelkach będzie trochę błota, czy jednak lepiej się tego pozbyć przed rozlewem?
  7. @Robert87 Właśnie nie, bo wyczytałem gdzieś, że receptury są przygotowywane z zapasem czasowym i można ten krok pominąć, więc w swojej naiwności chciałem sobie ułatwić robotę, na następny raz będę wiedział. Dzięki za porady, widzę, że fermentacja ruszyła więc może coś z tego będzie
  8. Termometr cyfrowy do żywności coś podobnego do tego przy warzeniu z brewkitu się sprawdził, ale na pewno na kolejne warzenie muszę ogarnąć coś innego. Filtrator homemade, przerobiłem jeden fermentor na kadź fermentacyjną (podziurawiłem dno), chciałem kupić wężyk z oplotu ale fermentory z browamatora mają jakiś niestandardowy rozmiar gwintu w kraniku, będę musiał przemyśleć jak to usprawnić. Jako, że filtrator ma małą wydajność cały proces trochę trwał myślę, że z 40 minut. Schładzałem z użyciem chłodnicy zanurzeniowej, niestety poniżej 35 stopni już strasznie wolno schodziła temperatura więc cały proces trwał też ok 40 minut.
  9. Hej, uwarzyłem dzisiaj moje pierwsze piwo (Single hop ipa simcoe x2 zestaw z Browamatora) z zacieraniem i mam kilka wątpliwości. Wygląda na to, że podczas zacierania coś stało się z termometrem, o ile udało mi się bez problemów dojść do pierwszej przerwy (~64 stopnie), tak później termometr pokazywał kompletnie idiotyczne odczyty, temperatura pomimo trzymania go w miejscu potrafiła wzrosnąć w ciągu kilkunastu sekund o 20 stopni po czym spaść do początkowej wartości przez co miałem problem z wyczuciem momentu, w którym zacier osiągnął temperaturę 77 stopni kiedy powinienem zacząć filtrację. I teraz do rzeczy: 1. Piwo przy filtrowaniu było cały czas mętne, mimo że przepuściłem je kilkukrotnie przez kadź filtracyjną - zakładam że to nie problem? W instrukcji jest informacja, że powinno być klarowne, więc trochę mnie to martwi, z drugiej strony nie wszystkie piwa są przecież klarowne. 2. Brzeczki po gotowaniu wyszło mi ~17L (trochę mało) i balingomierz pokazał mi ekstrakt na poziomie 19 BLG - chyba trochę za dużo jak na ten zestaw? 3. Brzeczka z balingomierza miała w sobie białe drobinki, co to może być? Ścięte białka? Strzelam, że nie trafiłem przez termometr z temperaturą przy zacieraniu i coś poszło nie tak. Czy jest szansa że coś z tego będzie, czy wylać i nie tracić na to czasu?
  10. Cześć, to mój pierwszy post na forum. Mam dość proste pytanie, które pewnie juz się przewinęło, ale czytałem kilka wątków i nie jestem do końca pewien więc wolę zapytać. Warzę swoje pierwsze piwo z brewkitu (Finlandia winter ale z borwamatora), piwo robiłem w zeszłą sobotę, brzeczka nastawna miała 10 blg. Niestety z racji, że mieszkam w bloku i nie mam piwnicy to warunki do fermentacji nie były idealne, tzn w pomieszczeniu gdzie trzymam fermentor jest stała temperatura ok. 22 stopnie. Fermentacja ruszyła szybko bo już po ok 6h i po 3 dobach przestało intensywnie bulkać. Dzisiaj (5 doba od warzenia) na próbę zmierzyłem blg i wyszło mi 2. W instrukcji piszą, że można po 7 dniach przystąpić do butelkowania, myślałem żeby w sobotę zmierzyć raz jeszcze blg (7 doba od warzenia) i jeśli pozostałoby na tym samym poziomie (2blg) to butelkować. No i teraz moje wątpliwości: 1. Czy to aby na pewno dobry pomysł, czy lepiej niech sobie jeszcze postoi? Zastanawiam się czy ta temperatura w której przetrzymuje piwo nie wpłynie niekorzystnie jeśli zostawię je na kolejne dni. Dzisiejsza próbka była całkiem ok, nie było nieprzyjemnych aromatów itd. 2. Czy jeśli mam 2 blg to powinienem dodawać surowca do refermentacji czy też to powinno wystarczyć, a dodatkowy surowiec zwiększy ryzyko granatów?
×
×
  • Create New...